Za częste przystawianie?

26.08.15, 15:20
Wyczytałam, źe jak się przystawia za kazdym razem, kiedy dziecko płacze, to dziecko nie ma szans na poprawne trawienie pokarmu.
Próbowałam więc zajmować czymś dziecko (6 tygodniowe) zeby usystematyzowac jakos i unormowac karmienie.
Doprowadziłam do masakry - dziecko wyło i nic go nie mogło uspokoić.
Wróciłam więc do karmienia na życzenie, ale efekt jest taki, ze jestem wykończona fizycznie, bo maluch jakby nadrabiał zaleglosci i wisi na mnie non stop i boje sie o to jego trawienie...
    • mika_p Re: Za częste przystawianie? 26.08.15, 17:18
      No bo się nie przystawia na każdy płacz, tylko najpierw sprawdza ;) W taki sposób:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,158469433,158472323,Re_prosze_o_porade.html
      Male niemowlę potrzebuje dużo mleka, bo bardzo intensywnie rośnie, jak nigdy w życiu.

      Jedyny problem z trawieniem może być taki, że się dziecku nie pozwala ssać długo, więc spija głównie wysokolaktozowe mleko I fazy i po prostu nie daje rady tej laktozy strawić, więc ona rozkłada się na metan i dwutlenek węgla, czyli pojawia się wzdecie i ból brzucha. W miarę ssania w mleku robi się mniej laktozy, a pojawia więcej tłuszczu, więc dziecko, które ssie długo, dostaje odpowiednią porcję węglowodanów i tłuszczów. Starsze niemowlę dociera do tłustego mleka dużo szybciej i potrafi się najeść w kilka minut i puścic pierś. 6-tygodniowe zazwyczaj nie.

      6 tygodni to akurat moment skoku rozwojowego, zapotrzebowanie na mleko gwałtownie wzrasta i dziecko musi nauczyć piersi produkować szybciej, tzn., więcej mleka w jednostce czasu. Tak jak z kranem - dla noworodka płynie po kropli, im dziecko starsze i ssie efektywniej, tym bardziej kran jest odkręcony.

      O trawienie nie ma co się bać.
      Częste i długie ssanie jest na tym etapie naturalne. To znaczy, że ci, którzy zyją teraz, otrzymali geny pozwalające na to od przodków. Gdyby karmienie na żądanie bylo szkdliwe, to ewolucja wyeliminowałaby je tysiące lat temu, bo młode tak karmione byłyby slabsze i nie dorosłyby do wieku rozrodczego. A dorosly i przekazaly geny, o czym świadczy to, że twoje dziecko zachowuje się typowo dla wieku.
    • ela.dzi Re: Za częste przystawianie? 26.08.15, 17:25
      Nie wiem kto nagadał Ci takich durnot, ale więcej tego nie rób. A Ty jesz jak w zegarku ? Litości...

