Wymioty - jak karmić piersią

22.12.15, 08:51
Dziewczyny poradźcie - moja 11 miesięczna córeczka o 3 w nocy wymiotowała dwa razy. W domu chyba jakaś wirusówka. Uspałam ją na rękach nie dając piersi żeby żołądek odpoczął. Spała do 7. Dałam je pierś kilka razy pociągnąć. Potem znów o 8. Wody łyżeczką nie chce. Suchej bułki też nie. Na razie nie wymiotuje. Doradzcie co robić. Jak karmić? Kiedy szpital? Czy probiotyk potrzebny?
    • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 10:25
      Karm ile wlezie, na żądanie dziecia. Na mleku się nie odwodni, choćby rzygała jak kot. Oraz druga stroną :P
      \Możesz kupić elektolity (w saszetkach do rozpuszczania w aptece) i takie coś z krzemionką, co trochę żeluje treść żołądka zdaje mi się. Zrobić koktajl i niech popija w ciągu dnia z kubka jeżeli będzie chciała. A jak nie to pierś i spoko. Jeżeli nie jest marudna i nie leje się przez ręce to ja bym nigdzie nie jechała. Moje zaliczyły rota jakiś czas temu. Młody na piersi wydalał wszystko każdą stroną co chwilę, ale szczęśliwy latał i ćwierkał, starsza blada jak ściana spała cały dzień i wymiotowała po samej wodzie, zaliczyła szpital i kroplówki nocą
    • jak-kania-dzdzu Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 10:31
      Zamiast stałych pokarmów właśnie pierś - do oporu. Twoje mleko jej nie zaszkodzi, a i nawadnia i ma kalorie i probiotyki. Nie odmawiaj piersi żeby żołądek odpoczął, bo przegłodzone dziecko może zareagować jeszcze gwałtowniejszymi wymiotami po podaniu stałego posiłku.
    • melancho_lia Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 10:48
      Pierś do oporu. Poza tym możesz wciskać elekrolity (ja za swoją córką łaziłam ze strzykawką i dawałam co 10 minut po łyku płynu do buzi).
    • fly77 Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 13:16
      Dziękuję za wszystkie informacje. Karmilam ile chciała, na razie nie wymiotowała. Jest pogodna, bawi się. Kupę zrobiła normalną. Pieluchę zmoczyla. Może będzie dobrze.
      • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 13:35
        U mnie było kilka nocy temu podobnie. Młody rzygał jak kot całą noc i płakał. Co przysypialiśmy, to za chwilę bełt do miski. A rano jak nowy, zjadła śniadanie itp. W żłobku się kleił do pań i po powrocie spał 5 godzin ciurkiem, ale następnego dnia już zupełnie ok. Może u Ciebie podobna "chwilówka" :P
        • fly77 Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 13:44
          Oby, bo inaczej pierwsze święta Bożego Narodzenia w szpitalu nas zastaną. W Wielkanoc była przeziębiona miała 3 mce i też w domu. Starszakowi też zawsze coś w okolicach świąt dolega. Jakaś tradycja się robi :( A co jej można spróbować dać ze stałych rzeczy? Jakiś ryż rozgotowany? Czy dziś na kp zostać tylko?
          • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 14:22
            Kleik ryżowy to możesz próbować i marchwiankę. Ale przygotuj się na totalne odrzucenie pieczołowicie przygotowywanej potrawy ;) Więc nie przeholuj z ilością gotowania, chyba, że chcesz zjeść sama. Ja tam czasami lubię bezkarnie wsuwać kleiki dzieci, jak chore i nie chcą :D
        • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 22.12.15, 17:32
          panizalewska, to bardzo zły pomysł wysyłać dziecko po rzygającej nocy do żłobka czy przedszkola. Od wymiotów zaczyna się wiele infekcji niekoniecznie jelitowych, często dość groźnych. Ja nie mam oporów jeśli chodzi o wysyłanie dziecka z katarem czy kaszlem, o ile nie ma złego samopoczucia i gorączki. Ale po nocy z gorączką lub wymiotami przez 1 dzień powinno się dziecko poobserwować. Po pierwsze ze względu na dobro dziecka, bo nie wiadomo co się kluje, a po drugie ze względu na dobro innych dzieci i pracowników, na początku infekcji jest często największa zakaźność.
          • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 23.12.15, 11:42
            Wiem. Akurat nie miałam wyjścia, bo praca, a wszelakich pomocników brak. W normalnych warunkach nie posyłam dziecka w takim stanie przecież.
            • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 23.12.15, 14:07
              W normalnych warunkach nie posyłam dziecka w takim stanie przecież.


