Co to może być?

01.09.15, 06:23
Mam dwa pytania.
1. Synek od około dwóch tygodni po jedzeniu jest baaardzo niespokojny. Nie mogę po karmieniu i odbiciu odłożyć go do kołyski bo zaczyna się wiercic, płakać, ma odruch wymiotny i taki dziwny kaszel. Najlepiej mu jest jak go trzymam w pionie. Tylko, że czasem chcialby byc w pionie nawet i 1.5 godziny a to bardzo uciążliwe takie noszenie go na rekach, zwłaszcza przy dwójce dzieci. Do tego dosyć dużo ulewa, oczywiście zdarzają się karmienia po których tylko beka na sucho ale często też wręcz wymiotuje i chlusta czasem nawet i godzine po jedzeniu. Czy to może być refluks? Aha i od tego czasu ma też katar ( mam wrazenie ze to mleko w nosie).
2.druga sprawa to moje piersi. Od kilku dni nie robią sie pelne o nabrzmiale, mleko z nich nie tryska przed karmieniem. Synek duzo krócej je ssie niż na początku ale chyba sie najada bo nie wola o pierś jakoś częściej niż dotychczas. Nie wiem jak z wagą bo położna będzie w poniedziałek. Czy to możliwe że już mi się ustabilizowala laktscja? Syn urodzil się 9 lipca.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
PS to forum jest nieocenione, bardzo żałuję że nie znałam go jak urodziłam pierwsze dziecko.
    • Gość: Yumemi Re: Co to może być? IP: 213.205.194.* 01.09.15, 07:08
      Punkt 1 - brzmi refluksowo. Pytanie na ile dziecku to przeszkadza i czy przybiera ok. Jesli oba ok to kwestia czasu zwykle.
      Refluks sprawdza sie w ten sposób ze podaje sie lek i jesli działa to wiadomo ze to.
      Punkt 2 - nie ma znaczenia. Generalnie na tym etapie juz nie powinny sie napełniać ale niektóre kobiety maja nadprodukcję dłużej.
    • ela.dzi Re: Co to może być? 01.09.15, 08:34
      Również obstawiam refluks, ale być może też dziecko ma gęsty katar, który powoduje wymioty ?

      Stabilizacja laktacji to kwestia indywidualna. Dziecko też uczy się efektywniej i lepiej ssać, nie potrzebuje być co chwilę na piersi i ssać godzinami.
Pełna wersja