palladium88
12.01.16, 02:55
Witam.
Potrzebuję pomocy w przeanalizowaniu karmienia. Moja coreczka ma 4 tygodnie, urodzila sie w 41 tygodniu. W szpitalu dostala butelke, bo nie chciala ssać piersi, ja nie wiedzialam co robić, a położne po odklepaniu formułki nie chcialy mi pomóc ze zmobilizowaniem Małej do ssania. W 3 dobie wróciłyśmy do domu i od 4 doby sie uparłam i karmię wyłącznie piersią od tamtej pory, na żądanie.
Coreczka ssie chętnie, ale bardzo krótko, bo tylko 5-10 minut. Od 5.00 rano je mniej wiecej co 2.5-3h, o 23.00 zasypia na amen na 5-6h (próbowałam ją wiele razy budzić w połowie, ale to jest niemożliwe, leży jak naleśnik i nic jej nie rusza) próbowałam ją karmić na śpiocha, ale też nie chce w ogóle. Przebudza się około 4.00-5.00 rano, karmię ją i wtedy jest aktywna godzinę-dwie, więc przewijam, tulimy się, noszę ją, jeszcze raz przystawiam do piersi i coś tam zje, pokręci się w łóżeczku i zasypia.
Wszystko jak w bajce, tylko właśnie je króciutko. Zdarzy się ze w nocy je dlużej, ale nie zawsze. W ciągu dnia tylko 5-10 minut i albo zasypia i puszcza sutek, albo sie wscieka i wypluwa. Próbowałam to przedłużyć. Kiedy zasypia smyram ją po policzku/podbródku, a kiedy się wścieka odbijam, uspokajam i przystawiam ponownie, ale zassie raz i koniec.
Byłoby pewnie ok, gdyby przybierała więcej, ale w ciągu 4 tygodni swojego życia przybrala tylko 300g. No i nie wiem co robić. Czy macie jakieś pomysły?
P.S. Butelki ani smoczka nie używam. Kupy na ogól w normie, czasami zielone śluzowe, ale sporadycznie. Nie ulewa. Karmię na leżąco, nie potrafię inaczej.
14.12. 3880g waga urodzeniowa, spadkowej nie bylo, utrzymała urodzeniową
24.12. 3970g
11.01 4180g
Z góry dziekuję.