Nie mam juz sil

12.01.16, 09:03
Pisałam w innym wątku, o alergii mojej córki, robila brzydkie zielone kupy z krwią, przeszłam na restrykcyjna dietę, ktora usunela krew, ale pozostawiła biegunkowe śluzowate kupy. Alergolog zalecil karmienie mieszane, z nutramigenem, ale się na to nie zdecydowałam. Odstawilam witaminy, na jakis czas bylo dobrze, ale problem znowu wrócił, a ja juz waze 42kg i jestem coraz slabsza. Mala placze mi przy piersi, odmawia jej, po walkach udaje jej się zjeść, ale co róż,poplakuje, pryka, robi kilka kup, oczywiście wsiakajacych, zielonych, sluzowatych. Nie jest to kwestia tego, ze mala zlecje, bo mimo, ze lapie powietrze (cmoka rozszczelnia sie przy policzkach) to mleko jej leci, bo jak placze, to w buzi ma mleko, ja tez słyszę, ze przełyka, wiec to nie to. Zastanawiam siecjednak na przzejscie na karmienie piersią inaczej+ podawanie nutramigenu 2 razy dziennie, bo nie mam juz sily, jestem zla na siebie bardzo, bo po tym wszystko co przeszliśmy, myślałam, ze jestem silniejsza. Ale ja zamiast spędzać czas z moja starsza córka, ktora zaczyna jutro radioterapie i nie będę jej widzieć 2 tygodnie, walczę z młodszą w sypialni, bo aby ona zjadła, to musi byc spokój, cisza, musi leżeć, a ha nie mogę drgnąć, wiec spędzanie czasu ze starsza, karmiąc młodszą nie wchodzi w grę. Widzę jaka Gabi jest smutna, gdy ja sie zamykam w pokoju, a ona zostaje sama. Co robic dziewczyny, przejść na to karmienie inaczej? Czy któraś z Was tak karmi? Ile się tak da, jezeli będę piersi pobudzać co 3h, pije femaltiker i dużo wody i zacznę sie lepiej odzywiac czytaj jeść więcej?
Obecnie w 10 minut po nocnym karmieniu jestem wstanie odciągnąć 100ml z jednej piersi
    • panizalewska Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 09:15
      Ale szarpanie się z KPI trochę się mija z celem. Bo jeszcze będziesz musiała poświęcać czas na odciąganie i karmienia, wyparzanie, podgrzewanie itp. Czasu tyle samo, zachodu tyle samo, a ręce i tak zajęte. Podanie butelki nie rozwiąże problemu alergii przecież.
      Kurcze trudna sytuacja przy starszej, młodsza daje do wiwatu, naprawdę nie wiem, co bym zrobiła :/
    • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 09:37
      Mam laktator bezprzewodowy, wiec odciągając mogłabym starszej czytać książki itd, poza tym przy dobrej organizacji i zapasie butelek nie jest tak zle.
      Szczerze przeszlabym na to karmienie inaczej, gdybym miala pewność, ze nie utracę laktacji, bo widzę tylko plusy tego:
      Mogłabym jeździć do córki do szpitala, wiem, ze ona tego potrzebuje. Spędzać więcej czasu z nią poprostu. Teraz zaczną sie dla niej koszmarny okres radioterapii, a marka bedzie gdzie? Bedzie się szaprpac z młodszą
      • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 09:39
        Pozactym mala zaczyna zle przyrastac, bardzo zwolnila 21.12 ważyła 5500, w sylwestr wazyla 5800, a teraz 5980
        • panizalewska Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 11:37
          A ile teraz ma? 0-3 miesiąca minimum to 120 gram / tydzień, 3-6 miesięcy to 90 gram / tydzień. Wyrabia?
    • yumemi Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 09:45
      Ale jak przybiera? To najważniejsze bo nie wiem czemu mialabys karmic kiedy dziecko ssac nie chce i wojuje na piersi.
      Rozumiem ze smoczkow nie ma?
      I jedyny problem to wariowanie przy piersi?
      Czemu nie jesz normalnie skoro widac ze dieta nie ma znaczenia?
    • jak-kania-dzdzu Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 10:22
      Ja wiem, że masz bardzo trudną sytuację i starsza córka Cię potrzebuje, ale młodsza też. Takie maluchy wbrew pozorom bardzo, ale to bardzo mocno odbierają nasze emocje i te emocje się im udzielają podwójnie. Twój stres, irytacja, zdenerwowanie wpływa na młodszą i na jej sposób jedzenia i na zachowanie. Wiem, że łatwo nam pisać, ale w kwestii karmienia musisz trochę wyluzować. Masz mamę / teściową do pomocy? Niech wezmą młodszą do wózka, wyjdą na spacer, Ty w tym czasie odsapniesz, dziecko wróci dotlenione i jest szansa, że spokojnie zje. Jeśli przyrosty ma dobre, to ja bym jej wcale na siłę nie przystawiała, zgłodnieje - zje. Mój syn miał taki etap buntu na pierś w 4 miesiącu, najchętniej jadłby tylko na chodząco. Na siłę nie karmiłam, najlepiej wychodziło karmienie na śpiocha, przeszło samo po kilku tyg, trochę spadł wtedy z 50 centyla wagowego, ale później szybko nadrobił.
      W kwestii odciągania, to jest sporo mam, które laktatorem odciągają i karmią nawet rok i dłużej, w Waszym przypadku trochę obawiałabym się tego, że stres związany z radioterapią i pobytami w szpitalu starszej spowoduje utrudniony wypływ mleka, bo laktator mimo wszystko to gorsz 'ssacz' niż dziecko. No i niestety jest to czasochłonne, w przypadku niemowlaka, im dłużej karmisz - tym mniej czasu to zajmuje, bo im dziecko starsze tym szybciej zaczyna się najadać. A w przypadku odciągania - im dziecko starsze i jego potrzeby większe, a laktacja bardziej ustabilizowana (+ stres jak w Twoim przypadku), tym odciąganie bardziej czasochłonne.
    • kamagama Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 10:27
      Współczuję decyzji,sama nie wiem co bym zrobiła. Napiszę Ci jedynie jak to jest z kpi,bo starszą córkę tak karmilam 9 miesięcy. Moze pomoże Ci to podjąć decyzję.

