mamapsiara
14.10.15, 12:34
Dziewczyny! Już nie raz doradzałyście mi na forum i zawsze byłam bardzo zadowolona z Waszych opinii :)
Nie tak dawno dzięki Wam nauczyłam się odciągać mleko- po wielu "suchych" godzinach z laktatorem w końcu odciągam ok 50ml dziennie. Po mału brakuje miejsca w zamrażarce. Moją córka nigdy nie używała smoczków i butelek i bardzo trudno jest ją zachęcić do jedzenia odciągniętego pokarmu. Przerabialiśmy zarówno kubeczek, łyżeczkę, butelkę medela calma i avent natural- konsekwentnie odmawiała. Z aventu natural raz pociągnęła kilka kropel.
W moim życiu pojawiła się propozycja pracy (z tych "nie do odrzucenia") 2x w tygodniu po 4-5 godzin. Wstępnie planuję zostawiać córkę w tym czasie z moją mamą.
Nie wprowadzam jeszcze pokarmów stałych, kleików ani kaszek. Córka karmiona wyłącznie piersią na żądanie, obecnie ma 4,5 miesiąca. Czy macie doświadczenie z zostawianiem takich maleństw pod opieką nierodzicielska? Czy komuś udało się je nakarmić odciągniętym mlekiem mamy? Boje się, że może nie zjeść ani kropli...co wtedy?
Wszystkim oceniającym krytykantom z góry dziękuję, niech zachowają swoje oceny dla siebie. Znam wytyczne WHO, chcę karmić min. 2 lata i jednocześnie pracować (z) pełną piersią.