do mam kp, czy to tak właśnie jest?

08.01.16, 11:08
Jak dziewczyny. Proszę Was powiedzcie mi czy tak wyglądają pierwsze dni kp po porodzie. Chociaż córka starszą tez kilka miesięcy karmiłam, nie bardzo pamiętam. Dziś druga doba, zaraz po porodzie mała jadła średnio długo, i można było zaobserwować, że siara jest, bo nawet nią ulewala. Dziś w nocy, tj druga noc 5,6 h ssania gdzie już nie słychać przelykania. Wytrwałam mimo iż jestem z deka styrana, kilka nocy w plecy. Jedna przed porodem, druga poród i trzecia z tym długim ssaniem. Chciałbym wiedzieć czy dobrze kojarzę, że po takiej akcji, gdzie wydaje się, że pokarmu jest mało, następuje akcja z nawalem? Dodam że małej niczym nikt nie dokarmial, nie ma smoczka , ssie niby ok wg pani laktacyjnej, ale chyba nie do końca bo skutki mnie zaje.... bolą. W szczekach to ma chyba imadlo bez kitu hehe. Ale na tym skupie się już jutro w domu.
Z góry przepraszam za haos w wypowiedzi i dzięki za odpowiedź.
    • jak-kania-dzdzu Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 11:24
      Gratulacje! :)
      Tak, sutki na początku bolą przez kilka dni, to kwestia hormonów.
      Wiszenie noworodka na piersi, no cóż, standard ;) Jak po kilki min ssania zasypia, to rozbierz, zmień pieluchę, połaskocz stopy i wnętrze dłoni, naciśnij pod bródką. Jak po kilkunastu min ssania zaśnie, ale sutek w buzi trzyma i co jakiś czas zassie to super, siara sobie kropelkami spływa, a dziecko uczy się ssać.
      Nawał to z reguły 4/5 doba, ale skoro Ty już karmiłaś piersią, to wcale nie musisz go mieć (nawet nie każda pierworódka ma nawał), bo piersi szybciej 'załapią' o co chodzi z laktacją i szybciej Ci się laktacja unormuje i dostosuje do potrzeb dziecka.
      • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 11:36
        Dziękuję za szybka odpowiedz. Słuchaj ją wcale nie trzeba zachęcać do ssania. Ciągle prawie ssie w czasie nawet tych kilku godzin. Myślę że to takie początki, bo dwulatka czeka w domu i juz nam zabawy wymyśla hehe.
        O karmieniu pierwszej córki to nie ma co mówić nawet. Nie wiem czy tam coś się wogole zdążyło stabilizowac hehe. Długo karmić nie chciałam, to i nie karmiłam. Wiedzę miałam zerową w temacie i tyle. Teraz chcę spróbować. A nóż nam się spodoba i dołączę do klubu Waszego :-)
        • jak-kania-dzdzu Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 11:53
          No to jak nie trzeba zachęcać, to luuuz, niech sobie wisi i ssie na zdrowie, żołądek to ona ma na tym etapie niewiele większy od orzecha włoskiego więc ma prawo być głodna non stop :) Generalnie przygotuj się, że przez pierwszy miesiąc to możesz karmić RAZ, 23,5h/ dobę ;) Ważne, że bez smoczków, to się córa szybko i sprawnie nauczy ssać.
          Gdyby przytrafił Ci się kolosalny nawał i gorące, nabrzmiałe, bolesne piersi, to możesz odciągać ręką do uczucia ulgi, przed karmieniem położyć ciepłą pieluchę na piersi, po karmieniu zimny okład i przystawiaj córkę w różnych pozycjach, w klasycznej, spod pachy, na leżąco, pod górkę itp, wygoogluj sobie różne pozycje. Bo wtedy dziecko lepiej i równomierniej opróżnia pierś, niż ciągle karmione w takiej samej pozycji. I powodzenia!
          • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 13:08
            Spróbuję :-) :-D najgorsze czego się obawiam to, że nie dam rady tak ciągle ją karmić z młodszą córka na stanie. Chociaż wiem, że są wśród nas mamy, które sobie poradziły. No nic, zobaczymy.
            W pierwszym wydaniu córka Strasznie mi poranila brodawki, karmiłam i płakałam. mój mąż nie mógł na to patrzeć. Ehh... Ciężko było. I dlatego odetchnelam z ulgą przechodząc na mm.
            • amiralka Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 14:03
              Poranione brodawki to znak, ze corka zle ssala. Takie zmeczone moga byc na poczatku, polecam krem z lanolina, np lansinoh, nie trzeba zmywac przed karmieniem.
              No i gratulacje ogromne:)
            • jak-kania-dzdzu Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 14:24
              Póki jesteście jeszcze w szpitalu dopilnuj żeby neonatolog albo doradczyni laktacyjna sprawdzili czy córka nie ma za krótkiego wedzidelka podjezykowego.
              • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 17:59
                Niestety ta doradczyni moim zdaniem jakaś lewa. Ale zapytam. Stwierdziła, że może się nie udać małej chwytać prawidłowo pierś, czyli skutek razem z częścią otoczki, bo mam długie sutki. Mąż się posikal jak usłyszal. Hehe. I mówi do mnie kobieta, że najlepsze są takie średnie. no jeśli na tym ma polegać doradztwo to nic tylko plastyka mnie czeka.