      Mleko kobiece jest lekkostrawne i bardzo szybko się trawi. Zwłaszcza, że masz takiego maluszka. Dziecka na piersi NIE DA się przekarmić. Nie bez powodu 3 miesiące po porodzie nazywane są 4 trymestrem ciąży. Dziecko ma prawo wisieć, bo pierś to nie tylko jedzenie, ale także poczucie bezpieczeństwa, ukojenie, a ssanie to potrzeba dziecka. Wykorzystaj ten czas na odpoczynek, karmcie się na leżąco. Czytaj książki, gazety, przegladaj internet, na co tam jeszcze masz ochotę. Jeszcze się nabiegasz za dzieckiem.
    • Gość: Yumemi Re: Za częste przystawianie? IP: 213.205.251.* 26.08.15, 18:03
      Po to nasz pokarm jest taki lekkostrawny zeby dziecko mogło ssac wlasnie tak czesto.
      A dla mamy noworodka takie ssanie to zmuszenie do odpoczynku - karmiąc nic nie robisz tylko odpoczywasz - ksiazki, tv i nastaw sie na leniuchowanie. Zajęcia domowe typu gotowanie i sprzatanie zostaw partnerowi.
      Za pare miesięcy dziecko bedzie sie najadac w minute i juz nie posiedzisz :-)
    • malwina.okrzesik Re: Za częste przystawianie? 31.08.15, 20:17
      Zasada karmienia "na żądanie" obowiązuję, wszelkie "normowanie" odstępów między karmieniami może powodować słabsze przybieranie na wadze, obniżenie laktacji i frustrację u dziecka. Proszę nie martwić się o trawienie, mleko kobiece jest lekkostrawne i bardzo szybko wchłaniane.
      Warto zastanowić się czy ssanie malucha jest efektywne, czy chwyta prawidłowo pierś, generalnie czy nie da się czegoś poprawić w Waszym karmieniu aby miała Pani więcej czasu dla siebie. Ale warto pamiętać, że dziecko zaspokaja tez inne potrzeby przy piersi, nie tylko głód.
    • babybump Re: Za częste przystawianie? 31.08.15, 22:06
      Mika p Ci ładnie to wszystko opisała. Ja właśnie tak robiłam z moim obecnie 5-tygodniowym dzieckiem. Mieliśmy straszne problemy z gazami. Dziecko non stop płakało. Jak płakało to ja przystawiałam do piersi, bo wtedy nie płakało. Niby 'na żądanie' bo dziecko mlaskało, wkładało paluszki do buzi, itp., ale dowiedziałam się, że dzieci często gazy mylą z głodem. Położna mi właśnie wyjaśniła, to co napisała Mika, że dziecko zamiast najeść się pełnym posiłkiem, sobie tylko 'podjada' mleko pierwszej fazy i przez to tworzą się te gazy.
      Ograniczyłam trochę te karmienia (zamiast co 45 minut, co 2 godziny) i jest trochę poprawy. Poza tym, staram się, aby dziecko jak najwięcej spało, bo od przemęczenia dziecko też płacze. Czyli jak się budzi i płacze, to zamiast od razu przystawiać mu pierś po 40 minutach to staram się ponownie uśpić (no chyba że spał 3 godziny, to wtedy wiadomo, że głodny).
      Ale zaznaczę, że moje obecnie przybiera 46g na dobę, więc o przybieranie na wadze się nie martwię w tej chwili.
      • Gość: Tulli Re: Za częste przystawianie? IP: *.play-internet.pl 08.09.15, 20:21
        Hej, jak udaje ci się uspac takie wybudzone dziecko? Jak je przetrzymujesz z jedzeniem? No i co robisz z gazami? Podpowiesz proszę, bo zaczyna mi brakować siły.
        • babybump Re: Za częste przystawianie? 08.09.15, 21:51
          Co do usypiania to trzymam dziecko w pionie, na ramieniu (jak do odbicia), leciutko kołyszę góra-dół, bardzo głośno robię śśś do ucha (plus do tego mam włączony szum) i lekko poklepuję dziecko po tyłku (ok 70 uderzeń na minutę, czyli dosyć szybko). Siedzimy w zupełnie ciemnym pokoju. Tak usypiam na początku snu, a także po przebudzeniu. Zależy mi na tym, aby dziecko nie usypiało na piersi. Zawsze po karmieniu podnoszę i odbijam. To już mi trochę wybudza dziecko. Moje jest strasznie ciężko odbić, tak więc trochę zachodu z tym mamy. Na dodatek po karmieniu musi być odbity ok 3 razy (dopóki przestanie robić eh eh eh), więc do tej pory zdąży się rozbudzić. Czyli potem na ramię, lekkie kołysanie, śśśśś i poklepywanie.
          Co do gazów to byłam u kręgarza i to już trochę pomogło. Poza tym tabletki z kopra włoskiego dla mnie i dla dziecka też nalewka z kopra włoskiego. Poza tym robię kilka razy dziennie masaż ?I love you? (jest na you tube) oraz masaż+rowerki nóżkami, aby pozbyć się bąków (robię wg instruktażu na youtube ? ?How to make a baby fart?). Zawsze przed każdym snem musi być odbicie aż dziecko przestanie stękać eh eh eh i przed snem nocnym wydalenie wszystkich bączków za pomocą masażu i rowerków.
          Nie przetrzymuję dziecka z jedzeniem. Dziecko po prostu nie zawsze jak się obudzi, albo jak płacze to chce jeść. Jakoś na początku o tym zapomniałam. Po pierwsze wsłuchuję się w płacz dziecka. Jak dziecko jest głodne, to płacze ?nee, nee, nee?, albo ?łe, łe, łe?. Wtedy oczywiście od razu karmię. Po drugie, jeśli płacz jest innego typu i nie mogę dziecka ponownie uśpić, ani w żaden sposób uspokoić, to wtedy też karmię. Zazwyczaj jest tak, że głodnego dziecka w żaden sposób nie da się uspokoić, tylko karmiąc. A jeśli się da uspokoić, to znaczy że nie było głodne.
          • babybump Re: Za częste przystawianie? 08.09.15, 21:53
            Zapomniałam dodać, że dziecko sporo czasu spędza na brzuchu (potrafi się już przekręcić mimo że ma 6 tygodni!!!). To bardzo pomaga z gazami.
