Gość: mary
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.12.15, 19:50
Mój syn ma 3 tygodnie, karmienia trwają długo i nie są ustabilizowane, staram się karmić na żądanie. Pierwsze kilka dni w szpitalu (byliśmy tam tydzień) Jaś był dokarmiany mieszanką, pierwsze próby przystawienia zaczęłam w 2 dobie, nie zawsze się udawało, kazali dokarmiać. od ok 4 doby karmiłam już sama.
Karmienie od początku trwało długo, Jaś przysypiał itp, w szpitalu spał nawet 6 godzin, na początku go nie wybudzałam. w domu zmieniło się, nie dawał się odłożyć, po kilkunastu minutach jadł dalej.
teraz nie wiem, co to znaczy karmić min co 3 godziny. Jeśli np je ok 30 min (z małymi przerwami) z jednej piersi, potem jeszcze z 15 z drugiej, potem przyśnie (albo czuwa i się rozgląda) na np 40 min i dalej chce jeść - to to już jest nowe karmienie? czy kontynuacja tamtego? czasem udaje mu się głębiej zasnąć i śpi np 2 godziny wtedy mam jasność. ale jak po tych 2 godzinach snu sie wierci, stęka, otwiera oczy - to czekać aż zacznie płakać, czy już przewijać i przystawiać? czy co 3 godziny oznacza, że ma być przerwa 3 godziny w niejedzeniu? w nocy je np o 1, potem 5-6. ale noc to inna bajka, bo śpi ze mną i czasem mogę nie pamiętać czy sobie nie ciumkał jak byłam w półśnie..
Kupy są normalne, tydzień temu przybrał ładnie, teraz już nie ważę.