Gość: karmacoma
IP: *.dynamic.mm.pl
25.09.15, 19:31
Witam. Moja córka w poniedziałek (21.09) skończyła 8 tygodni i prawdopodobnie od początku przystawia się nieprawidłowo do piersi, tzn. płytko chwyta pierś i nie wywija dolnej wargi. Piszę "prawdopodobnie", ponieważ to moje pierwsze dziecko (nie wychwyciłam tego, na początku -często jadła spod pachy), przyrosty miała naprawdę dobre, więc także położna środowiskowa, która nas odwiedzała, a która jest doradcą laktacyjnym - błędu nie wyłapała. Problemy zaczęły się od 5 tyg - mała zaczęła prężyć się i stękać po karmieniu, rzadziej robić kupkę (średnio 2 razy na dobę). Pediatra zaleciła rano podawać córce biogaię, często kłaść na brzuszek, dodatkowo z racji dobrych przyrostów: starać się karmić 1 karmienie = 1 pierś (żeby dziecko dostawało mniej mleka I fazy) i generalnie wziąć temat na przeczekanie. W między czasie poczytałam więcej na temat technik, prawidłowego przystawiania etc. i utwierdziłam się w przekonaniu, że źle przystawiam dziecko - tj dolna warga słabo wywinięta, buzia słabo otwarta, mała łyka dużo powietrza i wybrałam się do poradni laktacyjnej. Ponieważ córka dobrze przybierała (ok 40 g/doba), zalecono tylko wywijanie wargi/ pociaganie bródki. Niestety udaje nam się to średnio, wszelkie próby ingerencji podczas karmienia powodują, że młoda jeszcze bardziej spłyca chwyt, a jak wyciągam jej pierś, to zaczyna się złościć, prężyć itp :( Problemy z brzuchem nie ustąpiły, raczej się nasiliły (mała jest niespokojna teraz także podczas ssania, konsystencja kup ok). Dwa dni temu byłam ponownie w poradni laktacyjnej, tym razem trafiłam na inną osobę i dowiedziałam się, że mała tak słabo ssie, ponieważ kiepsko wysuwa język - źle go układa na brodawce, dodatkowo ma silny, niewygaszony odruch wymiotny - przeszkadza jej kiedy nakładam ją kierując brodawkę na podniebienie :( Zalecono nam szereg ćwiczeń (m.in. masowanie brody, wytykanie jezyka do dziecka, masowanie stóp-aby pobudzić u niej wysuwanie jezyka). Jestem podłamana, że nikt wcześniej tego nie wychwycił :( Corka ma nadal cofniętą żuchwę, a zgodnie z tym co usłyszałam - powinno się już to jej wyrównywać (takie dobrodziejstwo kp).
Pytanie - czy ktoś na forum również coś takiego przerabiał? Czy jest jeszcze szansa, że młoda nauczy się poprawnie ssać? Czy może nie powinnam się martwić, skoro przyrosty są ok i uznać, że dziecko wypracowało sobie dogodną technikę??? Obawiam się, że długofalowo będziemy mieć większy problem - mała z przybieraniem, ja - z brodawkami (dotąd nie były poranione, choc po karmieniu przypominają szminkę). Proszę Was o poradę.
Dla porządku: waga urodzeniowa córki to 3600 g (27.07), spadkowa 3300 g (29.07), w ukończonym 6 tyg (07.09) - 5050 g, obecnie (24.09) - 5620 g. Nie używamy smoczka.