zanik pokarmu, upały, co robić?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 12:06
Potrzebuje pilnie pomocy, na początku tygodnia zauważyłam, że piersi robią sie coraz to bardziej miękkie, w środe zrobiły się kapcie... wczoraj i dzisiaj jest tak samo. Przystawiam synka (który skonczył 2 miesiące) bardzo często, pobudzam laktatorem i sa coraz większe kapcie. Mały jest głodny, ciagnie pierś, puszcza, łapie z powrotem, płacze... juz nie wiem , co robić. Do tego są gigantyczne upały, boje się, że mały się odwodni... Jasio dużo siusiał, robił 3,4 kupki dziennie, a od wczoraj coraz mniej siku i żadnej kupy... Prosże o pomoci wsparcie...
    • Gość: Ona Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.15, 12:23
      Laktacja sie ustabilozowala, mlode moze miec skok. Podajesz smoka badz butle?
      • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 15:13
        Ela.dzi masz racje, jakos kiedys kobiety dawały sobie radę i populacja rosła, więc natura zrobi swoje. Przeszło mi to przez myśl wczesniej, że nie było butelek, ale moja paranoja zwyciężała
    • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 12:37
      Laktacja się ustabilizowała i piersi nie będą już nabrzmiałe. Przystawiaj często.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 13:08
      Nie podaję butli, bo to podobno zatrzymuje laktację. Smoka mały dostaje jak bardzo marudzi, ale wtedy go wypluwa. A co to znaczy, że laktacja się ustabilizowała? Bo ja mam mniej pokarmu, a mały jest głodny. Czy to tak będzie już wyglądało?
      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 13:28
        To oznacza, że nie masz już nadprodukcji i mleko nie zbiera się w piersiach (nie masz mniej pokarmu) tylko tworzy na bieżąco podczas ssania, Na początku jest nadprodukcja, bo organizm nie wie ile i jak głodne dzieci ma do wykarmienia. Po pewnym czasie organizm stwierdza, że nie ma co tracić siły na zbędne produkowanie mleka, a jak dziecko ssie prawidłowo, to sobie wyssie swoje. To prosta zasada - jest popyt, jest podaż.

        Może to być też skok rozwojowy - dziecko chce więcej, mimo, że dotychczas ssało mniej i piersi w sekundę nie dostosują się do zwiększonego zapotrzebowania. Po prostu przystawiaj dziecko na żądanie, a w takie upały nawet częściej. Spędzajcie dużo czasu na karmieniu skóra do skóry. 2-3 dni i sytuacja się unormuje.

        Nie ma sensu stosowanie laktatora.
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 14:19
        A chcesz mieć forever kamienne cycki? Nope ;) To tak nie działa. To działa tak, że masz docelowo mieć piersi takie, jak przed ciążą, przed porodem, przed karmieniem, a mleko ma się wytwarzać szybko, na bieżąco, podczas ssania dziecka, a nie na zapas. Na zapas to sobie można drewna na zimę narąbać. Jak kobieta produkuje za dużo mleka, to organizm się męczy, to znaczy, że jest rozregulowany. Bo hormony, bo coś tam. Dziecko przez pierwsze tygodnie, przeważnie do 3 miesięcy, otrzymuje od Ciebie, od Twojej Natury, taki dar na dobry start - że zalewa go mleko. Bo dziecko ma szybko urosnąć i nabierać sił. A potem już organizm wyluzowuje i wraca do normy wysiłkowej sprzed ciąży. I tak ma być. Tylko częste przystawianie dziecka wytrenuje odpowiednio produkcję. Ćwiczenie czyni mistrza, cycków też to dotyczy ;)
        I normalne jest to, że maluchy chcą ssać co chwilę w upały po kilka łyków. I też się pocą, parują przez skórę, to mogą mniej sikać. Najważniejsze są przyrosty wagowe.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 13:09
      A czy pobudzać piersi laktatorem?
    • justaaaaa Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 13:31
      Ja też zauwazylam mniej pokarmu przez upały więc piję więcej i już jest ok.
      Piersi nie będą już takie przepełnione jak na początku. Mleko popłynie na bieżąco jak dziecko będzie ssało
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 13:56
      czyli to jest norma? Ta sytuacja wygląda w ten sposób, że jak małego przystawiam to może ze 2 minuty przełyka,a potem to już ssie i pustka... Ela.dzi piszesz o tworzeniu mleka na bieżąco, Janek ssie całą buzią i nadal nie słyszę przełykania aż po sporym czasie się denerwuje i szarpie :( ten pokarm się nie produkuje na bieżąco, frustracja sięga zenitu bo to 3 dzień...
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 14:22
        Nie filozuj. U miliardów kobiet przed Tobą się produkował, u Ciebie też. Tak bywa, kiedy jest skok rozwojowy. Dziecko ssie więcej, bo potrzebuje więcej, a produkcja jest na starym, za niskim do potrzeb poziomie. Kilka-kilkanaście dni i będzie ok.
        Dzieci się odrywają od piersi z najróżniejszych powodów, serio. W 3 miesiącu poprawia się wzrok. I teraz to się dopiero cyrki zaczną, jak każdy przelatujący paproch, każdy poruszony listek, firanka, rysa na ścianie - będą ciekawsze, niż jedzenie. Po prostu wyluzuj, to właśnie tak jest
        • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 14:32
          No lepiej bym tego nie ujęła :)

          Nie sugeruj się zachowaniem dziecka przy piersi. Jak Cię nie zalewa mleko, to nie usłyszysz przełyksnia albo młodzież dobrala się już do géstego mleka II fazy.

