Nieregularne godziny pracy a kp.

14.08.15, 00:52
Hej.
Od 30 września wracam do pracy, Młoda będzie miała 10,5 miesiąca. Zostaje z dziadkiem, który do nas przyjeżdża zamieszkać. Wracam na 4 dni w tygodniu, w tym co drugi weekend, mąż z kolei ma wolne w weekendy, ponadto może jeden dzień w tygodniu pracować z domu, więc chociaż będzie blisko jakby co. BLW, idzie coraz lepiej, pomimo alergii na nabiał i jajka jakoś dajemy radę. Młoda obecnie je z piersi: o poranku przed wstaniem, przed pierwszą drzemką, przed drugą drzemką i na dobranoc. I w nocy. Często. Czasem się zdarzy cześciej, ale rzadko, ogólnie świat jest zbyt ciekawy.

Teraz tak: słyszałam: piersi się dostosują. Ale jak to działa do licha, kiedy w jednym tygodniu będę pracować poniedziałek, środa, sobota, niedziela, a w następnym wtorek, środa, czwartek, piątek? Nie obawiam się braku mleka. Obawiam się przepełnionych piersi w pracy. Nie mam gdzie odciągać, chyba że w toalecie, albo w samochodzie. W sumie w samochodzie będzie cieplej... Poza tym odciąganie mi nie idzie, a przynajmniej nie robiłam tego od... marca? Więc nawet nie wiem.
Aha, doradcy laktacyjni mi mówili, że nie muszę zostawiać mleka na dzień, że nadrobi jak będę. Co myślicie? Będę wychodzić o 8.30 rano i wracać około 19-19.15.
    • Gość: Yumemi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. IP: 213.205.251.* 14.08.15, 07:20
      Nadrobi jak bedziesz w domu.
      Okazyjnie bedziesz miała przepełnione mozesz isc do toalety - ja odciągalam troche do uczucia ulgi i tyle.
      Odciagnie aby podac dziecku - zbedne. Wystarczy ze nakarmisz rano, po powrocie z pracy, potem przed spaniem i w nocy jesli sie obudzi i tyle.
      Ja wychodziłam 5.30 wracalam o 17,
      Mała miała 11 mcy jak wrocilam.
    • Gość: mruwa Re: Nieregularne godziny pracy a kp. IP: 193.181.154.* 14.08.15, 11:42
      doradcy dobrze mowia :-) Laktacja sie dostosuje, odciagac pokarmu nie musisz, jesli nie chcesz/nie masz warunkow, piersi na kalendarzu i zegarze sie nie znaja.
      bedzie dzialala prosta zasada: jest mama=jest piers. nie ma mamy=trzeba zadowolic sie czyms innym.
      W moim przypadku dniowki 13-godzinne przeplataly sie z dniowkami 8-godzinnymi i dniami wolnymi , wszystko dzialalo bez problemu, wedlug powyzszej zasady. A moje dzieci byly znacznie mlodsze, gdy wracalam do pracy.
      Najwiekszym problemem moze byc u ciebie uczucie przepelnionych piersi/zastojow, tu warto sobie wygospodarowac jakis plan awaryjny , jak to w pracy rozwiazac.
      ja odciagalam pokarm w pracy (gdy mialam potrzebe i warunki), w toalecie. Poniewaz mialam lodowke w pacy, wrzucalam odciagniety pokarm do lodowki lub zamrazalnika i zamrozony,w malej torbie-lodowce, przewozilam do domu nastepnego dnia.
    • ela.dzi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 14.08.15, 21:11
      Piersi się dostosują po jakimś czasie, don't worry. Na początku ściągałam ręcznie w toalecie do poczucia ulgi. Na weekendzie turbossanie. Na forum były mamy, które wracały do pracy na zmiany i z powodzeniem karmiły.

      Myślę, że nie masz się czym martwić.
      • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 14.08.15, 22:28
        No a jak u mnie? Jak wroce to od razu na dyzury.. srednio 2x 24 h w tygodniu plus reszta dni to 9 godz w pracy. Nie liczac dojazdow.. Na razie bardzo zwlekam z powrotem, ale paz/ lis powinnam wracac.. i co robic? Mlody obecnie 7 mies.. cycuje na kazde zlo swiata i zasypia przy cycu. Do ojca wcale isc nie chce jak zmeczony tylko histerycznie placze..Nie wiem czy bede w stanie w pracy odciagac..
