dlugie karmienie

IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.11.15, 13:54
Moja corka ma 10dni, w 5 dobie pojawila sie silna zoltaczka, wypisali nas do domu w 7 dobie z zoltaczka na poziomie 9.
Od dwóch dni jest istny hard core, ogólnie jadla 1h i później spala 2h i to bylo w miare do przyjęcia. Od dwóch dni to wygląda tak, ze ona wisi na mnie caly czas. Przy czym wygląda to tak ze ssie aktywnie 5minut i zasypa dziumgajac sobie, chce odłożyć, szuka piersi i tak w kółko, naprawde nie wiem juz co robic.
Mam w domu wagę, mala przybiera na wadze 20g dziennie.
Minie to? Czy to jakies pozostałości zoltaczki?
Acha juz z desperacji daje jej smoczka i daje sie wówczas oszukać i nie placze, ale tez ciężko jej zasnac
    • anka-ania Re: dlugie karmienie 01.11.15, 15:39
      To jest całkowicie normalne. Zaakceptuj ten stan, wkrótce to minie. Ciesz się spokojem, odpoczywaj, zbieraj siły, czytaj książki, oglądaj filmy, czy co tam lubisz. U moich dzieci drugi miesiąc wyglądał już zupełnie inaczej.
      • anka-ania Re: dlugie karmienie 01.11.15, 15:51
        Aha i lepiej zrezygnuj ze smoczka. Podawany tak wcześnie może spowodować więcej szkód niż korzyści. Może zaburzyć ssanie, a potem będzie problem z poranionymi brodawkami, zastojami, gorszym przybieraniem na wadze u dziecka. Na prawdę nie warto. Mój starszy syn dostał smoczek po skończeniu miesiąca, bo podobnie jak ty miałam już dość wiszenia na piersi. Z perspektywy czasu wiem, że niepotrzebnie, bo zaraz potem karmienia naturalnie się skróciły. Po prostu doszedł do wprawy w ssaniu, a i świat był już dla niego bardziej interesujący. Potem był tylko problem z odzwyczajaniem od smoczka. Z młodszym już tego błędu nie popełniłam i obywamy się bez niego doskonale. :-)
    • mruwa9 Re: dlugie karmienie 01.11.15, 15:52
      jeszcze 2 tygodnie temu nosilas i karmilas dziecko nieustannie, 24 godziny na dobe. I nie protestowalas, a teraz oczekujesz, ze noworodek z dnia na dzien przestawi sie na posilki co 3 godziny?
      Masz normalnie i adekwatnie do wieku zachowujace sie dziecko, wiec zakceptuj to i nie psuj tego, co dobrze dziala. Znajdujecie sie w 4. trymestrze ciazy, noworodek ma prawo byc nieodkladalny, ma prawo domagac sie piersi non stop, ma prawo ssac kilkanascie godzin na dobe, zasypiac przy piersi i przy niej spac. To jest absolutna norma dla wieku. Nie dawaj smoczka , bo popsujesz technike ssania i zaraz zaczna sie problemy: z odrzucaniem piersi, pogryzionymi sutkami i kiepskimi przyrostami wagi. Po co wam to?
      Zamiast walczyc z tm, co normalne i prawidlowe, wypracuj sobie metody na bezbolesne przetrwanie tego okresu: chusta, wspolne spanie, logistyka dnia (przekazanie obowiazkow domowych partnerowi). Umilaj sobie wielogodzinne maratony z dzieckiem przy piersi czytaniem, drzemkami , ogladaniem filmow, surfowaniem po necie wspolna kawa z kolezankami, , co chcesz.
    • yumemi Re: dlugie karmienie 01.11.15, 16:09
      Tak ma wlasnie byc.. po to tak ssie zebys Ty w tym czasie odpoczywala karmiac.
      I wlasnie ma ssac ile sie da - zeby pozbyc sie zoltaczki i przybierac.
      Smoczek niestety tylko to zakloca i ogranicza dziecku pokarm etc.
      Zamiast oszukiwac smoczkiem, po prostu odpoczywaj i karm. Tak wygladaja pierwsze tygodnie z dzieckiem, zanim nauczy sie dobrze ssac.
      Codziennie wazenie nie ma sensu - gora raz na tydzien.
    • panizalewska Re: dlugie karmienie 01.11.15, 17:00
      Moja starsza karmiła się po 4 godziny ciurkiem w pierwszych 4 miesiącach życia. Wszystko jest do zorganizowania, nawet, jeżeli to jest kolejne dziecko i masz starszaka w domu (chociaż z postu to nie wynika, na dwoje babka wróżyła ;)
      Generalnie zaakceptuj, przysposób sobie laptopa do łóżka, książki, picia, narób jedzenia (to wszystko jak Twój Luby jest w domu / mama / siostra / teściowa / ktokolwiek) i leż i się czilałtuj. Minie szybciej niż myślisz. Zakupy przez internet polecam w razie czego. Spacery w chuście.
      Jak dasz smoczek, to przyrosty będą mniejsze. To bez sensu jest, wiesz?
    • Gość: Juszka Re: dlugie karmienie IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.15, 19:51
      To może ja po raz pierwszy się wypowiem:-) moja córka ma 4 miesiące, pierwsze 3 spędziłyśmy prawie całe na leżąco karmiąc się non stop. Dzięki forum wiedziałam że tak trzeba i już.
      Najważniejsze na początek jest legowisko poduszki, koce, picie, tablet, książka, telefon. Potem musisz zrozumieć ,że dom nie padnie jak nic nie będziesz robić poza braniem prysznica i karmieniem. Na kanapkach da się przetrwać czego jestem dowodem. Daj sobie spokój z gotowaniem. Sprzątanie eh ważne żeby się nie potknącw drodze pod prysznic i tyle:-) Jak dziecko będzie miało nie poprasowane też mu się nic nie stanie. Aa i na spacery nie musisz od razu chodzić, dziecko musi jeść a czasem można je wystawić na balkon :-) Nasz pierwszy spacer był po dwóch miesiącach i to wokół bloku.

