mamalilundy
04.01.16, 19:24
Syn za momemt skończy pół roku. Próbowałam podawać prawie rozgotowane jarzyny ( brokuł, marchew) ale jak na razie wszystkim pluje i sądząc po minie raczej nie bardzo ma na nie ochotę. Ogólnie jak na razie nie wykazuje żadnego zainteresowania dorosłym jedzeniem, mimo iż praktycznie od początku towarzyszy nam podczas posiłków.Nie nalegam, nie wmuszam, wystarczy że mam już jednego niejadka w domu, pewnie dlatego że ślęczałam nad nią non stop z łyżeczka. I tak sobie pomyślałam, że może spróbuję podawać mu łyżeczką na śniadanie lub kolacje jakąś kaszke, tylko jaką? Wszystkie znajome podają słodkie nestle czy bobowita a ja takich nie chce podawac tych zamulaczy. Znalazłam w internecie kaszki Holle, tylko na nich jest napisane żeby zalewac mlekiem. Mam je z cyca wyciskać?;) czy mogę zalac je wodą? A może po prostu ugotuje płatki owsiane i zmiksuje? Czy w ogóle na razie sobie odpuścić te kasze? Dodam, że nasza pediatra od około dwóch miesięcy dopytuje czy podaję już słoiczki i kaszki. Ale jakoś na razie sobie z nią radzę:)