Dodaj do ulubionych

Nocne karmienie a nocne wyjście

19.06.18, 06:14
Witam, moja 10 miesięczna córa nadal jest KP w nocy. Je koło 18:00, 23:00, 3:00. Nie za bardzo toleruje butelkę, chociaż calkiem szło jej z calmą parę miesięcy temu. Za ok 2 miesiące szykuje mi się wesele. I teraz co zrobić, żeby córa wytrwale bez piersi całą noc? Macie jakieś doświadczenia??
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 07:37
      Próbuj zaangażować tatę już teraz. Często jest tak, że dziecko kuma, że nie ma mamy, więc mleka nie będzie. Problem może być nie w samym kp, ale świadomości dziecka, że nie ma obok mamy, która zawsze była i tego bardziej bym się obawiała.
    • lucyjkama Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 08:49
      Byłam na weselu w tym miesiącu. Krótko bylam😎 Dziecko KP 14miesieczne. W nocy budzi się często, bardzo często i tylko pierś je usypia. No taki model. Nie ma opcji że mamy nie na całą noc. Nie przejmuje się tym. Wyrośnie 😀
    • rulsanka Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 09:16
      Spokojnie po prostu zostaw dziecko z babcią. Przed wyjściem wytłumacz, że wrócisz rano. Dzieci wbrew pozorom dużo rozumieją.
      Butelki bym nie dawała, to nie ma sensu w tym wieku. Będzie chciała to napije się z kubka (ale jak znam życie, na pewno nie będzie chciała).
      Ja karmiłam oboje dzieci do samoodstawienia. I uważam, że podstawa to zadbanie też o własne samopoczucie i komfort w czasie karmienia. Wyrzeczenia nie służą karmieniu na dłuższą metę.
      A, i jeśli chodzi o alkohol, bo pewnie też miałabyś ochotę wypić jakiś toast, to o ile nie planujesz upić się na umór, to spokojnie można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa (kefir ma pół procenta alkoholu, mleko matki spitej do nieprzytomności ma 0,3 procenta alkoholu).
    • kragina Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 09:25
      Spróbuj doidy cup lub bidon ze słomką. Dzieci raczej czają w tym wieku że mamy nie ma i cycka też, więc powinna załapać że jak jest głodna to może skorzystać z czegoś innego niż cyc. Albo okaże się, że w ogóle nie wstanie na jedzenie- zostawiłam ostatnio babci 7 miesięcznego syna który je o 2/3 i 5/6 i sobie zapomniał, wstał o 8 zadowolony ;)
    • memphis90 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 09:32
      1.Zabrać dziecko i opiekunkę.
      2. Zabrać dziecko i elektroniczną nianię (o ile warunki na to pozwalają, tj można położyć dziecko spać w pokoju blisko sali weselnej).
      3. Próbnie odstawić dziecko na noc do babci i zobaczyć jak zareaguje na noc bez mamy i piersi
    • drinkit Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 13:29
      Ja na taką okoliczność nauczyłam dziecko jeść z butelki moje odciągnięte mleko. Ale takich sytuacji było więcej i dziecko po prostu było przyzwyczajone do tej butelki "od czasu do czasu", jeżeli Twoje nie jest to nie mam pojęcia czy jednostrzałowo to zadziała.
    • kanna Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 13:34
      Moja roczna córka jadła jak człowiek, czyli łyżką. Sama.
      Mleko (z piersi) popijała sobie wieczorem i rano, ale w nocy to spała, od jakiegoś 6 msc.

      Idziesz na wesele, wieczorem małej tłumaczysz, co i jak. Jak się obudzi - napije się mleka z kubeczka, słomki, albo zje chrupki.

