Temat bumerang: beznadziejne przyrosty

IP: *.toya.net.pl 07.12.15, 21:37
Hej,
usłyszałam dziś drugi raz od położnej "Trzeba dokarmiać" i mnie to podłamało.

Sytuacja wygląda tak:
waga urodzeniowa: 2950
3. doba życia: 2800
Przez pierwsze dwa tygodnie zdarzało się, że dostawał mm - najpierw 1 butelkę dziennie, potem tak z raz na 2 dni, ale z czasem udało się od tego odejść.
5. tydzień: 3600
9. tydzień: 4700
No i potem:
13. tydzień: 5100
15. tydzień (dziś): 5320

Podobno beznadziejnie.

Po 9. tygodniu przestałam go budzić w nocy na jedzenie (robił sobie przerwy do 5-5,5h max.), ale widząc, że przyrosty wyhamowały, wróciłam do tej praktyki - od 2 tygodni je w dzień co 2-2,5h, w nocy co 3-3,5h (przy czym ze 2-3 razy przespałam budzik :-/, więc przerwy się wydłużyły). Jedno karmienie w nocy jest z butelki - mlekiem, które ściągnęłam w ciągu dnia, głównie rano (to ok. 150-160 ml), przy czym widzę, że to już trochę mało, bo dziecko szybko robi się głodne. Dzięki tej jednej butli podawanej przez ojca dziecka mogę trochę się wyspać, karmienie na leżąco bardzo mi nie leży - próbowałam, więcej nie chcę. Te butlę dostawał od początku.

Co widzę:
- brak dłuższych drzemek w dzień. Nijak nie mogę biedaka uśpić, jest wymęczony, więc zasypia przy jedzeniu, zanim się naje. Zwykle budzę go, żeby jadł, czasem siedzę z nim śpiącym, czasem próbuję odłożyć (natychmiast się budzi);
- wielkie trudności z wieczornym zaśnięciem - podejrzewam przemęczenie plus głód (?);
- karmienia w ciągu pierwszych 2 miesięcy zamykały się w 20-40 min., a od paru tygodni dziecko wisi na mnie niemal non stop i ciągle wydaje się głodne. Zdarza się, że odłożone po godzinnej sesji (żebym mogła się umyć, sama coś zjeść etc.) obraca się na brzuszek i ssie materacyk/matę :-/
- od 9. do 13. tygodnia robił zielone kupy, pediatra stwierdził, że samo w sobie nie jest to niepokojące. Po 13. tyg. wróciły kupy musztardowe.
Smoczka użyliśmy dosłownie kilka razy, w sytuacjach typu "jedziemy autobusem, w domu będziemy za 10 minut, dziecko jest już wściekłe".

Dziecko jest generalnie całkiem pogodne - nie mam porównania, ale poza wieczorami nie płacze.

Dokarmiać?
    • yumemi Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 07.12.15, 23:30
      Przede wszystkim - butelka w odstawke, bo niee wplywa ani dobrze na laktacje ani na karmienie. Spij z dzieckiem, naucz sie karmic na lezaco, Wielu z nas to nie lezalo ale na tym etapie pomaga. Butelki jako takiej nie moze byc jesli sa slabe przyrosty. Plus dziecko nie dostaje super tlustego nocnego pokarmu...

      Plus czestsze karmienia, w dzien min co 2h, w nocy min co 3h. Miej dziecko blisko siebie i karm.
      Dziecko wisi na piersi - czyli sie domaga karmien.
      Wieczorne zmeczenie jest normalne, nadmiar bodzcow, etc.
      Sprobuj przez tydzien zintensyfikowac karmienia ogolnie - te nocne sa bardzo wazne, wiec spij i karm, jesli do pracy jeszcze wstawac nie musisz, nie bedzie tak zle :) Odsypiaj z dzieckiem w dzien, etc. Duzo lezenia z dzieckiem ogolnie i karmien. Zwaz za tydzien i zobacz.
      • Gość: yoko Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty IP: *.toya.net.pl 08.12.15, 01:05
        Gwoli wyjaśnienia (nie bronię butelki): dziecko dostaje nocny pokarm, z butelki pije nad ranem, kiedy jego ojciec powoli już wstaje do pracy, a ja - jako typowa sowa - wolę spać wtedy niż np. o 3.
        Karmienie na leżąco odpada - już wolę usiąść; na leżąco ja się strasznie męczę, a dziecku pokarm czasem wypływa z buzi. Po to o tym napisałam, by mnie nie przekonywać do takiego karmienia.

        W zasadzie to karmię w dzień co 2h, no chyba że akurat karmienie trwa właśnie te 2h, wtedy robię sobie po nim krótką przerwę, bo chodzić do toalety muszę, pić i jeść też muszę, sama sobie muszę to picie zorganizować. Zatem niewiele tu zdziałam, sama na pieluchę i karmienie dożylne nie przejdę ;-)

