Gość: Paula
IP: *.rev.kosakowo.net
28.09.15, 12:14
Cześć. Forum to chyba ostatnia deska ratunku bo zrobiłam już chyba wszystko;( Mala ma 3miesiące. Pierwsze 1,5miesiąca karmilam piersia bez wiekszych problemow. Potem byl jakis powazniejszy kryzys albo poprostu podczas wczesniejszych kryzysow bylam sama i przetrwalam bez zbednego analizowania. Kryzys o ktorym mowie dopadl mnie akurat podczas wyjazdu i obecnosci tesciowej, babc itd czyli 'dobrych rad'. Peklam-zaczelam dawac mm (raz, max 2 razy dziennie) i od tamtej pory w ciagu dnia mam problem z iloscia mleka. Od miesiaca walcze o powrot do kp. Ne daje butli, nigdy nie bylo smoczka, byla u mnie doradczyni laktacyjna, kupilam lakator elektryczny, na ile moge to dbam o siebie.W nocy jest ok ale w ciagu dnia tak mniej wicej od poludnia do wieczora Mala jest niedojedzona.Placz, drzemki na chwile ale tylko ze zmeczenia placzem chyba. Doradczyni kazala odciagac 2razy na dobe ale w ciagu dnia poprostu nie mam na to czasu a w nocy sily. Mala dotad przybierajaca 200-300g teraz przybiera120-150g.. Pobowalam dokarmiac strzykawka i drenem ale jest to strasznie ciezkie. W ciagu doby nie ma dluzszych przerw w jedzeniu niz 3h, Mala ssac umie bo w nocy jak czuje, ze piersi sa pelne albo w dzien jak jest wyplyw to je pieknie. Przystawiam ja caly czas.. Juz nie wiem co robic, kazdy dzien jest taki sam i nie ma wiecej mleka nic a nic :( Moze nocne odciaganie (stymulacja laktatorem po karmieniu) by pomoglo? Moze powalczyc z tym drenem jeszcze? Moze ktoras z Mam walczyla tak dlugo o zwieksznie laktacji. Prosze o pomoc!