      Baw się dobrze :)
      • lucky80 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 13:57
        Nie wkręcajcie dziewczyny, że nie może zostawić na noc, no bardziej do nad ranem. Może za 2 msce już będzie chętne aby zapoznać się w wyjątkowych sytuacjach z butelką? Ja byłam na weselu jak mały miał 5 mscy niespełna. Nakarmiłam przed, i po powrocie dopiero, czyli koło 3-4. Chyba coś wypił w nocy z butli czy kubka - nie pamiętam bo to parę lat temu było. To ja z piersiami miałam większy problem niż dziecko:).
      • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 14:31
        To będzie roczniak. Będzie pewnie jeść wszystko. W nocy spokojnie wystarczy woda z niekapka, zacznijcie treningi już teraz. Jeśli po roku będziesz chciała dalej karmić, pewnie zostanie Ci najdłużej to wieczorne, na usypianie, może jakieś poranne do tego i tyle zapewne. W nocy zdrowiej spać niż jeść ponoć. Niemowlaka bym zabrała z nianią do pokoju hotelowego. Roczniaka już raczej nie, tylko z radością bym się wyrwała na całonocną imprezę. Potrenujcie wcześniej z popijaniem z kubeczka podczas nocnych pobudek i będzie dobrze.
    • kafana Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 21:31
      Mam podobna sytuacje. Dziecko w tym samym wieku i wesele we wrześniu. Moj całe szczęście je z butelki od czasu do czasu. Nigdy nie zostawiałam go na cała noc. W nocy budzi mi się przynajmniej 2 razy a czasem i 5 na cycka. Będę robic eksperyment- butelka cała noc. Natomiast zastanawiam się czy jest sens robic próby w stylu zostaje z babcia na noc bo czy to ze będzie spał dobrze da mi gwarancje ze w wesele tez? Lub jeśli urządzi całonocna histerie- zestresuje się za wczasu okropnie.. chyba pojde na żywioł.
    • kafana Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 21:37
      A i jeszcze z ta butelka- masz taka z szerokim smoczkiem imitująca pierś? Moj z takiej daje rade jesc. I wiem chwalebne sa rady nie ucz dziecka butelki. Ale dawanie pic ze słomki, kubeczka czy tez chrupek powoduje ze dziecko musi się całkowicie obudzić. Co w połączeniu z tym ze nie ma Ciebie ani cycka może skończyć się histeria. Butelke można podać na lekkiej nieświadomce jak tylko zacznie stękać i jest szansa ze usnie dalej nie orientując się ze Cię nie ma. Wiec przemyslalabym jeszcze sprawę.
      • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 22:04
        Nie - z niekapka w zasadzie nie musi się obudzić do końca. Moi obaj synowie, po odstawieniu, dostawali do łóżka właśnie kubek-niekapek z wodą. On tak działa, że trzeba dość mocno zassać, żeby cokolwiek poleciało - jak przechylisz, to się nie oblejesz. Podnosili tylko głowę i pili w półśnie. I tak zresztą budzili się raczej na przytulanie i "na rączki" niż na tę wodę po odstawieniu bardziej.
        Prób z babcią przed ukończeniem roku bym nie robiła - w tym wieku każdy miesiąc robi różnicę. Ale blisko imprezy już prędzej. A w nocy z tej butelki to też bym raczej wodę dawała roczniakowi niż mleko, przecież go nakarmisz wieczorem i rano. Serio roczniak w nocy nie padnie z głodu bez mleka. Choć budzić się pewnie będzie.
          • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 22:48
            Ogromna. Butelka - fatalny wpływ na zęby (smoczek dokładniej), w sensie zgryz, no i po co upupiać nią roczniaka, to już nie niemowlę?
            Słomka - jak przechylisz naczynie ze słomką to się możesz zalać płynem, to wtedy już bankowo się małe obudzi do reszty, mokre i wściekłe. W tym wieku tylko niekapek bym polecała, a potem zwykły kubek. Moi nie znali butelki obaj wcale, po odstawieniu od piersi niekapkowali przez ok. 1-1.5 roku, a potem przeszli na zwykłe kubki (w dzień, bo jakoś ok. 2 roku życia to już się na picie na pewno nie budzili).
            • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 23:21
              Odpowiednio wyprofilowany smoczek jest znacznie bezpieczniejszy dla zgryzu od niekapka (długi dzióbek, który przytrzymuje język na dole) i słomki (podobnie). Autorka karmi dziecko piersią (a podejrzewam, że w ciągu dnia dziesięciomiesięczniak jedzenie pod względem smaków i konsystencji ma urozmaicone), butelką sporadycznie. Na wystąpienie ewentualnych problemów ortodontyczno- miofunkcjonalnych mają wpływ i butelki i słomki i niekapki i podawanie papek i (nawet) zbyt długie karmienie dziecka piersią.
                • lucyjkama Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 08:34
                  Wiesz ja nie znam takich badań ale karmiłam dwoje dzieci po prawie 2,5 roku i oboje mieli seplenienie miedzyzębowe. Logopeda twierdził że od ssania piersi bo mechanizm ssania piersi jest taki że języczek wysuwa się lekko z buzi. Wad zgryzu nie mają. Trzecie dziecko też KP ale po roku wprowadziłam bidon ze słomką, który ma zapobiegać seplenieniu.
                • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 09:47
                  Wiem, że to inny rodzaj ssania. Jeżeli dziecko w pewnym wieku jest dokarmiane od czasu do czasu piersią, a poza tym pije z kubka, zjada normalne pokarmy to nie ma to wpływu na zgryz i funkcjonowanie aparatu artykulacyjnego. Ale jeżeli karmienie piersią dominuje u trzylatka to już ma. Tak, są takie przypadki:)
                  • rulsanka Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 10:05
                    Tak, są takie przypadki

