kp szkodzi?

IP: *.ostnet.pl 24.08.15, 08:16
Taki sobie artykul z rana przeczytalam parenting.pl/portal/karmienie-piersia-zagrozeniem-dla-dziecka , artykul sponsorowany czy jak?
    • Gość: Yumemi Re: kp szkodzi? IP: 213.205.194.* 24.08.15, 08:48
      Szkoda gadać :-) Szczególnie jak piszą o tym ze mamy unikają jedzenia roślin strączkowych :-)) Gdzie unikają? Chyba tylko w Polsce w ramach ograniczania sobie wszystkiego...

      Plus - powielenie paru artykułów sprzed kilku lat o toksynach - totalnie bez sensu bo toksyny spożywamy wszyscy, a tak sie składa ze np przy mm wielu składników chemicznych jest i tak wiecej. Wiec w sumie jakbyśmy chcieli zyc w idealnym świecie to musielibyśmy w ogole nie jeść. Artykuł o niczym i nic nie dający - nie mówiąc o badaniach cytowanych z 80 dzieci w trzech grupach wiekowych :-))) No o czyms trzeba pisać.
    • ela.dzi Re: kp szkodzi? 24.08.15, 09:38
      Rozumiem, że krowy jedzą tylko ekotrawę i żadnej chemii nie przyjmują ?

      Litości, sprawdzać z czego zrobiony jest kubeczek po jogurcie czy dokładny skład farby do malowania ? Laboratorium w domu zrobić ? A dziecko nie miałoby kontaktu z tymi substancjami wziewnie ? Jogurtu nie jadłoby samo w odpowiedni wieku?

      Ale zawsze winne kp.
    • jagodajagoda2014 Re: kp szkodzi? 24.08.15, 10:51
      Ojejku jejku :( opadły mi ręce, nogi, szczęka i biust (wypełniony mlekiem dzięki temu Forum już od 14 miesięcy;)... argumentacja w tym artykule jest hm.... no naprawdę brak mi słów :( coś w stylu - mam własny super-ekologiczny ogródek, w którym są pyszne, dojrzałe, soczyste owoce i warzywa, ale ponieważ - być może - od czasu do czasu na moje warzywa spadnie niezbyt ekologiczny deszczyk, to ja muszę koniecznie kupować w markecie warzywa w proszku (no bo koncern powiedział, że na ich warzywa deszczyk nie pada)...
    • born_to_sea Re: kp szkodzi? 24.08.15, 18:58
      O, to ja teraz dopiero rozumiem, czemu Hafija tego typu post umieściła na blogu www.hafija.pl/2015/08/karmienie-piersia-negatywne-skutki-dla-dziecka.html
      Smutne, że autor nie pomyślał, że jeżeli matka, za przeproszeniem, żre chemiczne żarcie i jej to wisi, to nawet jeśli niemowlaka "uratuje" przed tą chemią podając niby takie zdrowe i niechemiczne mm, to i tak za pół roku czy rok nakarmi tego dzieciaka parówką i kajzerką z marketu, a na drugie urodziny zaserwuje colę.
      Przykre. No i chyba faktycznie sponsorowane.
Pełna wersja