              Albo się posyła albo nie posyła. A jakby nie przestał rzygać to też byś posłała? Wymiotami lubi np. zaczynać się szkarlatyna, zapalenie ucha, różne dziwne wirusówki. Mój starszak miał w nocy wymioty, w dzień czuł się niby dobrze. A po południu dostał zapalenia stawów, na szczęście krótkotrwałego. Z wymiotami nie ma żartów.
              Z kolei w grupie młodszego do przedszkola przyszedł rzygający kolega (jego mama chwaliła się, że w nocy wymiotował), to mój, w miarę odporny, zrobił 2-3 rzadkie kupy i mu przeszło. Ale połowę grupy wymiotło.
              • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 23.12.15, 15:17
                No i się upierajmy i spierajmy dalej, a ja sobie będę pracować w nocy na 3 zmiany. Jak lekko łatwo i przyjemnie sobie w komputerku siedzieć i pisać, nie? Piszę, "nie miałam wyboru" to nie miałam i koniec kropka, nie widzę pola do dalszej dyskusji.
                • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 23.12.15, 21:20
                  z zapaleniem wyrostka i z ospą też byś wysłała, bo nie masz wyboru?
                  • Gość: Yumemi Re: Wymioty - jak karmić piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.15, 08:12
                    Tez wyslalam do szkoły/przedszkola dziecko ktore w nocy zwracało. Bez przesady - głupia nie jestem i widac czy dziecko ma jakis kosmiczny wirus z biegunka i wymiotami czy po prostu sobie dwa razy zwróciło. Powiedziałam pani co i jak - rano dziecko było zadowolone i ok i nie było potrzeby aby cały dzien w domu siedzialo i po ścianach chodziło.
                    Z ospa - poszły do przedszkola/szkoły 5 dni po tym jak sie ospa pojawiła bo u nas wlasnie tak sie robi.
                    Trzymałam dzieci w domu tylko pare razy w życiu - kiedy była gorączka oraz te kilka dni kiedy ospa była zaraźliwa, oraz kiedy miały rota. Czyli kiedy były autentycznie chore.
                    • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 10:43
                      oraz te kilka dni kiedy ospa była zaraźliwa, oraz kiedy miały rota

                      ospa jest zaraźliwa do momentu zaschnięcia wszystkich strupów. A rota - może właśnie objawiać się wymiotami. To, że jedno dziecko zwymiotuje 2x, a drugie wyląduje w szpitalu, to tylko cecha osobnicza + kwestia szczęścia.
                  • anka-ania Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 10:25
                    Z ospą to akurat nietrudno wysłać. Trzy tygodnie temu pojechałam z dzieckiem do lekarza, bo zrobiło mu się jakieś owrzodzenie na powiecie. Diagnoza: pewnie jakaś wirusówka, bo i w nosie trochę furczało. Następnego dnia wysypało go już konkretnie i wirusówka okazała się ospą. Pewnie całą poczekalnię zaraziliśmy, bo oczywiście nikomu nie przyszło do głowy, żeby umieścić nas w izolatce.
                    • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 10:45
                      Miałam na myśli ospę pełnoobjawową.
                      Natomiast pisałam też o tym, że np. ospa może zaczynać się wymiotami i że przy wymiotach wskazana jest czujność.
                      • Gość: Yumemi Re: Wymioty - jak karmić piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.15, 13:10
                        No to jest czujność - pani w szkole widzi tez :-)
                        A dziecko ktore ma rota czy wirus wymiotujacy jakis nie szaleje rano z humorem pytając o sniadanie :-)
                        Pani zalewska raczej słaniającego sie chorego dziecka nie posłała tylko oceniła sytuacje racjonalnie i tyle.
                        Co do zarażania i tak najbardziej zarażamy przed wystąpieniem objawów.
                        • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 14:20
                          A dziecko ktore ma rota czy wirus wymiotujacy jakis nie szaleje rano z humorem
                          > pytając o sniadanie :-)


