Gość: malamimi
IP: *.centertel.pl
29.09.15, 22:23
Drogie mamy pomozcie. Cora, skonczone 7 mcy. Waga 7800, urodzeniowa 3600. Caly czas piers, choc z przygodami bo dla corki jedzenie to niepotrzebna strata czasu ;-) karmimy sie od jakiegoś czasu na lezaco a od dobrego miesiaca w dzien tylko na spiocha. Rano za nic nie wezmie piersi, w dzien tez nie. Czasem po porannym spacerze 2, max 3 minuty.
Albo pol minuty, tak tez bywa. Usypiam zatem 2x w ciagu dnia i 3x wieczorem i tylko wtedy pije. W nocy ok. 2x ale wtedy spi wiec pije ladnie. Rano sciagam ok
80 do 130 ml mleka i daje razem z gotowanymi kaszami do picia (np.zmiksowana jaglana gryczana amarantus) albo Holle. Podaje ta kasze doidy bo lyzeczka jest be. W ciagu dnia blw. Ale! Tu chyba pies jest pogrzebany. Cora zjada sama warzywa w ogromnych ilosciach. Rowniez miesko a ostatnio nawet zoltko. Makarony i kasze tez zje. Ale w efekcie kp (to przez sen ) bo innego nie ma zmniejszylo sie totalnie. Wczesniej pila dlugo, nawet pol godziny. Teraz kilka minut albo nawet nie. W nocy to samo. Widze po pieluchach. A dzis rowniez po piersiach. Pusciutkie i sflaczale jak jeszcze nigdy. Dziec sie przysysa i nie slychac polykania, w koncu wsciekla puszcza piers nawet przez sen. Rano odciagnelam tylko 10 ml a z reguly ok. 100 ml. A ja w panice. Co robic? Czy przez to ze tyle zjada blw mogla sie tak drastycznie zmniejszyc laktacja? Na Boga co robic? Odciagac? Coby laktacja ruszyla? Dac mm? Ona w dzien piersi nie chwyci na trzezwo za zadne skarby swiata chocby nie wiem ile nie jadla. Nie i koniec. Obraca sie na brzuch i zwiewa w ulamku sekundy zanim zdaze sie nachylic z piersia. W zadnej pozycji nie wypije. Za to w krzeselku moze siedzieć i degustowac godzine. Zjada sama duzo bo robi mega wielkie dorosle kupy. Blw od skonczonego 6 mca. Kurcze. Ja chce karmic jak najdłużej. Co robic? Pomozcie bo wpadam w panike.