    • katriel Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 02:10
      > Teraz tak: słyszałam: piersi się dostosują. Ale jak to działa do licha, kiedy w
      > jednym tygodniu będę pracować poniedziałek, środa, sobota, niedziela, a w nast
      > ępnym wtorek, środa, czwartek, piątek?

      Normalnie: będziesz miała piersi stale miękkie i puste. A jak przyjdzie dziecko i zacznie ssać, to one szybciutko wyprodukują mleko. Regularność karmień ma znaczenie tylko w przypadku nieustabilizowanej laktacji, kiedy produkujesz nadmiar mleka i on ci zalega w piersiach. Przy ustabilizowanej karmisz kiedy chcesz.
      • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 09:57
        Katriel, chyba przesadzasz z ta stala miekkoscia.. Karmie 7 mies.. jak mam dluzsza przerwe, bo np maly spi dluzej, to piersi sa ciezkie i twarde. A laktacja dawno ustabilizowana. Ponawiam pytanie..
    • nothing.at.all Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 10:20
      Piersi powinny się dostosować. Jak będziesz to karm. Jak nie to zje cos innego.
      U nas tak to wygląda. Rano córka przyklejona i z obu je. Potem do pracy i tam niestety musze do uczucia ulgi odciagnac bo jest dramat a. Wracam o 15.30 i córka je do woli. W nocy dwa chce. W weekend tez kiedy chce. Trochę mam problem bo zdarza się zdarza popołudniu , chce aż tak dużo a piersi po pracy pełne i musze jakoś odciagac ręką. Wystarczy trzy cztery razy i juz jest ok.
    • amiralka Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 10:56
      Ja mam podobny planing, albo nawet bardziej rozjechany, bo czasem jestem w domu dwa tygodnie, a potem dwa tygodnie po 12 mnie nie ma, alobo pracuje 3 dni tak ze malego prawie nie widze, potem znow jestem w domu. Piersi sie super dostosowuja, maly tez, ale dla mnie kluczowy jest wieczor, bo wieczor u nas to zawsze mega ssanie do zaniecia. Tak wiec od ok 18 piersi mi zaczynaja nabrzmiewac, nie mam kiedy odciagac (naprawde nie) wiec powrot do domu bywa juz na syrenach i kp na spiocha, jelsi delikwent juz uspiony, a potem lod na piersi. W nocy spimy razem wiec maly sciaga mi ew. zastoje. Ale ja jestem bardzo zastojowa wiec u innych moze obyc sie bez bolu, moze masz tez krotsze dniowki.
      May zostaje beze mnie od 8,9 m-ca (choc najpierw na duzo krocej) i nigdy nie prosil innych o mleko, zjada co daja, ile potrzebuje . Jak jestem w domu to karmie na zadanie, bywa ze baaardzo czesto, jak noworodka (maly ma 16 m-cy).
      Powodzenia w powrocie do pracy!
      • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 16:25
        Wyglada na to ze bede musiala odstawic.. nie moge pozwolic sobie na bol i zastoje i oklady z lodem w srodku dyzuru. Amiralka..zalamalas mnie..
        • yumemi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 17:13
          Czemu mialabys odstawiac od razu?
          Po prostu idziesz do toalety jesli czujesz przepelnienie, odciagasz na chusteczke do uczucia ulgi i tyle.
          • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 19:30
            Czasem jak sie chce to i tak przez kilka godz. do kibla sie nie wyrwe.Takie zycie. A totalnie nie umiem sobie wyobrazic , co czul by moj synek..raz matka jest i daje cyca.. innym razem nie bez zadnej regularnosci? Kurcze to bedzie wygladac tak, ze na raz nie ma ukochanej mamy oraz jeszcze kochanszej piersi.Doba to okrutny szmat czasu. Wydaje mi sie ze dla psychicznego dobra dziecka byloby odstawic piers wczesniej..zeby juz o niej zapomnial na amen. Z drugiej strony ja lubie karmic.. Shitowa robota;( Praca od 8-17 bylaby bajka
            • Gość: Yumemi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. IP: 213.205.251.* 15.08.15, 19:41
              Szczerze? To dla matki jest latwiejsze :-)
              Dla dziecka zabranie I mamy I piersi to bardzo duzo. Pamietam jak moja coreczka rwala sie do piersi jak wracalam z pracy, stęskniona na amen - ssala z 20 min, po czym nagle jak za dotknięciem różdżki - zupełnie inne dziecko, oaza spokoju i radości. Choćbym tylko jedno karmienie na dobę zostawiła to bym je utrzymała.

