Jak to jest z tą dietą?

24.08.15, 10:15
Hej dziewczyny :-) w życiu bym nie przypuszczala, że tu zawijam, ale jak widać "nigdy nie mów nigdy ". Powiedzcie mi proszę, jak to jest z tą dietą przy kp? W grudniu pojawi się nasza druga córeczka i chciałbym w tym wydaniu lepiej się przygotować na ewentualne karmienie piersią. Co ja piszę, lepiej? Ja wogole o tym pojęcia nie mialam. Mała była na piersi tylko 3 miesiące. Niecałe zresztą. Nie chciałam dłużej karmić z powodów przeróżnych.
Tym razem postanowiłam spróbować inaczej. Kto wie, może się uda.
Wracając do tematu, czy poważnie tak jest, że nie stosujące żadnej diety? Mówię tu o noworodkach. Żadnych produktów nie wykluczać?
    • tola2014 Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 10:17
      Zawitam i stosujecie miało być. Telefon świruje ;-)
      • ela.dzi Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 10:20
        Jeżeli dziecko nie robi kup z krwią, nie ma śladów na skórze, to nie ma potrzeby eliminowania czegokolwiek na wszelki wypadek.
        • panizalewska Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 12:07
          Podpisuję się pod Elą. Nie stosujemy diet na zapas. Chyba, że panikujesz, bo np wiesz, że starsza ma uczulenie na konkretne rzeczy, to i jest szansa, że młodsze też będzie miało (geny poniekąd podobne ;) Nikt Ci nie powie, że Twoje drugie dziecię będzie, czy nie będzie miało na 100% alergii, nietolerancji, że będzie podobne lub zupełnie inne, niż to pierwsze. Tak się nie da. To będzie kolejna niespodzianka i metody prób i błędów.
          U mnie alergie znaczne, więc przy drugim dmuchałam na zimne i dobrze na tym wyszłam, ale przecież nie każdy tak ma
          • tola2014 Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 13:36
            Że starszą to były cyrki bez kitu z tym na co jest uczulona. Nie było jakoś strasznie. Leciutko na policzkach ją wysypywalo od czasu do czasu, żadnych kółek, kupy ok. Wysypka zdiagnozowana jako skaza bialkowa, co dla mnie wg lekarza oznaczało jedzenie kilku produktów na krzyż. Dodam, że na diecie lelekkostrawnej czyli gotowane wszystko, żadnych owoców i innych szaleństw byłam od początku. Takie info od położnych itp. A że sama się średnio interesowałem kp wcześniej i nie zakładałem długo karmić to nie wnikalam. Plus taki, że ważyć zaczęłam dużo mniej jak przed ciążą. :-) tym razem chciałbym trochę inaczej się za to zabrać.
            • Gość: Yumemi Re: Jak to jest z tą dietą? IP: 213.205.251.* 24.08.15, 17:05
              Leciutkie wysypywanie czyli krostki na policzkach, lekko suche placki skory ma chyba wiekszosc maluchów :-) Na pewno z tego powodu bym z dieta nie zaczynała. Moje dzieci miały krostki, czasie czerwon, błyszczące policzki, czasem suche lekko placki skory - żadnego dyskomfortu w zwiazku z tym nie miały. Wiec im to nie przeszkadzało, jak inne dzieci z tym samym, wyrosły z tego :-)

              Co za koszmar ta dieta ktora Ci w szpitalu kazali stosować.. Chyba po to zeby matki do kp zniechęcić, bo sensu naukowo w tym nie ma.
              • eowen Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 17:45
                Trzeba przyznać, że o diecie to pierwszy raz w szpitalu usłyszałam. Od nenatologów po położne - wszystkie mówiły, czego nie można jeść. Tak że sama się w pewnym momencie zakręciłam i męża odesłałam z sokiem pomarańczowym do domu, bo "nie można".

