Gość: moni3ka26
IP: 37.190.179.*
09.01.16, 09:37
Witam, bardzo proszę o pomoc lub radę. Jestem mamą 5tygodniowego synka w szpitalu i w początkowych dniach nie mielismy problemów z brzuszkiem po powrocie do domu zaczely się wzdęcia gazy kupki SA przy każdej zmianie pampersa do tego doszly wymioty (nie ulewanie) po każdym jedzeniu po odbiciu i nawet pare razy dodatkowo mały ma bezdech wynikajacy chyba z zakrztuszenia się ale tego nie wiem jest on niezależny od pory dnia i tego czy jadl czy nie. Byliśmy u lekarza ale pani doktor stwierdzila ze wszystko jest w porzadku bo maly przybiera na wadze. Przez ostatnie 5 dni synek przy każdym jedzeniu się bardzo denerwuje prezy macha raczkami i puszcza piers i lapie i puszcza przez chwile zje normalnie i to samo w koło. Dodam ze maly spi tylko w dzien i tylko jak jest ulozony na piersi nie odstawiamy go do lozka żeby się nie udusil do tego w nocy nie spi ani minuty nie możemy odejść na krok od niego bo zaraz jest jek i placz ma kilka kropek na twarzy ale nie wiem czy jest to skaza. Mały zażywał delicol i espumisan ale nie pomagło i teraz czekamy na zamowiony lek gastrotuss baby. Codziennie slysze od meza ze nie potrafie karmic ze to wszystko co się z malym dzieje to moja wina i ze mam w koncu przejść na mleko modyfikowane… nie wiem co robic mam dosc tego ze za wszystko mnie obwinia.. może moje mleko jest bezwartościowe maly je roznie raz 10 raz 20 a innym razem 30 minut staram się go trzymac przy jednej piersi minimum 10 min czasem już nie zje z drugiej proszę doradzcie bo ja zwariuje. Jeśli chodzi o jedzenie to wydaje mi się ze jem zdrowo ale dodam ze jem jajka i do delikatnej kawy rozpuszczalej dodam odobine mleka.. bardzo bym chciala karmic piersia ale nie chce szkodzic mojemu dziecku…