          Wszystko jest w porządku, daj Wam chwilę na oswojenie się. No i przystawiaj często :)
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 14:51
      fakt, spinam się tą sytuacja i powinnam się wyluzować. A jak radziłyście sobie z tym, żeby nie skusić się i nie podać butli. PaniZalewska trzymam za słowo,ze wszystko wróci do norm!:). Może laktator wtedy kiedy mały padnie i zaśnie ze zmęczenia, albo jak zaśnie na noc, wtedy nie ma częstej stymulacji laktacji, co myślicie?
      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 15:05
        Jeśli to ma sprawić, że wyluzujesz, to odciągaj :) aczkolwiek nie ma takiej potrzeby
        • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 15:08
          Po prostu zaufaj sobie i dziecku. Jak karmią kobiety w dżungli ? Przecież tam nie ma butelek. A w przeszłości ? Ludzkość by dawno wyginęła gdyby obecnym matkom przyszłoby żyć w czasach bez mm.
      • justaaaaa Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 15:47
        Ja miałam niedawno taki "świetny" pomysł żeby przejść na karmienie odciągniętym pokarmem i po jednym dniu składania laktatora rozkładania mycia i wyparzania miałam dość. Nie mówiąc już o zmarnowanym czasie na pompowanie i frustracji gdy nie uzbierała się porcja. Uwierz mi że łatwiej chodzić po pokoju z przyssanym dzieckiem niż komplikować sobie życie jak wyżej.
        Dasz radę ;)
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 08.08.15, 07:41
        Ale po co?
        Jak dziecko przyrasta na wadze?
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 15:10
      Już jestem bardziej wyluzowana, jak piszecie, że to minie. Z natury jestem niecierpliwa i stad pewnie ta frustracja, co z kolei nie pomaga, sama sobie generuje stres. Ale tez płacz malucha jest ciężki do przetrwania. Spróbuje nie wpadać w paranoje i nie sięgać po laktator...
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 15:52
      a takie pytanie jeszcze mam - dziewczyny w nocy tez ciągle malucha przystawialyście....? Janek na noc pada i spi z 4 -5h jak w dzień marudzi i wtedy srednio bo piersi nie sa pobudzane
      • jak-kania-dzdzu Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 16:03
        A jakie dziecko ma przyrosty, podaj wagę urodzeniową, spadkową i kolejne ważenia. Jak dziecko śpi, to niech śpi, piersi się mają dostosować do dziecka, a nie do laktatora. Jeśli dziecko jest karmione na żądanie, poprawnie ssie i dobrze przybiera, to się piersi nie 'pobudza', bo to bez sensu, pobudzać do produkcji i wypływu pokarmu ma niemowlak - wtedy piersi produkują tyle ile potrzebuje.
      • justaaaaa Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 16:08
        Dzieci są różne. Jedne jedzą w nocy co godzinę a inne przesypiają noc. Okresy też są różne. Ja mam teraz 3 pobudki a bywały i 4 natomiast w wieku 6 tygodni tylko dwie. Więc to wszystko może su Was zmienić. Karmić dodatkowo będziesz musiała gdy przyrosty będą słabe
      • mad_die Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 16:41
        Dostawiasz dziecko wtedy kiedy chce ssać. I czy to jest często czy nie - nie zaprzątasz tym sobie głowy.
        Ot dziecko chce ssać, to niech ssie.
        Jak marudne też podaj pierś, nie smoczka - wtedy zawsze masz pewność, że dostaje tyle piersi ile potrzebuje.
        Poza tym - jego waga Ci powie, czy dostaje tyle ile trzeba.
        Ja mam na stanie dziecię 10 tyg, z wagą urodzeniową 4150g a teraz kochaś waży już 7kg. Nie zastanawiam się kiedy ostatnio jadł, czy je 2 minuty czy 42 minuty. Rośnie jak szalony, więc to co zjada mu styka.
        Dziś na ten przykład jest upał, pogoda straszna, człek się poci siedząc i oddychając ;) więc co mój panicz postanowił? Przespać cały dzień ;) z mała przerwą na nieudany spacer, co mu się wcale nie dziwię ;) ale po spacerze? śpi już od godziny 12, z przerwami na jedzenie.
      • su.ri Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 12.08.15, 11:21
        Mój synek obecnie 6 m-cy ciągle w nocy je. Niestety, ale zawsze tak było, że zjada około 4-7 razy w ciągu nocy. Ale mnie to już obecnie nie przeszkadza. Na początku było ciężko się przystosować do ciągłego budzenia się w nocy, często nie mogłam potem usnąć i wiadomo, w dzień masakra, zmęczenie itp. Ale z czasem się po prostu przyzwyczaiłam. Dla mnie karmienie piersią jest teraz najważnijszą rzeczą na świecie. Uwielbiam to robić. Nie ma nic piękniejszego.
        Aco do zaniku mleka...Ja też to przchodziłam kilka razy. Też panikowałam przez kilka dni, ale jest tak jak dziewczyny piszą. Potem laktacja rusza pełną parą. Pozdrawiam.
    • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.15, 16:01
      Piersi maja byc miękkie - tak wyglada ustabilizowana laktacja. Przepełnione piersi to nadprodukcja.
      No i pokarm nie zanika. Dopoki dziecko ssie - pokarm sie produkuje. Czasem dziecko sie wścieka ze np leci za wolno - dziecko zmęczone etc.
      Nos, lulaj, przystawiaj i tyle :-)
      Najadanie poznajemy po tym jak dziecko przybiera nie po wyglądzie piersi.
      Smoczki sobie na razie daruj, lepiej zeby dziecko czesciej piers ssalo w upały.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 16:41
      Do poniedziałku Janek przybierał prawidłowo, bo byliśmy na kontroli u lekarza, waży 5,650. problemy z pokarmem pojawiły się od wtorku, wiec na ta chwilę nie wiem ile waży, nie mam wagi w domu, w środę mamy kolejną wizytę u lekarza to będzie ważony, z tym,że nie wiem, czy to nie za późno?
      • mika_p Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 07.08.15, 16:49
        Co sie dzieje niepokojacego, ze tak czesto biegacie do lekarza?
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.15, 17:01
      Janek miał miec szczepienie w pon, ale miał katarek i lekarz zdecydowala sie wstrzymac . w środe pewnie się uda, chociaż przy tych upałach wolałabym opóźnić
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 08.08.15, 07:45
        Piękna, 2 miesięczne dziecko ważysz najczęściej raz na tydzień, a w ogóle to raz na miesiąc/ przy szczepieniach. Jak dobrze przybierał przez te pierwsze 2 miesiące, to znaczy, że sobie poradzi. CHYBA! że dasz mu smoczka, zamiast piersi, wtedy być może szybko pożegnasz się z laktacją. Twój wybór
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.15, 21:29
      dziewczyny u mnie bez zmian... troche pokarmu jest przezroczystego a potem pusto, a maly dzisiaj po poludniem zastrajkowali po 5 min rzuca sie przy cycku i nie chce ssac, za chwile chce i znów sie rzuca...
      po przezroczystym pokarmie powinien byc ten "konkretny" - biały a u mnie brak. w ustabilizowanej laktacji pokarm wtplywa wolno?
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 09:08
        Kobieto, możesz go na oczy nie zobaczyć. Nie dlatego, że go nie ma, ale dlatego, że on nie chce Ci się pokazać ;D
        Wyluzuj w końcu i zważ za 2 tygodnie, nie wcześniej! Na wadze w przychodni!
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.15, 21:34
      wczesniej jak maly jadł to potem ulewał, czyli zjadał, a teraz w ogole nie ulewa.. może znowu panikuje,ale martwie sie, chciałabym zeby nie byl glodny
      • Gość: niuniek3 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.15, 21:53
        Tak pokarm tłusty wypływa wolniej. Czy ty aby wystarczająco dużo pijesz? Pamiętaj ze też tracisz więcej wody przez upał. A i dziecko może chcieć tylko pić a nie jesc. Czyli śpija to szybkie mleko i się wkurza ze musi się wysilać a tu gorąco. ..
        Moje dzieci poza jedną kanapką na śniadanie i małymi porcjami chlodniku jadły dziś tylko owoce i lody.
        Nie chciały nic więcej.
        Twoje dziecko też człowiek. .. może być też tak ze w tym tygodniu przybierze mniej przez te upały. A jeśli jeszcze nałożył się na to skok rozwojowy. ..
        Dawaj często pierś właśnie pod kątem picia. Pij sama.
        Chroń przed upałem- np kilka razy dziennie kąpiel w chłodnej wodzie. .
        Ale mamy super lato ; )
      • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 08.08.15, 22:01
        pewnie, ze panikujesz.
        Jesli dziecko sie nie najada, to rpzede wszystkim z powodu smoczka, bo on ogranicza czas spedzany przy piersi, To tak jakby ktos ci , zamiast obiadu, zaproponowal lusta lyzke do oblizywania z zaleceniem, zebys ja sobie pooblizywala przez kwadrans, jako sposob na zaspokojenie glodu.
        Szarpanie przy piersi tez najprawdopodobniej jest spowodowane znajomoscia ze smoczkiem.
        Wywal smoczka i proponuj dziecku piers, gdy tego chce. Rowniez do zasypiania i uspokajania, gdy sie wscieka.
        Wyglad piersi i pokarmu nie ma nic do rzeczy i o niczym nie swiadczy. Szukasz dziury w calym.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.15, 22:19
      staram sie duzo pic - np. 3-4 butle wody po 1,5l - chyba wystarczająco. czyli mozeliwe ejst to, zę wkurza siębo za wolno pokarm wyplywa, pierwszy pokarm - przezroczysty tez wolno płynie, moze faktycznie to te upały, zapowiadaja je do ok 20.08 - srednia perspektywa. jesli mam wrazenie ze konczy sie pokarm w jednej piersi to podawac od razu druga?
      Smoczka Janek niebardzo lubi, czasem jak w akcie desperacji mu podawałam to wypluwał, nie jest nauczony ssać smoka, spryciarz wie, że to nie cycek
      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 08.08.15, 22:44
        Pokarm się nie kończy, pokarm może wolniej wypływać i powodować nerwy konsumenta. To sygnał, żeby zmienić pierś. Ponadto w upały każdemu chce się pić, więc naprawdę czesto proponuj pierś.
      • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.9-3.cable.virginm.net 09.08.15, 00:24
        Pokarm sie nie konczy - zasada jest taka ze im bardziej oprozniona piers tym szybsza produkcja mleka i tym tlustszy pokarm leci. Wiec jak masz wrazenie ze dziecko sie odrywa bo 'nie leci' - ponos chwile i daj znow na ta sama piers i tak kilka razy zanim zaoferujesz druga piers.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 14:24
      czyli wychodzi na to - jesli pokarm przestaje leciec zeby malucha odstawic i za chwile przystawic do tej samej piersi? z tym ze u mnie jest tak, ze sie szybko nie napelnia... bo jest ogolny problem z iloscia pokarmu nadal.... byla peopozycja zmiany piersi jak nie leci z aktualnie oproznianej ..?
      • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 14:52
        wyprobuje obie opcje.
      • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 15:38
        o matko..a ona ciagle to samo..
        dostalas mnostwo odpowiedzi, przeczytaj je jeszcze raz!
        Na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest problem z iloscia pokarmu?
        Problem najprawdopodobniej tkwi w twojej glowie, nie w piersiach. Czyli mowiac wprost: szukasz problemu tam, gdzie go nie ma.
        O tym, czy dziecko sie najada, swiadcza WYLACZNIE przyrosty wagi. Pod warunkiem, ze dziecko jest wazone prawidlowo (zawsze na golasa, zadnych bodziakow czy pieluch, najlepiej na tej samej wadze i nie za czesto, w waszym przypadku nie czesciej, niz raz na 2 tygodnie, a nawet rzadziej).
        NIE INTERESUJE NAS wyglad, konsystencja piersi, czestosc domagania sie karmien, ilosc i wyglad odciaganego pokarmu.
        Oczywiscie wykluczamy czynniki, ktore ograniczaja dziecku cas spedzany przy piersi (smoczki, kciuk w buzi). Do ssania sluzy piers mamy.
        Howgh!
      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 16:49
        Sama dojdziesz do tego, zaufaj swojemu ciału. Kazda kobieta jest inna i ma też różne doswiadczenia z kp. Generalnie dobrze jest nie zmieniać zbyt szybko piersi, żeby dziecko dostało mleko II fazy, ale nikt Ci nie powie co do minuty ile to trwa, bo to zależy od danej pary matka-dziecko.

