Gość: karmacoma
IP: *.dynamic.mm.pl
01.10.15, 18:52
Proszę Was o poradę - mam początki grzybicy piersi, mała nie ma póki co pleśniawek, wdrożone leczenie u nas obu. Przyczyna: mikrourazy sutka, mała płytko chwyta pierś, praktycznie od samego początku, czyli od 9 tygodni. Krótkie wędzidełko wykluczone, smoczków nie stosujemy. Mam szybki wypływ pokarmu, mała podobno słabo pracuje językiem, ma silny odruch wymiotny, więc jak nasadzam ją porządnie na pierś, to brodawka ląduje na podniebieniu i mała się krztusi. Stąd niby wypracowała sobie swoją technikę dzięki, której może spokojnie zjeść.
Jako że przyrosty ma dobre (ok 40 g/doba), a ja wcześniej nie odczuwałam żadnego dyskomfortu (sutek ścięty jak szminka po karmieniu, ale bez bólu i ran), to średnio szło nam poprawianie, bo młoda po którymś odłączaniu po prostu się wnerwia i są jeszcze większe cyrki przy piersi. Więc jej odpuszczałam...Plus jest z gatunku smakoszy, czyli dłuuugo na cycku, aż uśnie. Z racji mojej podatności na grzybicę oraz HCV, jestem zdeterminowana żeby poprawić technikę.
Byłam w poradni laktacyjnej, ale porady sprowadzają się do a) podtrzymywania piersi, aby nie wysuwała się od spodu (dolna warga słabo wywinięta ) b) masażu bródki (aktywuje to jezyk) c) wytykania języka do dziecka aby sprowokować je do naśladownictwa vide lepszej nim pracy i to tyle. Dużo czytałam na tym forum, aby zaszyć się z dzieckiem na kilka dni w łóżku i powtórzyć kontakt skóra do skóry (córa jest po cc wykonanej na zimno) i przystawiać, przystawiać, przystawiać... Czy może to pomóc? Czy poprawiać chwyt do skutku, nawet jeśli wymagało by to np odstawienia dziecka na np. 10 min? Czy jak zaśnie i będzie smoczkować pierś, to budzić do odbicia i proponować drugą pierś? Często polecacie chustę - rozumiem, że do noszenia miedzy karmieniami (bo karmić w chuście nie powinno)? Mam chustę, ale mała w niej jest niespokojna, ciągle robi dziecioła:) Położna z przychodni zaproponowała mi użycie kapturka - przez 2 dni, żeby sprowokować ją do większej pracy - czy to trafiony pomysł? Proszę Was, doświadczone mamy, o wszelkie porady, bo ja już nie mam pomysłu, a możliwości konsultacji wyczerpałam (byłam u wszystkich doradczyń laktacyjnych w moim mieście). Z góry dziękuję za podpowiedzi!