    • kamagama Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 14:24
      Gratulacje. U nas bylo tak,ze przez pierwsze 2 tygodnie Mloda budzila sie sama na karmienie,w przeciwieństwie do starszej siostry,ale krótko ssala i szła spać. Panikowalam ze się nie najada. Wzywalam doradcow,wazylam i takie tam.Po drugim porodzie w ogóle nie miałam problemu z brodawkami,w ogóle mnie nie bolały. Po pierwszym tylko kilka dni mnie bolały. Nawał mialam w 4-6 dobie. Po dwóch tygodniach Młoda włączyła turbossanie prawie 24h,zaczela przybierać baaaardzo dobrze na wadze i tak do 4 miesiąca. Odpuszczała rano,popołudnia byly ciężkie. Dobrze ze mąż wracał z pracy i przejmował starszą,bo bylam przykuta do kanapy. Po 2 tygodniach zostalam z dziewczynami sama (moja mama pojechała) i dawałam rade tak,ze karmiąc gralam ze starszą w gry,rysowalam,ogladalysmy bajki sluchalysmy piosenek na youtube. Potem bralam Mloda w chustę i np siedziałam na podłodze i budowalam z duplo czy ogarnialam mieszkanie,podgrzewalam obiad (moja mama mi nagotowala,namrozila powekowala obiady na miesiąc) Jest ciężko ale dasz radę,tylko musisz w to uwierzyć. Najgorzej wspominam ta huśtawkę hormonalna i baby bluesa,grunt wtedy nie zeswirowac i nie wpasc na pomysl z dokarmianiem i smoczkami.
    • yumemi Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 14:42
      Moga bolec pierwsze tygodnie - ale nie moze to byc bol taki nie do zniesienia. Pilnujemy bardzo techniki ssania - opisz jak przystawiasz dziecko.
      Karm i odpoczywaj z dzieckiem przy sobie, to najlepszy sposob.
      Wrazenie pokarmu i pelnosci piersi nie ma znaczenia - liczy sie tylko to jak dziecko przybiera i czym moczy pieluszki. Nie ma ze 'malo pokarmu' - dziecko wyssie ile potrzebuje dopoki ssie kiedy chce.
      • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 18:11
        Teorię dotyczącą produkcji mleka i inne znam, także spoko. Gorzej z tym prawidłowym przystawianiem. Coś chyba pierdacze. wiem, że powinna ssać skutek z częścią otoczki i mieć wywiniete wargi. Najłatwiej byłoby mi tego pilnować ma siedząco karmiąc klasycznie. I tak faktycznie mniej bolą sutki, czyli lepiej sobie nakładam małą na pierś. Ale nie bardzo mogę jeszcze siedzieć i w tej pozycji naciska mi na brzuch a to też sprawia ból. No i w nocy przy tak długim ssaniu to tez się nie sprawdzi. Wtedy wolę na lezaco i wtedy też ból przy przystawianiu jest największy. Staram się żeby leżała na boku cała i głowa i reszta, brzuch maksymalnie przy moim brzuchu. niewygodnie mi ją przesunąć w stronę piersi jak lezymy. I pewnie to ja bardziej się w jej stronę przesuwam, żeby bylowygodnie. Czekam aż szeroko buzię otworzy i dopiero wkładam. Ale czasem po chwili ssania jakby spływa chwyt i trochę luzuje. Czyli finalnie mało otoczki jest w buzi.
        • yumemi Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 19:32
          Otoczka bedzie w buzi tak jak powinna (czyli wiecej tej czesci otoczki gdzie jest broda dziecka, mniej tam gdzie nosek) - jesli broda dziecka bedzie wcisnieta w piers, a to osiagniesz tylko kiedy dziecko bedzie naprawde mocno brzuszkiem wprasowane w Twoj.
          Sutka nie ma ssac - sutek laduje daleko w buzi dziecka na podniebieniu miekkim i sluzy jako transport, stad wazne jest zeby odpowiednio na piers malucha nalozyc, czyli broda w piers :)
          • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 08.01.16, 19:43
            Właśnie na lezaco ciężko mi tak ja dostawać poprawnie, z racji brodą na piersi. Może znajdę coś w necie.
    • malwina.okrzesik Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 10.01.16, 00:45
      może być ssanie na okrągło w drugiej dobie, to czas intensywnego pobudzania produkcji
      powinna poczuć Pani przepełnienie piersi w 3-4 dobie, wtedy też sutki bolą ciut mniej, bo dziecię nie musi tak intensywnie ssać, żeby poleciało. Brodawki przyzwyczajają się do rozciągania w trakcie ssania, więc nawet gdy technicznie jest ok, może Pani czuć dyskomfort w pierwszych dniach
      zadbać o dobre ułożenie, szczególnie proszę zwrócić uwagę, żeby maluszek był blisko przytulony, to tak samo ważne, jak szerokie otworzenie paszczy
      • tola2014 Re: do mam kp, czy to tak właśnie jest? 12.01.16, 19:27
        Bardzo dziękuję za odpowiedź :-) wszystko się zgadza z opisem. Od trzeciej doby do dziś mam piersi przepełnione, a ze w ogóle są dużego rozmiaru, to teraz osiągnęły juz chyba swoje maksimum. Ciężko mi przez to precyzyjnie przestawiać małą, ale pracujemy nad tym.
        Mam jeszcze jedno pytanie, jak to jest z tym zastojem?
        Czy może być tak, że z jednej piersi leci szybciej mleko a z drugiej znacznie wolniej? Czy to juz wskazuje na zastój?
        A w razie zastoju co robić?
Pełna wersja