tar.ta
04.12.15, 20:35
Mam pytanie, być może głupie, ale jakoś wciąż nie rozumiem. Piszcie czasem ze pierś jest jak kranik. OK, to dość obrazowe. Kiedy ja przystawiam dzecko, ono chwile possie i leci mleko. Po chwili - u mnie krótkiej - przestaje. Doradczyni laktacyjna nazwała to (w sensie wyplyw) wyrzutem. I zasugerowała metodę super-switch. Po wyrzucie przestawialam przez jakiś czas dziecko z piersi do piersi. Wyrzut uruchamia się za każdym razem. Jak odciagam mleko laktatorem - tez. Przy trzecim wyrzucie z jednej piersi mleka jest juz mało. Więcej nawet nie próbuje.
Zastanawia mnie czy u wszystkich jest tak samo? Dlaczego wyrzut nie może uruchomić się raz za razem? Jak to się dzieje ze piersi się przepełniają jak się jakiś czas nie karmi? Mówi się też i oproznianiu piersi wiec może jednak mleko się w nich jakoś gromadzi? Co jest ważniejsze dla piersi przy pobudzaniu mleka - uruchomienie wyrzutu i zebranie mleka czy ciągła stymulacja nawet jak wyrzutów nie ma? Jeśli wszystkie piersi pracują jak moje to skąd określenie mleko 1 i 2 fazy? I jak to się ma do wyrzutu? Wyrzut jest faza 1 czy 2?