A tą paprykę to musi pani jeść?

25.01.16, 10:24
I ogórka? Pani ordynator oddziału noworodkowego. Jak ucielam dyskusje to powiedziała, zebym jeszcze bigos zjadła.
I żeby nie było na oddziale mówią, że niby nie ma diety matki karmiącej, ale wczoraj usłyszałam, że cytryny nie wolno. Eh szkoda gadać
    • tymciowamama Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 11:11
      Ja ostatnio trafiłam do przypadkowego pediatry z prawie 14-miesiecznym gorączkującym Synem. Mówię jej, że karmię piersią. Ona na to: no to MUSI Pani już przestać - bo to dizecku niepotrzebne. A poza tym ile może Pani być na diecie. Mówię jej więc, ze nie jestem na zadnej diecie - to wywaliła gały :) hehehehehe Poziom uświadomienia lekarzy nt. kp jest niestety żenujący....
      • ewelina.90 Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 13:01
        Niby wiem, że tak jest, ale tu wszędzie plakty dają broszurki itp a i tak w głowach zakodowane zupełnie coś innego.
        Co więcej pewnie i mi nieraz przyjdzie do głowy "a może coś zjadłam" eh.
        • tymciowamama Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 15:29
          Na początku trochę się człowiek zastanawia - ale potem już nie. Ja jem wszystko - czasem też niezdrowo hehe (wszystko jest dla ludzi, oby bez przesady). Zresztą moje dziecko w zasadzie też je WSZYSTKO :) Takze nie dajmy się zwariować.
        • rulsanka Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 21:14
          Ja już któryś raz podaję ten przykład, ale w moim przypadku ostateczne wyluzowanie nastąpiło, gdy młody (3m) wykupkał... szczątki pająka. Tej nocy stękał, a ja zaczęłam mieć wyrzuty sumienia z powodu zjedzonej na kolację tarty porowej. Zawartość pieluszki wyjaśniła sprawę a ja już nie miałam więcej dylematów :)
          • a_buuuu Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 16:51
            Pająka? Omg, mój najgorszy koszmar...
          • panizalewska Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 19:41
            A to TWÓJ! A ja cytuję na świecie "pająki się nie trawią" i nie mogłam sobie przypomnieć, czyj to był tekst :D
            Tantiemy jakieś chcesz? ;)
            • rulsanka Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 22:31
              Ojej nie wiedziałam, że rozsławiasz nasz horrorek :) Tak, to mój, obecnie trzyletni, mięsożerca. Taką mam teraz teorię, że mięsko do niego przypełzło to i skorzystał. Mięsko rzeczywiście lubi. ;)