        Jak dziecko marudzi - odbij, ponoś, przystaw do tej samej piersi lub do drugiej, jak myślisz, że jest opróżniona.

        Po prostu zaufaj Waszej parze i karmcie się.

        • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 19:12
          w poprzednie upaly, jak pokarm "normalnie" płynął Janek zjadał, co 2,5 h nie ssał kciuka, nie szukał cyca, nie ciągnąl podczas jedzenia, byl zadowolony, stad tez moje pomysły, ze nie ma.
          wiem każda kobieta ma inaczej trzeba sie dograc
          • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 19:20
            dogranie wymaga pewnie chwile czasu, nie ma jednej recepty, Wasze rady pomagaja, to moje pierwsze maleństwo, więc jestem zielona w temacie, nie przypuszczałam, że karmienie piersią okaże się trudne, żadna z moich znajomych nie miała problemow.
            w poprzednie upały a nie ssał kciuka mały, nie szukał cyola, dzis ssie, puszcze cycola i bierze się za swojego kciuka - stad tez widac, że coś jest nie tak
            • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 19:27
              Zachowania dziecka nie maja znaczenia - nie oceniamy po nich niczego wspolnego z pokarmem.
              Licza sie tylko przyrosty i czy sika :)
              Piers nie ma sie napelniac - napelnia sie tylko jesli jest nadprodukcja. Piers ma byc miekka i sflaczala.
            • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 20:15
              Mam ochotę kogoś udusić.

              Jedyną stałość u dzieci to nieustanna zmiana. Z tygodnia na tydzień, czasem z dnia na dzień widać różnicę u dziecka. Nie analizuj zachowania dziecka przy piersi jako niedojadania. U nas przez pierwsze 4 miesiące każde karmienie to był nieustanny wrzask, wiercenie i jeden wielki cyrk na kółkach.

              Po prostu karm. To wszystko.

              Kobiety w dżungli nie mają dostępu do Neta i wychodzi im to na zdrowie.
              • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 20:42
                cczyli ela. dzi miałaś podobnie, może mnie to dziwi, bo zmiana jest o 360 stopnii stąd nie dowierzam, ale Was jest znaczna większość a nawet wszystkie, które piszecie, że wszystko jest ok! czuje się jakbym zbzikowała!
                • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 22:19
                  O 180 stopni ;)

                  Wbrew pozorom sporo mam na tym forum miało taki sam problem, tylko nikomu nie chcę się pisać n-ty raz, że to normalne zjawisko. Upierdliwe i męczące, ale do przeżycia. Powtórzę n-ty raz - liczą się tylko przyrosty, siku i kupa. Ba, nawet dzieci na butli przechodzą cyrki.

                  Przed Tobą jeszcze tyle faz, że za miesiąc możesz w ogóle o tym nie pamiętać.
                  • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 22:40
                    mhm, nasłuchałąm sie opowieści znajomych, które nie miały trudności i może założyłam, że będzie podobnie u mnie. Nie miały ZADNYCH problemow z karmieniem!ehh.... zaskakujące to wszystko!
                    • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 22:45
                      bo ty tez nie masz zadnych problemow, te, ktore masz, sama sobie generujesz.
                    • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 14:38
                      Bo to nie jest problem.

                      Po prostu karm jak najczęściej.
                    • Gość: niuniek3 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.15, 16:58
                      bo tak się mówi z perspektywy. ja uwazam ze z pierwszym dzieckiem nie mialam zadnych problemow. I pewnie nie raz tak powiedzialam. Ba jak teraz mam jakies z drugim to mówię - 'a Fi. to jadl', 'a F. to szybko mowil', 'a F. w tym wieku to to i tamto...' . Ale jak sie tak dobrze zastanowić to wcale tak nie było. Poprostu to były malutnie problemy (z dzisiejszej perspektywy, bo wtedy wcale nie). Dziecko zdrowe, pogodne i dzisiaj TAAAKIE duze i mądre - zawsze takie było :) Poprostu to zapominamy. Inaczej oceniamy.
                      A i kazdy ma inne podejscie. To co jest dla Ciebie problemem, moze dla koleżanki nie było. Mamy warunki atmosferyczne dość ekstremalne jak na Polskę i parę lat wstecz.
                      Jesli nie obserwujesz u dziecka innych niepokojących objawów. Jesli sika. To daj Wam jeszcze jakiś czas. I już.
                • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 09.08.15, 22:35
                  no bo zbzikowalas! Problem tkwi w twojej glowie, bo z dzieckiem i laktacja wszystko jest w porzadku!
                  proponuj piers, gdy dziecko okazuje chec ssania. Wyciagaj kciuka z dzioba i proponuj piers .Szarpie sie - podnies, utul, uspokoj i ponownie do piersi.
                  Opisujesz normalna sytuacje i sama sobie wyszukujesz problemy, ktorych nie ma.
                  Panika niepotrzebna. Histeria za malo pokarmu" niepotrzebna. Dokarmianie niepotrzebne.
                  Wszystko jest ok.
                  • 2mamabartka Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 13:34
                    Słuchajcie, ale coś musi być z tymi upałami może, bo ja miałam takie same odczucia przy tej pierwszej fali upałów, a na dodatek moje 2,5-miesięczne wtedy dziecię nie przybierało na wadze - oraz mało siusiało - mi się wydawało mleko znikło z dnia na dzień;
                    To moje drugie dziecko, przy pierwszym 10 dni walczylam o pokarm a potem radosnie karmilam 1,5 roku pod hasłem, ze pokarm jest w glowie i wszystko sie da - i sadzilam, ze teraz tez mnie nic nie zaskoczy, a tu taki zonk!
                    Teraz po dwoch tygodniach szalenstwa z laktatorem, budzenia małej co 3 godziny w nocy (ona juz by chetnie przespala cala) i karmienia ustawicznego w dzien zaczela przybierac i ilosci zjadane (oraz wydalane) sie poprawily (do 700ml; 1 litr byl przed kryzysem - a w najgorszym momencie bylo 400ml). Ale efekt jest taki, ze mleko jest nad ranem, do południa a potem mała wypija kilka łyków i "sucho" . A że zawsze leciało jak z szampana, to ona nie zwyczajna ssac intensywnie i zasypia przy piersi a odłożona natychmiast sie budzi. Pod wieczor jest juz bardzo glodna, zła, bo od poludnia albo i caly dzien nie spi (tyle, co przy piersi), no i siusia baardzo mało. Badania zrobione - dziecko zdrowe.
                    Czy to mozliwe, ze najada sie od.1.00 do 12.00 i po południu potrzebuje tylko picia?
                    Jak z tego wyjsc, bo sytuacja jest dla mnie i dla niej nienaturalna - z karmieniem na żądanie ma niewiele wspólnego? Boje sie, ze jak zejde z obecnych 12 karmien (niektore dłuugie) do karmienia na zadanie, to mleko jeszcze bardziej padnie.
                    Dodatkowo stresuje mnie fakt, ze maluch o zadnej butelce nie chce slyszec, chociaz proponowalam odciagniete mleko.
                    Jesli to jest jakis stan przejsciowy, przystosowawczy - ok, dam rade, ale na dluzsza mete nie moge tak karmic, bo dziecko glodne, a mnie to wylacza z zycia mojego starszego dziecka i mojego wlasnego takze. Długo to moze potrwac?
                    • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 14:36
                      Max kilka dni i wszystko się unormuje. Pija dużo wody, a laktator to nie dziecko, a poza tym ustabilizowała Ci się laktacja i może nie być już tak łatwo ściągać.