      Z utrzymaniem laktacji nie miałam większego problemu,z tym że miałam ją nieźle rozhulaną i miałam dużą nadprodukcję.sumiennie sciagalam co 3 godziny w dzień metoda 7-5-3,wiec schodziło pół godziny za każdym razem. Po jakimś czasie bylo to bardzo frustrujące,ze moje życie krecilo sie wokół godzin ściągania.Moj mąż wspieral mnie bardzo przez caly ten okres,ale po skonczonym kpi powiedzial ze tez juz mial dojsc dzwieku laktatora. problematyczne to bylo jak zrobiło się ciepło (urodzilam wiosna),a ja wszędzie z laktatorem. W nocy nie ściągałam,mialam przerwę 8 godzin,piersi szybko się przyzwyczaily. Moje dziecko noce przesypiało od urodzenia. Największy problem jaki spotkałam przy kpi to zastoje. Pojawiły się tak po 6 miesiącach ściągania. W jednej piersi mialam co najmniej raz w tygodniu stan zapalny. Wtedy zaczelam stopniowo wyciszać laktacje.

      Butelek mialam dużo,myłam,sterylizowałam (tylko przez pierwsze miesiace) wieczorem hurtowo,a zwykle robił to mój mąż.to akurat nie byl problem,tylko troche pieniędzy poszlo na ten caly osprzęt.

      Mam córkę pare miesięcy młodszą od Twojej Gabrysi,wiec Twój wątek jest mi szczególnie bliski. Trzymaj się,duzo zdrowka i siły.

    • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.play-internet.pl 12.01.16, 12:39
      Ile ma to twoje małe? Skup się teraz na starszym dziecku. Bardziej cie potrzebuje. I jedz normalnie. Jedz. Musisz byc teraz zdrowa. A małe niech się dostosuje - masz kogoś kogo możesz poprosić o pomoc? Oddaj małe . Do chusty i niech idą. Im dłużej będzie bez ciebie tym chętniej zje. Może.
      Moje (zdrowe) też miało okresy buntu. Im więcej zmuszałam tym gorzej szło.
      I jeszcze jedno - masz głowę zajętą problemami. Jeśli spokojny i mniej zaangażowany opiekun zajmie się dzieckiem to i ono może będzie spokojniejsze. Kpi jest czasochłonne.
      • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 14:59
        Dziekuje Wam dziewczyny, to nie jest tal, ze ja sie caly czas martwie o Gqbi, ale bywaja tqkie chwile zalamki. Tak jak dzisiaj, powinnam ja rano budzić do przedszkola, a nie na radioterapie. Gdyby nie to, ze potrzebne mi mleko dla Gabi pewniebym sie poddala.
        Jagna ma 2 miesiace i 3 tygodnie prócz tego karmienia, jest aniołem.
        Co do pomocy, to mam tesciowa i mamę, które nie mieszkają w Wawoe, na poczatku przyjeżdżały i mieszkaly z nami, ale mieszkanie mamy Male i zwyczajnie bardziej bylam umęczoną ta pomocą, niz gdy jestem z dziewczynami sama. Żal mi tylko Gabi, bo czasu dla niej nie mam, a ona jest taka wyrozumiala, a ma dopiero 5 lat. Poczekam jeszcze z moja decyzją, dietę misze trzymać, bo jak sobie folguję czytaj zjem żurawinę suszona ;) to pozniej jest krew w kupie.
        tak smoczek tez jest, bo bez smoczka to juz bym z tej sypialni nie wychodzila, ale staram się wywalić z naszego życia, jakis pomysl jak to zrobić?
        • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 15:02
          A,powiedzcie mi jeszcze, tej jej przyrosty sa ok? Niby jest powyżej 75 centyla, wiec kurde mimo tej alergiczle nie jest
          • yumemi Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 17:52
            Jeśli przybiera ok to po co przystawiasz kiedy nie chce ssac?
            Jedz normalnie - skąd myślenie ze ma alergie?to ze na poczatku było cos nie tak to nie jest nic nietypowego..
            Wywal smoczka to zredukujesz wariowanie przy piersi.
            Nie utrudniaj sobie zycia bo i tak nie jest Ci łatwo .. Jedz normalnie i co chcesz - Twoj pokarm nawet jakbyś same fastfoody jadła bedzie sto razy lepszy niz sztuczne mleko. Nawet jesli dziecko na cos reaguje.
        • anka-ania Re: Nie mam juz sil 12.01.16, 15:27
          Smoka wywal po prostu do śmieci. Te szopki przy piersi to prawdopodobnie przez niego. Mam porównanie, bo starszy smoczkowy, a młodszy bez.
          Próbowałaś młodszą zachustować? To naprawdę wiele ułatwia. Ja mam jeszcze 9 latka w domu, któremu też muszę poświęcić trochę czasu, pomóc w lekcjach, przygotować jedzenie. Choć jest bardzo samodzielny w codziennych czynnościach, to po prostu potrzebuje czasem mamy. W takich momentach młodszego wsadzałam do chusty i już, nawet obiad dało się ugotować. Teraz mały ma już ponad 8 mies. i jest dużo łatwiej, potrafi naprawdę długo bawić się na podłodze sam, choć też ma gorsze dni, jak każdy. :-)
          • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 14:50
            Dziewcyny, ja nie wiem co ja bym bez Was zrobiła. Nie znamy się, a jesteście dla mnie tak ogromnym wsparciem, gdyby nie Wy, to już wczoraj kupiłabym butelki i rzuciła wszystko w cholere.
            To co zrobiłam wywaliłam wczoraj smoczek, był wczoraj hardcore podczas jazdy samochodem, musieliśmy się zatrzymać i karmić w samochodzie... Noc przespana bez smoczka, dzisiaj też bez smoczka wisi cały dzięn na piersi i się nie rzuca, minus taki, że budzi się jak odkładam do łóżeczka, macie jakiś pomysł? Znowu brać do persi, czy próbować przemęczyć się i przetrzymać w łózeczku?
            Mam też do Was pytanie i jednocześnie ogromny strach, jutro jadę do Gabi do szpitala, są jej urodziny. Nakarmię małą przed wyjściem, teściowa pójdzie z nią na spacer, alemała dłużej niż 3 godziny nie wytrzyma bez jedzenia, więc teściowa nakarmi ją butelką, myślicie, że znowu będzie szarpanina? Dodam, że teściowa nie zgodzi się na karmienie łyżeczką, kubeczkiem itd, bo się zwyczajnie boi
            • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.play-internet.pl 13.01.16, 14:54
              Nie odkladaj. Karmisz na łóżku i ty wstajesz zostawiając dziecko
            • anka-ania Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 16:40
              Ja też proponuję karmić na łóżku i ewakuować się jak zaśnie.
              Mała już wcześniej jadła z butelki? Bo może być ryzyko, że nie zechce. Jak długo Cię nie będzie?
              • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 18:06
                Anka robiłyśmy próbę w zeszłym tygodniu, jako tako, ale zjadła. Nie bedzie mnie okolo 4-5h, na następne karmienie wrócę.
                Jestem pw tym temacie spania dziecka w,lozku przeciwniczką. Dziecko musi samo zasypiać ;) bez pomocy osób 3
                • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 19:46
                  Dziecko nic nie musi ;) - teraz to idz na latwizne i usypiaj na lozku .
                • anka-ania Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 21:16
                  Szkoda, że nie robiłyście próby z łyżeczką albo kubeczkiem, może teściowa przekonałaby się. Ja też nie ryzykowałabym zostania z dzieckiem, nie potrafiąc go nakarmić. A butelka jest już oswojona... Jutro niech już ona będzie, a jak pojawią się problemy, to nauczysz teściową innej metody karmienia.
                • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.16, 03:28
                  Ale teraz potrzebujesz czasu dla siebie . A przede wszystkim potrzebuje cię starsze dziecko. Bardzo Cię potrzebuje. Odkładając dziecko je budzisz. I ono i tak nie zasypia samo. Tylko wraca do piersi. Będzie jeszcze czas na samodzielne zasypianie. I jedz normalnie i zdrowo.
    • rulsanka Re: Nie mam juz sil 13.01.16, 21:27