            • Gość: Tulli Re: Za częste przystawianie? IP: *.play-internet.pl 19.09.15, 11:41
              Dzięki za odpowiedź! Zapisuję sobie rady i próbuję ułożyc z tego jakiś plan, bo problem jeszcze nie minął. Nie wiem jak temu maluszkowi pomóc, kompletnie ignoruje drzemki. Zwłaszcza mam problem z uspaniem go od 14 do 18. Potrafi wtedy jeść i płakać później, trochę poczuwać, ale nie zasypia...
              • mad_die Re: Za częste przystawianie? 22.09.15, 18:32
                Pomiędzy 14 a 18 nie usypiaj. Tylko karm, noś, tul, zabawiaj i od nowa - karm, noś tul zabawiaj.
                • babybump Re: Za częste przystawianie? 22.09.15, 18:41
                  Pewnie ze usypiaj, bo bedziesz miala wieczorem wykonczone dziecko ktore Ci nie zasnie, a jak zasnie to bedzie budzilo sie sto razy w nocy.
                  Im pozniej w ciagu dnia, tym trudniej uspic, szcegolnie jesli poranne drEmki byly do kitu. U nas wyglada to tak:
                  Drzemka 1 dIecko kladzione zupelnie obudzone, zasypia samo w ciagu ok 20 min. Bez zadnego odglosu.
                  Drzemka 2 dziecko kladzione prawie uspione, ale jeszcze nie spiace. Zasypia w ciagu ok 5 min ( nie da rady go jeszcze polozyc na ta drzemke zupelnie obudzonego)
                  Drzemka 3 w chuscie / nosidle, bo zazwyczaj nie ma nas w domu. A nawet jak jestesmy w domu, to tez zazwyczaj w chuscie, bo na ta drzemke juz nie zasnie sam
                  Drzemka 4 przy piersi, albo na klacie taty, jesli juz jest w domu.
                  4ta drzemka wkrotce zniknie, wiec nie ma znaczenia jak dziecko zasypia.
                  Trzecia drzemka tez za jakies 4 miesiace zniknie. Po zniknieciu 4 tej drzemki, bedzie to krtoka ok 30-45 minutowa drzemka, wiec sposob zasypiania tez za bardzo nie gra roli.
                  Pierwsza i druga drzemka sa najwazniejsze, bo dziecko bedzie mialo je obie do co najmniej 1 roku zycia.
            • amiralka Re: Za częste przystawianie? 22.09.15, 14:58
              Herbatka z kopru akurat działa wiatropędnie. Przekręcanie się u takiego maluszka to najczęściej efekt problemów z napięciem i brakiem równowagi.
              • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 26.09.15, 21:24
                Mam podobny problem do shell.erka... Mały ma 9 tygodni, pije tak często że czsami zastanawiam się kiedy mam iść do kibelka.... Nadmienie, że przybiera nawet 50 gram na dobę, waży obecnie 5500 g i ma jakieś 62 cm, Jest strasznie szczupły ale będzie wysoki ( mąż ma 196 a P. Neurolog stwierdziła że mały go przrośnie...) - ogólnie chłopisko zdrowe, ale z kolkami:(. Miałąm cesarskie cięcie i zarówno w szpitalu (3 doby) jak i pierwsze dni w domku trudno było mi wstawać z pozycji leżącej do siedzącej i mały jest przyzwyczajony do jedzenia na leżąco, dlatego większość dnia leżę. W dzień przez pierwszy miesiąc spał mi po przebudzeniu koło 8 w godzinach 10-12(max 13) później zasypiał mi ok godziny 15-17 i spanie nocne zaczynało się koło 22. W nocy budzenie co godzinę , najczęściej co dwie trzy max spał mi dwa razy 6 godzin. Obecnie nie chce mi spać w dzień... Potrafi drzemnąć się wstająć o 8 ok godziny 10 na pół godziny i ok 15 na kolejne pół godziny, kąpie go o 19 i mam problem z usmaniem małego:( Niestety najczęściej zasypia przy piersi, gdy już mnie bolą cycki do granic wytrzymałości bierze go mąż - zasypia czasami w wózku ( niestety obecnie przekręca głowę i smoczek wylatuje co kończy się rykiem...) czasami na jego piersi lub ramieniu. Mały dużo mi ulew, jak trzymam go na ramieniu to potrafi mi zrobić dwie plamy duże na podłodze ( często ulane mleko wygląda jak woda - mleko mam "treściwe" tzn osadza się dużo tłuszczu jak je ściągnę i wstawie do lodówki). Nie wiem jak sobie poradzić z tym usypianiem go:( nie lubi być kołysany na rękach jest przyzywczajony że jak go noszę to na ramieniu ( jest mi tak wygodniej)... Nie wiem czemu przestał spać w dzięń, nadmienie że potrafił mi nie spać prawie cały dzień nie licząć godzinnej drzemki. Zasypia mi przy piersi przy jedzeniu, mogę go wybudzić tylko mokrą ścierką myjąc mu twarz bo gilanie, podszczypywanie, zmiana pieluszki, czy inne zabiegi które podsuwała mi położna nie pomagają na mojego opornego misia. Nie chce mu dawać mieszanki modyfikowanej bo nasze mleczko jest dobre ale mnie to wykańcza, jestem ciągle zła wkurzam się na męża i dochodzi do tego że każe mu wziąć małego bo już jestem na niego zła:( Kocham go ale wiem że jak każda z was potrafię się już wkurzać... Może macie jakieś patenty dzienne i nocne na uspanie małego? Jak wyjmuje mu cycka z budzi to się łobuz budzi. Nawet smoczek mu nie pomaga... HELP:(
                • yumemi Re: Za częste przystawianie? 26.09.15, 21:30
                  Dziecko bedzie spalo coraz mniej i bedzie coraz bardziej aktywne - na tym to polega :)
                  W czym problem ze zasypia przy piersi? Po co wybudzasz jesli przybiera ok? Jak maly spi, Ty odpoczywaj, czytaj, tv etc.
                  Za kilka miesiecy bedzie wlazil w kazdy kat, i juz sobie nie pospisz.