              Tak sobie przypomniałam, że Cejrowski w którymś z Boso przez świat jadł pająka z grilla. Ponoć smakuje jak kurczak ;)... Nie pamiętam jak opisywał ten smak, ale jadło się wnętrze odnóży, takie kleiste ble. Pająk spożyty przez moje dziecko miał wieelkie nogi, ale bardzo chude, to było takie cóś
    • yumemi Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 17:12
      Odpowiedziałabym ze jak najbardziej - dla zdrowia dziecka matka powinna jesc na to co ma ochote bo widac ze wlasnie tego potrzebuje :-)
      Kobietom w ciąży tez tak wydzielają? :-)
    • jak-kania-dzdzu Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 22:02
      Jak wyszłam z synem ze szpitala to akurat mieliśmy robotników w domu, znajomych mojego ojca, więc moja mama gotowała dla nich obiady. No i na okres mojego pobytu w szpitalu i połogu nagotowała im i mężowi garnek fasolki po bretońsku i narobiła górę krokietów z kapustą. Po 3 nieprzespanych w szpitalu nocach i tamtejszych dietetycznych posiłkach, piątego dnia już po jako takim odespaniu wygłodniała byłam jak wilk. Zjadłam talerz fasolki przegryzając krokietami. Jadłam to przez 3 dni non stop, to były najlepsze posiłki jakie w życiu jadłam :D
      Moja mama - pielęgniarka - kolejnego dnia ze strachem w oczach i skargą na ustach poleciała do pediatry mojego dziecka (bo w jednej przychodni pracują), że ja 'diety matki karmiącej' nie stosuję.
      Pani pediatra w szoku, bo jak to! Trzeba, na zapas, na wszelki wypadek. Ona stosowała, ba! jej córka - też lekarka i młoda matka- też stosuje. Jak można nie stosować? Noż sama się o problemy proszę, kosztem dziecka rzecz jasna :D
      • Gość: Mamalili Re: A tą paprykę to musi pani jeść? IP: *.CNet.Gawex.PL 25.01.16, 22:40
        Ja na początku nie stosowalam, jadlam wszystko ja popadnie i jak odkurzacz, ale niestety sie okazalo ze mam dziecko alergiczne, ale fasole i kapuste jadlam zawsze :)
        • jak-kania-dzdzu Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 22:48
          Przy alergiach to jasna rzecz, ale to są diety wykluczające, np nabiał itp.
          Ale teksty, że surowe jabłka to nie, tylko pieczone, jak pomidor, to bez skórki, wzdymające absolutnie - kolka murowana, ostre nie - bo dziecko będzie miało zgagę ;) i inne głupoty, to mnie do białej gorączki doprowadzają.
          Teściowa moja z kolei na każdym spotkaniu wręczała mi torebki z jakimiś pseudo rozpuszczalnymi kawami smakowymi czy innymi kapuczino - instatn albo zbożówkami, bo przecież nie mogę normalnej. A ja kawoholiczka. Przestała jak jej pokazałam skład takiej 'kawy' instant o 'smaku orzechowym czy innym karmelowym' ;)
          • Gość: Mamalili Re: A tą paprykę to musi pani jeść? IP: *.CNet.Gawex.PL 26.01.16, 22:24
            O tak, tesciowe to sama radosc, jesli chodzi o radosc;) ja wedlug niej chyba mialam nic nie jesc (a jak bylam u niej to zawsze obiad byl pelen nabialu, kostek rosolowych czy wegety, wiec swoj prowiant wozilam..), ale dziecku po miesiacu dawac sok marchwiowy to dobre wedlug niej ;) po kawie ze niby nie spi (bez kawy tez nie spala tylko ja nie mialam sily sie corka zajmowac hehe), pestkowych nie wolno, kompot to tylko z jablek, jak to z truskawek?????, ogolnie masakra. Kawe ona tez tylko cappuccino z torebki pije, ze niby lepsza niz moja z kawiarki. A kazde kwekniecie dziecka to na pewno kolka i ja cos zjadlam.
    • kamagama Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 23:13
      Ja ostatnio byłam ze starsza córka u pediatry,bo ja ucho bolalo.musialam wziac młodszą ze sobą. Po badaniu starszej zeszla rozmowa na mlodsza i sie pochwalilam ze ma (wtedy) juz 9 miesięcy i nie miala żadnej infekcji,mimo siostry w przedszkolu i codziennych wizyt w tej placówce przy odbieraniu siostry. Napomknelam ze może to dlatego ze karmie piersią. Lekarka od razu stwierdzila,ze po 3 miesiącu karmienie piersia nie ma żadnego znaczenia dla odporności,wiec równie dobrze moge jej nie karmić.
      • yumemi Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 25.01.16, 23:32
        Następnym razem wytłumacz pani doktor ze przeciwciala w pokarmie spadają ok 6 mca - po czym ida mocno do góry w okolicach 12ego - prawie tak jak w 2 mcu.
        Rozumiem ze według tej pani 9 miesięczniak juz żadnego mleka ma nie pic :-)
        • kamagama Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 00:50
          Generalnie dała mi odczuć że to ze karmię to moje widzimisię, a dziecko ma po prostu niesamowitą wrodzoną odporność,że się nie zaraża od prychających przedszkolaków. Ulotki mm mi na szczęście nie wciskala. Powoływała sie na jakies najnowsze badania. Nie kontynuowałam dyskusji,bo nie mam zamiaru walczyc z wiatrakami,a ja robie swoje. Na szczęście nasz stały pediatra jest pro kp i wspiera nas w długim karmieniu. A u nas w domu znowu wszyscy chorzy prócz Młodej,ciekawe dlaczego?;)
          • yumemi Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 16:42
            Generalnie w odpornosci ktora dziecko ma z kp nie chodzi o ta na zwykle przeziebienia bo przeziebienia rzecz normalna i przechodza same, i sie ich nie leczy - ale cale ogolne pojecie odpornosci organizmu jako 'immunologia' czyli alergie, cukrzyca i cala reszta -
    • born_to_sea Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 12:21
      Też się nie raz takich bzdetów nasłuchałam. Położna środowiskowa z poprzedniej przychodni zabroniła mi jeść ogórki i pomidory (oczywiście olałam ją totalnie).
      Tym razem zapisaliśmy młodszego syna do nowej przychodni i nowej pediatry. Byliśmy u niej na wizycie patronażowej 10 dni po porodzie. Na koniec zapytała, czy stosuję jakaś dietę. Odpowiedziałam, że nie, i już się szykowałam na jakiś wykład, a tu niespodzianka. Odpowiedź p. dr. "To bardzo dobrze" :) Trochę mnie zatkało.

      Za to teściowa po obu porodach nazwoziła mi zapasy dżemów porzeczkowych, bo "to można jeść". Skąd ten pomysł nie wiem. Nie znoszę dżemów, ale mąż uwielbia, więc podziękowaliśmy i tyle.
    • a_buuuu Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 14:18
      Gratulacje:)
      Ja akurat mój szpital pod tym względem muszę pochwalić. Poprzednio nie mówili nic, teraz nawet nie zdążyli, bo wieczorem urodziłam, a rano uciekłam:) Ale na ścianie w sali tak za pierwszym, jak i drugim razem, wisiały długie instrukcje dla mamy karmiącej- że ma jeść wszystko, byle zdrowo, warzywa strączkowe są super, bawarka nie wspomaga laktacji, a nawet ze można sobie okazjonalnie pozwolić na kieliszek wina. Wprawdzie pewnie nie wszyscy lekarze to czytali, ale mamy mogą;)
      • melancho_lia Re: A tą paprykę to musi pani jeść? 26.01.16, 16:24
        Po pierwszym dziecku stosowałam diety (na początku tylko, potem olałam) bo tak mi wciskali.
        Przy kolejnych dzieciach jadłam już wszystko. Najbardziej rozwrzeszczane było pierwsze.
Pełna wersja