Gość: Weene
IP: *.lublin.mm.pl
21.10.15, 08:05
Witam,
przejrzalam forum i google, ale niestety nie moge doszukac sie wystarczajacej odpowiedzi na moj "problem", wiec postanowilam napisac.
A wiec do sedna-moj szkrab ma obecnie 15tygodni, urodzil sie z waga 3890 i 59cm, od poczatku karmiony wlasciwie bez problemow piersia na zadanie-czyli srednio co godzine (w dzien i w nocy). Na poczatku nasza polozna mowila, ze to jak najbardziej normalne, ale teraz jak czytam to niemowlak powinien juz jesc o wiele rzadziej zwlaszcza w nocy (tutaj 2 gora trzy razy w ciagu nocy i powinien ciurkiem przespac minimum 6 godzin). My niestety karmimy sie co godzine ( rzadko co poltorej lub dwie) i wyglada to tak, ze Maly ssie piers 5-6 minut i konczy jedzenie odwracajac glowe, a przy probie ponownego przystawienia nie wykazuje zadnej checi ponownego jedzenia. Nawet jesli zdarzaja sie momenty, ze ssie kilkanascie minut, to z ciekawowsci sprawdzalam i pokarm z karmionej piersi nadal wyplywa. Nie ukrywam, ze taki system jest bardzo meczacy i w dzien (bo ciezko gdziekolwiek wyjsc-mi do sklepu badz z Malym na spacer) i w nocy, bo czlowiek notorycznie jest niewyspany. Czytalam o wydluzaniu czasu miedzy karmieniami, ale rzadko kiedy sie to udaje, bo Maly mocno dajne do zrozumienia czego potrzebuje. Dodam, ze na przyrost wagi nie narzekamy i Maly wazy teraz ponad 6.5kg.
W zwiazku z powyzszym bede bardzo wdzieczna za rady doswiadczonych mam, bo juz slyszalam ze glodze dziecko, ktore sie meczy w nocy i nie moze spokojnie spac i powinnam dokarmiac mm.
Z gory bardzo dziekuje :)