toya666
09.08.15, 21:33
Wczoraj w dzień córeczka spała jak zając na miedzy, co chwileczkę się budziła. Najpierw moja mama woziła ją w wózku, na kolejną drzemkę ja się z nią położyłam. Spała tak ok. 1,5h budząc się co 5-10 minut (najdłużej pospała raz chyba z 15 min). Za każdym razem szukała piersi, pociumkała trochę, na pewno trochę jej popłynęło i spała dalej. Gdy się obudziła miała bardzo twardy brzuszek, nie pozwalała wziąć się na ręce (nigdy tak nie było!) i płakała przeokropnie. Najlepiej jej było na leżąco, ale też popłakiwała. Po ok. godzinie jakoś w miarę przeszło, robiło się coraz lepiej...
Myślicie, że mogła się przejeść? Za dużo wciągnęła na raz nie kontrolując tego, bo jadła co chwilę na śpiocha?