Niechęć do wózka i jazdy autem

IP: *.8-1.cable.virginm.net 20.11.15, 14:37
Witam wszystkie mamy!mój 5 miesięczny synek bardzo płacze wręcz wpada w panikę podczas jazdy autem lub w wózku. Czy to jest normalne?Przy dłuższych dystansach jazdy samochodem potrafi zasnąć kiedy jest najedzony(karnie piersią) ale już wypad na zakupy czy odwodzenie starszego syna do szkoły to istny koszmar i stres dla mnie.zabawki śpiewanie włączanie dmuchawy nie pomaga!!! Tak samo jest w wózku.zmieniła już mu nawet na spacerowke bo pomyślała że obserwowanie z wózka go zainteresuje albo zmiana kierunku jazdy ale to nic nie pomaga.kiedy usypiam go w ogrodzie pospi pół godz i jest obudzony.próbowała już prawie wszystkiego i nic.dodam że on ogólnie mało śpi a jak już śpi to przy piersi.czasami uda mu się pół godz pospac beze mnie... W nocy za to śpi ładnie tzn budzi się na jedzenie i od razu zasypia.blagam dziewczyny doradzcie mi coś.dodam jeszcze że starszy syn też mało spał od urodzenia no ale chociaż w wózku na spacerach posłał tak ok 2 godz.
    • panizalewska Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 20.11.15, 21:22
      Piękna, ja Cię chyba nie pocieszę za bardzo. Albo może? ;)
      Moja starsza była w tym wieku jeszcze praktycznie nieodkładalna. Pierwsze pół roku - spacery prawie wyłącznie w chuście (elastycznej i tkanej). Da się, jest spoko. Synu miał etap tak ze 4 miesiące - nieustannego ryku w samochodzie, a że dużo jeździłam, to była dla nas obojga tortura. W naszym przypadku to głównie chodziło o 1) odbicie po jedzeniu 2) związanie kończyn / zawinięcie ciasno w kocyk. I chyba wyrósł z tego po prostu.
      Mam sąsiadkę, której roczna córka nienawidzi organicznie jazdy samochodem, od zawsze. Aż się mama posuwa do wyjmowania dziecka w trakcie jazdy (bo jeżdżą zawsze w dwójkę z mężem) co jest generalnie cholernie niebezpieczne. Więc jeżdżą tylko w stanie wyższej konieczności, tj do lekarza.A tak to wszędzie wózek.

      Czy próbowałaś kłaść młodego w gondoli na brzuchu? Mój młodszy to uwielbiał (w przeciwieństwie do leżenia na plecach) i zajmowało to go na pół godziny, czasami tak nawet zasypiał. Za chustą z kolei nie przepadał, ale kochał nosidło mei-tai najpierw na brzuchu, potem na plecach (tak po 7 miesiącu). Próbuj, a jak się da to ograniczaj wycieczki, poproś kogoś o przypilnowanie na pół godziny / godzinę (sąsiadka jakaś?) Jak trzeba odwieźć do przedszkola starszego
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 21.11.15, 11:11
      U nas długo dość przyzwoicie działała jazda w gondoli na brzuchu/czworakach - 7 miesięcy się tak woziliśmy, aż młody zaczął raczkować i trzeba było ze względów bezpieczeństwa przesiąść się do spacerówki. Ale w spacerówce również żadna półleżąca pozycja w grę nie wchodzi, tylko na siedząco (choć wiem, że to średnio zdrowo, bo mały jeszcze sam nie usiadł...). Inna sprawa, że i tak praktycznie połowa każdego spaceru jest na rączkach, bo wysiedzieć się nie da.
    • niuniek3 Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 22.11.15, 20:52
      Dobrze ze miałam wózek po starszym. Bo byłby to zbędny wydatek. W niemowlectwie parzył. Więc chusta albo na rękach. Potem spacerówka służyła do wozenia zakupów a dziecko na rękach. A potem na nogach. Swoich. W łóżeczku też nie spał.
      A jeździlismy tylko w nocy. Do lekarza i szkoły na piechotę. Autobusem. ... przetrwalam; )
      • Gość: pati0884 Re: Niechęć do wózka i jazdy autem IP: *.8-1.cable.virginm.net 22.11.15, 21:41
        Dzięki za wsparcie.Przynajmniej pociesze się że moje dziecko nie jest jedyne...Ja tez mam wózek po starszym.Chustę oczywiscie też kupiłam ale również za nią nie przepada😞 Trzeba przetrwać i tyle.
        • anka-ania Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 23.11.15, 08:09
          Może za słabo dociągasz chustę? Kupiłaś ją nową czy używaną?
      • pati0884 Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 22.11.15, 22:30
        Mój mały też niestety śpi ze mną ale jest mi tak po prostu wygodnie dopóki karmię piersią.Starszy od początku był uczony spać sam a i tak przez prawie 4 lata przychodził do mnie.Mąż pracuje na nocki także było mi to w sumie nawet na rękę.Teraz za to elegancko ok 19 30 chodzi sam spać,,ma czytaną bajkę i jest ok.
        Na razie nawet nie myślę o przenoszeniu mniejszego do łóżeczka,bo tak jak w nocy śpi dobrze to w dzień bardzo słabo.Najczęściej tylko przy cycu,jak tylko niby zaśnie ja próbuję wstać to on od razu jest obudzony i tak całe dnie od pięciu miesięcy walczymy :-(
    • malwina.okrzesik Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 24.11.15, 23:54
      Tak może być, znam takie dzieci, w tym 2 własnych, które nie miały w zwyczaju spać na spacerze lub w samochodzie. Dobrze, że chociaż noce macie spokojne, to bardzo ważne. Dzieci różnią się od siebie. I nawet gdy tak samo postępujemy z kolejnym, to nie zawsze wszystko się sprawdza.
      • mamapsiara Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 26.11.15, 22:05
        Mam córkę absolutnie niesamochodową. Kilka razy wyciągnęłam ją na trasie z fotelika bo była sina od płaczu. Koszmar. Gdzie się da jeżdżę komunikacją miejską. Samochód tylko w stanie wyjątkowej konieczności (naprawdę można się zdziwić jak potrafi być mało potrzebny:P). Z wózkiem też dramat. Już go nawet schowałam do piwnicy, żeby mnie nie korciło zabieranie go, bo kończy się niesieniem dziecka na rękach, co jest trudne jak się jeszcze brzuchem pcha pusty wózek. Dotychczas ratowała nas chusta, ale teraz nawet ona nie pomaga, bo córka (prawie 6 miesięcy) na spacerach chce mieć wolne ręce, dotykać drzew itd. Biorę moje rozkoszne 7 kg pod pachę po prostu i niosę sobie do parku... albo do tramwaju... i liczę, że kiedyś jednak nauczy się sama chodzić.... Trzymaj się! Naprawdę łączę się w bólu!
        • Gość: pati0884 Re: Niechęć do wózka i jazdy autem IP: *.8-1.cable.virginm.net 26.11.15, 23:01