                    Karmienie powyżej roku to rzadkość. Karmienie powyżej 3 lat to wyjątek. A ile z tych trzylatków jest przyssanych do piersi na zasadzie, że takie karmienie dominuje? Może kilka osób w skali kraju. Natomiast sporo widuje się dzieci w tym wieku ze smoczkiem w buzi...
                    • ela.dzi Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 14:18
                      No dokładnie, moje znają słomki od półrocza. Starszy bardzo ładnie mówi, młodszy nadrabia przez niedosłuch i jeszcze zobaczymy, ale nie widzę problemów. Większe problemy byłyby u starszego, gdybyśmy w porę nie odkryli zbyt krótkiego wędzidełka i nie odstawili smoczka. Karmienie trzylatka to rzadkość i to raczej krótko w domowym zaciszu, trzylatki z butelkami i skoczkami są zdecydowanie bardziej spotykane w moich okolicach. Czy dowiem się w końcu o jakichś sensownych badaniach czy jak zwykle ktoś się wypowiada się na zasadzie nie mam pojęcia, ale i tak coś napiszę.
                • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 18:46
                  Może wyjaśnijmy sobie, co oznacza "długie" kp. Nie dyskutuję z karmieniem wyłącznie piersią przez 6-8 miesięcy. Powyżej 2 lat, gdy dziecko nie pije z kubka, je zmiksowane papki i dostaje pierś kilka razy dziennie możemy mówić o poważnym problemie. Podobnie rzecz się ma z butelką i smoczkiem- też szkodzą.
                  • ichi51e Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 18:58
                    Jakim problemie? Chyba w twojej zakutej pale. Naprawde nie ma co oceniac jak sie na ten twmat nic nie wie tylko ma sie jakies przekonania z d.
                    Co konkretnie jest problematyczne w dkp? Ze dziecko dostaje najlepszy pokarm jaki jest dla czlowieka na planecie?
                        • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 20:44
                          Tak, spotykam ich naprawdę dużo - z wadami zgryzu, w trakcie leczenia ortodontycznego z zaburzeniami miofunkcjonalnymi do intensywnej terapii, z przetrwałym połykaniem niemowlęcym albo nieprawidłowym, z nieprawidłową pozycją spoczynkową języka (oddychanie przez usta, hipotonia, chrapanie itd), z licznymi wadami wymowy. Terapia zaburzeń miofunkcjonalnych jest częścią leczenia ortodontycznego, zapisy mamy już na kolejny rok szkolny. Ja nie narzekam na matki karmiące dwu i trzylatki papkami:)
                          • rulsanka Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:07
                            Tylko, że nie przyszło ci do głowy, że zamieniasz przyczynę ze skutkiem. Być może dzieci z określonymi zaburzeniami preferują ssanie od żucia. Co nie oznacza, że ssanie było pierwotną przyczyną pojawienia się tych problemów.
                            Kilkakrotne ssanie u dziecka w wieku ponad 2 lata nie ma żadnego wpływu na zgryz, ponieważ zdrowe dziecko zjada oprócz mleka z piersi kotleta, gryzie korzeń marchewki, chrupie orzechy. Ssanie piersi jest wzbogaceniem diety i dodatkowym ćwiczeniem, a nie przeszkodą w rozwoju. Zwróć uwagę, że to natura urządziła tak, że dzieci odstawiają się w okolicach 3 rż. Dzieje się tak nie bez powodu. Tak więc jesteśmy przystosowani do ssania do tego momentu i nic się nie psuje od tego, chyba że jest już zepsute z innych powodów.
                            • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:13
                              O, zgadzam się z koleżanką w zupełności! Pamiętam do dziś moją pierwszą wizytę u logopedy z synem w wieku przedszkolnym wtedy (nie wymawiał kilku dźwięków typu "d"). Jedno z pierwszych pytań, jakie zadała było: jak długo go karmiłam. Gdy się dowiedziała, że 13 miesięcy powiedziała, że to za długo. Nieważne było, że nie dałam dziecku nigdy smoczka i butelki - wszystkiemu winne okazało się "za długie karmienie". Przyznam, że choć nie jestem fanatyczną promotorką karmienia piersią za wszelką cenę, aż mnie zatrzęsło z wściekłości. No głupia baba to była, ot co :) Zapewne z punktu widzenia logopedy lepiej przestawić 6-, czy tam 8-miesięczniaka na mieszankę i "profilowany smoczek", dobry dla zgryzu. Tylko czy serio to zdrowsze dla dziecka?
                                • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:43
                                  To do mnie? No jasne, że nie wyłącznie. Oszalałabym, nie mogłabym wyjść z domu, no i to byłaby tortura dla dziecka. Tzn. wyłącznie tak gdzieś do 5 miesiąca, a potem stopniowo wprowadzałam wszystko: owoce, warzywa, mięso itp. Jak miał rok to już jadł z nami prawie te same posiłki, może poza ostrymi daniami, czyli pomiędzy 5 a 13 miesiącem zastępowałam coraz więcej karmień piersią czymś innym. Ostatnie 2-3 miesiące karmienia to było tylko symboliczne popijanie przed snem, a nie posiłek. I właśnie dlatego nie było większych problemów z odstawianiem - przede wszystkim ja byłam spokojna, bo wiedziałam, że nie robię mu krzywdy.
                            • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:35
                              rulsanka napisała:

