kubona
13.01.16, 09:01
Mam 11 miesięcznego syna który poza piersiami świata nie widzi. Coś tam je, czasem nawet pełny posiłek Ale cycki muszą być blisko.
Chce/muszę wyjechać do miasta oddalonego o ponad 500km. Taki wyjazd na zasadzie jadę,robię co trzeba i wracam. Razem jakieś 13-15 godzin nieobecności przy dobrej drodze. Młody zostanie z ciocia i rodzeństwem. To typ który obcych nie lubi toleruje 4 osoby tylko.
Zastanawiam się jak rozwiązać problem karmienia. Przed samym wyjazdem nakarmie. Jedziemy ok 4 rano więc potem dośpi do jakiejś 8. Bez piersi się pewnie obudzi..zwykle śpi do 10.. chyba że uda się go oszukać butelka z mlekiem. jesli sie uda bo na co dzień nie pije z butelki ani niekapka. Woli zwykły kubek.
Jest szansa że jak zabiorę mleczarnie ze sobą to młody człowiek uzna że inne jedzenie też dobre? I że wytrzyma bez swoich piersi do wieczora? Zakładam że zrobimy mu dzień dziecka i dostanie ulubione mleko truskawkowe do picia. To zwykle,krowie bo każde mm jest trujące według syneczka.