      A potem karm karm karm a za trzy miesiące będzie Ci tego brakować:-)
      Moją córeczka jest wcześniakiem z 36 t.c., w dniu wypisu bilirubina 13, żółta była do 10 tygodnia, waga urodzeniowa 2500 a spadkowa 2270 a dzisiaj 6040:-)

      Także połóż się wygodnie i karm karm. Da się i naprawdę warto!!!!
      • panizalewska Re: dlugie karmienie 01.11.15, 21:27
        Juszka thumbs up! Pięknie i jak świeżo :) Gratulacje! :)
        Boże jak mi brakuje tych chwil czilałtu z pierwszym dzieckiem u piersi. Miliard filmów i parę książek ;) Drugi wzgardził wielogodzinnym ssaniem, to się poryczałam, że mu starcza matki na 10 minut co 2 godziny, a resztę czasu chce się lampić dookoła. I ze starszą se nie poleżałam ;)
        Pielęgnujcie te chwile dziołchy, one NAPRAWDĘ się nie powtórzą!!
        • Gość: Juszka Re: dlugie karmienie IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.15, 23:39
          Dziękuję:-)W sumie to Wam tutaj należą się podziękowania. Pamiętam początki i w klepywanie w google " noworodek wisi na piersi""nie mam mleka" itp:-) i tak jakoś w to uwierzyłam, zaczytałam się u Was po cichu. Z perspektywy czasu na początku łatwo nie było bo problem z laktacja dopiero w 9 dobie nawał ale ale da się jak się chce. Cudne chwile naprawdę:-)

          • igus-ia Re: dlugie karmienie 02.11.15, 16:20
            Rozumem autorkę, mialem/ mam to samo :) ciągle jeść, maly ma ponad 3 miesiące i ciągle uwielbia ssać... I rozumem ze masz dość leżenia. Ja uważam ze smoczek jest dobry jeśli masz juz dość daj mu go by się na chwilę odkleil:) szczęścia mama to szczęście dziecko...
            • Gość: Ona Re: dlugie karmienie IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.11.15, 19:07
              Nie ma to jak poradzic komus strzelic sobie w stope. Ciejawe czy bedzie szczesliwa jsk sie zaczna problemy smoczkowe.
            • anka-ania Re: dlugie karmienie 02.11.15, 19:12
              No litości, przecież dziecko autorki wątku nie ma nawet 2 tygodni.
            • yumemi Re: dlugie karmienie 02.11.15, 20:18
              <szczęścia mama to szczęście dziecko...
              tzn lepiej zeby mama noworodka biegala po domu ze szmata niz odpoczywala? Moze obiady trzydaniowe przygotuje? Ech, kobiety same sobie zycie utrudniaja.
              Po to matka natura dala takie czeste ssanie zeby matka w pologu mogla odpoczac. Jeszcze sie nabiega za dzieckiem.
              • olgaaa1 Re: dlugie karmienie 03.11.15, 13:37
                dziękuję za odpowiedzi, ok rozumiem to normalne i muszę to przetrwać.
                Sprawa byłaby łatwiejsza gdyby moja starsza córka nie była w trakcie chemioterapii i zwyczajnie nie mogę pozwolić sobie na kilkugodzinne maratony. Bo ona wymaga również opieki.
                • jak-kania-dzdzu Re: dlugie karmienie 03.11.15, 14:33
                  Olga masz kogoś do pomocy? Tatę dzieci, babcie, siostrę, teściową, przyjaciółkę? Kogokolwiek, kto mógłby Cię odciążyć? Bo wiesz, maratony u noworodków to norma, rozumiem, że starsza wymaga opieki, ale noworodek też ma swoje prawa i wymagania i też potrzebuje mamy. Ty tu już chyba zakładałaś wątek o odciąganiu mleka dla starszej, chorej, prawda? Trzymaj się ciepło, ale koniecznie znajdź sobie jakąś pomoc. Bo Ty jesteś w połogu, hormony szaleją, organizm zmęczony, potrzebujesz jeszcze jeden pary rąk do pomocy.
                • anka-ania Re: dlugie karmienie 03.11.15, 18:23
                  Starsza jest w domu? Bo może wszystkie trzy wpakowałybyście się do łóżka na czas tych maratonów? Mogłabyś karmić młodszą i np. czytać starszej. Starsza mogłaby rysować też w łóżku np. na podkładce pod laptopa. Dobrze by było, gdyby ktoś podrzucał wam jedzenie do szybkiego odgrzania albo może mąż przygotowywał dzień wcześniej wieczorem.
                  • panizalewska Re: dlugie karmienie 03.11.15, 21:32
                    Miałam siostrę w trakcie chemii. Nie wiem jaką dostaje córa autorki i jak często, moja siostra dostawała co 2 tygodnie. Była dorosła, a była nie. do. życia. Przez 3 dni po chemii wymioty i lała się przez ręce. Pakowanie się z noworodkiem do człowieka z ZEROWĄ odpornością do łóżka to najgorszy pomysł z możliwych, uwierzcie mi.
                    • yumemi Re: dlugie karmienie 03.11.15, 21:44
                      Pani zalewska, tzn jak, ma sie matka separowac od dziecka bo jest po chemii??
                      A zarazki noworodka i mamy sa mocno naprzemienne.
                      • panizalewska Re: dlugie karmienie 04.11.15, 12:22
                        Izolować na siłę i za wszelką cenę nie, of kors. Ale pakować do łóżka, ślinić i ulewać na chore dziecko też nie. Złoty środek, jak wszędzie.
    • olgaaa1 Re: dlugie karmienie 04.11.15, 08:32
      Dzieki dziewczyny za porady, niestety czasami ciężko jest mi robic cos ze starsza, ponieważ przez to, ze miała zoltaczke w szpitalu i nadal jej się utrzymuje na poziomie 13, a ja mam dużo mleka i jej sika ;) mala plytki lapie pierś i cmoka, wiec trzymam ją, poprawiam, bo jak tylko uwalniam rękę to jest cmokanie, mimo, ze piersi opróżnione i dobowy przyrost wagi wczoraj 90g.
      Corka ma IV stopień złośliwości, wiec chemia najsilniejsza, dodatkowo miesiac temu przeszls operacje na móżdżku i blisko pnia mózgu, wiec jest problem z chodzeniem, ubieraniem, mimo, ze ona bardzo chce byc samodzielna, to jej nie wychodzi.
      Nie zrozumcie mnie dziewczyny zle, ze ja tu zrzędzę, bo w tej calej naszej tragedii ten noworodek jest dla nas aniolem, ale musze tez poświęcić czas starszej, której wlasnie wyszly wszystkie wlosy, te z was które maja starsze dziewczynki, pewnie wiedza co to znaczy, dla malej księżniczki.
      A pytanie mam macie jakis pomyśl na to cmokanie i wyrywanie sie od piersi? Glodna, chce, a sie odrywa, bo chce złapać sam sutek.
      Dodam, ze jak leżała pod lampami mialam przykaz karmienia jej tylko 30 minut, resztę ściągać i dokarmiać butelka i tak bylo przez dobę. Myślicie, ze to od tego?
      • anka-ania Re: dlugie karmienie 04.11.15, 08:52
        Ja przy cmokaniu przystawiałam od nowa, prawidłowo. Inna rzecz, że za chwilę było to samo, bo mały sobie poprawiał po swojemu. Były takie okresy, że pięknie ssał, a potem ni z gruszki ni z pietruszki cmokał. A smoczka nigdy nie ssał.
        • anka-ania Re: dlugie karmienie 04.11.15, 08:54
          Chciałam przez to napisać, że może być to przez smoczek, ale bezsmoczkowym też się zdarza.
          • anka-ania Re: dlugie karmienie 04.11.15, 09:07
            Aaa i w takich momentach najlepiej nam się karmiło na leżąco, bo mały miał wtedy ograniczoną możliwość ruchu.

            Przepraszam, że piszę tak na raty, ale też mam dwójkę dzieci w domu, w tym 9-latka, który czasem jest jeszcze bardziej niecierpliwy niż półroczniak. ;-)
      • tommama Re: dlugie karmienie 04.11.15, 08:54
        Może spróbuj z jakimś doradcą laktacyjnym się spotkać, żeby ocenił co jest nie tak? Grunt to dobrze na tą pierś malucha nasadzić - czyli dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka. poczekać, aż dziecko szeroko buzię otworzy i wtedy szybkim ruchem ją nasadzić na pierś zaczynając od brody. i cierpliwie korygować, nie pozwalać ssać samego sutka. Moja córka nie chciała szeroko buzi otwierać, tylko robiła taki mały dziubek i miałam trudności, żeby ją prawidłowo dostawić. Doradczyni pokazała mi jak ją skorygować przy piersi, żeby lepiej chwyciła i z biegiem czasu małej szło coraz lepiej. Polecam więc takie spotkanie.
        Sytuacji ze starszą bardzo współczuję. Koniecznie załatw sobie pomoc, bo nie uciągniesz.
        Trzymajcie się i dużo zdrowia.
      • jak-kania-dzdzu Re: dlugie karmienie 04.11.15, 09:10
        Jeżeli masz nawał i szybki wypływ mleka, to możesz przed karmieniem odciągnąć trochę mleka ręcznie żeby nie 'sikało' na wszystkie strony, albo jak dziecko zassie, to go odstaw od piersi i ten tryskający strumień mleka skieruj w pieluszkę to raz. A dwa, spróbuj karmić pod górkę, wygoogluj sobie te pozycję, wtedy grawitacja pomaga dociskać buźkę dziecka do piersi.
        Popatrz sobie też na te obrazki i przystawiaj dziecko trzymając jak najbliżej swojego ciała, tak żeby było mocno wciśnięte w Twój brzuch jak karmisz.
        www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17

        www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=35&Itemid=73

        No i w przypadku jak dziecko płytko chwyta i cmoka, to smoczek czy butelka, to strzał w stopę.
      • mad_die Re: dlugie karmienie 04.11.15, 09:12
        Cmokanie to sposób maluchów na radzenie sobie z szybkim wypływem, więc póki mała dobrze rosnie, to niech sobie cmoka.
        Jak się odrywa - podnieś, ponoś, odbij, zmień pozycję (spod pachy u takiego malucha wychodzi najlepiej) i dostaw znowu do piersi.