                              > Tylko, że nie przyszło ci do głowy, że zamieniasz przyczynę ze skutkiem. Być mo
                              > że dzieci z określonymi zaburzeniami preferują ssanie od żucia. Co nie oznacza,
                              > że ssanie było pierwotną przyczyną pojawienia się tych problemów.

                              Zgadzam się, że tak też bywa. Dlatego, jeżeli dziecko jest niechętne wprowadzaniu nowych pokarmów, konsystencji, płacze podczas mycia zębów itp. to należy odwiedzić specjalistę a nie czekać aż samo się odstawi i pewnego dnia powie: dzisiaj nie chcę piersi, chcę kotleta. Bo jeżeli niechęć do innych pokarmów wynika z głębszych problemów to nie powie i nie zje kotleta.
                              • rulsanka Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 22:00
                                "Dlatego, jeżeli dziecko jest niechętne wprowadzaniu nowych pokarmów, konsystencji, płacze podczas mycia zębów itp. to należy odwiedzić specjalistę a nie czekać aż samo się odstawi i pewnego dnia powie: dzisiaj nie chcę piersi, chcę kotleta. "

                                Samoodstawienie nie polega na tym, że się nie podaje stałych pokarmów i czeka aż dziecko samo zachce. Nie. Podaje się normalne jedzenie i stopniowo udział piersi się zmniejsza, a stałych posiłków zwiększa. Aż w końcu dziecko rezygnuje z piersi.
                                Jeżeli dziecko powyżej roku odmawia jakiegokolwiek normalnego jedzenia, to jest to problem, ale nie wynikający ze ssania, tylko albo neurologiczny, albo jakieś inne zaburzenia. I szuka się specjalisty.
                                Mój młodszy syn był karmiony piersią ponad 3,5 roku. Do wieku 8 miesięcy nie jadł nic poza piersią, nie chciał. Za to później, przy rozszerzaniu diety, nie zjadł ŻADNEJ papki. Tylko kawałki, blw. Pierwszą papkę, tzn. owsiankę, zjadł mając ponad 3 lata. Odrzucała go konsystencja. Wszelakie mięsa, warzywa, kasze - zajadał aż mu się uszy trzęsły. Nigdy nie miał problemu ze zgryzem, wymową.
                      • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 20:58
                        Ale nie ma chyba (przynajmniej w PL) dzieci głównie na piersi powyżej dwóch lat, prawda? Nigdy o takich nie słyszałam. Serio znasz takie? W naszym kraju, nie w krajach dotkniętych głodem/ suszą itp.? Nie wierzę :)
                        Jeśli ktoś karmi dwulatka to raczej "odpornościowo" i przytulankowo, bo chce samoodstawienia, ale zwykle poza tym dziecko od roku normalnie je, i to stałe posiłki, obiady, kanapki, no wszystko. Ja rozumiem, że masz skrzywienie zawodowe i wszędzie doszukujesz się przyczyn wad zgryzu i wymowy, ale na litość boską, nie czepiajmy się symbolicznego dopajania piersią dwulatków i starszych - no nie wiem, 2-3 razy dziennie zapewne po kilka minut. Papek też raczej zdrowym dwulatkom się nie podaje, bo po co? To już więcej widzę nieszczęsnej butli i smoczków w tym wieku.
                        • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:22
                          Dwulatków wyłącznie na piersi widziałam całkiem sporo. Znam nawet jednego trzylatka (zdrowy, bez nadwrażliwości, na pierwszą wizytę przyszedł z tatą, później trzeba było udowodnić mamie, że dziecko potrafi jeść, nie zakrztusi się i, że trzylatek może się nawet napić z kubka, o zgrozo). Znałam, bo obecnie to już czterolatek i udało się go nauczyć jeść normalne pokarmy, ale pracy logopedycznej jest na kilka lat. W tej grupie są i dzieci zaburzone (opóźnienie psychoruchowe, zaburzenia rozwojowe) ale też takie, których problemem jest mama:/ I jeszcze raz powtórzę - nie ma nic złego w dokarmianiu kilkulatka piersią. Słowo klucz: dokarmianie.
