karmienie bliźniąt - pomocy!

01.01.16, 21:15
Jestem na krawędzi -próbuję karmić piersią moje bliźniaczki i idzie mi coraz gorzej, jestem bliska rezygnacji z kp. karmię dziewczyny wyłącznie piersią,tylko kilka razy dokarmiłam w nocy butlą jak już padałam na twarz. martwię się że wszystko robię nie tak. boję się że dziewczyny się nie najadają, że za wolno przybierają na wadze, że źle zrobiłam wprowadzając smoczek.
w jednej piersi mam chyba mniej pokarmu i zastanawiam się czy dam radę wykarmić jednym cycem dwójkę dzieci??
powiedzcie mi: jak długo powinno dziecko ssać, ile powinno trwać karmienie?
skąd mam wiedzieć ze dzieci się najadły?
czy brak kupy u jednej z córeczek od 7 dni to już powód do zmartwienia?
czy możliwe jest że smoczek zaburzył technikę ssania i może przyczynić się do niepowodzenia w kp?
przepraszam za chaos ale jestem totalnie nieprzytomna i w niedoczasie
i jeszcze jedno: dziewczynki skończyły kilka dni temu miesiąc

    • mika_p Re: karmienie bliźniąt - pomocy! 01.01.16, 21:49
      Przede wszytskim, napisz, w jakim wieku dzieci, i wszystko, co wiesz o ich wadze - daty i masy.

      > w jednej piersi mam chyba mniej pokarmu i zastanawiam się czy dam radę wykarmić
      > jednym cycem dwójkę dzieci??

      Njaczęsciej tak jest, że piersi mają trochę różną wydajność, nie jesteśmy idealnie symetryczni, przy jednym dziecku dochodzą preferencje matki (ja wolałam przystawiac do lewej), dziecka, przy maleńkich dzieciach i duzych piersiach znaczenie może mieć rozmiar.
      Ty masz o tyle lepiej od przeciętnej matki ;) że masz dwojkę i lepiej ssące poprawi wydajność slabszej piersi.
      Tak, myslę, że wykarmienie dwójki jedną piersią jest możliwe. Ale masz dwie piersi.

      > powiedzcie mi: jak długo powinno dziecko ssać, ile powinno trwać karmienie?
      > skąd mam wiedzieć ze dzieci się najadły?

      Karmienie powinno trwac tyle, ile dziecko chce. Im młodsze, tym dłużej - nawet jak się wydaje, że spi: póki trzyma piers i nawet lekko ssie, to je.
      Najadanie się oceniamy po przyrostach wagowych.

      > czy brak kupy u jednej z córeczek od 7 dni to już powód do zmartwienia?

      Zalezy od wieku. U miesięcznych maluchów może być, ale nie musi. Jesli dziecko dobrze przybiera na wadze, moczy 8 pieluch na dobę, ma dobry humor - to wystarczy obserwacja. Jesli przyrosty sa na granicy normy, mało siuśków, kiepski humor - to trzeba dziecko dokarmić.

      > czy możliwe jest że smoczek zaburzył technikę ssania i może przyczynić się do
      > niepowodzenia w kp?

      Tak. Smoczek ssie się inaczej niż pierś.
      Zrób eksperyment. Umyj ręce i włóż do ust kciuk. Raz głęboko, tak, żeby czubek oparł się na podniebieniu miękkim, wsun język pod kciuk i popracuj językiem - to jest technika ssania piersi. Drugi raz płyciej, żeby zęby znalazły sie na drugim czlonie palca - teraz wsunięcie kciuka pod palec jest trudniejsze, łatwiej pracować policzkami - to jest technika ssania smoczka.