      Przepraszam, że mieszam Ci w głowie, ale myślę, że w twojej sytuacji rzuciłabym w cholerę to kp i przeszła na mm. Zostawiła malutką i była przy starszej córce w szpitalu. Wiadomo, kp jest ważne, ale taki maluszek nie ma poczucia czasu. Jeżeli ma dobrą opiekę babci, taty a nawet niani, to nie tęskni za bardzo za mamą. Natomiast starsze dziecko, szczególnie chore, ciężko chore, potrzebuje szczególnej troski, ciebie na wyłączność. Twoje mleko ma dla starszej córki wartość, ale twoja bliskość to większa wartość.
      Trzymam za Was kciuki i przytulam mocno.
      • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 09:18
        Rusalka, a co wowczas z,mlekiem dla starszej? Gdybym miala 100% pewnosci, ze moke mleko nic jej nie daje, to pewnie bym tak zrobila, ale moja Gabi, jak na tak ciezka chemie, ma bardzo dovre wyniki, az lekarze sie dziwia jak ona to robi, wyobraz sobie, ze ona ma leukocyty 4,5 . Gdzie dzieci po chemii jak dobija do 2 to sie wszyscy ciesza. Ryzykowalabys nie podawanie mleka w takim wypadku? Gabi jest z kochanym tatusiem, ktory dba o nia jak nikt, ona jest z nim bardzo zwiazana, wiec ma dobra opieke. Dziewczyny jade dzisiaj do Gabi, bardzo boje sie dac te butelke, ale niechcsie dzieje wola Boza, czy 140ml na jedno karmienie, dla 3 miesiecznego dziecka wystarczy? Dokladnie Jagna ma 12 tygodni
        • collin79 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 10:24
          A masz 100% pewności, że Twoje mleko rzeczywiście pomaga starszej w jej chorobie? Wygląda na to, że chcesz utrzymać karmienie głównie ze względu na chorobę starszego dziecka, przepraszam, ale z Twoich wpisów tak wynika. I masz do tego prawo oczywiście :-).Ja bym się tylko zastanowiła, czy to rzeczywiście jest zasadne, bo być może niepotrzebnie się męczysz. Kiedyś czytałam, że mleko kobiece może być cudownym "lekiem", ale dla dziecka, które aktualnie urodziłaś. Tzn. że wszystko co drogocenne w nim jest przysłuży się w 100%, ale tylko temu dziecku, które zostało urodzone przy produkcji mleka. Tak więc i banki mleka kobiecego i kiedyś karmienie przez mamki trochę mija się z celem, bo i owszem dziecko raczej od tego "cudzego" mleka się nie rozchoruje i mu nie zaszkodzi, ale zbyt wiele albo wcale nie pomoże, bo dla innego dziecka było produkowane. Rozumiesz? Czyli to jest trochę tak, że Twoje mleko dla "innego" dziecka będzie ok, tzn. dziecko będzie na nim rosło i się rozwijało, tak samo lub podobnie jak...na sztucznym. Na modyfikowanym też dzieci rosną i się rozwijają, bo to mleko ma generalnie wszystko co do podtrzymania życia potrzebne, ale nie ma właśnie przeciwciał odpowiednich dla tego jednego dziecka, które piersi matki produkują, enzymów, hormonów etc. I wiele innych składników chroniących przed np. jakimiś chorobami, które mogłyby się u tego dziecka pojawić.
          Ja też mam przewlekle chore starsze dziecko, co prawda nie tak poważnie jak twoje, ale na lekach prawdopodobnie będzie do końca życia i powiem szczerze, że choć o tym myślałam czasem, to nie zdecydowałam się podawać mu mojego mleka. Nie wiem, może robię błąd, ale nie widzę sensu w podawaniu mu mleka, które jest aktualnie produkowane dla jego siostry, bo wątpię w skuteczność leczniczą takiej praktyki. Ale jeśli masz jakieś konkretne naukowe fakty na sens takiego działania, to chętnie się z nimi zapoznam, bo mi zależy na zdrowiu syna i skoro teraz karmię kolejne dziecko, to jest szansa, żeby mu ewentualnie pomóc:-).
          A co do ogólnej Twojej sytuacji, to jest ona wg mnie bardzo trudna i nie wiem co zrobisz, bo sama musisz zdecydować i to jakoś sobie poukładać w głowie przede wszystkim. Dlatego nie chcę ci nic radzić, ale spróbowałam postawić się w Twojej sytuacji i myślę, że gdybym sama się w niej znalazła, to na pierwszym miejscu postawiłabym opiekę i uwagę nad starszym dzieckiem. Młodsza też cię bardzo potrzebuje, bo jest malutka, ale starsze dziecko jest chore i to poważnie i w moim odczuciu, to jemu teraz jesteś najbardziej potrzebna. Tak ja to czuję i ja bym takie sobie priorytety ustawiła, a Ty zrobisz co uważasz za najlepsze w waszej sytuacji.
          I jeszcze ta alergia. Wg mnie jeśli dieta eliminacyjna niewiele pomaga, to może wcale nie chodzi o alergię, ale np. nietolerancję laktozy, albo co gorsza jakąś inną chorobę metaboliczną, czego ci nie życzę, ale myślę, że warto by to było sprawdzić, zamiast katować się niedożywieniem. Przecież Ty teraz musisz mieć dużo siły:-).
          Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla córki.
          • jak-kania-dzdzu Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 10:50
            100% pewności na pewno nie ma, ale nie bagatelizowałabym wpływu mleka matki na organizm starszego dziecka. Szczególnie dziecka po radio czy chemio terapii, wtedy kiedy przyjmowanie pokarmów stałych może powodować wymioty czy zwyczajnie dziecko będzie miało mocno osłabiony apetyt, to mleko matki mimo wszystko to bomba witaminowa i tłuszczowa. Lekiem nie jest, ale na pewno nie zaszkodzi.
            Takie coś znalazłam, wypowiedź dr Nehring-Gugulskiej:
            pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=100324
            • collin79 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 12:02
              A czy ja bagatelizuję?
              I przecież starsze dziecko nie będzie cały dzień na mleku swojej mamy, bo to raczej niewykonalne, a poza tym jest młodsze które cały dzień potrzebuje być na mleku mamy, bo nic innego jeszcze nie może jeść.
          • yumemi Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 11:39
            Warto poczytać o tym jakie wartości ma pokarm ludzki - i nie jest to ograniczone do danego dziecka :-)
            Olgaa, dzielna jestes bardzo, zycze duzo sił i zdrowia
            • collin79 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 12:03
              Wiem, że ma wartości, napisałam o tym powyżej :-)
              Nie jestem tylko pewna, czy pomoże dziecku choremu na nowotwór.
              • yumemi Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 14:06
                Colin - poczytaj sobie o tym. Nic nowego w tym nie ma ze pokarm ma właściwości o ktorych nawet nie wiemy jeszcze.. Szczególnie immunologiczne - - tyle ze wielu ludziom pokarm kojarzy sie z ochrona przecie przeziębieniom a w ogole tak nie jest i nie o to chodzi