                      Po prostu karm jak najczęściej.
                      • 2mamabartka Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 14:42
                        dzięki :) może dam radę jeszcze kilka dni... ale to juz trwa ponad 2 tygodnie i nadal sa dni lepsze (sobota - nawet wieczorem pieluchy mokre) i gorsze - wczoraj - akurat w najwiekszy upal, kiedy mi zalezalo, zeby chociaż piła...
                        a ja pić juz wiecej nie moge... i tak latam do lazienki gorzej niz w ciazy...:)
                    • Gość: mruwa Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 193.181.154.* 10.08.15, 16:49
                      skad wiesz, ze 700ml/1000ml /400ml?
                      czy twoje piersi maja podzialke? ;-)
                      Moje nie maja i, choc z powodzeniem wykarmilam trojke, nie mam bladego pojecia, ile moje dzieci jadly na jedno posiedzenie, czy - jak czesto ssaly piers.
                      nie ma odmierzania ilosci pokarmu, nie ma odliczania czasu. jest prosta, intuicyjna zasada: dziuecko chce ssac- dostaje piers i ssie, ile chce. bez patrzenia na zegarek.
                      Sam fakt, ze masz takie liczby i statystyki swiadczy o tym, ze masz lekko zwichrowane podejscie do laktacji, z cyklu "szukam dziury w calym"
                      ;-)
                      • 2mamabartka Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 18:02
                        Wiem... ale juz takie mam - z ciekawosci lubie zmierzyc, zwazyc, lubie wiedziec... lubie sie potem postresowac, jak cos nie pod linijke; a czasem ta wiedza jest nawet pozyteczna; ale to temat na inne forum pt. silna potrzeba kontroli ;)
                        A tak serio, to control freak wlaczyl mi sie dopiero jak mała przestała sie budzic w nocy na karmienie po szczepieniu, w dzien pluła piersią a po tygodniu waga stanela i jak wyzej...Po prostu straciłam do niej zaufanie...
                        • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.15, 21:48
                          "silna potrzeba kontroli" znajomy mi temat, chyba też mnie to dotyczy! u mnie dziewczęta dzisiaj było lepiej! wczoraj padlam zmeczona psychicznie i fizycznie i było mi wszystko jedno, a w nocy sie poprawiło...jak obudziłam sie żeby mały postymulował troche piersi miał co jesć! i rano podobnie!
                          • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.15, 22:11
                            chyba uwierzyłąm, że bez sensu bzikowałam, też przeszła mi taka myśl - jak się nie uda to trudno - katastrofy nie będzie", jak tak dalej będzie to padniemy oboje! Dałam karmieniu piersią jakąś magiczną etykietę, że jest wyjątkowe jedyne, niepowtarzalne i najlepsze i trzeba karmić piersią - wczoraj mi było wszystko jedno - jakbym odpuściła - może to pomogło.
                          • Gość: mruwa Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 193.181.154.* 11.08.15, 10:33
                            No i widzisz, sama sobie odpowiedzialas na swoje wlasne pytanie.
                            To nie z laktacja jest problem, tylko z twoja percepcja rzeczywistosci ;-) czyli trzeba wlasciwie zaadresowac swoja uwage i zmiany wdrozyc tam, gdzie nalezy. Nie tyle skupiac sie na laktacji i stymulacji produkcji pokarmu, bo to nie sa zawody "kto wiecej", tylko na uspokojeniu swoich wlasnych skolatanych nerwow, odbudowaniu zaufania do siebie, swoich matczynych kompetencji i do swojego wlasnego dziecka.
                            A potem to juz z gorki :-)
                        • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 10.08.15, 22:41
                          > A tak serio, to control freak wlaczyl mi sie dopiero jak mała przestała sie bud
                          > zic w nocy na karmienie po szczepieniu, w dzien pluła piersią a po tygodniu wag
                          > a stanela i jak wyzej...Po prostu straciłam do niej zaufanie...

                          To odzyskaj - dziecko wie lepiej. Normalne ze po szczepieniach jest zastoj w przyrostach.
                          Pij normalnie, bez przesady, nie musisz hektolitrow pochlaniac.
    • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 14:24
      dzisiaj znowu jest powtorka z rozrywki.... nie plynie pokarm,... juz nic z tego nie rozumiem, wczoraj było lepiej... mały jadł, puszczał cycka, spał. tak jak wczesnoiej sytuacja z dnia na dzień się zmieniła, nie rozumiem o co chodz
      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 16:19
        Nie analizuj zachowania dziecka, bo nie dojdziesz o co mu chodzi. Przystawiaj często, a jak dziecko nie chce, to odczekaj jakiś czas.
        • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 16:35
          chodzi o to, że on chce jeść a tu nie leci mu, wczoraj pokarm płynął - normalnie - nie jak w nadprodukcji - jakby sytuacja się unormowała, a dzisiaj jak ręką odjął... nie leci, Jeszcze prawa pierś mnie zaczęła boleć i szczypać
          • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 18:28
            nadinterpretujesz zachowanie dziecka.
            Znajdz sobie inne zmartwienia, serio :-)
            dziecko wariuje? Stara mantra: podnies, utul, uspokoj, zaproponuj piers.
            Moze sie rozprasza bo za wiele fascynujacych rzeczy dzieje sie wokol. Moze pomoze karmienie w zaciemnionym pokoju. Moze po prostu odczuwa, ze matka swiruje ,a jaka akcja, taka reakcja..
            poloz sie w lozku , topless, z dzieckiem przy piersi. Wez sobie ksiazke albo obejrzyj film przy okazji. I nie wiaz zachowania dziecka z iloscia pokarmu. Nie ma szans, zeby pokarm sie skonczyl ot tak, nagle, z dnia na dzien.
            Na 100% jest tam, gdzie ma byc i jest go tyle, ile ma byc.
      • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.252.* 11.08.15, 17:42
        Ale skąd Ty wiesz ze nie leci? :-))
        Jedyne co wiesz to ze dziecko sie odrywa podczas ssania - a to w ogole nie ma nic wspólnego z tym czy leci czy nie :-))
        Napisz po prostu - dziecko odrywa sie podczas ssania - bo to widzisz. Nie ze pokarm nie leci :-)

        Patrz czy sika etc - ssie cokolwiek oprócz piersi? Smoczki etc?
        • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 20:51
          nie chce ssac smoczka, jak ssie piers to czasem puszcza i siega po kciuka, tez bez piersi - jak jej szuka - to ssie palca. caly czas jest przy cycku, za jednym posiedzeniem nawet do1,5 mu schodzi,jest caly czas przyssany, czesto zasypia przy cycku, podnoszę Janka to się budzi i "robi dziecioła"- czyli uderza w moja klatkę piersiowa buzka z dziubkiem... jak odkladam do łóżeczka płacze i wygina glowke do cycka. noszony na rekach szuka cycka. teraz to nie zeswirowalam - wczoraj piersi lekko pelniejsze, pil jak kiedys do 20 min 8 karmien, sam po zakonczeniu jedzenia puszczał cycka i bawił się albo zasypial. nie mam mozliwosci non stop lezec... czasem tez msze cos zjesc czy pojsc do wc. to karmienia beda teraz trwaly cale dnie i noce... tak sie nie da funkcjonowac
          • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 20:55
            aaa i nie przelyka
            • Gość: Mamalili Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.CNet.Gawex.PL 11.08.15, 21:47
              Moja córka z gorąca robi się małym freakiem- chce piersi ale jej za gorąco przy mnie i się odrywa. Pomogło kupienie klimatyzatora..
          • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 21:09
            Jesli nie chce ssac smoczka to znaczy ze probujesz mu go podac - w sytuacji gdzie dziecko moze miec problem ze ssaniem to nie pomoze.
            Przy takich upalach jak teraz dziecko ma prawo zachowywac sie roznie. Jestes samotna mama ze caly czas sama z dzieckiem jestes?
            Jak wygladaja pieluchy?
            • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 21:13
              a akcie desperacji chcialam mu dawac smoka aby go uspokoic, ale on ie chce spokoju tylko jedzenia, nie jestem samotna, mąż ma prace wyjazdową 4-5 dni w tyg, jak jest na miejscu to jest srednio ogarniety, kupa co 1,5 doby. przed ta sytuacja 3 razy dziennie kupa
              • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 22:34
                Pozwol dziecku po prostu zle sie czuc.. byc zmeczonym upalem. Czy swoje wlasne problemy czy partnera tez od razu uzalezniasz od ilosci jedzenia?
                Dziecko tez czlowiek - ma prawo sie wkurzac, wsciekac, wariowac przy piersi. Za kilka miesiecy przy pelnym talerzu bedzie cyrki odstawiac.
                Ma sikac - to najwazniejsze, siku ma byc jasnego koloru. Po 6 tygodniu kupy moga byc nawet raz na tydzien. Zawsze mozesz isc zwazyc dla pewnosci.
                Maz sie ogarnie jesli bedzie sie musial dzieckiem zajmowac w dni kiedy jest w domu :)
          • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 21:44
            Ta sytuacja nie będzie trwała wiecznie, ale naprawdę nie podchodź do tego, że nie ma mleka. To dziecko się zmienia, dojrzewa, rośnie i jego potrzeby też. Piersi to nie kran, że nagle wyprodukują litr więcej w ciągu minuty. Moje karmienia tak wyglądały przez 4 miesiące. Zwariować można było, wyjść gdziekolwiek i nakarmić w spokoju graniczyło z cudem. Ale minęło. Najważniejsze są przyrosty, zasilane pieluchy i kupa. Możesz pójść na ważenie, żeby upewnić się, że wszystko w porządku.

