Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja?

05.01.16, 16:00
Witam, mam do Was pytanie. 3 lata temu urodziłam córeczkę sn, poród wywoływany 2 dni przed terminem. W ciąży z piersi nie leciało mi mleko, ale doczytałam, że nie ma się co martwić bo po porodzie wszystko ruszy. Tylko, że u mnie nie ruszyło :( Dokładnie 5 dni od porodu nie widziałam kropli mleka, nie umiałam wycisnąć. Próbowałam wyciskać tylko dlatego, że córka leciała z wagi mimo karmienia na żądanie i to mnie niepokoiło. W 4 dobie wróciła do szpitala z powodu odwodnienia i żółtaczki. Z wagi urodzeniowej 4420g spadła ok 12% i nie moczyła pieluszek. W dobie trzeciej już mówiłam położnej, że coś mi nie gra, za mało sika, ale położna stwierdzila, że gdyby nie jadła to spadłaby z wagi więcej (w trzeciej dobie było to ok 400g).
Gdy już zawieźliśmy córkę do szpitala i wróciliśmy do domu to moja teściowa (która dopiero przyleciała i dawno temu pracowała na oddziale noworodkowym) ścisnęła mi sutek bardzo mocno (aż do bólu) i dopiero wtedy wyciekła kropla mleka. A za nią kolejne, i kolejne, zaczęłam ręcznie odciągać i zebrałam z 20 ml. W międzyczasie i z drugiej piersi zaczęło kapać mleko, a nawet jej nie dotykałam (tzn też raz a porządnie została ściśnięta potem samo kapało, bez dotykania). Ogólnie to i tak nie udało mi się karmić, ale nie będę wszystkiego opisywać.
Moje pytanie brzmi co było powodem tak późnej laktacji? Czy rzeczywiście moje kanaliki byly zatkane, a córka nie miała siły ich przetkać, czy po prostu bardzo opóźniona laktacja? Jest coś takiego jak zatkane kanaliki? Podejrzewam kanaliki bo miedzy 2 i 3 dobą piersi miałam jak balony i gorące były, przystawiałam malą calą noc, ale nic nie wyciągała :(
Strasznie się zestresowałam tym wszystkim i pewnie dlatego skończyło się na butli :(
Teraz jestem w drugiej ciąży i dokształcam się jak mogę żeby błędów nie powtórzyć...
Pozdrawiam
    • ela.dzi Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 17:11
      U części kobiet laktacja później się rozkręca. Inna sprawa, czy córka na pewno była dobrze przystawiana ? Ktoś to sprawdzał, korygował ? Były jakieś smoczki w użyciu ? Dziecko było ważone codziennie ?
      • kasiap0585 Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 18:23
        W szpitalu nie wypuszczają jeśli widzą nieprawidłowości. Widocznie coś przeoczyli, nikt nie sprawdzał czy dziecko przełyka, a mi do głowy to nie przyszło. Córka ssała pierś jak smoczek, żadnych gumowych smoczków nie było, ważona codziennie przez położną w domu.
    • yumemi Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 17:48
      Nie jest to nic nietypowego - dziecko najwyraźniej nie potrafiło efektywnie ssac. Czy były w uzyciu smoczki? Jak wyglądały pierwsze doby?
      To ze siary nie odciągnęłas to akurat normalne - wiele kobiet w ogole nic nie odciąga - ja tez nic nie byłam w stanie odciagnac. Akcja teściowej nie miała sensu bo takie cos moze predzej do urazów prowadzic.
      Plus miałas nawal czyli dziecko miało utrudnione ssanie.
      Ogolnie brzmi jak typowy brak pomocy kogoś kto sie zna na laktacji. Trzeba było od poczatku dziecko kłaść na piers, patrzeć czy ssie, czy sika, kłaść okłady na piersi bez żadnego uciskania etc.
      • kasiap0585 Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 18:27
        Zdecydowanie brak fachowej porady. Sutki mnie bolały, choć córka miała w buzi całą brodawkę, ale miałam wrażenie że się wyślizguje. Na bolące, lekko poranione sutki mówią żeby rozmazać kroplę mleka i zostawić do wyschnięcia, ja nie mogłam tego zrobić. Najbardziej prawdopodobne to to, że córka nieefektywnie ssała.