                www.telegraph.co.uk/news/health/news/7611360/Breast-milk-kills-cancers-claim-scientists.html
                • collin79 Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 15:04
                  Tak, w cytowanej wcześniej wypowiedzi polskiej lekarki także jest wzmianka, że składniki mleka kobiecego w warunkach laboratoryjnych wykazywały się tzw. zabijaniem komórek rakowych.
                  Wg mnie co innego warunki laboratoryjne, a co innego praca w żywym organizmie :-). Ale w aktualnej sytuacji autorki rozumiem w pełni jej działanie. Sama pewnie bym tak zrobiła, gdybym miała choć cień nadziei, że to dziecku może w jakiś sposób pomóc w wychodzeniu z choroby.
        • ela.dzi Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 10:40
          Daj tę butlę, będziesz spokojniejsza. Butla nie oznacza z definicji koniec KP.
        • rulsanka Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 10:43
          Jeśli tata się dobrze opiekuje to w takim razie rzeczywiście lepiej żebyś była z maluszkiem. Wcześniejszy twój wpis zabrzmiał, jakby starsza była tam całkiem opuszczona.
          Co do twojego mleka, to dobre wyniki u starszej to dobry znak. Nieprawda, że mleko jest dla konkretnego dziecka. Przede wszystkim mleko zawiera łatwo przyswajalne tłuszcze, pro- i prebiotyki, dobre, nie alergizujące białko - tak więc to doskonały pokarm dla osłabionego chemią dziecka. Jeżeli masz siłę fizyczną i psychiczną, to myślę, że warto powalczyć o to karmienie. Ale nie rób tego kosztem swojego zdrowia, dzieci potrzebują matki a nie widma.
        • anka-ania Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 11:36
          Słuchaj, nie panikuj z tą butelką. Będziesz działała, jak coś będzie nie tak.
          Moim zdaniem 140 ml wystarczy, a nawet jak będzie troszkę za mało, to przecież głodna nie będzie i doczeka do kolejnego karmienia.