            Życzę cierpliwości.
          • mika_p Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 22:17
            > wczoraj piersi lekko pelniejsze, pil jak kiedys do 20 min 8 karmien, sam po zak
            > onczeniu jedzenia puszczał cycka i bawił się albo zasypial. nie mam mozliwosci
            > non stop lezec... czasem tez msze cos zjesc czy pojsc do wc.

            No to idź do wc czy zrób sobie kanapkę, najwyżej kilka minut się pozłości.

            Nie myśl o tym, co było kiedyś, bo masz maleńkie dziecko, dla którego każdy tydzień to znaczny procent życia. 1 tydzień u dwumiesięczniaka to jak rok u dziesięciolatka.
            A to, co bylo podczas poprzedniej fali upałów, to juz w ogole prehistoria.

            Sorry za wyrażenie, ale zafiksowalas się jak głupia na wyszukiwaniu problemów z karmieniem, laktacją, zamiast pomysleć po prostu, że upał jest męczący, sfrustrowana matka jest męcząca, katar utrudnia ssanie, infekcja psuje humor, i jest milion powodów do wkurzania się, bo zycie to w ogóle niełatwa sprawa. Dziewczyny od kilkudziesięciu postów tłumaczą ci, że masz pozwolić działac naturze i jak tylko nie będziesz przeszkadzać, to masz praktycznie 100% szans na powodzenie, a ty swoje: a to ssie za długo, a to próbujesz wcisnąć smoczek, a to znowu zachowuje się nie tak jak wczoraj. Dziecko to nie maszyna, żeby raz ją wyregulować.
            Weź się ogarnij i przestań szukać problemów w piersiach, tylko zaakceptuj wreszcie fakt, że masz maleńkie dziecko, ktore jest w okresie najintensywniejszych zmian, jakie kiedykolwiek bedzie przechodzić: gwałtownie rośnie, nabiera sprawności mięsni, intensywnie rozwija mu się mózg, pochłania bodźce jak gąbka, nawiązuje interakcje.
            Za miesiąc będzie sie najadać w 5 minut, za 4 miesiące jeść coś innego niż mleko, za pół roku zacznie się od ciebie oddalać poziomo, potem się spionizuje, za półtora roku zacznie mówić, potem odstawisz od piersi, a to tylko kilka najbardziej widocznych zmian. Teraz ma dwa miesiące i tylko potrzeby. A matka w tym wieku nie ma prawa oczekiwać, że cokolwiek od dziecka otrzyma. Nie ten etap.
            • mruwa9 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 11.08.15, 22:40
              Amen.
              • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 11.08.15, 22:57
                ok czaje,
                siku jest zółte normalne
                • 2mamabartka Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 12.08.15, 14:14
                  hej, dodam jeszcze od siebie - bo jestem prawie w takiej samej sytuacji, tyle, że widzę po prawie 3 tygodniach już wychodzę na prostą - chyba bez uszczerbku na zdrowiu (poza moim psychicznym ;))
                  Ja ci wierzę, że mleko nie płynie, a jak nie płynie, to się nie odtwarza i faktycznie może go być mniej (ale jest), i ja wiem czemu było tak u mnie i co pomogło:

                  1. produkcja mleka to jedno, a wypływ to drugie - ja w pierwszych dniach kryzysu (były upały, mleka mniej, ale jeszcze nie najgorszy dół) byłam tak zestresowana brakiem mleka po południu, że nawet jak było, to blokowałam sama sobie odruch oksytocynowy stresem - no i nie leciało i bylo jeszcze mniej; Niby mi to wszyscy mowili, ale ja przekonałam się dopiero, jak podczas karmienia w czymś się zaczytałam (zamiast czekac 15 minut na wypływ), aż tu nagle słysze chłeptanie :) I wiem, ze trudno sobie wytłumaczyc, zeby sie nie stresowac, nie umiem Ci tu wiele poradzic, ale mi przeszło na dobre, kiedy pogodziłam sie z opcją, ze być może nie bede karmić piersia...Zaczęłam nawet szukać zalet takiej ewentualności na pocieszenie, ale jeszcze mnie martwilo, ze mala butli nie toleruje, wiec jak?

                  2. cytat mojej pediatry, bardzo pro kp, na moj tekst, ze mala nie chce butelki a na pewno jest głodna - "nie ma takiej mozliwosci, zeby glodne dziecko nie zjadlo" - nie musi byc butelka, moze byc lyzeczka, strzykawka, sns, etc - chyba przestalam sie podswiadomie bac, ze dziecko "umrze z glodu" czy sie rozchoruje

                  3. no wlasnie - dziecko sie nie da zaglodzic, jesli jest zdrowe - moj control freak kazal mi zrobic badania i przekonalam sie, ze wszystko ok i z dzieckiem i ze mna - mozesz zaczac od badan moczu, nieinwazyjne, tanie i duzo potrafi powiedziec, potem ew. krew i jakieś inne - mi pomogło;

                  4. ja sie stresuje mniej, jak mam plan - wiem, co moge zrobic i co zrobie w nastepnej kolejnosci, zeby sobie pomoc - czyli po kolei eliminuj potencjalne przyczyny, pij herbatki, zacznij pracowac laktatorem, poloz sie z malym do lozka, etc - to juz musisz zdecydowac sama, wazne, zebys wierzyla, ze to najlepsze, co mozesz zrobic; Samo czekanie aż przejdzie i "wiara" że jest dobrze - w tym mądre rady z tego forum (bez ironii) - mi osobiscie nie pomagały

                  5. i na koniec ciekawostka - tu sie przydalo moje mierzenie i wazenie :) - otoz moja corka ma teraz 3mies. i tydzien - i zjada ok. 60% tego, co zjadala 4tyg temu przed kryzysem; w najgorszym momencie bylo 40%, i wtedy nie przybierala na wadze, ale jak ja zwazylam wczoraj, to na tych 60% (wypijanych w nocy i przed poludniem glownie) przybiera stabilnie nawet wiecej, niz wczesniej! Wiec naocznie przekonalam sie, ze ilosc mleka i brak kolacji nie przeklada sie na wage nawet u tego samego dziecka - mleko sie zmienia, dziecko sie zmienia, pogoda też - ba, pewnie po to byl ten caly kryzys?

                  Aha, u nas dziobanie piersi swiadczylo o tym, ze mala jest podenerwowana (nie zawsze głodna) - a wtedy nie zassie dobrze. Jesli powodem wkurzenia jest głód, to ja bym sprobowala łyżeczką dać trochę odciągniętego mleka, jesli inne uspokajanie nie dziala - w ten upal to u nas jakiekolwiek noszenie odpada, ew. w pozycji do ogladania swiata. A może się przegrzewa - możecie się kąpać w dzień, ale wystarczy też przetrzeć skórę pieluchą namoczoną ciepłą wodą - u nas działa cuda.

