Raport odnośnie kp w Polsce i ankieta

23.10.15, 10:56
dzidziusiowo.blogspot.com/2015/10/raport-kamienie-piersia-w-polsce.html
    • jak-kania-dzdzu Re: Raport odnośnie kp w Polsce i ankieta 23.10.15, 12:16
      Wypełniona. A odnośnie sytuacji z lekarzami, to byłam niedawno na cytologii, no i rzecz jasna informuję ginekologa, że karmię, na co on: a po co? No to mówię, że nie daję mm, że zalecenia who i że tak chcę po prostu, ja i dziecko. A on na to, że bez sensu, bo to już nic dziecku nie daje, żadnych wartości, że to tylko przyzwyczajenie ze strony dziecka, no i moje rzecz jasna. Bo teraz na studiach uczą ich, że rok to maksymalnie MOŻNA karmić, potem to już tylko dorosłe jedzenie. Ręce i nie powiem co jeszcze opadają. Plus taki, że przynajmniej mm nie zlecał. Lekarz młody i nowy w naszej przychodni, poszłam do niego, bo chciałam zmienić ginekologa, bo mój poprzedni też niechętny karmieniu, więc myślałam, że trafię lepiej. Niestety.
      • ela.dzi Re: Raport odnośnie kp w Polsce i ankieta 23.10.15, 13:27
        Czyli to tylko potwierdza niestety wnioski z raportu.
    • fizmedka Re: Raport odnośnie kp w Polsce i ankieta 24.10.15, 10:34
      wypełniona :) a wnoski takie jakich można se było spodziewac. niestety! poziom wiedzy lekarskiej niestety bardzo słaby w wiekszości. ostatnio stwierdzam, że pediatra i ginekolog to powinni miec wlasne dzieci odchowane i wykarmione piersią min 6 mcy zeby wogóle móc z nim dyskutowac. w przeciwnym razie to dyskusja jest daremna i nic nie zmieni.
    • Gość: maddalena Re: Raport odnośnie kp w Polsce i ankieta IP: *.connected.pl 24.10.15, 20:17
      Też wypełniłam :) heh a ja dostałam prawie siłą w przychodni publicznej schemat rozszerzania diety od 4 mies (syn miał wtedy 3 mies, lekarz wiedział, że jest wyłacznie kp, nawet mąz zaprotestował, że nie chcemy tej ulotki, ale i tak dostaliśmy :D)

      No i to na tyle wsparcia w publicznej przychodni. Niestety. W prywatnej przychodni za to spotkałam się z podejściem przeciwnym, zero promocji mm, 'słoiczków', wczesnego rozszerzania diety. Za to bardzo przyjazne podejście do kp, na telewizorach wyświetlane filmy promujace mleko mamy, a panie pielęgniarki upewniały się, czy mamom karmiącym jest wygodnie, czy może krzesełko przyniesc, albo parawanik (jakby któraś czuła się skrępowana). Miłe to było, wizyty w tej przychodni wspominam jako relaksujące wręcz ;) (bo w czasie kp noworodka zawsze można było poplotkowac z innymi mamami ;) )
Pełna wersja