Szpital :(

05.09.15, 00:55
Pozale się, właśnie wylądowała z 11 tygodniowym synem w szpitalu:( zaczął biedny wymiotowac, 2h po jedzeniu,już będąc w łóżku. Na leżące z kaszlem, na stojąco chlusnal. Biedny osłabiony, bez gorączki, teraz spi z kroplówka. A ja mam zakaz karmienia do rana,do USG czyli ponad 12 h. Mam mega dola,boje się co to może byc,wyć mi się chce...
    • mad_die Re: Szpital :( 05.09.15, 10:21
      współczuję.
      ale po co kroplówka? i czemu badania od razu nie zrobili?
    • Gość: Yumemi Re: Szpital :( IP: *.9-3.cable.virginm.net 05.09.15, 10:51
      Aż tak sie odwodnil z powodu jednego wymiotowania ze aż kroplówke musieli dac?
      Pewnie sie okaze ze zwykły wirus na ktory po prostu trzeba czesto karmic i tyle.
      Trzymaj sie.
    • marcik844 Re: Szpital :( 05.09.15, 10:57
      Właśnie żałuję, że pojechałam do szpitala a nie na pogotowie. Nie było lekarza od USG,trzeba było czekać do rana,a teraz im się niezbyt spieszy z czymkolwiek. Słuchajcie, jak nie jadł 14h to dawać pierś oszczędnie czy do oporu,obie na jedno karmienie?
      • tymciowamama Re: Szpital :( 05.09.15, 11:10
        Ale czym lekarz motywuje zakaz karmienia??? Bo trochę tego nie rozumiem.
        • marcik844 Re: Szpital :( 05.09.15, 11:34
          Teraz już mogę, czekalam na usg brzucha ale tak do końca to trudno powiedzieć po co. Po karmieniu dziecko już ok,glurzy,śmieje się i dalej chce cyca! NO ZGLUPIALAM
          • ela.dzi Re: Szpital :( 05.09.15, 13:23
            Trzymaj się, abyście jak najszybciej wrócili do domu.
          • yumemi Re: Szpital :( 05.09.15, 14:32
            USg brzucha bo dziecko zwymiotowalo w domu? Ciekawe czym to tlumacza :)
          • tymciowamama Re: Szpital :( 05.09.15, 18:29
            Byłam z synem w szpitalu kiedy miał 9 tygodni. Był odwodniony po trwającej prawie 2 tyg. biegunce. też był na kroplówkach i też miał usg brzuszka - ale nikt przed tym badaniem nie zakazywał karmienia, wręcz przeciwnie - trafiłam na dwie lekarki, które non stop kazały przystawiać, żeby synek jak najszybciej odzyskał siły! Nie jestem lekarzem - ale wydaje mi sie to jakąs paranoją. Karm ile wlezie i uciekajcie jak najszybciej z tego miejsca. Dodam jeszcze, ze 9 lat temu byłam w szpitalu z 6 miesiączna córką która miała rotawirusa. Też nikt nie nakazywał postu mimo wymiotów uporczywych.
            • tymciowamama Re: Szpital :( 05.09.15, 18:30
              teraz mi się przypomniało ze przed samym badaniem rzeczywiście miałam nie karmić, ale 2 godziny? na pewno nie pol doby!
          • mruwa9 Re: Szpital :( 05.09.15, 19:29
            No i dobrze. Karmcie sie na zdrowie! bez ograniczen.
    • marcik844 Re: Szpital :( 05.09.15, 23:41
      Nowy szpital i wszyscy jakby się boja-non stop pytałam czy mogę karmić, mlodemu w brzuchu burczalo. Pielęgniarki, że nie one od tego a lekarzy ani widu. No paranoja! Cyc to jednak siła,odrazu pomógł:) a wymioty najprawdopodobniej incydentalne,nie rotawirus,nie bakterie w moczu,nie zwężenie odzwiernika.
      • Gość: Gość Re: Szpital :( IP: *.siedlce.vectranet.pl 06.09.15, 12:14
        Ale pojechalaś do szpitala bo dziecko raz zwymiotowało ? Czy coś się jeszcze niepokojącego działo ?
        • marcik844 Re: Szpital :( 06.09.15, 14:21
          Dziecko wymiotowało 4 x w ciągu 2 h, dodatkowo takim mazistym śluzem. Było blade, słabe. Dzwoniłam na pogotowie i pytałam czy należy się niepokoić. Stwierdzili, że dla spokoju lepiej podjechać do szpitala, w końcu to niespełna 11 tyg maluch, lepiej dmuchać na zimne. W szpitalu, po konsultacji stwierdzili, że dziecko zostawią na obserwację. To moje drugie dziecko ale uważam,że lepiej pojechać, spytać i się mylić, niż nie pojechać a potem żałować...
          • mruwa9 Re: Szpital :( 06.09.15, 16:07
            takie maluchy potrafia odwodnic sie blyskawicznie, a wtedy cla gospodarka wodno-elektrolitowa sie rozsypuje. W przypadku niemowlat, zwlaszcza tak malych, nie ma co chojrakowac, tylko lepiej jechac do szpitala. Dobrze zrobilas.
Pełna wersja