                  Ja mam nadal dni mleczne i bezmleczne - ale widzę trend wzrostowy i tego się trzymam :) I trzymam za Was kciuki.
                  • Gość: mgd Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.244.* 12.08.15, 16:40
                    dzięki za zrozumienie, karmienie nie za wszelką cenę - w chwilach zwątpienia tak właśnie myśle i być może wtedy robie się spokojniejsza i fakt - dziecko nie umrze z głodu, są inne mleka. potem się przygladam czy jest wszystko ok no i stad moze pojawia się kryzys, posiadanie planu daje poczucie panowania nad sytuacja, bezpieczeństwa - pomaga nie świrować. staram się panować nad sytuacja i tworzyc plany awaryje,
                    Też trzymam kciuki z Was!
    • Gość: KaCha Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.131.* 15.08.15, 04:20
      Ja też od około miesiąca mam problemy z karmieniem. Synek ma już prawie 5 miesięcy. Przez 3 miesiące miałam dużo pokarmu. Dziecko ładnie przybierało. Pił z piersi, ale czasem pił z butelki odciągnięte mleko (jak musiałam coś załatwić - mąż zostawał sam z dzieckiem i je karmił). Synek od 3 tyg życia zasypiał ze smoczkiem, bo nie wyobrażam sobie do dnia dzisiejszego, aby dziecko zasypiało przy piersi ( zasypia od 15min do pół godziny). Jak zrobiło się mega gorąco pokarmu mam wyraźnie mniej. Dziecko łapie za pierś, pociągnie chwilę , potem puszcza, odwraca głowę, krzyczy i kopie nogami. Zorientowałam się, że mimo tego, że często go przystawiam - pokarmu jest duzo mniej. Jak odciągam laktatorem po 2- 3 godzinach - mleka mam mniej o połowę. Aby dziecko się nie odwodniło ściągam kontrolnie co jakiś czas i stymuluje do produkcji stosując metodę 3-5-7. Po 2-3 dniach jest poprawa. Mleka jest więcej. Moim zdaniem niemożna powiedzieć, że mleka zawsze starcza, o to delikatna sprawa i u każdego może być inaczej. Czasem chwilowy stres, przemęczenie, nieregularne picie, czy też zaburzenia hormonalne mogą wpłynąć negatywnie na laktację. Jednak metoda 3-5-7 u mnie zawsze po jakimś czasie działa. Niepokoi mnie tez fakt, że dziecko robi dużo rzadziej kupy niż kiedyś. Odkąd trwają upały - załatwia się co 5-7 dni. Teraz pobija rekord. dziś mija 9ty dzień bez kupy. Uważam że to też ma związek ze zmniejszoną ilością produkowanego mleka. Jednak nie poddaję się i walczę, choć bywa na prawde ciężko. Życzę Ci również wytrwałości i powodzenia.
      • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.251.* 15.08.15, 08:49
        Kolejna ocena po tym jakie wrazenie ma matka i jak zachowuje sie dziecko.
        Przyrosty wagowe i jeszcze raz przyrosty. Plus moczenie pieluch.

        Pierwsze 3 mce jest nadprodukcja - stad przepełnione piersi.
        A smoczek oczywiscie moze byc kolejnym winowajcom.

        Nie jest wiecej mleka - mleka jest tyle ile dziecko bedzie chciało wyssać :-)) Podkręciłas laktacje laktatorem wyłącznie dla siebie i tyle :-)
        Piersi maja byc miękkie, sflaczale wręcz i tyle.
        W momencie jesli podkrecasz laktacje - robi sie pokarmu za duzo i zbiera sie w piersi, robią sie przepełnione - po czym dostaja sygnał ze sa przepełnione wiec zaczynaja produkowac mniej. Wiec tak naprawde efekt odwrotny :-) Piersi produkują na bieżąco - kiedy dziecko ssie. Nie maja zbierać pokarmu miedzy karmieniami.

        Co do tego ze mleka moze byc za mało i ze to delikatna sprawa :-))) Rece opadają. To nie jest delikatna sprawa - inaczej ludzkość by dawno wyginela. Jesli dziecko ssie na zadanie (Twoje raczej nie bo sa smoczki), matka nie jest wygłodzona - dziecko swoje wyssie.

        Zamiast walczyć - po prostu zważ dziecko, zobacz jak przybiera, karm czesciej i odstaw laktator i smoczek bo takie ocenianie po tym ile odciagasz jest totalnie bez sensu.
        • Gość: KaCha Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.08.15, 18:58
          Mały wazy ok, choć tygodniowe wyniki maja spore rozbieżności. Ostatnio miał krew w pieluszce i pediatra powiedziała zeby dopajac woda. Aby tego uniknąć przystawialam często do piersi, ale on się wscieka, kopie, drapie, odwraca głowę itp. Z butli pije spokojniej. Probowalam bez laktatora, ale po kilku dniach szarpaniny i krzykow spasowalam. Uruchomilam laktator a tam dosłownie parę kropel... Myślę czy faktycznie nie zrezygnować ze smoczka, tylko zastanawiające jest ze przez 4 miesiące ssal smoka i ładnie pil z piersi. Dlatego ten deficyt pokarmu skojarzylam z upalami. A odstawienie od smoczka, to dopiero będzie haja ;) pozdrawiam wszystkie przemadrzale mamuski, którym KP przychodzi łatwiej.
          • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 15.08.15, 19:12
            KaCha - normalne bo w pierwszych miesiacach wiekszosc mam ma nadprodukcje - jak sie stopniowo konczy, w miare jak Twoj organizm zaczyna jarzyc ile dziecko naprawde wyciaga z piersi - laktacja sie dostosowuje do tego. Pamietaj ze to nie jest w interesie Twojego organizmu aby marnowac kalorie - nasz organizm to super hiper pracujacy zespol :) Jak widzi ze sie pokarm zbiera miedzy karmieniami i piersi sie przepelniaja - wlacza sie hormon ktory mowi 'stop' - produkujemy za duzo, marnujemy cenne kalorie! I sie wtedy produkcja zwalnia i zmniejsza.
            A jesli dziecko ssie czesto, nie ma sie co magazynowac, i jak sie piers oprozni to wtedy piersi dostaja sygnal aby produkcje wzmagac.
            To co Ty widzisz - nie ma nic wspolnego z zadnymi deficytami.
            Jedynie dziecko wie ile, co i jak - jesli ma nieograniczony dostep do piersi, ssie - piers jest oprozniana - bedzie produkowac mleko.
            Smoczek wlasnie dlatego zwykle zaczyna doskwierac konsekwencjami po tym jak konczy sie nadprodukcja, bo jak byla nadprodukcja to dziecko sie meczyc zbytnio nie musialo.A teraz musi - jesli ma problem ze ssaniem, to moze sie bardziej meczyc aby sie najesc.
            Nie pisalas ze dodatkowo z butli pije.. oczywiscie ze pije 'spokojniej' bo samo mu leci - ssanie piersi to trudniejsza praca, pracuje wiecej miesni (wazne).
            Odstaw wszelkie butelki, smoczki, przystawiaj czesto - i po pieluszkach bedziesz widziala ze sika i pije - jesli sie martwisz. Po wadze bedziesz widziala czy sie najada.
          • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 15.08.15, 20:33
            Chyba czuję się pozdrowiona, senkju! :D
            A tak serio - nawet nie wiesz przez jakie męki przechodziłam z każdym dzieckiem podczas karmień. Więc nie oceniaj. Ja Twoje postępowanie / wiedzę o kp oceniłam po tym, co napisałaś. A napisałaś niestety bzdury. Podpisuję się obama ręcami pod Yumemi. Nadprodukcja się kończy, dziecku wychodzi problem ze ssaniem, bo teraz się musi namęczyć przy piersi. Jak odstawisz wszelkie przeszkadzacze, po kilkunastu dniach powinno być lepiej. W 2 kwartale to jeszcze dziecko ma dobry wzrok już, więc się może mega łatwo rozpraszać, irytować, że matka przyczepiona do piersi zasłania cały świat :P U mnie takie cyrki z karmieniem wyłącznie na śpiocha (poprzedzone np 10-15 minutami usypiania z rykiem na całe osiedle) trwało u starszej ze 3 miesiące, u młodszego ze 2. I też mieliśmy krew w kupie, alergie, AZSy, ja na diecie przez rok. Wybacz mój ton, ale po takich atrakcjach to już po prostu mało co mnie rusza ;)
            • Gość: KaCha Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.131.* 15.08.15, 22:21
              A mam jeszcze pare pytań: jak poznajecie że dzieci chcą mleka? Mój zjada non stop łapki, za cyckiem nie zagląda, a ja nie chce czekać aż będzie płakał, bo często już jest tak wściekły, że wogle nie chce złapać za pierś. Druga rzecz: mówi się, że dziecko powinno moczyć 6 pieluch dziennie. Mój moczy, ale są bardzo mało zasiusiane. I jeszcze z tymi kupami - zdarzało się wam, że dziecko się tak rzadko wypróżniało? (Mija 10ty dzień bez kupy). Czytałam sporo o trawieniu bezresztkowym, ale im dłużej to trwa tym widzę że mały jest bardziej rozdrażniony, puszcza śmierdzące bąki przy których ryczy w niebo głosy, i strasznie się rzuca przy karmieniu. Robiłam mu badanie moczu, morfologię, a nawet USG brzucha i wszystko jest ok. Pediatra zaleciła wprowadzić posiłki stałe, że niby mogą pomóc w wypróżnianiu się, postanowiłam jednak wstrzymać się jeszcze do 6go miesiąca, tym bardziej, że mały miał do 3 miesiąca kolki i nie chce ryzykować, żeby go brzuch nie bolał...Jakoś nie mam zaufania do lekarzy z mojej przychodni...
              • Gość: niuniek3 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.15, 22:39
                Więcej i częściej pierś
                Będzie kupa. A pierwsze posiłki stałe to raczej zapierają a nie odwrotnie. ..
              • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.251.* 16.08.15, 00:26
                Dokładnie - czesciej piers.
                Kupy mogą byc co 7-10 dni, jesli nie sa to bobki to znaczy ze zatwardzenia nie ma. Ważne zeby dziecko moczylo pieluszki - częste karmienia to podstawa.
                Lapki do buzi to normalny etap rozwojowy - ale podawaj czesciej piers, szczególnie ze upały.
                Obserwuj pieluchy, jak sika.
                Jakie sa przybory wagowe od narodzin?
                • Gość: KaCha Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.131.* 16.08.15, 07:40
                  Waga urodzeniowa 2.950kg
                  Przy wypisie 2.740kg
                  Po 7 dniach 2.855kg
                  Po 2 tyg 3.280kg
                  Po 1 miesiącu 4.130kg
                  Po 2 miesiącu 5.500kg
                  Po 3 miesiącu 6.270kg
                  Po 4 miesiącu i 1 tygodniu 7.33kg
                  Jutro kończy 5 miesięcy i ma ok. 7.600kg ale mam zepsutą wagę poza tym ma dużo kupy... Może przejdę się do przychodni zważyć.
                  Dziś w nocy karmiłam go 2 razy, ostatnie karmienie o 3:30. Potem nie chciał, tylko darł się przy przystawianiu. Teraz poszedł z tatą na spacer głodny. Wiem że chodzi mu o butelkę ze ściągniętym mleczkiem, ale uparłam się, że nie dostanie. Zobaczymy kto się złamie pierwszy :)
                  Ogólnie ciężko mi go przystawiać, bo nie jest typem przytulaska co lubi głaskanie, tulenie i cycunia. Na rękach to tylko w pozycji pionowej lubi jak się go nosi. Jak go przystawiam to wygina się w łuk i wrzeszczy praktycznie w każdej pozycji. W nocy się wtedy rozbudza i drze na całą chatę...