                          Jak najbardziej może szaleć mając rotawirusa, bo ludzie mają różną odporność. Tak jak pisałam, u nas ostatnio był wirus w przedszkolu. Przyprowadzono chłopca po jednorazowych wymiotach w nocy. W przedszkolu jeszcze raz zwymiotował. Poza tym chłopcu nic nie było. Mój syn miał 2-3 wodniste kupy i też mu przeszło. Apetyt jak zwykle ogromny. Ale dużo osób w przedszkolu pochorowało się poważniej, w tym rodzice.

                          Pani zalewska raczej słaniającego sie chorego dziecka nie posłała tylko oceniła sytuacje racjonalnie i tyle.

                          Wg. Panizalewskiej: młody rzygał jak kot całą noc i płakał. Co przysypialiśmy, to za chwilę bełt do miski. A rano jak nowy, zjadła śniadanie itp. W żłobku się kleił do pań i po powrocie spał 5 godzin ciurkiem,

                          To raczej nie czuł się dobrze. Poranne dobre samopoczucie po nocnym rzyganiu/gorączce bywa mylące. Dopiero po południu wiadomo, czy coś jednak się nie wykluło.

                          Co do zarażania i tak najbardziej zarażamy przed wystąpieniem objawów.

                          Czyli właśnie na etapie wymiotów... Bo wymioty to taki objaw przepowiadający. Może się z nich rozwinąć wszystko i nic. I dlatego 1 dzień obserwacji jest niezbędny.
                          Co do ospy to tak jak piszę. Zakaźność jest na kilka dni przed i aż do zaschnięcia wszystkich strupów.
                          • Gość: Yumemi Re: Wymioty - jak karmić piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.15, 20:35
                            Jakbym miala patrzeć 'a nuz cos bedzie' to by moje dzieci kiedy były małe wiekszosc roku w domu przesiedziały :-) U mnie i w moim otoczeniu zawsze miarka jest to czy dziecko nie ma gorączki i czy ma humor :-)
                            Wtedy wiem ze ma sie ok. Nawet jesli ma gil po pas.
                            Zarażania jakbym sie miała bać to bym musiała sklepów unikać, do pracy nie chodzic i w ogole.
                            Co do ospy to wlasnie do 5-6 dni jest ten etap kiedy nowe juz nie wylaza a te co sa zaczynaja miec strupki :-).
                            • rulsanka Re: Wymioty - jak karmić piersią 25.12.15, 22:31
                              Jakbym miala patrzeć 'a nuz cos bedzie' to by moje dzieci kiedy były małe wiekszosc roku w domu przesiedziały :-)

