Gość: malamimi
IP: *.centertel.pl
03.10.15, 21:03
Dziewczyny. Pisalam niedawno ze córeczka 7mcy pije tylko na spiocha. Na trzeźwo nie napije sie choćby nie wiem co. Ucieka od piersi, placze, zaczela mnie nawet gryzc a pic nie chce. Na spiaco wypija ale coraz krocej. Nawet w nocy pije krotko i tylko 2 x. Nie podawalam ostatnio zbyt duzo stalych posilkow w nadziei ze cos ruszy. Rano troche kaszki holle na wodzie, ale dosłownie kilka lyzeczek bo z kubka juz nie daje odkad Yumemi mnie opieprzyla ;-), w poludnie warzywka do lapki. Wydawalo mi sie ze jest ciut lepiej z pokarmem, ze piersi sa pelniejsze, moze tez dlatego ze dostalam okres. Przed okresem miewam kryzys z pokarmem, to juz wiem. I oczywiscie podkusilo mnie zeby ją zwazyc. Od ostatniego wazenia dwa tygodnie temu nic nie przybrala a jeszcze stracila 200g. Sporo prawda? Dzis wieczorem placz, ale cyca nie chce, odrywa sie, krzyczy, nawet na śpiocha. O co chodzi? W koncu dziś złamałam sie, zrobilam jej mm 1 bo innego nie mialam. Probowalam dac butelka, wypila moze z 50 ml ale sporo wylala wiec w sumie to nie wiem ile wypila, bo nigdy z butli nie pila. Potem moze z 30 ml rozrobilam z kaszka ale zjadla niezbyt chetnie. Teraz mąż ją usypia a ja zupełnie nie wiem co robic. Martwić się tą wagą? Dokarmiać mm? Dawac te stale posilki? Czy probowac tylko kp moze wszystko wroci do normy? Do tego ostatniego najbardziej bym sie sklaniala ale czy jej nie zaglodze? Sika, kupy robi przynajmniej 4 dziennie ale glownie w nich kasza i warzywa są widoczne. Kurcze, czemu to kp takie trudne? Zupelnie nie wiem co robic? Gdyby ona jeszcze pila chętnie w ciągu dnia to by bylo super ale to usypianie zeby cokolwiek zjadla to horror. A teraz do tego wszystkiego corcia odmawia nawet na śpiocha. Pomóżcie proszę.