        Bardziej mnie interesuje, jak oceniacie te przyrosty. Czy te z ostatnich 2 tyg. faktycznie są takie tragiczne?
        I dlaczego w 3 miesiącu mógł nastąpić taki kryzys? Czy to mogła być kwestia nocnych przerw?
        • Gość: niuniek3 Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.15, 01:32
          Czy on prawidłowo i aktywnie ssie? Czy tylko śpi?
          Laktacja się normuje. Coraz trudniej wyssac pokarm - trzeba umieć. Butla może to psuć.
          Też na początku nie szło mi karmienie na leżąco - z oboma bobasami. Nie zamykaj się na to. Tylko się oboje uczcie - najlepiej w dzień. Dziecko 3miesieczne i noworodek to inna bajka - może teraz będzie lepiej. Albo za kilka tygodni. Tak czy inaczej przed wami jeszcze długa droga mleczna - nauczcie się tego. Będziesz mogła dosypiac w dzień.
          A te zielone kupy to nie była infekcja?
          I jeszcze - jeśli dziecko przybiera za mało szukamy przyczyny. Dokarmiamy piersią.
          • Gość: niuniek3 Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.15, 01:34
            A i przyrosty z ostatnich 2ch tygodni są identyczne jak z ostatnich 6 - ok 100g na tydzień przy min 120g.
          • Gość: yoko Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty IP: *.toya.net.pl 19.12.15, 00:04
            > Czy on prawidłowo i aktywnie ssie? Czy tylko śpi?

            To może być ten problem. Nie potrafię go uśpić, mimo że jest zmęczony, a przy karmieniu szybko zasypia. Bardziej przyłożę się do wybudzania. Na tym forum wyczytałam kiedyś, że wiszenie i ciumkanie w półśnie jest OK, że dziecko spokojnie wyssie, ile mu potrzeba - to uśpiło moją czujność.
        • yumemi Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 08.12.15, 20:11
          Przyrosty 600g przez 6 tygodni - niskie.
          Co do reszty, kwestia organizacji, jesli masz jedno dziecko to nie problem. Pojscie do toalety i cala reszta to moment, jedzenie robi tatus, Ty sobie tylko odgrzewasz. Karmisz ile sie da.
          Smoczki i butelki w odstawke to podstawa.
          Jak dla mnie to sciagasz z dnia pokarm glownie pierwszej fazy i dajesz dziecku w nocy, dziecko w ogole przez to nie dostaje nocnego mleka praktycznie. Karm w nocy, jesli nie chcesz na lezaco to na pol lezaco czy jakos jak CI wygodnie.
    • leni6 Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 08.12.15, 19:03
      Nie dokarmiać, ewentualnie znaleźć sensownego lekarza, który nie będzie radził dokarmiania ani zakończenia kp, bo mało prawdopodobne żeby to pomogło.

      Jak chcesz pozbyć się przemęczenia to zajrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,572,159138349,159138349,Sen_dzieci_urodzonych_w_lipcu_i_sierpniu_2015.html

      Proponowałbym też zrobienie morfologii i badania moczu, jeśli nie teraz to za parę tygodni jeśli nie będzie poprawy. Moje dziecko przestało przybierać mając 4.5 miesiąca, ruszyło z wagą dopiero 2.5 miesiąca później, do tej pory nie wiem dlaczego. Wszystkie wyniki dobre. W międzyczasie starałam się koncentrować na tym, że dziecko które rośnie wzdłuż, rozwija się (obroty, turlanie, pełzanie) i jest pogodne nie jest chore lub niedożywione.
      • Gość: yoko Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty IP: *.toya.net.pl 19.12.15, 00:07
        Wzdłuż rośnie, ruchowo idzie do przodu, jest coraz bardziej rozgadany i roześmiany, interesuje go wszystko - wydaje mi się, że jest OK.

        Aha. Od ostatniego ważenia przybrał w 9 dni 300 gramów. Nic nie rozumiem...
        • ela.dzi Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 19.12.15, 13:51
          Bardzo dobry przyrost.
    • anagat1 Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 20.12.15, 00:45
      yoko, ja nie namawiam do karmienia na lezaco, tylko powiem, ze absolutnie nie potrafilam przez pierwsze 2.5 mies. I bardzo mnie wtedy uwagi Yumemi wkurzaly (hehe.. nadal pamietam).. a przez 3 mies nagle sie udalo i stalo sie super wygodne i do teraz jest. Wiec moze probuj od czasu do czasu. Moze i na ciebie przyjdzie pora. ( ja pierwsze 2.5 mies karmilam tylko siedzac na bacznosc i z poduszka do karmienia:D) Wszelkie inne pozycje byly niewyobrazalne.
    • malwina.okrzesik Re: Temat bumerang: beznadziejne przyrosty 20.12.15, 00:50
      ja tu nie widzę katastrofy i nie widzę wskazań do dawania mieszanki
      po 3 miesiącu tempo wzrastania maleje, 400g na miesiąc jest bardzo dobrze
      zastanowiłabym się na większą aktywizacja malucha podczas karmień, tak aby się troch "ścisnęły " w czasie, jak maluch przysypia przy jednej piersi, zmienić pierś, potem znów wrócić do te poprzedniej i tak kilka nawet cykli
      jedną mam wątpliwość- czy synek jest karmiony na żądanie, czy Pani go wybudza? Ważne aby dziecię jadło w swoim własnym rytmie, wtedy je chętniej
      zielone kupy mogą pojawić się gdy dziecko wypija za dużo mleka pierwszej fazy w stosunku do drugiej

      częste ssanie może też wynikac z tego, że synek ma też najprawdopodobniej dużą potrzebę bliskości, prosze pomyśleć o chuście do noszenia, powinna dać trochę ulgi
Pełna wersja