                              Nie mówimy o dmuchaniu na zimne, tylko o nie wysyłaniu dziecka do instytucji po przerzyganej/przegorączkowanej nocy. Dla bezpieczeństwa tego dziecka oraz jego otoczenia.
                              Sama wyraźnie wyżej pisałam, że nie mam nic przeciwko wysyłaniu dzieci z katarem i kaszlem, o ile nie ma gorączki i złego samopoczucia. Gil po pas należy zlikwidować, tzn. oczyścić nos na tyle porządnie by nie syfił otoczenia w przedszkolu, np. wpuścić krople - i dziecko może iść między ludzi. Moje dziecko chodziło do przedszkola z zapaleniem oskrzeli. Fakt, nie gorączkujące, zarażone w przedszkolu, więc i tak nikomu nie mogło bardziej zaszkodzić. Ja zdecydowanie nie dmucham na zimne, moje dzieci opuszczały w sumie po 2-3 tygodnie rocznie z przedszkola czy żłobka. Jedyna zasada prewencyjna, której przestrzegam to właśnie nie wysyłanie w dzień po nocy, w której wystąpiły wymioty/gorączka. Nie wysyłam dziecka, które źle się czuje. No i nie wysyłam z jakimiś dziwnymi wirusami, nie będącymi przeziębieniem. Typu bostonka, ospa.

                              Co do ospy to wlasnie do 5-6 dni jest ten etap kiedy nowe juz nie wylaza a te c
                              > o sa zaczynaja miec strupki :-).


                              No, nie. U starszaka krostki pojawiały się w kilku rzutach i zdecydowanie trwało to ponad 10 dni. Dopiero po 2 tygodniach miał rzeczywiście same strupki. Przy czym ospę przechodził stosunkowo lekko, nie miał gorączki. Wysypka była spora, ale niezbyt dotkliwa. Po tych 2 tygodniach poszedł do żłobka, a po kolejnych 2-3 zaliczył jedną z poważniejszych w życiu infekcji. I ta infekcja zaczęła się właśnie wymiotami. Wymioty, a szczególnie wymioty bez biegunki mogą oznaczać wszystko.
                              • Gość: Gosc Re: Wymioty - jak karmić piersią IP: *.dynamic-ww-1.vectranet.pl 28.12.15, 23:04
                                Posłać dziecko z zapaleniem oskrzeli?! To poważna choroba z niefajnymi powikłaniami.

                                BTW Współczuje zarówno dzieciom przedmówczyn jak i niestety koleżankom i kolegom z grup tych dzieci.
                                Mam nadzieje, ze moje dzieci nie trafia na Wasze w placówkach żłobko/ przedszkolych
                                • panizalewska Re: Wymioty - jak karmić piersią 29.12.15, 08:40
                                  Ale żeście Królewny pojechały w międzyczasie.
                                  Z jednorazowego incydentu i wypadku przy pracy zrobiłyście aferę na całą wieś, jakby wszyscy, ze mną na czele posyłali rzygające non stop dzieci do placówek. Wiem, że są tacy rodzice, ale jak już napisałam - miałam taki nawał pracy, że nie mogło być inaczej. Zdarza mi się to AŻ raz na 3 lata :D A Wy dorobiłyście z tego historię
                                  Najlepszego w Nowym Roku
    • katica1 Re: Wymioty - jak karmić piersią 23.12.15, 20:14
      Nasza córka kilkukrotnie miała tak, że wymiotowała. Za każdym razem, po czasie to widzę, było to związane z katarem, ten zaś z ząbkowaniem. Kiedy miała jedenaście miesięcy, przy nieco wiekszym katarze wymiotowała przez cały dzień. Innym razem katar był niemal niewidoczny, ale mimo to chlustała - wówczas zdarzało się to w trakcie snu. Podejrzewam, ze nie była wtedy w stanie poradzić sobie z wydzieliną, to ją wybudzało, ja przychodziłam, brałam na ręce, córa coś przełykała, a potem chlust. W ciągu jednego weekendu miałam 5 nadprogramowych prań, a do tego imprezę rodzinną na 10 dorosłych osób plus przychówek. Ubranie imprezowe miałam na ten przykład przemoczone do bielizny. Na szczęście stało się to po zamknięciu drzwi za ostatnim gościem. Byliśmy oczywiście u lekarza, ale lekarka potwierdziła tylko nasze obawy, że to raczej zęby (bałam się rota - szalał u sąsiadów - i alergii, bo młoda wreszcie zaczęła jeść coś dorosłego w żłobku). A objawy były wszelakie - wymioty, luźne stolce, trafila się przy okazji jakaś wysypka, więc wątpliwości były.