              Ile godzin srednio byś sie do toalety nie mogła wyrwać?
              • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 20:38
                yumemi.. u mnie naprawde roznie bywa.. np. moze byc taka sytuacja ze nic sie nie dzieje.. ide wlasnie odciagac bo wczesniej czasu nie bylo.. a tu jakis wypadek i kolejne 3-5 godzin jestem uziemiona.. A co z mlodym caly ten czas. np karmie o 6 i lece do roboty na 8.. a wracam ok 10 nastepnego dnia.. podawac modyfikowane ile czym.. do snu starszak pil butle( bo byl butelkowy-odciagalam 9 mies).
                Co do stresu dziecka.. Uwazam ze dzieki temu ze pierwszy syn nie byl cycujacy , to stes zwiazany z rozlaka ze mna byl minimalny.. w domu byl z tatusiem, ktory kochana buteleczke dal i bylo git.
                Probuje sobie to poukladac wszystko, ale nie umiem;(
                • Gość: Yumemi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. IP: 213.205.251.* 16.08.15, 00:22
                  Ile bedzie miało dziecko jak wrocisz do pracy?
                  Jesli bedziesz miała 3-4 karmienia na dobę, przerwy 3-5 h nie powinny byc problemem.

                  Mnie nie było w domu po 12h pon i wto, potem w domu sroda, znow 12h w pracy czw. W pracy odciągalam do uczucia ulgi raz, gora dwa. W dni kiedy byłam w domu, karmiłam czesto. I sie ułożyło.
      • amiralka Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 20:53
        Nie chcialam Cie zalamc. Doba to szmat czasu, fakt, nie zazdroszcze roboty. Z drugiej strony, zakladajac, ze jestes tak mleczna jak ja, jesli mi piersi wzbieraja dopiero po 10 h, to to juz prawie polowa dniowki. Zreszta to sotyczy tylko pierwszego dnia po dlizszej przerwie od pracy, kazdego kolejneg dnia piersi sa dluzej miekkie.
        Co do odstawiania, zeby "nie krzywdzic dziecka", to dla mnie jest to argument troche hipokryzyjny. To ze mama zabiera tez piers na czas pracy, jest mniej okrutne niz zabrac raz na zawsze. 10 m-czny maluch juz tak latwo nie zapomni, a znowu jeszcze nie zrozumie, dlaczego juz koniec czegos tak cudownego. Za to logiczne, ze jak mama wraca z pracy to trza nadrabiac i dawac te piers natychmiast! ;) A ten moment przy piersi po rozlace to jest tez tak cudny dla matki. Ale to Twoja decyzja, odstawienie czy nie, to tez o Twoje dobro i wygode chodzi.
        • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 15.08.15, 21:49
          Echh Amiralka.. trudna decyzja dlatego sie doradzam.. moj maly dopiero 7 mies ma.Sama nie wiem, co zrobic.. Kombinuje z robota. Jest to zdecydowanie na moja niekorzysc, jesli nie wroce przed rokiem.Ludze sie, ze moze sie uda bez dyzurow. Ale sprawa bardzo watpliwa. Dzieki za porady.. u mnie piersi wzbieraja po 5 godz.. pewnie z powodu czestego cycolenia.. po 10 by wybuchly;D
          • mruwa9 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 16.08.15, 01:29
            dostosuja sie. Nie panikuj na zapas. Postaraj sie na poczatek wytargowac brak dyzurow, zeby byl miekki start. nie wiem, jak u was wyglada organizacja pracy, czy daloby sie na poczatek wytargowac lzejsza dzialke (zabiegi planowe), zamiast nieprzewidywalnych dyzurow?Tak, powiedzmy, przez pierwszy tydzien-dwa, zeby zobaczyc, jak to bedzie dzialac? Wiadomo, takie manewry to kwestia dobrej woli kolegow oraz generalnie ilosci personelu w placowce, ale moze cos w ten desen bedzie mozliwe?