          Dzięki za wszystkie wpisy dziewczyny.Jest mi naprawdę lepiej na sercu kiedy wiem że nie jestem sama z takim problemem.Zaciskam zęby i tlumacze sobie że w końcu wyrośnie z tego.Ten samochód to jeszcze do przeżycia jest ale najgorsze te spacery.Teraz zimą nie chce dziecka kisić w domu no ale tez nie dam rady nosić po 2 godz.Oby do wiosny 😊
          • mania_007 Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 27.11.15, 11:07
            Ja też polecam nosidło. Mamy Tulę i się nosimy. Młoda je uwielbia. Po domu i na spacerach. W okresie ząbkowania to była moja metoda - w domu ciągłe marudzenie na przemian z płaczem, a w nosidle dziecka nie ma! Trochę spała, trochę się rozglądała i generalnie nie pamiętała, że coś tam jej rozrywa dziąsła :) Na zimę możesz też zainwestować w ocieplacz do nosidła.
            A dodam, że za wózkiem i jazdą autem też nie przepada, chociaż i tak jest lepiej niż u was...
          • amiralka Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 29.11.15, 14:37
            Nie jesteś sama! :) Pocieszę tylko, że u nas minęło (szok, nie? ;)
            - wózek - około roku mój syn zaczął przeżywać fascynację wszystkim co na kółkach. Zrozumiałam, że czas na wózek. Do tamtego momentu tylko chusta i mei tai. Na brzuchu, potem na biodrze, potem na plecach.
            - samochód - około roku się poprawiło, ale po 15 miesiącach zrobiło się dużo lepiej. I nie, nie "przyzwyczajaliśmy" (choć nam tak radzono), po prostu maluch jak opanował bardzo dobrze chodzenie, stracił ten motor ciągłego ruszania się. Wcześniej to była tragedia więc samochodu prawie nie używaliśmy, bo dziecko nam płakało aż do wymiotów, zasypiać nie dawało rady i musieliśmy robić dużo dość ryzykownych rzeczy - typu jazda nie w foteliku lub podawanie piersi do fotelika. Każda jazda to był koszmar.
            Dziś (19 miesięcy) jest spoko. I prześpi się i poogląda co za oknem i pobawi się np książeczkami.
            Tak że niech żywi nie tracą nadziei!
            :)
        • panizalewska Re: Niechęć do wózka i jazdy autem 27.11.15, 10:50
          Ajjj, to grubo masz :(
          Cipolecam mei-taia. Wolne ręce są, od biedy można się potargać z drzewem ;) I możesz już próbować wiązać to to na plecach, inny widok przodem do świata, może być lepiej
Pełna wersja