        I życzę dużo zdrowia starszej! Nawet nie umiem sobie wyobrazić, jak może Wam być ciężko! I dlatego napiszę Ci - ściągaj jak najwiecej mleka dla niej, bo Twoje mleko ją uleczy, zobaczysz! Są na to badania, zaraz poszukam, ostatnio coś czytałam o tym.
        • mad_die Re: dlugie karmienie 04.11.15, 09:19
          Historia mamy karmiącej córkę:
          uuminister.blogspot.nl/2006/06/breastfeeding-baby-with-cancer.html
          Ulotka ze szpitala w Melbourne:
          www.pics.org.au/Assets/314/1/100129_RCHBreastfeedingleaflet_web.pdf
          Z Kellymom:
          kellymom.com/blog-post/substance-in-breastmilk-kills-cancer-cells/
          • olgaaa1 Re: dlugie karmienie 04.11.15, 12:38
            dzięki dziewczyny za wsparcie. Staram się odciągać mleko dla starszej udaje mi się tak 70 ml. A powiedzcie mi dziewczyny czy tym, że ściągam mleko dla starszej, nie zabieram mleka młodszej? Bo martwię się, że może dlatego ona wisi, bo się nie najada, bo ściągnełam wcześniej 50 ml.
            Spróbowałam pozycję pod górkę, dla mnie rewelacja, ale małej coś się nie bardzo podoba :) a;e będziemy proóować.
            Widziały mnie dwie Panie z poradni laktacyjnej i obie twierdzą, że duże brodawki, duże piersi i dziecko radzi sobie jak może. Oczywiście koryguje malucha, odbijam itd. Słodka jest kiedy sobie poprawi cycocha jak jej się podoba :)
            Nie ma badań dotyczących kp dziecka z nowotworem, jak zapytałam na onkologii popatrzyli na mnie trochę jak na szajbuskę :) Ale ja obserwując dzieci na oddziale, zauważyłam, że niemowlaki z nowotworami karmione piersią, wyglądają rewelacyjnie i mają mniej powikłań po chemii.
            Ja córce mleko moje podaje od tygodnia, dzień w dzięń, ale właśnie nie wiem ile tego mleka powinno być. Teraz jak jest w szpitalu robię zapasy. Smoczki wywaliłam w cholerę, oby tylko nie okazało się w piątek, że żołtaczka wzrosła i dostanę lampy do domu i przykaz karmienia krótkiego i dokarmiania butlą, bo znowu cyrk się zacznie
            • mad_die Re: dlugie karmienie 04.11.15, 14:18
              Grunt to mieć wsparcie w lekarzach... ech...
              Dawaj jej swojego mleka ile będzie chciała, tyle ile Ci się uda odciągnąć. 70ml to super wynik, ale jak będziesz miałą więcej, też jej daj. Super, ze pije! Nawet jakbyś jej miała dać 500ml dziennie, to daj. Twoje mleko w takim czasie jest najbardziej odżywcze no i żywe!
              Małej mleka nie zabraknie, swoje wyssie :) Stąd te długie karmienia.
              Jakbyś nie mogła jej brać do szpitala (lub nie chciała) to zostaw jej mleka i kubeczek medeli - da sobie radę :)
      • panizalewska Re: dlugie karmienie 04.11.15, 12:28
        IV stopień hardkor, ogromnie mocno trzymam kciuki, żeby się wszystko szybko i definitywnie skończyło w zdrowiu i szczęściu! Moja siostra miała perukę. A nawet dwie, z tego co pamiętam. Są różne fundacje, co NFZ potem refunduje, poszukaj.

        Na cmokanie najlepsza jest ustabilizowana laktacja :P Czyli czas. I możesz jeszcze przy największych mlekotryskach odstawiać małego na trochę i pozwolić się mleku wysikać w pieluchę tetrową. Na leżąco faktycznie najlepiej. Można zawinąć szczelnie i ciasno młodego, na larwę ;), zrolowany koc / kołdra / poduszka za jego plecami, a Ty masz wolną rękę na manewry pieluchą, jego główką itp.
        • olgaaa1 Re: dlugie karmienie 04.11.15, 12:41
          Jakoś nie umiem na leżąco bo mam wrażenie, że jeszcze słabiej łapie pierś, bo czy ja mam jej głowę na leżąco nasadzić, czy trzymać cyca i głowę nasadzić.
          Co do 4 stopnia to ja nie wyobrażam sobie innego zakończenia jak tylko sukces. Peruki nie chcemy, mamy piękne opaski i chusteczki
          • anka-ania Re: dlugie karmienie 04.11.15, 13:13
            A jak leżysz na boku, to brodawka nie jest na wysokości ust dziecka? Można się jeszcze dodatkowo pochylić w stronę dziecka. Wtedy nie trzymasz ręką piersi, a tylko główkę dziecka i nią manewrujesz.
          • mad_die Re: dlugie karmienie 04.11.15, 14:20
            Karm na pół leżąco o tak:
            https://biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg
            I kombinuj, podtrzymaj jej głowę ramieniem, albo połóż sobie w poprzek ciała.
Pełna wersja