Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologia?

IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.15, 11:17
Witajcie drogie mamy. Wiem, że temat kupek był już poruszany milion razy, ale muszę poprosić o radę co do naszego przypadku. Wiele razy znalazłam tu pomoc i wiele podpowiedzi.
Będzie długie, z góry dziękuję za uwagę i odpowiedzi.

Córeczka, 5,5 miesiąca od urodzenia tylko na piersi i prawie od początku martwią mnie śluzowate kupy. W pierwszych 3 miesiącach kupka wyglądała jak kisiel, było ich +-5 na dobe (czasem małe kleksy). Częściowo wsiąkały w pieluchy, ciągnęły sie, ale wszystko było w jednym kolorze. Pachniały kwaskowato (coś jak mleko we wkładce laktacyjnej).

Po 3 miesiącach był czas że mała przeszła na 1 kupę raz na 1-2 dni, taką fest mega wielką, ciężko powiedzieć czy był tam śluz bo była tak duża no i jak taki rzadki budyń.

Obecnie od około miesiąca znów wrociło kilka kupek na dobę (+-4), nieduże, no i znów się ciągną jak kisiel. Z tym że zdarzają się zielonkawe i często pieniste. I śmierdzą już nie kwasem, tylko tak hmmm "biegunkowo" jakby. Co dziwne też czasem małą mocno się preży przed zrobieniem, "dyma się" aż do czerwoności, ale nie płacze. Czytałam że śluz w kolorze kupy jest ok, ale u nas często ta kupa wygląda jak jeden duży śluz

Z innych rzeczy - od około również miesiąca średnio raz na tydzień mamy żyg. Ale po tym mała również nie płacze, uśmiecha sie, nie wygląda żeby jej to przeszkadzało.
Coś tam się dzieje na skórze trochę. Jest kilka suchych placków na brzuszku nad pieluszką, w kolorze skóry, po kąpieli sie leciutko różowieją. I ciut sucha skórka na łydkach. Łokcie, kolana, buźka - w porządku.


Ręce w buzi od 2 miesięcy, dziąsełka twarde, różowe. Czasami mocno się na wszystko rzuca, chce gryźć, nieraz przy tym gryzieniu płacze. Smarowanie żelem nic nie daje, ale kilka razy podałam Camilię i mała się wyciszała.

Czy to zęby? Czy takie kupki mogą się tak długo utrzymywać przy ząbkowaniu? Jak długo może to trwać?

A może alegoria? Rozmawiałam z lekarzem, mam wykluczyć białko. Od prawie 2 tyg. jestem bez mleka, twarogu, śmietany, jogurtów, masła, wołowiny, ciastek i przetworzonych rzeczy. Zmian nie widzę. Ale jem pomidory, owoce, ryby, może to tez wywalić?

A może to, jakiś wirus? Ale żeby tak długo trwał?

Badanie kupki - ciała redukujące 1% (może jeszcze nie wyrośliśmy z nietolerancji laktozy???), tłuszcze obojętne i pasma śluzu dość liczne.

Mała jest bezsmoczkowa, bezbutelkowa, je-pije tylko z piersi, diety jeszcze nie rozszerzamy. Przyrosty od urodzenia w porządku. Noce przesypia dobrze, humor chyba ok (chociaż do śmieszków nie należymy), ale płaczów jakichś takich wielkich nie ma, czasem marudzenie, nie wydaję mi się żeby coś jej aż tak mocno dolegało.

Podpowiedzcie co robić z tymi kupkami? Obserwować, badać coś, odpuścić.
Do lekarza się oczywiście wybieram, ale tutaj często znajduję dużo więcej pomocy niż u lekarza.
    • awidyna Re: Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologi 04.09.15, 15:14
      www.mamymleko.pl/index.php/nie-ma-wzorca-stolca
    • otek2225 Re: Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologi 04.09.15, 16:09
      miałam podobnie z kupkami. Mała przez prawie pół roku kupy ze śluzem raz gorzej raz lepiej, policzki zaczerwienione, skóra sucha, z czerwonymi plackami, szorstka, słabiutkie przyrosty. Trafiłyśmy do gastrologa dziecięcego, gdzie od razu została zdiagnozowana alergia pokarmowa. Nie jadłam już nabiału krowiego bo z synem miałam to samo, ale kozi jadłam. Po tej wizycie odstawić miałam cały nabiał zwierzęcy, ryby, jaja, kurczaka, gluten no i te warzywa i owoce, po których wysypka i plamy na ciele oraz brzydkie kupy, się nasilały. U nas to była marchewka, pietruszka (selera nawet nie próbowałam, bo wiadomo, że silny alergen), brokuł, kalafior, banan. Objawy ustąpiły po jakichś może 3 tygodniach.
      Teraz malutka ma 11 m-cy, od 2 tyg moze już jeść marchewkę, ale piertuszki, kalafiora i brokuła nie - kupy ze śluzem. Z owoców jemy malinki, jabłka, jagody, gruszkę i śliwki surowe i jest ok. Gluten wprowadziłam i jest ok. Z nabiałem się jeszcze wstrzymuję. Po jajkach wysypka więc jeszcze czekam. Ryb nie próbowałam, ale chcę najpierw zobaczyć banana.
      Ja bym na Twoim miejscu odstawiła więcej rzeczy i jak już wszystko się u dziecka unormuje to powoli, pojedynczo (raz na 3-4 dni) wprowadzałabym poszczególne produkty i obserwowała. Tylko jesz Ty a nie dziecko. Polecam do przeczytania to kompendium alergika, może coś pomoże.
      www.smakolykialergika.pl/p/alergia-kompendium.html
      Życzę powodzenia.
      • otek2225 Re: Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologi 04.09.15, 16:13
        aaaa i dodam, że po przeczytaniu wielu opinii, a także po usłyszeniu tego od jednej pediatry, że kupy mogą takie być przy KP (rzadkie, pieniste, strzelające, ze śluzem) nic z tym nie robiłam przez prawie pół roku, aż trafiłam właśnie do tej pani gastrolog. Także nie ma co przesadzać, ale... przezorny zawsze ubezpieczony.
        Lepiej sprawdzić czy na pewno jest ok, niż później ma się okazać, że nie było.
        Powodzenia :)
    • Gość: Yumemi Re: Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologi IP: 213.205.194.* 04.09.15, 17:47
      Moje dzieci miały koszmarne kupy pierwsze 2 lata zycia.. Zielone, biegunkowate czasem, offowe, odparzaly pupę.
      Pierwsze dziecko niestety odstawilam od piersi przez to bo pani doktor uznała ze dla 10 mięsieczniaka mm Humana MCT czy Nutramigen bedzie lepsze - było gorzej.
      Drugie dziecko na piersi 2.5 roku.
      Obaj wyrośli z tych kup ok 2 urodzin.

      Przybierali ok, ogolnie zadowolone dzieci były wiec nic z tym nie robiłam - tutaj w UK lekarze w takiej sytuacji nie zalecają niczego robic. Objawy kupne nie przeszkadzały dzieciom zbytnio. Diet nie stosowalam.
      • Gość: Yumemi Re: Kupki... norma? alergia? ząbkowanie? patologi IP: 213.205.194.* 04.09.15, 17:48
        A śluz sam w sobie nie jest niczym dziwnym :-)
Pełna wersja