                          • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:26
                            Ok. Rozumiem, że trafiają to Ciebie takie trudne przypadki, ale nie jest to zdecydowanie standard, tylko jednak... kompletne dziwactwo rodziców, albo choroba dziecka. W moim otoczeniu mamy 2-latków to już od dawna pracują na pełen etat, a maluchy są w domu z nianią/ w żłobku itp. i jedzą od dawna praktycznie to samo, co cała rodzina.
                            • black-cat Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:42
                              Może po prostu źle się wyraziłam. Patrzę z punktu osoby pracującej z takimi dziećmi i dla mnie długie karmienie piersią oznacza długie karmienie wyłącznie piersią:) Ale mam też dzieci wyłącznie butelkowe. Rekordzistą był czterolatek, niemówiący i według rodziców "niejadek". Dziecko nie jadło w ciągu dnia nic, rodzice karmili go w nocy przez sen butelką. O 3 nad ranem zjadał "obiadek" czyli zmiksowaną zupkę. Rodzicom trudno było wytłumaczyć, że jeżeli w nocy zjedzą 4 syte posiłki, ostatni o szóstej rano to mogą już nie mieć ochoty na kolejne cztery w ciągu dnia. We wrześniu idzie do zerówki, zostało trochę pracy nad artykulacją i okazało się, że nie jest niejadkiem:)
                              • joanna05 Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 20.06.18, 21:50
                                Współczuję klientów. Całe szczęście w takim razie, że przyszli do Ciebie - biedny maluch, co za horror z tym nocnym karmieniem. Skąd się tacy ludzie biorą? Nie zdawałam sobie sprawy, że to w ogóle możliwe. Ja teraz widzę odwrotne trendy - za moich czasów zaczynało się pierwsze dodatkowe posiłki jednak od "skrobanego jabłuszka" czy tam słoiczków. Teraz wszędzie widzę raczej nie papki czy butelki tylko modę na BLW i podawanie ugotowanych warzyw w całości, do samodzielnego zjedzenia już półroczniakom. Fajnie to brzmi, aż żałuję, że sama na to nie wpadłam, jak moi byli mali.
    • zurekgirl Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 19.06.18, 23:58
      A z czego pije wode? Moze z tego samego dac jej odciagniete mleko? A moze wlasnie zabierz ze soba te osobe, ktora ma sie nia zajmowac podczas twojej nieobecnosci, wynajmij pokoj i czekaj na telefon w srodku tancow :) To by byla moja preferowana opcja :)
    • kasienkabasienka Re: Nocne karmienie a nocne wyjście 21.06.18, 13:34
      Wiesz co za 2 mce to będzie roczne dziecko. Czyli dziecko starsze i dojrzalsze niż masz teraz. Jest cien szansy że nawet sama zrezygnuje w tym czasie z kp. Ale mała szansa ;)
      Inaczej mowiąc masz 2mce na przestawienie jej. Na pewno jedno karmienie przed zasnieciem to może zostać na długo, nawet do wieku 2 lat.
      Rozumiem że dziecko zostawiasz w z kimś w te noc z weselem? jest szansa żeby ci przywiezli małą do jednego karmienia?

      jesli zostanie z bliska jej osobą to po prostu ta osoba musi byc psychicznie przygotowana że dziecko może płakać czy trudniej mu sie bedzie uspokoić i zasnąć
      według mnie jeśli ta opiekunka da dziecku poczucie bezpieczenstwa - młoda przetrwa i nie odniesie wcale skutków złych na psychice, nastepny dzien może byc przyklejona do ciebie...

      według mnie nie ma co się martwic strasznie, w tym wieku ona liczy na przytulanie i wyciszenie emocji przy piersi a samo mleko jesli jedna noc nie dostanie to naprawde nic sie nie stanie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka