Gość: Insomnia
IP: *.dynamic.chello.pl
23.10.15, 21:29
Witam serdecznie
Postanowiłam tutaj poszukać porady...Otóż jestem mamą 9 tygodniowego chłopczyka (to moje drugie dziecko) i mam z nim "małe" problemy natury karmienia piersią...
Synek zna się tylko z piersią,smoczka żadnego nie chce nawet na sekundę (są plusy i minusy ech),butelka (z moim pokarmem) go nie interesuje..Za to uwielbia nocne pobudki jedzeniowe,tak myślę,że jedzeniowe,bo opróżnia pierś bądź piersi obie przy jednym posiedzeniu. Synek jest słusznych rozmiarów:teraz waży 7 kg (waga urodzeniowa 4100).
Ale do rzeczy:jak może wyglądać wolność mamy karmiącej z dzieckiem w tym wieku?co mam zrobić jeśli dziecko zasypia tylko przy piersi,więc żeby zasnęło to wyłącznie ja jestem potrzebna.W dzień nie było by takiego problemu,bo by zasnął na spacerze w wózku,ale co zrobić z wieczorem?Chciałabym móc zadbać o siebie i chociaż dwa razy w tygodniu wyjść na siłownię.Postanowiłam odciągać swój pokarm na takie okoliczności,ale co z tym,że synek nie chce pić z butelki plus nie zaśnie po jedzeniu w ramionach taty?
Czy mam rozpocząć jakąś "naukę" odkładania go do łóżeczka czy nie zasypiania przy piersi?wiem,że to jeszcze jest maluszek..ale ze starszym synkiem nie miałam takich sytuacji:po karmieniu brał smoczek,po paru minutach już spał,a smoczek sam wypluwał i miał smoczek tylko do zaśnięcia wieczornego. Martwię się,że mąż sobie nie poradzi z uspokojeniem lub uśpieniem maluszka kiedy mnie nie będzie,bo w tej chwili na wszystko najlepsza jest pierś...
Chciałabym długo karmić synka-około 8-9 miesięcy to myślę,że minimum,ale jeżeli nie będę mogła wyjść z domu bez niego,typu siłownia czy jakieś szkolenie czy studia,to zaczynam się tym stresować :-(((
Druga sprawa: pobudki nocne... Bedąc już doświadczoną mamą wiedziałam,że będzie ciężko,ale nie że aż tak :-( Synek po 19 ma ostatnie karmienie wieczorne.Czasami zaśnie po 5 minutach,czasami po godzinie...Oczywiście przy piersi.Kolejna pobudka jest jak z zegarkiem w ręku po 3 godzinach, licząc od początku karmienia. Następne pobudki są za to co dwie godziny lub co godzinę,zje i zasypia.Z czego to może wynikać?niue ukrywam,że jest to męczące :-( bo mając jeszcze jedno dziecko w domu nie mam możliwości odespania w dzień.Czy jest możliwe,że w środku nocy mam mniej pokarmu odnośnie jego potrzeb?tzn.mniej pokarmu wynikające głównie ze zmęczenia?Gdy tak często się budzi,to biorę go do siebie do łóżka,żeby chociaż odrobinę snu złapać,ale jest to samo.Nie mam już pomysłów co robić,zakończenie karmienia piersią oczywiście nie wchodzi w grę.Tylko tak się zastanawiam z czego to wynika:że niektóre "piersiowe" dzieci od maluszka ładnie śpią w nocy,a niektóre jak mój budzą się i co godzinę?
Z góry dziękuję za odpowiedzi :-)