                Dopiero po 3 miesiącach dałam sobie spokój z dietą, ale i tak o 3 miesiące za długo to trwało :/
            • panizalewska Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 19:26
              To jak nie było jakoś strasznie, to się w ogóle nie przejmuj i nic na zapas nie rób. U mnie były armagedony to działałam. Moje dzieci nie wyrastają z alergii, tylko wdzięcznie się drapią do krwi w wieku lat 3, roczniak po tygodniu okazjonalnego picia mleka (+ pomidor - samo zło ;) wysechł na wiór, skóra mu pęka. Wbrew temu, co pisze Yumemi, to nie jest objaw zdrowej skóry. Ale to u mnie, bo nie przechodzi samoistnie :P
              • tola2014 Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 21:16
                Dla mnie ta wysypka to też nie była jakoś bardzo widoczna. Ale ja nie lekarz ;-) trochę przy tym ulewala, raz mąż jej dał flaszkę z mm, nie ulala nic a nic - teraz to wiem ze nie było związku. Ale jak wspomnieliśmy o tym lekarzowi to od razu podchwycil, że coś nie tak z tym moim pokarmem. Albo coś jem innego niż wpisuje na listę produktów, która regularnie robiłam. No Zalamka jakaś mówię Wam. No i tak sie po krotne skończyło moje karmienie.
                A i jeszcze jeden lekarz to miał patent, że to hormony z mojego mleka powodują wysypke. Na pytanie co z tym robić odpowiedz krótka - minie po odstawieniu
                • panizalewska Re: Jak to jest z tą dietą? 26.08.15, 09:12
                  Aj tam. Jak nie ma hardkorów pt wycie przez godzinę, to NIC nie rób. Tak, hormony z mlekiem owszem - trądzik niemowlęcy. Pojawia się po ok miesiącu i znika SAM też po 3-4 tygodniach. Nie rozkminiaj już, nie masz powodów do niepokoju ;)
              • Gość: Yumemi Re: Jak to jest z tą dietą? IP: *.9-3.cable.virginm.net 24.08.15, 21:57
                Wbrew temu co pisze pani Zalewska: napisałam wyraźnie ze chodzi o krostki czy placki suche skory gdzie dziecko nie ma żadnego dyskomfortu. proszę czytac zanim sie odpisze droga moja pani Zalewska :-)

    • Gość: Yumemi Re: Jak to jest z tą dietą? IP: 213.205.194.* 24.08.15, 10:32
      Tak, nie stosujemy diet, jemy normalnie to na co mamy ochote, tak jak w ciąży i przed, czyli normalnie i zdrowo. Mamy ochote na ciastko, jemy ciastko. Mamy ochote na fasole jemy fasole.
      Jesli mamy widoczne objawy nietolerancji i dziecka - eliminując wszelkie inne przyczyny-mozemy zaczac przyglądać sie diecie. Rzadko jest taka konieczność.
    • awidyna Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 13:29
      Tu poczytaj jak powstaje mleko i co ewentualnie przechodzi i może szkodzić www.mamymleko.pl/index.php/jak-powstaje-mleko-matki a tu konkretnie czemu nie szkodzi np. groch czy kapusta www.mamymleko.pl/index.php/groch-i-kapusta-wrog-matki-karmiacej
    • sfornarina Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 18:14
      Wszystko jadłam i wino - w bardzo umiarkowanych ilościach - też okazjonalnie piłam. Młodemu nic nie jest :)
      • tola2014 Re: Jak to jest z tą dietą? 24.08.15, 21:18
        No popatrz akurat o winie to położna środowiskowa mi powiedziała. Z tym, że nie cierpię wina, więc na niewiele mi się to zdało hehe.
        • anagat1 Re: Jak to jest z tą dietą? 25.08.15, 22:14
          Wszystko bez wyjatkow i od samiutkiego poczatku.. bigos , kawy i troche alkoholu tez.
          • k_linka Re: Jak to jest z tą dietą? 25.08.15, 22:41
            Ja jadlam wszystko od poczatku, mimo ze starsza miala skaze (zmiany skorne plus ulewanie). Z czasow noworodkowych najlepiej pamietam zupe fasolowa mrozona na obiad 3 razy w tygodniu (starsza corka miala taka faze)
    • toya666 Re: Jak to jest z tą dietą? 28.08.15, 07:47
      Tak, jem i piję wszystko (oprócz alkoholu, którego nie pijam od kilku lat wcale). Młodej nic nie jest, synowi też nic nie było.

      Polecam bligi hafija.pl i mataja.pl na równi z tymże forum :)
Pełna wersja