          Wszystkiego najlepszego dla Gabi! @):-
        • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 17:21
          Olgaa1, nie znam dokładnie Waszej historii ale opowiem Ci co nam pomogło.
          Synek urodził się w połowie września, początkowo przybierał pięknie, kupy idealne aż podaliśmy pod koniec października 1. dawkę Rotarixu. Od tego momentu przyrosty coraz mniejsze i wieczna biegunka - czasami zielona, mnóstwo śluzu w kolorze kupy. Ja odstawiłam nabiał, orzechy, cytrusy itp oczywiście zero poprawy. Dodałam delicol (na ew. nietolerancję laktozy), probiotyk enterol (przeciwbiegunkowy). Zero poprawy. Trzeci miesiąc - przyrost jedynie 200g.
          Aż trafiłam do dr Nehring-Gugulskiej i przełknęłam gorycz porażki i się posłuchałam jej rady: daję 100-150ml Nutramigenu dziennie. Od pierwszej dawki diametralna poprawa. Przez tydzień dziecko przybrało 400g. Kupy od razu wróciły do normy. Dziecko poprawia butelkę piersią i nic złego się nie dzieje. Karmię ile wlezie. Używam butelkę Aventu z tymi natural smoczkami (przypominającymi brodawkę)
          Może nie ma co się tak tego Nutramigenu bać? Dr Nehring-Gugulska wytłumaczyła mi, że w magiczny sposób to mm potrafi odbudować śluzuwkę jelita i pomóc w beznadziejnych przypadkach.
          Trzymam za Ciebie i Was kciuki. I dużo zdrowia Twojej córci życzę
          • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 17:33
            o jezu, śluzówkę oczywiście, najmocniej przepraszam... aż boli jak się czyta...
          • yumemi Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 17:42
            Ja tez tak zrobilam przy pierwszym dziecku - mm nie odbudowuje śluzówki jelit.. Ona sie sama z czasem regeneruje tylko troche to trwa czasem. Niestety dałam mm Nutramigen po czym Humana MCT i było coraz gorzej. Oczywiscie z czasem przestał chciec piers ssac.
            Twoje dziecko ma 4 mce - wiec trudno mowic o jakichś konkretnych rezultatach albo czy butelka ssania nie popsuje.
            Na poczatku przybierało ok, szczepienie moze rozwalić troche organizm ale z czasem wraca do normy samo, ale nie po tygodniu czy dwoch...
            Rozumiem ze smoczkow ani innych nie było - a słaby przyrost był wlasnie przez szczepienia badz technikę ssania, skoro mm od razu przyrosty poprawiło.

            Olgaa - ta butelka okazyjnie bedzie ok, najwyżej troche przy piersi powarjuje ale przybiera ok wiec spoko.
            • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 18:12
              Technika ssania była ok - synek przez pierwszy miesiąc przybrał 2kg. Wszystko zostało zepsute przez szczepienie. Po szczepieniu walczyliśmy z biegunką przez dwa miesiące.
              I tak, Nutramigen dał spektakularne rezultaty w naszym przypadku.
              A co do techniki ssania - tu się nie martwię, to mój syn rozkręcił mi laktację i jedna butelka dziennie tego nie zaburzy. A jeśli zaburzy - cóż, na samej piersi nie przybierał, więc i tak mi groziło mm.

              Dr N-G sama nie umie wytłumaczyć fenomenu tego mleka ale przyznała, że to kolejny przypadek gdy taka drobna zmiana wszystko naprawia.
              • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 20:01
                Fenomen mm ciekawe
                • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 20:20
                  Ok zaczynam rozumieć klimat tego forum.
                  Ja nie jestem aż takim radykałem. KP jest najlepsze ale jak się dwa miesiące chwyta wszelkich sposobów i się widzi, jak dziecko tygodniowo przybiera 60g a wszyscy wokoło zaczynają grozić szpitalem, to naprawdę przestaję uważać, że jedna butelka dziennie, która faktycznie rozwiązała problem nie jest grzechem śmiertelnym. I więcej pomaga niż szkodzi.

                  Nie mam zamiaru wchodzić w jakieś przepychanki i chwytanie za słówka.

                  Olgaa, dużo zdrowia Wam życzę.
                  • anka-ania Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 20:34
                    Nie zauważyłam, żeby ktoś potępiał na tym forum dokarmianie mm dziecka, które słabo przybiera na wadze. Ale przypisywanie mm magicznych właściwości? No daj spokój! Dziwne, że producent się tym nie chwali na swojej stronie internetowej. Nie ma tam ani jednego słowa o właściwościach odbudowujących śluzówkę. Jest za to następujący tekst: "Wysoko hydrolizowana mieszanka jest zalecana przez ekspertów jako pierwszy wybór u większości dzieci z AMK, karmionych mlekiem modyfikowanym?, także "
                    Karmienie piersią jest najlepszym sposobem żywienia niemowląt".
                    • anka-ania Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 20:37
                      Źródła cytatów www.nutramigen.info.pl
                    • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 21:46
                      anka-ania napisała:


                      > Nie ma tam ani jednego słowa o właściwościach odbudowujących śluzówkę.

                      Wiem, czytałam tą stronę. Tylko tak, jak wspominałam, nasz przypadek ponoć nie jest odosobniony a dr N-G ściśle współpracuje z gastroenterologami (mieliśmy z jej polecenia trafić na oddział w celu dalszej diagnostyki problemów z wchłanianiem jelitowym) i wymieniają się doświadczeniami.

                      > Jest za to następujący tekst: "Wysoko hydrolizowana mieszanka jest zalecana przez eksper
                      > tów jako pierwszy wybór u większości dzieci z AMK, karmionych mlekiem modyfikow
                      > anym?, także "
                      > Karmienie piersią jest najlepszym sposobem żywienia niemowląt".

                      Jasne. Tylko niestety na własnym przykładzie doświadczyłam, że kp czasami nie jest w stanie rozwiązać wszelkich problemów.

                      Mm nie jest lekiem, jasne. Tylko w naszym przypadku z dnia na dzień mój syn nagle zaczął znowu przyswajać i przybierać na wadze. Nie mówię, że każdemu Nutramigen pomoże ale nie uważam też, że zawsze za wszelką cenę należy się przed mm tak zaciekle bronić. Zwłaszcza, jeśli frustracja sięga zenitu, nie widzi się efektów swoich działań czy też poświęceń (dieta itp)
                  • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 20:57
                    www.hafija.pl/2015/11/mleko-sztuczne-to-nie-jest-lek.html
                    Nie takie rzeczy przeszlam podczas kp ;) i kiedy lekarz zaproponowal ta puszke, podziekowalam i szukalam innego lekarza. Karmimy sie 21 miesiac.
                    • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 21:39
                      ona1983.10 napisała:

                      > i kiedy lekarz zaproponowal ta puszke,
                      > podziekowalam i szukalam innego lekarza. Karmimy sie 21 miesiac.
                      >
                      Good for you, ja Ci medalu za to nie dam ;-)
                      • yumemi Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 17:44
                        Niestety promocja mm to nie jest rzadkość..
                        I objawy ktore opisałas u dziecka na pewno nie wymagały interwencji, raczej czasu. Bedzie mozna pani doradcy podziękować jesli dziecko przez dokarmianie zacznie wariować przy piersi.
                        To tak samo jak dając mm zoltaczka mija szybciej u noworodków - ale to wcale nie oznacza ze to jest dla nich wskazane, wręcz przeciwnie, zdrowiej jesli mija naturalnie i w swoim tempie na kp.
                        • kaha_org Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 21:22
                          Jak już wspomniałam, miałam dość eksperymentowania na swoim dziecku. Dwa miesiące miernych przyrostów u czteromiesięczniaka naprawdę wystarczą.
                          I szczerze, najmniej się boję jego ew. wariowania przy piersi - bo marne na to szanse. Bardziej, że mnie się spodoba wygoda butelki ;-)
                    • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 21:48
                      Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za opinie. Gabrysia jest naprawde w dobrych rękach, tata nosi ją na rękach, to jego kochana księżniczka. Nawet jak dzisiaj u niej byłam, to mamy chwaliły męża, że taki ogarnięty, że wszystko załatwi, jak trzeba to opierdzieli, walczy o nią. Tylko widziałam ,ten żal jak wychodziłam...Po operacji z tym wielkim brzuchem nie ruszałam się od niej na krok, jak pies, nawet nie sikałam :) Ciężko mi, że nie mogę być tam z nią, bardzo ciężko, zwłaszcza teraz, kiedy iem, że ta radioterapia, to dla niej ogromny strach.
                      Niestety Gabi zle znosi radioterapię, nie je praktycznie nic, dowożę tylko swoje mleko i wypija je z kaszą jaglaną, resztą wymiotuje. Tak jak pisałam nie wiem czy działa, czy też nie, ale w stanach są robione badania na temat wykorzystania składnika mleka kobiecego w walce z nowotworem. Wierzcie mi, że to jest dla mnie trudna decyzja, może pomyślicie, że jestem szalona, ale ja jakoś ubzdurałam sobie, że może Gabi ma ten nowotwór, bo nie karmiłam jej piersią. Chore, ale onkomatka obwinia się o wszystko.
                      Kaha-org mam pytanie, bo już słyszałam o tej Pani doktor, czy ona jest alergologiem, bo Pani w poradni powiedziała mi, że nie. A prócz tego nutramigenu, byłaś na diecie? Kupy są okropne, mała jest spokojnym dzieckiem, ale dużo nadal śpi, może to z powodu tego brzucha?
                      Tak jak mówiłam smoczek poszedł do kosza, dzisiaj zostawiłam jej 150 ml i uwaga wypiła to wszystko, teściowa powiedziała, że jakby było więcej to jeszcze by wypiła. Zważyłam ją dzisiaj, łazienkowa wiadomo i jest 6100. Jutro alergolog, zobaczymy co powie, ale już naprawdę nie wiem co ja mogę wyrzucić z diety ;/
                      Jem cukinie, buraki, brokuły,dynie chleb żytni, morele ze słoiczków dla dzieci, dużo kaszy jaglanej, indyka, kawe ale prawdziwą, mleko ryżowe-już nawet nie jem jabłek i bananów i marchwi bo gdzies przeczytałam że szkodzi. Co ja mam jeszcze wykluczyć?
                      • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 21:53
                        Sluchaj, a moze ona ma pasozyty?
                        • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 21:59
                          od urodzenia? Ona zaczęła robić takie kupy jak tylko skończyła 2 tygodnie. Nie wiem czy wcześniej pisałam, ale jej siotra stasza miała podobne problemy, tyle, że ona wyła z bólu i w końcu trafiliśmy do szpitala, z uszkodzonymi jelitami, boje się, że tu też może tak być
                          • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 14:29
                            Tak, dzieci potrafia przywiesc to z porodowki - powaznie Ci mowie. Pytalam nawet speca od robali - najmlodsze dziecko jakie leczyl nie mialo 2 miesiecy.
                      • kaha_org Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 22:02
                        Olgaa1, nie, ona jest doradcą laktacyjnym.
                        Byłam na diecie, wykluczyłam nabiał+krowę, orzechy, czekoladę, cytrusy. Pytałam wokoło co więcej mogę wykluczyć, to słyszałam bym metodą prób i błędów wykluczała - przy wiecznej biegunce to ja sobie mogłam testować...
                        Później był pomysł, że to wtórna nietolerancja laktozy więc bawiłam się z kropelkami delicol przed każdym posiłkiem. Oprócz tego Latopic i enterol no i actiferol bo żelazo nam wyszło w dolnej granicy normy. A kupy jak były beznadziejne, tak były beznadziejne a dziecko było coraz większym przecinkiem...
                        Czy oprócz brzydkich kup macie jakies objawy alergii - skórne, ulewanie/wymioty, sapka itp? Czy z mężem jesteście alergikami?
                        Ja nie wiem czy to alergia i Nutramigen wycisza objawy, czy to nietolerancja laktozy i porcja bezlaktozowej mieszanki uspokaja jelita czy faktycznie to popsute rotarixem jelita a to śmierdzące dziadostwo jakoś je uspokaja. Działa od pierwszego podania i to jest dla mnie najważniejsze. Nie chciałam więcej eksperymentować z moim dzieckiem.
                        Dr N-G wspomniał mi, że podobno nawet jak dziecko jest alergiczne to teraz sugeruje się, by matka nie stosowała diety eliminacyjnej by dziecko przez pokarm miało ekspozycję na dany alergen. Powiedziałą mi, bym wróciła do nabiału i tylko w sytuacji bardzo agresywnej reakcji u Młodego, znowu odstawiła. Póki co negatywnej reakcji brak.
                        Dr przyjmuje w Babka Medica - czy Ty jesteś z Wawy? Przyjmuje we wtorki, mnie przyjęła na dodatkową wizytę bo wszystko było już zarezerwowane. Może z nią pogadaj? Ja polecam, poświęciła nam mnóstwo czasu i w końcu czułam, że ktoś mnie słucha i analizuje to co mówię.
                      • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.16, 22:32
                        Czytałam kiedyś historię dziecka bodajże w trakcie chemii które nie jadło nic oprócz piersi(duże chyba 4 letnie ale karmione bezpośrednio z piersi). I ta mama pisała ze nie ważne czy miało jakies dodatkowe działanie. Ważne ze to byl jedyny pokarm który przyjmowalo- wszystkim innym wymiotowalo.
                        Dlatego popieram twój upór żeby podawać to mleko. O to jak najwięcej. O odwiedzaj ją jak najwięcej. Jest babcia- jak widzisz dają radę.
                        • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 14.01.16, 22:52
                          Kaha prócz tych zielonych, sluzowatych kup, nie ma ani boli brzucha, ulewala, ale od przejścia na jeszcze bardziej restrykcyjną dietę i zamknieciu sie w tych produktach, o których pisałam ulewanie sie zmniejszylo, choc dalej ulewa. Jagna jest bardzo spokojna i dużo śpi, aż czasem niepokojąco dużo. ;) ale jest bardzo pogodna. Szarpie sie tez przy piersi, steka, poplakuje. Moj arelgolog zalecil mi to samo co doktor tobie, nutramigen co drugie karmienie, uzasadnil to tym, ze jelita musza sie uspokoić, a nutramigen lekiem nie jest, ale mieszanka wolna od alergenu i ze slulzowks poprzez to, może się szybciej odbudować. Ja sie na to nie zdecydowałam, bo bałam sie, ze mala przez butelkę odrzuci pierś i stracę laktację. Dalam jej raz ten nutramigen w ilości 100ml i następnego dnia zrobila ladna kupę, ale uznałam to za przypadek.
                          A myślicie, ze takie paskudne kupy przez taki dlugi okres mogą zrobic dziecku krzywdę?
                          Niuniek3 dziekuje za mile słowa, faktycznie moim mlekiem nie wymiotuje.
                          • kamagama Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 00:16
                            Ja też uważam,ze jak najbardziej dawaj Gabrysi swoje mleko. Właściwości mleka kobiecego są niezbadane,ciągle coś nowego zaskakującego odkrywają jak np to ze w mleku są komórki macierzyste,więc na pewno to nie zaszkodzi,a jak moze pomóc to nie można z tego rezygnować.