                  Po co odciagasz?
                  Ulewanie to sprawa wylacznie kosmetyczna, jesli dziecko przybiera ok.

                  I przede wszystkim - niech maz tez usypia i przejmie calosc obowiazkow przy dziecku w czasie kiedy jest w domu. Ty wtedy wyjdz gdzies, idz na basen, etc.
                  • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 26.09.15, 21:38
                    yumemi wybudzałam małego na początku bo za mało przybierał 11 g na dobę po dwóch tygodniach się unormowało, teraz bym nie miała nawet okazji go wybudzać.... Odciągam gdy np chciałam iść do fryziera lub gdy muszę go zostawić na trochę z mężem lub np gdy idziemy gdzieś gdzie nie będę mogła wyciągnąć cycka na wierzch ( czytaj było to z 4 razy do tej pory). No właśnie mamy problem z usypianiem malca czy to ja czy to mąż. A spanie przy cycku cóż to jest spanie w dzień na 5 minut że nie dam rady nawet ziemniaków obrać.
                    • born_to_sea Re: Za częste przystawianie? 26.09.15, 22:04
                      Igusia, a możesz napisać, co to za miejsca, gdzie nie możesz "wyciągnąć cycka na wierzch"? Nie pytam złośliwie i nie zamierzam krytykować. Naprawdę bardzo mnie to zaciekawiło w Twoim poście, że dziecko dopiero 9 tyg. ma, a Ty juz kilka razy byłaś w takim miejscu, a ja takich miejsc nie mam chyba, jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.
                      • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 13:21
                        NP w kościele jak chodzimy :) byłam też u fryzjera i na weselu wiec musiałam zostawić mleko dla malego
                        • mad_die Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 22:05
                          I w kościele i u fryzjera i na weselu dziecko karmić MOŻNA. Ba! Dziecko nakarmić TRZEBA no to jest nadal noworodek.
                          Jakby maluch miał z rok, półtora to bym się pokusiła o wyjście na wesele, ale wcześniej? Nigdy, a juz z pewnością nie na noc całą...
                          Kilkutygodniowego nie zostawiłabym na kilka godzin, za bardzo takie dziecko cierpi.


                          Co do Twego problemu - wywal smoczki, butelki i dawaj maluchowi pierś. Oddaj jemu pałeczkę i zobaczysz, że swiat stanie się piękniejszy.
                    • yumemi Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 16:07
                      igus-ia napisał(a):

                      > yumemi wybudzałam małego na początku bo za mało przybierał 11 g na dobę po dwóc
                      > h tygodniach się unormowało, teraz bym nie miała nawet okazji go wybudzać...

                      A teraz przybiera po 40g na dobe wiec nie musisz wybudzac :) Korzytaj i leniuchuj kiedy spi przy piersi :)

                      . O
                      > dciągam gdy np chciałam iść do fryziera lub gdy muszę go zostawić na trochę z
                      > mężem lub np gdy idziemy gdzieś gdzie nie będę mogła wyciągnąć cycka na wierzch
                      > ( czytaj było to z 4 razy do tej pory).

                      Kosciol do takich miejsc nie nalezy - malo miejsc naprawde gdzie karmic nie mozna :)

                      No właśnie mamy problem z usypianiem m
                      > alca czy to ja czy to mąż. A spanie przy cycku cóż to jest spanie w dzień na 5
                      > minut że nie dam rady nawet ziemniaków obrać.
                      Nie obieraj - niech maz obiera, przygotowuje obiady, wieczorem jak wroci z pracy - na drugi dzien tylko sobie odgrzejesz.

                      Masz 9 tygodniowego malucha - to czas kiedy nadal powinnas korzystac z tego ze dziecko nigdzie nie ucieka i odpoczywac. kazdy kto ma 18 -24 miesieczniaka Ci to powie.. wtedy na kazdy moment bezruchu czekasz jak na manne z nieba :))
                      • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 17:23
                        Nie wynurzam go już bo nawet bym nie miska kiedy bo maly nie chce mi spać w dzień... Kartkę go co godzinę 1,5 i je wtedy do 30 minut jeśli nie uśnie, jak uśnie to śpi mi 5-10 minut i domaga się znowu przysięgnie przystawienia
                        Ps. Z innej półki pytanie, czy wasze dzieci też miały niespokojny sen? Mój maly jak juz śpi straszne się rzuca , macha rączkami i nóżkami, obraca wciąż głowę z jednej na drugą stronę, pierdzi, może przez to nie chce mi spać?
                        • Gość: niuniek3 Re: Za częste przystawianie? IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.15, 19:20
                          Dziecko nie ma spać w dzień. Ono ma mieć święty spokój. I mama też. Kładziesz się z nim i Lezysz. Cały dzień jeśli trzeba. Jeszcze może tydzien może 3 tygodnie a może 5. A potem będzie tego leżenia coraz mniej. Drzemki coraz bardziej regularne. Tylko nie ustawiaj noworodka. Przegrasz. ;)
                          A chusta? A czemu nie pierś? Im więcej lulasz i kołysze tym trudniej dziecko wyciszyć. Lulaj delikatnie. Próbowałas mocno zamotać w kocyk? Rączki wtedy nie przeszkadzają. I klepac po pupie? Ale spokojnie i delikatnie.
                          • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 20:28
                            Jak w ten kocyk zamontować? Nie robiłam tego...
                        • babybump Re: Za częste przystawianie? 27.09.15, 21:18
                          Ja tez mam 9 tygodniowego maluszka. Czas aktywnosci od obudzenia do kolejnego zasniecia ma 60-75 minut, czli usypianie zaczynam po ok 40 minutach.
                          Za dlugo Twoje dziecko czuwa, wiec jest przemeczone i dlatego zle spi.
                          • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 08:12
                            Wlasnie o to mi chodzi ze mną zza długie przerwy, ale nie chce usnac...Próbowałam w wózku, jak je, nosić, bujać..
                            a ok nadal nic:)
                          • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 08:14
                            A jak długo ci śpi?
                            • babybump Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 17:00
                              Ok 2-3h zalezy od drzemki. 4ta (ostatnia drzemka 45 min). Ale ja przedluzam drzemki, czyli jak sie obudzi za szybko to od razu znowu usypiam.
                              • igus-ia Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 20:07
                                Eh coraz bardziej sadze ze he nie umiem go po prostu usypiać....:/
                                • ona1983.10 Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 20:25
                                  A moze kazde dziecko jest inne? A kto powiedzial, ze dziecko ma soac 4h? ;) jakby moha cirka tyle soaka wctym wieku to bym sie niepokoila - jaka drzemka 3/4 h ;) - ps miakam wesele jak corka byla malenka i byka ze mna non - nigdzie jej nie zostawialam.
                                  • ona1983.10 Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 20:26
                                    Matko ile literowek … plusy pisania na tel … sorki
                                  • babybump Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 21:43
                                    Nigdzie nie napisalam ze drzemka trwa 4h.
                                • babybump Re: Za częste przystawianie? 28.09.15, 21:44
                                  A jak usypiasz i po jakim czasie od wstania z poprzedniej drzemki?
                                  • Gość: niuniek3 Re: Za częste przystawianie? IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.15, 22:00
                                    Każde dziecko jest inne. I każda mama. Chociaż w większości powoli pojawia się schemat - jedzenie zabawa spanie jedzenie itd. Na początku ta zabawa to zmiana pieluchy, potem krótkie pomruganie do mamy a potem pogapienie się w okno. Ja zawsze po obudzeniu dawałem pierś - czesem jeszcze dosypiał. Potem ta atywnosc - szybko widać ze dziecko ma dość. I nie trzeba od razu usypiać- wystarczy wyciszyć -pogłaskać, przytulic, ponosić. Jak widzisz ze będzie spało to uśpić (najłatwiej przy piersi ) . Jeśli nie chce spać to chociaż odpocznie. U kilkumiesieczniaka ten czas aktywności jest naprawdę krótki - jedzenie, zmiana pieluchy, pół godziny zabawy.
                                    A jeśli chodzi o zwijanie - Kładziesz na kocyku- cienkim żeby nie było dziecku gorąco - rączki na piersi - zawijasz razem z rączkami. Dość ciasno. Nóżki luźno. I już; )
Pełna wersja