        • jak-kania-dzdzu Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 20:16
          Mogła to być też kwestia za krótkiego wędzidełka, od razu po drugim porodzie poproś położną laktacyjną (nie 'zwykłą' oddziałową, bo one niestety się często nie znają) lub neonatologa żeby sprawdzili dziecku wędzidełko. Sama też sobie wygoogluj jak wygląda za krótkie wędzidełko podjęzykowe.
          I polecam do poczytania artykuły na tej stronie, w kategorii karmienie piersią:
          pediatria.mp.pl/karmienie-piersia.html
        • yumemi Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? 05.01.16, 22:19
          PLus bolace sutki - jesli dziecku sie brodawka wyslizgiwala to moglo byc przez nawal ale tez przez nieodpowiednie przystawianie.. tutaj bez fachowca trudno by Ci bylo.
          Podstawa to edukacja, czyli jak przystawiac, filmiki mozesz ogladac etc.
          I nie dawac nikomu absolutnie sciskac sobie piersi w celu wyciskania pokarmu :(
    • Gość: Leni6 Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 05.01.16, 23:12
      Bardzo dobrze robisz, ze próbujesz przed porodem zdobyć wiedzę teoretyczna, może to pomoc uniknąć wielu problemów. Moje dziecko tez spadało z wagi mimo tego ze wszyscy w szpitalu mówili ze bardzo ładnie ssie. Problemem było zasypianie po paru minutach ssania (z wypuszczeniem piersi). Myślałam, ze skoro przestaje sam jesc to jest najedzony ale tak nie było. Pomogło stymulowanie (smyranie pod broda, ściskanie rączek i nóżek itp.), żeby nie zasypiał tak szybko. Ze dwa tygodnie było tak ze to ja musiałam go budzić na karmienia, na druga pierś (bywało to trudne), nie pozwalać zasypiać zbyt szybko.
      • Gość: k. Re: Zatkane kanaliki czy opóźniona laktacja? IP: *.netfala.pl 06.01.16, 20:45
        Dokładnie, ja z pierwszym dzieckiem miałam podobnie. Walka o kp trwała 6 tygodni. Ze swojej strony mogę dodać, że stres utrudnia wypływ mleka. Także po porodzie rozluźnij się, połóż razem z dzieckiem w jednym łóżku (nieważne, że położne będą marudzić) i tylko przekładaj na zmianę od jednej piersi do drugiej ;) Tak zrobiłam z synkiem i znacznie łatwiej i szybciej się wszystko potoczyło, niż z córką, mimo że musiał mieć jeszcze parę tygodni później podcinane wędzidełko. Jedyny problem jaki miałam z synkiem w szpitalu, to kiedy po kilku godzinach takiego ssania nonstop zaczął rozpaczliwie płakać i się szarpać i dalej szukać piersi - mając pewność, że nie jest głodny, nie pozwoliłam położnym go dokarmiać, a jedna w końcu się zlitowała i zaproponowała kropelki na brzuszek (są takie odpowiednie dla noworodków na bazie dimetikonu, nie chcę tu robić żadnej kryptoreklamy, ale w necie na pewno znajdziesz jakby co :)). Kiedy je dostał, jeszcze przez godzinkę się pomęczył, a potem uspokoił i zasnął. Dawałam mu te kropelki jeszcze przez parę dni raz dziennie, a potem odstawiłam i pięknie sobie radził sam :)
        Także nie stresuj się, zaufaj intuicji, sprawdź czy dziecko chwyta brodawkę Z OTOCZKĄ, a przynajmniej z większą jej częścią, no i zobacz wędzidełko. Dodam jeszcze tylko, że z córką miałam problem w zakresie odruchów - oprócz odruchu ssania są jeszcze odruchy szukania, chwytania (córka nie umiała szeroko otworzyć buzi, żeby dobrze złapać) i chyba jeszcze parę innych. Ja się już dwukrotnie przekonałam, że gdzie nie skutkuje pomoc położnych laktacyjnych, tam pomoże logopeda (najlepiej logopeda wczesnej interwencji). I oczywiście spokój mamy :)
Pełna wersja