                  • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 10:38
                    Klawy egzemplarz, nie ma co ;)
                    U mnie np brak wypróżnień był spowodowany bardzo dużą asymetrią napięcia mięśni brzucha do grzbietu (doszłam do takiego wniosku po młodszym). I były straszne bóle, darcia się i oboje nie chcieli piersi, jak wylot, za przeproszeniem, był zatkany. Ja chromolę teorie w stylu "więcej piersi", bo moi się darli, że głodni, ale jeść nie jedli, bo zatkani. Spróbuj odetkać delikwenta i zobacz, czy z luźnym brzuchem zje. Albo czopkiem, albo jak nie pomoże to kupcie Windii w aptece. Masaż brzucha + rurka w tyłek i wszystko elegancko wychodzi. I nie ma czegoś takiego, że się przyzwyczai i do końca życia nie będzie sam kup robił :P Chyba z 1 promil dorosłych może mieć coś takiego. Jak organizm dziecka sobie nie radzi, to warto mu pomóc, wieki to trwać nie będzie. Jak zacznie pełzać, to i mięśnie brzucha się poprawią i perystaltyka
                    • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.251.* 16.08.15, 10:51
                      Pani Zalewska - zwykle sie zgadzam - ale nietyn razem :-))
                      Na pewno bym sobie darowała inwazyjne metody typu czopki a juz na pewno nie rurki...
                      To sa metody niefajne dla kogokolwiek i czopki stosuje sie wyłącznie w określonych sytuacjach z polecenia lekarza. Rurek sie nie stosuje.
                      Wszysko co pobudza układ pokarmowy do działania - a najlepiej robi to ssanie.
                      A jesli kupa jest miękka a dziecko przybiera ok to sie nic nie robi bo po co.

                      I oczywiscie ze jest cos takiego ze sie przyzwyczaić moze.

                      Przybory ok, staraj sie zeby karmic zanim dziecko zglodnieje.
                      I idz zważ.
                      • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 12:17
                        A ja z kolei zgodzę się z PZ. Mam podobne spostrzeżenia odnośnie bólu brzucha, tylko syn nie chciał piersi jak niegłodny. Więc dostał to coś na S. Rurek nie miałam potrzeby stosować, bo pomagał Delicol i Espumisan, ale znam dziecko, dla którego to była jedyna ulga po kilku godzinach darcia. U nas też nie obyło się bez tego raz, jeszcze w szpitalu.
                      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 13:21
                        Wiem Yumemi, wiem, że się nie zgadzamy :D
                        Jakby moje dzieci chciały jeść, chciały ssać, podczas bycia zatkanym, to by nie było problemu. A tak problem był. I wierz mi, że próbowałam wszystkich nieinwazyjnych metod przy obojgu dzieciach ZANIM sięgnęłam po czopki i rurki.
                        Ale czopki glicerynowe z przepisu lekarza? R U kiddin' me? Windii jest bez recepty, więc też nie wiem o co kaman, że się nie stosuje. Teoria sobie a życie sobie, nie pierwszy raz zresztą.

                        Ilu znasz dorosłych przyzwyczajonych do rurki w tyłku, bo bez tego ani rusz? Moja mama mając tysiące pacjentów w swojej karierze spotkała JEDNEGO chłopaka, który miał wady anatomiczne odbytu i czego tam jeszcze i przez to srał raz na tydzień w objętości wiadra. Moje dzieci same robiły kupy w wieku 5 miesięcy dopiero. Nie robiłabym tego, gdyby to nie było absolutnie konieczne, wierz mi
                        • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.251.* 16.08.15, 15:03
                          PZ- ale z czym był problem i czemu chciałas ingerowac?

                          Rurki i czopki to zauważyłam mocno wschodnio-europejska metoda. Tutaj w UK na dzieciach sie takich nie stosuje - zbyt inwazyjne, duzo lepiej podac cos doustnie dziecku jesli ma autentyczne zatwardzenia, i eliminować przyczyny.
                          Rurkami łatwo o mikrouszkodzenia etc.
                          Ja bym nie chciała aby na mnie ktos takie metody stosował.
                          • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 16:16
                            Długa historia. Zanik umiejętności samodzielnego robienia kupy, u starszej po miesiącu, u młodszego po tygodniu. Nie robili sami aż osiągnęli ok 5,5 miesiąca. Żadne masaże, sraże, ciepłe okłady, noszenie w chuście, kładzenie na brzuchu - nie pomagały. I żadne Delicole i Espumisany of kors też. Co więcej - skonstatowałam dopiero niedawno, że to właśnie namiętne "takie_niesamowicie_zdrowe_dla_rozwoju_dzieci" kładzenie na brzuchu było przyczyną nierobienia kup. Przestali dokładnie wtedy, kiedy zaczęłam ich kłaść an brzuchy. Oboje to bardzo lubili więc natenczas nie widziałam problemu. Rozwijali mięśnie grzbietu, karku, rąk - kosztem mięśni brzucha, pewnie i tak słabych (to chyba rodzinne, teściowa i mąż mają problemy brzuszne, refluksy itp).

