olgaaa1
12.01.16, 09:03
Pisałam w innym wątku, o alergii mojej córki, robila brzydkie zielone kupy z krwią, przeszłam na restrykcyjna dietę, ktora usunela krew, ale pozostawiła biegunkowe śluzowate kupy. Alergolog zalecil karmienie mieszane, z nutramigenem, ale się na to nie zdecydowałam. Odstawilam witaminy, na jakis czas bylo dobrze, ale problem znowu wrócił, a ja juz waze 42kg i jestem coraz slabsza. Mala placze mi przy piersi, odmawia jej, po walkach udaje jej się zjeść, ale co róż,poplakuje, pryka, robi kilka kup, oczywiście wsiakajacych, zielonych, sluzowatych. Nie jest to kwestia tego, ze mala zlecje, bo mimo, ze lapie powietrze (cmoka rozszczelnia sie przy policzkach) to mleko jej leci, bo jak placze, to w buzi ma mleko, ja tez słyszę, ze przełyka, wiec to nie to. Zastanawiam siecjednak na przzejscie na karmienie piersią inaczej+ podawanie nutramigenu 2 razy dziennie, bo nie mam juz sily, jestem zla na siebie bardzo, bo po tym wszystko co przeszliśmy, myślałam, ze jestem silniejsza. Ale ja zamiast spędzać czas z moja starsza córka, ktora zaczyna jutro radioterapie i nie będę jej widzieć 2 tygodnie, walczę z młodszą w sypialni, bo aby ona zjadła, to musi byc spokój, cisza, musi leżeć, a ha nie mogę drgnąć, wiec spędzanie czasu ze starsza, karmiąc młodszą nie wchodzi w grę. Widzę jaka Gabi jest smutna, gdy ja sie zamykam w pokoju, a ona zostaje sama. Co robic dziewczyny, przejść na to karmienie inaczej? Czy któraś z Was tak karmi? Ile się tak da, jezeli będę piersi pobudzać co 3h, pije femaltiker i dużo wody i zacznę sie lepiej odzywiac czytaj jeść więcej?
Obecnie w 10 minut po nocnym karmieniu jestem wstanie odciągnąć 100ml z jednej piersi