      Jaką masz pomoc przy dzieciach i przy tobie?
      Pijesz odpowiednią ilośc płynów?
      Ile razy na dobę karmisz, jak długo trwa ssanie?
      • jarzebinka_80 Re: karmienie bliźniąt - pomocy! 01.01.16, 22:11
        Dziewczynki urodziły się 28.11. Masa startowa: Maryśka- 3040g, Helenka: 2420g.
        W szpitalu Marysia zaliczyła bardzo duzy spadek wagi - prawie 700g.
        Kazano mi karmic piersią i dokarmiac mm ale była to dla mnie masakra. Dziewczynki ulewały i nie chciały jesc. Po powrocie do domu postawiłam na cyca- stwierdziałm ze spróbuję. Karmień jest około 8 na dobę - w nocy rzadziej bo wykorzystuję jeśli dłuzej spią żeby cokolwiek się zregenerować. Dziewczynki ssały na początku około godzinę (przystawiam jednocześnie) ale teraz staram się żeby to trwało krócej bo gdzieś wyczytałam że ssanie powinno trwać max 15-20 minut. Na początku ssą efektywnie - słyszę jak połykają, ale też cmokają, jakoś gubią "rytm" i wydaje mi się że nie do końca dobrze chwytają brodawkę. Pewnie przez smoczek.
        Ale gyby nie ten smoczek to nie miałabym życia! Nie jestem w stanie z tego zrezygnować bo w przeciwnym razie dziewczynki wisiałyby na mnie całą dobę (tak btw mam jeszcze w domu zazdrosną trzylatkę...)
        Wczoraj ważyłam młode i sytuacja wyggląda tak:
        Maryśka - 3315g
        Helenka - 3095g
        Nie zanotowałam żadnego spadku masy w ciągu tego miesiąca. Gorzej przybiera Maryśka (ta bez kupy od tygodnia) ale pieluszki wyciągam ciągle mokre u obydwu.
        U Helenki też są rzadsze stolce - była kilkudniowa przerwa i w końcu złamała się wczoraj.

        Jak wygląda pomoc.
        Sama ogarniam dziewczynki całą dobę. Mąż zajmuje się starszymi. Piję dużo płynów. Odżywiam się tym co mi przyniosą :) Czasami jem śmieciowo, cóż...życie... :)
        • zoo38 Re: karmienie bliźniąt - pomocy! 02.01.16, 11:07
          15-20 minut to mit. Karm tak długo, jak chcą, zwłaszcza teraz, gdy są takie malutkie. Ssanie, przy którym połykanie słychać rzadko, jest superważne, bo to właśnie jest najbardziej kaloryczne mleko. Kluczowa jest pomoc w domu i przy starszych dzieciach. Czy oprócz męża masz kogoś, kto by Ci "ogarnął i ugotował"?
          Smoczek bym odstawiła:( to rzeczywiście jest inne ssanie, a dziewczynki maleńkie i jeszcze się tego uczą. To tylko brzmi strasznie, w praktyce nie musi być źle bez smoka, jeżeli małe będą dostawać częściej pierś. A za chwilę będą się bardziej interesować otoczeniem, niż ciamkaniem smoków przez sen.
          I najważniejsze: uwierz, że się uda! Przybrały pięknie, sama widzisz:) jestem pod wrażeniem. Nie myśl o tym, czy połykają, tylko serial na laptopie w tym czasie oglądaj, polecam też kindle'a, druga ręka wolna:)
          Aha, kupy na piersi podobno można nie robić i 10 dni
          Pozdrowienia od wciąż karmiącej mamy 2,5 latków!
    • malwina.okrzesik Re: karmienie bliźniąt - pomocy! 09.01.16, 19:54
      Wygląda na to, że mimo Pani obaw karmienie z piersi jest skuteczne- dziewczynki pięknie przybierają i widać, że najadają się. Przyrosty wagowe trzeba liczyć od najniższej wagi spadkowej. Aby być pewnym , że dzieci najadają się, trzeba słuchać czy przełykają mleko przynajmniej 8 minut w trakcie jednego karmienia. Patrzeć na liczbę moczonych pieluszek w ciągu doby- powinno być conajmniej 6-7 ciężkich, mokrych. Kupki raz na kilka dni po 1 miesiącu to norma.
      Smoczek może trochę mieszać w karmieniu, ale rozumiem, że przy dwójce dzieci może być też dla Pani ratunkiem i okazją do załapania tchu w toku obowiązków. POki dzieci dobrze ssą i rosną nie amrtwiłabym się tym za bardzo.
      Piersi mogą produkować różną ilość pokarmu, to normalne. Ale proszę też pamiętać że po kilku tygodniach od porodu laktacja jest już tak unormowana, że piersi nie przepełniają się, mleko wytwarza się bowiem w trakcie ssania, "na bieżąco".
      Nie ograniczamy czasu które dziecko przebywa przy piersi, 15-20 minut rzadko któremu dziecku wystarcza, żeby się najeść.

      Jest teraz ciężko, rozumiem, zmęczenie i obciążenie fizyczne przy bliźniakach jest spore, ale widać, że Pani praca przynosi efekty. Tak trzymać !!!
Pełna wersja