la_lenka
22.09.15, 21:48
Moja córeczka ma prawie miesiąc, karmię ją tylko piersią. Przybiera rewelacyjnie (już 1kg od wagi urodzeniowej, z tym, że była malutka). Właściwie nie powinnam mieć problemów, ale jednak pojawiają się pewne dylematy. Mam bardzo duży biust i nie umiem przez to stwierdzić czy na pewno poprawnie ją przystawiam, bo jej zwyczajnie nie widzę. Bardzo duży problem sprawia mi karmienie na siedząco, komfortowo czuję się tylko leżąc.
Próbowałam przeanalizować podpunkty prawidłowego przystawienie i mam spore wątpliwości.
- buzia jest szeroko otwarta - zgadza się
- dolna warga dziecka jest wywinięta, a górna odchylona - nie wiem, chyba tak, ale nie widzę, bo mi biust zasłania :/
- czubek noska i bródka dotykają piersi - różnie, czasem się nie do końca udaje z bródką, bo czasem córka jakby kuli się zamiast odchylić główkę ;
- większa część otoczki znajduje się w ustach dziecka - stanowczo nie, ale moja aureolka jest bardzo duża, co najmniej 10 cm średnicy, tak samo brodawka jest duża i gruba, córci niewiele więcej niż sutek się w ustach mieści.
- policzki dziecka są wypełnione, okrągłe, słychać regularne przełykanie (dźwięk przypominający głoskę „k”), nie odczuwasz bólu brodawek - to się wszystko zgadza, nigdy nie miałam poranionych brodawek, karmienie nie jest bolesne, słyszę łykanie.
Poza tym czasem po karmieniu brodawka jest lekko zdeformowana - choć w żaden sposób to nie boli.
Karmienie sprawia mi sporą trudność, bo bardzo rzadko udaje się znaleźć taki kąt (a to i tak tylko na leżąco), żebym nie musiała dodatkowo przytrzymywać piersi tak żeby córa mogła oddychać. Mam czasem wrażenie, że brakuje mi ręki żeby dobrze trzymać córkę, pierś i brodawkę.
U córeczki kilka razy pojawiła się kolka, więc zaczęłam kombinować, że może to na skutek złej pozycji przy karmieniu łyka za dużo powietrza. Z drugiej strony ładny przyrost wagi i to, że prawie wcale jej się nie odbija, bardzo rzadko ulewa sugerują, że pomimo wątpliwości chyba jednak karmienie jest efektywne. Sama już nie wiem co mam myśleć.
Jakie pozycje do karmienia powinnam spróbować aby było mi łatwiej przy dużym biuście? Chciałabym komfortowo karmić w każdych warunkach, zwłaszcza poza domem. Jak na razie to mocno mnie stresuje wyjście z domu, bo nakarmienie na ławce to jakiś kosmos, córka się odturliwuje na plecy, odkręcając tylko główkę, a ja nie daję rady jej przytrzymać, bo walczę z cyckami. :/ Jak przytulę ją brzuszek do brzuszka to nie mogę podać jej piersi, bo cycek za mocno odstaje, musiałaby leżeć odsunięta na parę centymetrów, ale wtedy nie jestem w stanie jej dobrze ustabilizować.
Próbowałam też karmić z rogalem, ale to też była porażka - mój biust jak usiądę jest nisko, jak dodam poduchę to córa ląduje za wysoko.
Bardzo proszę o rady co robić. Próbowałam pytać położną o pomoc, ale jej jedyną radą było "przecież nie musi pani karmić na siedząco". Niby prawda, ale na ławce w parku raczej trudno się rozłożyć :P