            Jesli mimo wszystko nie da sie pogodzic karmienia i pracy, odstawic zawsze zdazysz, Ale niekoniecznie musisz to zrobic PRZED powrotem do pracy. A nuz uda sie pogodzic jedno z drugim?
          • kasik-wroc Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 16.08.15, 15:02
            Moim zdaniem najpierw spróbuj zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję. Może się okazać że piersi masz cudownie elastyczne i będzie po problemie. Ja przy pierwszym byłam w stanie wyjechać na 1,5 dnia, nic nie ściągać, nic nie bolało, wrócić i karmić dalej. Co najwyżej czasami musiałam wrócić do wkładek laktacyjnych ale o żadnym bólu, zastojach itp nie było mowy. Różnie to bywa. Daj czas kilku tygodni piersiom i dzidzi i zobaczysz...
    • terefere134 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 17.08.15, 14:19
      Dziewczyny, jesteście jak balsam na moje serce :-) przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, czytałam na bieżąco.
      Czasami pewnie będę mieć zmiany 12-21 ale z tego co piszecie to wszystko nie ma znaczenia.
      Zgadzam się z Angat, moje piersi raczej nie zawsze puste i miękkie, wieczorem widzę, że Mała mniej jadła w ciągu dnia. Ale damy rade, zastojow raczej nie miewam.
      Tata, moj tata znaczy, który zostanie z dzieckiem, na szczęście ma raczej sensowne podejście, chociaż BLW jest mu obce to nie sądzę, żeby miał z tym problem, a od zawsze był prochustowy (jak Mała się urodzila to nazywał gondola trumienka...) a chusta działa na moje dziecko jak balsam, więc dadzą radę. Co ciekawe ostatnio Młoda daje się ukolysac tacie przy pierwszej wieczornej pobudzce, to też dla mnie nowość. Jestem więc teraz pelna optymizmu. Jedynie boję się, że będę cholernie tęsknić.
      • Gość: Yumemi Re: Nieregularne godziny pracy a kp. IP: 213.205.251.* 17.08.15, 17:47
        Bedziesz tęsknić ale szybko sie przyzwyczaisz :-) dziecko juz malutkie nie jest.
        Plus bedzie miala dobra opiekę - ja jestem zdania ze dzieci zyskują na tym jesli od pewnego wieku opiekują sie nimi rowniez inni, nie tylko ciagle i wyłącznie mama.
        Ja tęskniłam bardzo jak do pracy wracalam dwa razy - ale z perspektywy czasu wszysko wyszło ok i dla dzieci tez.
        • anagat1 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 17.08.15, 20:45
          Ja rowniez dziekuje.. Kasik-wroc.. moglabys napisac, jakie mleko dawalas dziecku jesli nie bylo cie tak dlugo i jak mlode to znosilo? Zdaje sobie sprawe, ze malo kto na tak dlugo musi z domu do pracy wychodzic;/ Kurcze dziewczyny.. a pamietacie te moje poczatki??? ;) I wedzidelko i grzyb i bol.... a tu juz 7,5 mies i malutki tuczniczek co to raczkuje i lazi przy meblach.. i nadal cycujemy;)Nie moge sie tym nacieszyc!
          • kasik-wroc Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 18.08.15, 00:20
            Dawałam mleko swoje, ściągnięte kiedyś wcześniej. Synek znosił dobrze rozstania, w sensie totalnie bezproblemowo. Ale ten typ chyba tak ma. Wszyscy twierdzili, że maminsynek wyrośnie, bo ja nie pracowałam (prócz tych sporadycznych wyjazdów), bo był cały czas ze mną, bo był na cycu, bo spał ze mną, a mimo to cygańskie dziecko wyrosło. Wyjazdy bez problemu, żłobek bez jednego płaczu, zostawiony na weekend u babci/cioci płacze że nie chce wracać... czasem aż mi się przykro robi ;)
          • terefere134 Re: Nieregularne godziny pracy a kp. 23.08.15, 21:54
            Angat, a Wy już wrociliscie? Czy dalej w rozjazdach? Mam nadzieję, że ominęła Cię ta irlandzka tegoroczna namiastka lata... My jedziemy w dolomity za tydzień, pod namiot , liczę na choć trochę ciepła. Ostatnio podano, że w tym roku lato zaszczycilo nas temp powyżej 20 stopni aż trzy razy...
Pełna wersja