mamalilundy
15.08.15, 03:05
Karmię piersią synka piąty tydzień. Jest to moje drugie dziecko ale pierwsze kp. I jestem pewna ze od początku zle go przystawialam. Co prawda przybiera chyba dobrze, waga ur 3490, przy wypisie w drugiej dobie spadla do 3100. Po dwóch kolejnych dniach wazyl 3260 przy nastepnym wazeniu po tygodniu czyli w 11 dniu zycia 3280 i po kolejnych dwoch tygodniach 3980. Nastepne wazenie mamy w poniedzialek czyli po kolejnych dwoch tygodniach od poprzedniego ważenia. Wracajac do meritum, po jakichś 4 dniach strasznie popekaly mi brodawki, z jednej saczyla sie nawet ropa. Rady poloznych byly beznadziejne ( teraz to wiem, wczoraj znalazlam to forum) tj. Karmić przez nakladki, smarować maltanem, sciagac laktatorem i pcodawac butla, w miedzyczasie kiedy maly przybral tylko 20g polozna kazala mi dokarmiac mieszanka ( tego absolutnie nie wcielilam w życie ponieważ w ten sposob wlasnie zrujnowalam swoje kp w przeciagu trzech miesiecy przy pierwszym dziecku ). Teraz sutki w miarę sie podgoily, nie wygladaja idealnie ale krew i ropa nie wyplywaja. Boli dosyc mocno, po lekturze tego forum podejrzewam grzybice. Ze smoczka korzystaliśmy sporadycznie ale jednak - od wczoraj poszedl w odstawke. No i staram sie korygowac przystawiane bo wiem ze maly za plytko lapal pierś. Teraz jak go porządnie nasadze na cyca tez usiłuje splycac uchwyt ale staram sie mu to uniemozliwic. Nagralam filmik jak go karmię i tu wlasnie chcialam skorzystac z pomocy jakiejs doswiadczonej mamy. Czy moglabymi ktoras z was podac swojego maila zebym mogla przeslac film, no i sprawdzic czy teraz juz synek ssie prawidłowo czy jeszcze cos jest do poprawki. Nie mam tutaj u siebie możliwości skorzystania z poradni laktacyjnej poniewaz takowej nie ma w naszej miescinie. Jestem co prawda gotowa podjechac gdzies dalej jeśli zajdzie taka potrzeba ale to już ostatecznosc... Kurczę nie udalo mi sie karmic córki, dlatego przez cala kolejna ciaze to kp spedzalo mi sen z powiek tak bardzo mi na tym zależy. I jak na zlosc znowu od poczatku problemy. Bardzo chcialabym zaczac2 karmic na luzie i z przyjemnością a nie z podwinietymi palcami u stop i zacisnietymi zebam. Ehhh
Pozdrawiam Magda