      Karmiłam mimo to jak zwykle lub może nawet częściej - córa chlustała i od razu chciała się podłączać do kroplówki. Generalnie jej ulegałam, chyba że musiałam się przebrać/zmienić pościel/znaleźć jakiegoś czystego i pachnącego dzidziusia.

      Aha. Raz dopadło ją coś rotawirusopodobnego. Drenowała mnie wtedy do sucha. Faktem jest, że dość łagodnie to przeszła.
      • fly77 Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 00:13
        U nas to raczej wirus bo mąż ma biegunkę, a syna bolał brzuch i zbierało na wymioty. Niestety dziś znów wymiotowała ok. 22 a wcześniej zrobiła 2 wodniste kupy a już myślałam że będzie ok.
        • katica1 Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 00:39
          Albo wszyscy ząbkują :-P Trzymajcie się w te święta. Oby były zdrowe.
        • fly77 Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 00:44
          Nie wiem już co robić. Strasznie dużo objętościowo zwymiotowała. Z jednej strony rozsądek podpowiadał mi żeby odczekać z karmieniem a z drugiej bałam się, że się odwodni. Kiedyś z synem dostaliśmy takie zalecenie właśnie żeby zaczekać bo i tak wszystko będzie zwracał a potem poić łyżeczką bardzo powoli i małymi ilościami. Zwykle szybki sobie dawał radę, ale był dużo starszy i nie karmiłam go już piersią. A teraz głupieję i strasznie się o nią boję. Nakarmiłam ją przed chwilą sporo przez sen. Ale słyszałam jak jej się przelewa w brzuszku. Boję się zasnąć że nie usłyszę lub nie zdążę i się zachłyśnie. Masakra i jeszcze ta Wigilia....
          • katica1 Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 01:02
            Na pewno, jeśli miałoby się coś stać, usłyszysz.
          • anagat1 Re: Wymioty - jak karmić piersią 24.12.15, 01:57
            Wez dziecko do pokoju , a najlepiej do lozka ze soba. Nie zostawiaj samego w pokoju. Mozna nie uslyszec, jak sie dziecko krztusi! (nie chce straszyc, ale z doswiadczenia zawodowego niestety wiem).No i karm ile sie da. Zoladek nie potrzebuje odpaczac akurat w tym momencie, bo jesli to wirus, to czy pusty, czy pelny zoladek , odruch wymiotny i tak bedzie.. a lepiej wymiotowac majac cos w zoladku.. trzymaj sie.. Jesli mlode przelknie wode- to zimna woda wyhamowuje troche odruch wymiotny.. po lyzeczce.
    • malwina.okrzesik Re: Wymioty - jak karmić piersią 28.12.15, 19:58
      dużo karmić piersią, nie trzeba wtedy podawać wody
      mleko mamy to najlepszy probiotyk
      obserwować malucha, gdy jest bardzo niespokojne albo "przelewające" się koniecznie pokazać lekarzowi
      • fly77 Re: Wymioty - jak karmić piersią 29.12.15, 07:53
        Dziękuję za odpowiedź Pani Malwino. Mała już czuje się lepiej. Po drodze była jeszcze temperatura i wodniste kupy. Święta spędzone w domu, ale nie w szpitalu, nie mam wątpliwości, że to dzięki kp.
        • k_linka Re: Wymioty - jak karmić piersią 29.12.15, 21:29
          Dzis moj 11 miesieczniak wymiotuje, dzieki za ten watek. To nasza druga jelitowka (a karmienie piersia slabo sie sprawdza jako zapobieganie), a mimo to rece mi sie trzesa. Ja ograniczam troche karmienia, bo poprzednio mlody chlustal rowniez podczas karmienia.
Pełna wersja