                            Aha, oczywiście akcje typu ryk przez pół dnia i odmowa ssania. Miesięczne dziecko. Ja 3-latce nie bardzo ufam w kwestii głodu i pełnego pęcherza (wielokrotnie mówi coś przeciwnego do stanu faktycznego), więc z takim maluchem to już w ogóle. Więc nijak to się miało do tego, że ssanie pobudza perystaltykę jelit itp itd, bo oni NIE CHCIELI ssać, dopóki byli zatkani u wylotu. Po prostu więcej w trzewiach nie byli w stanie zmieścić. Odetkałam czopkiem / rurką i od razu inne dziecko. Szamało na potęgę, spokojne, szczęśliwe, bawi się, brzuch nie boli, pełnia szczęścia. Więc co miałam podać doustnie, skoro moje dzieci NIC nie przyjmowały? Przyczyna oczywiście rozwiązała się sama - wraz z pełzaniem i uruchomieniem nóg w minimalnym stopniu. Ale na to wpadłam, jak pisałam, dopiero niedawno.

                            Z chceniem to nie ma nic wspólnego. Zamiast kombinować pół dnia jak dziecko zwija się z bólu, a kolejne metody nie przynoszą rezultatu - działałam szybko i skutecznie, z ulgą dla wszystkich. Windii to nie kolec od cyrkla, tylko miękka rurka wyoblona na końcu, z kołnierzem który powstrzymuje przed wsadzeniem za głęboko. Krwi w kupie od tego nie było nigdy.
                            • yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 21:41
                              To znaczy jak, dzieci ssaly czesto, przybieraly na wadze i iles tygodni kupy nie robily? Rozumiem ze szpital tez byl przez to?
                              • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 22.08.15, 08:45
                                Nie, szpitala nie było. Rozwiązanie było proste i na wyciągnięcie ręki, to nie bawiłam się w szpital. I tak zrobiliby dokładnie to samo. Czyli masaż brzucha + rurka w tyłek i gazy i kupa out. Ja to robiłam najpierw 5 x dziennie, potem - w miarę potrzeb dzieci - stopniowo schodziliśmy aż się okazywało, że niespodzianka w pielusze i kupa jest, to wtedy rurki odstawiałam. Jakbym miała jeszcze z takim prozaicznym problemem latać po szpitalach, faszerować dziecko lekami to bym uświerkła. Bez przesady.
                                Jak pisałam - dzieci NIE jadły, dopóki się ich nie odetkało. Czyli np dziecię ssało np do godz 9 rano, potem ssać nie chciało, myślę sobie, ok, zje później. Za pół godziny, godzinę, dwie, trzy proponuję pierś, dziecię złapie, ale szarpie, puszcza, wrzask na całe osiedle. I dopóki nie odetkam tyłka, to piersi nie tyka i pół dnia, ryk nie do ukojenia, nie śpi, wrzeszczy na rękach, w chuście, nic się zrobić nie da. Odetkawszy - miód malina, zasysa pięknie, usypia. Kurtyna.
                                Przybierali oboje dobrze, tylko nie mogli zrobić sami kupy. Nie ma w tym żadnej filozofii, napięcie mięśni.
                          • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 17.08.15, 09:23
                            Te rurki to produkt szwedzki :

                            www.windi.info/
                    • Gość: KaCha Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 5.174.131.* 17.08.15, 07:44
                      Dałam czopek glicerynowy, mały zrobił rekordową kupę i zaczął wreszcie ssać cyca.. Uff, potem druga kupa i humor wrócił. Czopek byl już przeze mnie stosowany może 2 razy, ale gdzieś poczytałam, że to niedozwolone praktyki, więc chciałam poczekać aż sam zrobi, ale jak ma to taki wpływ na laktację, to może faktycznie nie ma co męczyć dziecka... Neurolog stwierdziła już dawno u niego bardzo słabe mięśnie brzuszka, natomiast silne plecy, więc pewnie jest tak ja u Twoich.
                      Dzięki za pomoc.
          • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 12:08
            Nic o czym mówisz nie było mi obce na pewnym etapie życia dziecka. Niezależnie od tego czy jadł z piersi czy z butli. Po prostu musisz uzbroić w cierpliwość. Zresztą ja naprawdę nie wiem ile jeszcze można o tym gadać. W kółko to samo powtarzane.
        • emka7611 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 16.08.15, 17:56
          a ja mam drogie koleżanki takie pytanie: gdy dziecko świetnie przybiera na wadze ( 6 tygodni - 6 kg, waga urodzeniowa 4,16 kg), karmię go średnio 8 razy dziennie, w nocy przesypia 6-7 godzin, ale ssie smoczek do usypiania lub gdy marudzi i bardzo go lubi - powinnam mimo bardzo dobrych przyrostów odstawić smoczek?
          • ela.dzi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 17.08.15, 09:27
            To tylko zależy do Ciebie. Jeśli nie chcesz, żeby dziecko ssało smoczka, to go odstaw. Jeśli takie rozwiązanie Ci pasuje, to kontroluj przyrosty i przystawiaj często do piersi.
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 15.08.15, 11:31
        Boże, mózg mnie boli, jak czytam takie głupoty. Chcesz, żeby Cię zawsze zalewało mleko - Twoja sprawa. Ale nie rozpowszechniaj głupot. Idź sobie zbadaj poziom hormonów. Jak jest ok i nie masz "tubular breasts" zdaje się tak to się nazywa - to sobie wmawiasz te braki pokarmu
        • born_to_sea Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 15.08.15, 14:35
          E tam pz, ten wątek fajny jest, ciągnie się i odmóżdża jak brazylijska telenowela. Przez 1000 odcinków ciągle to samo. Już Ci się wydaje, że będzie zwrot akcji, a tu niespodzianka, zwrotu nie ma. No chyba że czytający zwróci posiłek ;)
          • Gość: Yumemi Re: zanik pokarmu, upały, co robić? IP: 213.205.251.* 15.08.15, 15:30
            Niestety.. Telenowela bez konca.

            Mam wrazenie ze niektóre matki wręcz chca sie dołowac i wmawiać sobie ze wygląd piersi czy przez zachowanie dziecka oznacza ze nagle matka natura wyłącza pożywienie i co? Koniec? Nielogiczne i bezsensowne bo będąc w ciąży ufamy sobie całkowicie tylko na pomiary chodzimy ale nikt nie sprawdza na co dzien czy akurat dzisiaj odpowiednia ilosc przez pępowinę idzie.
            A juz posty o tym jak to nagle moze mleka zabraknąć - szkoda gadać.

          • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 15.08.15, 15:49
            Urodzona_do_Morza ;) popacz sobie na Życiu rodzinnym wątek o babce, która wrobiła swojego faceta w ciążę, to jest dopiero hit internetów!! ;D Ja normalnie biorę popkorn, sałatkę i odmóżdżam na długie godziny, zaniedbując rodzinę ;) Nawet zaczęłam z niejaką Yomą gadać o żarciu i ucieczce w Bieszczady, żeby rzeczony zwrot akcji był chociaż ;)
    • chanelka7 Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 24.08.15, 16:15
      Może spróbuj coś na pobudzenie laktacji jak femaltiker itp plus pij do tego dużo wody? powiem szczerze że miałam podobnie ale nie było to w upalne dni. Wszystko jednak wróciło do nomry wiec mam nadzieje ze Tobie też sie uda :)
    • kasia_pomidor Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 25.08.15, 10:28
      Może spróbuj coś na pobudzenie laktacji jak femaltiker itp plus pij do tego dużo wody? powiem szczerze że miałam podobnie ale nie było to w upalne dni. Wszystko jednak wróciło do nomry wiec mam nadzieje ze Tobie też sie uda :)
      • panizalewska Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 26.08.15, 09:17
        A ile Was tam jest spamerów? Żeby się nie przelogować i robić kopiuj wklej? :D Urocze
    • kasia_pomidor Re: zanik pokarmu, upały, co robić? 14.09.15, 16:16
      Jak myslisz, ze masz mniej pokarmu to staraj sie regularnie przystawiac malucha do piersi i brac preparaty z słodem jeczmiennym, mi pomogl femaltiker, a lekarz powiedzial zebym unikala ziolek (herbatek i takich tam) w szczegolnosci rzeczy zawierajace anyz i koper wloski.
Pełna wersja