                            Jeszcze trochę i będziesz mogla zacząć rozszerzać dietę Małej,a dzieki temu będziesz mogla więcej czasu poświęcić Gabrysi. Ja widzę po mojej starszej córce,ze pojawienie rodzeństwa bylo dla niej ciężkim przeżyciem,bo przez prawie 4 lata nie musiała się nami z nikim dzielić,a tu nagle maly człowiek wywrocil jej życie do góry nogami.

                          • ananas.89 Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 09:35
                            Moj syn zaczal robic brzydkie kupy (tzn. zielone, ze sluzem, czesto cuchnace, strzelajace itp.) od ok 5 tygodnia zycia. Po jakims czasie doszla krew w kupie. Przeszlam wiec na diete, ktora nie dala zadnej poprawy. W miedzyczasie bylismy u alergologa, zrobilismy podstawowe badania, ktore byly ok. Krew pojawiala sie przez kilka tygodni. Pani doktor chciala nas juz skierowac do szpitala na dalsza diagnostyke ale ja za wszelka cene chcialam tego uniknac, wiec zrobilismy jeszcze usg brzuszka (tez bylo ok) i za sugestia pani doktor podawalismy biogaje. Kupy troche sie poprawily, krwi bylo juz znacznie mniej i nie wiem czy to przypadek ale zbieglo sie to w czasie z koncem podawania synkowi wit K i D w kapsulkach, zaczelismy podawac sama wit D (vigantol). Po pewnym czasie krew calkowicie zniknela a kupy calkowicie "naprawily sie" po rozszerzeniu diety Malego.
                            Ja tez wariowalam i zastanawialam sie czy synkowi nie uszkodza sie jelita. Przezywalam to strasznie, ale jakos to wszystko przeszlo. Mlody przybieral i przybiera dobrze. Teraz jest szalonym 10 miesieczniakiem ;) i wyglada ze wszystko jest ok. Do tej pory nie wiem o co wtedy chodzilo.
                            Trzymaj sie i badz wytrwala w kp bo jest ono bezcenne nie dla jednego ale dwojki Twoich dzieci!
                            • collin79 Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 15:19
                              Podpisuję się pod tym co powyżej. Też dawałam biogaję, ale wątpię czy ja kupisz bo jakiś czas temu została wycofana z produkcji, no i jest droga i szybko się kończy, ale dobrze regeneruje śluzówkę. Zamiast niej dalej dawałam przez dłuższy czas probiotyki głównie multilac, i też pomagało. I przestałam podawać witaminy syntetyczne w ogóle.
                              • anka-ania Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 18:57
                                Dementuję, BioGaia jest jak najbardziej nadal w sprzedaży. Mąż kupił ją we wtorek. Uwaga o cenie trafna. Ponad 30 zł za 5 ml!
                                • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 15.01.16, 22:29
                                  Witajcie, wróciłam dzisiaj od alergologa mala wazy 6045, powiedziała, ze to sporo, nie wiem, nie znam sie. Powiedziała, ze pewnie lepiej juz z tymi kupami nie bedzie, wiec zacząć wprowadzać nowe rzeczy, nawet pomarańczę, bo podobno uczulają mnie niż jabłka.
                                  Po odstawieniu smoczka, mala faktycznie spokojniej przy piersi zjada.
                                  Co do witamin, to już dawno je odstawiłam, daje tylko witaminę D rozpuszczalną w wodzie.
                                  • jak-kania-dzdzu Re: Nie mam juz sil 16.01.16, 08:15
                                    Kupy mogą się poprawić same z siebie po 3/4 miesiącu, jak układ pokarmowy dojrzeje. U mojego syna pieniste, strzelające albo na zmianę pełne śluzu poprawiły się właśnie w 4 miesiącu, same z siebie, ja żadnej diety nie stosowałam.
                                    I pewnie, że wprowadzaj nowe produkty do swojej diety. Powodzenia! I w ogóle przesyłam mnóstwo pozytywnych fluidów dla Ciebie, małej i Gabrysi, dzielna z Was rodzina, trzymajcie się ciepło :)
                                    Ps I dla męża też :D
                                  • ona1983.10 Re: Nie mam juz sil 16.01.16, 12:28
                                    Trzymam kciuki :)
                                  • ela.dzi Re: Nie mam juz sil 16.01.16, 13:17
                                    Będzie dobrze :)
                                  • collin79 Re: Nie mam juz sil 17.01.16, 15:39
                                    Pomarańcze? Dziwne. Nie dość że z rodziny cytrusów, to jeszcze głównie sama chemia, bo mocno pryskane. Ja bym nie dawała pomarańczy.
                                    Moja córka też alergiczka i też z kupami bywało dziwnie. Raz normalnie, raz źle. Teraz znowu jest źle, bo zaczęłam podawać jej różne produkty w nadziei, że może będzie dobrze i niestety nie jest :-(. Teraz kiedy już sama je różne rzeczy wiem na pewno co źle na nią działa: jajka, ryby, nabiał, cytrusy, kakao. Po wszystkim tym jak to zje są bóle brzucha, gazy, wysypka na buzi i żrące kupy i odparzenia na pupie zaraz się robią. Także to wszystko w odstawkę dla niej i dla mnie też. Ma obecnie roczek.
                                • collin79 Re: Nie mam juz sil 17.01.16, 15:32
                                  Mi aptekarka powiedziała, że wycofują, więc to nie moje wymysły:-)
                      • psotkasia Re: Nie mam juz sil 18.01.16, 18:54
                        Skoro zrezygnowałaś z glutenu, to spróbuj może chleb żytni odstawić. Moja córka gorzej na żyto reagowała niż na pszenicę. Wygląda na to, że ciągle coś z z Twojego menu nie podchodzi córce. Próbowałaś może znanej na forum diety e-kasi? forum.gazeta.pl/forum/w,578,143706946,143706946,zyrtec_dla_5_cio_mies_i_koniec_kp_pomocy_.html#p143716420
                        A tu jeszcze wątek z forum alergie forum.gazeta.pl/forum/w,578,8115172,8115172,Dieta_mamy_karmiacej_malego_alergika.html
                        Może coś Ci pomoże to ogarnąć.
                        Dzielna kobieta z Ciebie!
                        • olgaaa1 Re: Nie mam juz sil 18.01.16, 22:28
                          Próbowałam diety e-kasi, niestety jest dla mnie za bogata, byłabym przeszczęsliwa gdybym mogła tyle rzeczy jeść. Wykluczyłam ryż, a dołączyłam białą rzodkiew i dżem z brzoskwini-to dla mnie duży rarytas :)
                          Zapisałam się do dr Gugulskiej, bo mam wrażenie, że to cmokanie się nasiliło i że u małej przez to rozszczelnianie się ssanie się pogorszyło, chociaż opróżnia piersi do dna, więc może przesadzam.
                          a powiedzcie mi dziewczyny, bo rozmawiałam z onkologiem o podawaniu mojego mleka, a on do mnie, no fajnie, fajnie ale to jeszcze 3 miesiące i przeciwciał z każdym miesiącem będzie coraz mniej. To prawda?
                          • Gość: katica1 Re: Nie mam juz sil IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.01.16, 00:11
                            Nie, to nie jest prawda. Czytałam ostatnio, iż ze względu na to, że z czasem ilość karmień się zmniejsza, gdy dieta jest rozszerzana, ilość przeciwciał wzrasta.
                            • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.play-internet.pl 19.01.16, 11:40
                              Dokładnie!!!
                          • Gość: Niuniek3 Re: Nie mam juz sil IP: *.play-internet.pl 19.01.16, 11:50
                            pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=92793
                          • ela.dzi Re: Nie mam juz sil 19.01.16, 12:20
                            Mleko zawsze będzie miało odpowiednią ilość przeciwciał. A co do cmokania - obstawiam, że to taki wiek. Obserwuj przyrosty, kupy. Znam sporo dzieci kp i dkp, które miały smoczek i butelkę.
                          • lumtecua Re: Nie mam juz sil 21.01.16, 10:55
                            Ostrzegam cie przed swawola w diecie przy alergii takiego maluszka. Krew w kupce swiadczy os tanie zapalnym jelit a mm pozwoli im się zagoic. Krwawienia mogą nasilic spadek zelaza i niedokrwistość gotowa. Będzie trzeba żelazo podawać i pojawi sie silny refluks.
                            Drobnopestkowce typu żurawina i np winogrona rodzynki bardzo uczulaja moja córkę... W ogóle np ja owoców i zboz przy kp nie mogę jeść. Brzoskwinie też są podejrzane.
                            Mogłabyś podawać córce kilka razy nutramigen i w to miejsce odciagac dla starszej.
                            • rulsanka Re: Nie mam juz sil 21.01.16, 13:50
                              Nutramigen jest robiony z mleka krowiego, to nie jest tak, że jest w 100% pozbawiony alergenów. MM nie goi jelit, właśnie mleko piersiowe ma własności gojące.
                          • psotkasia Re: Nie mam juz sil 21.01.16, 16:55
                            Dla mnie dieta e-kasi też za bogata, ale to lista rzeczy mniej uczulajacych, więc łatwiej coś z niej wybrać i może akurat będzie pasować. Może ten artykuł Ci pomoże: www.mlecznewsparcie.pl/2015/01/dieta-eliminacyjna/
                            Najlepiej prowadzić dziennik i zapisywać wszystko co się jadło i o której, a z drugiej strony opisywać dziecko - zachowanie/ulewanie/kupy/witaminy. Po pewnym czasie można wyłapać niektóre alergeny.
    • elka2000 Re: Nie mam juz sil 18.01.16, 22:14
      www.youtube.com/watch?v=6UjoFkDXf8w

      moze tez podpytac ..spoko dziewczyna
Pełna wersja