Dodaj do ulubionych

Noworodek - pierwsze doby - budzić?

20.03.19, 16:48
Jak to było? Czekać aż da znać, że głodny, czy budzić do karmienia?

Syn urodzony przez CC 19.03. godz. 23:10 :) dokładnie o czasie (w 40 t.c.). W nocy położna mi go przystawiała, jadł 2 czy 3 razy, trochę sobie spał wtulony. O 6 ostatnie karmienie, potem 6 godzin nie chciał, nie dawał się przystawić albo nie był głodny? Potem karmiony o 12 i 13, śpi sobie do tej pory. O 12 przewijany, do teraz ma sucho, smółki nie oddał jeszcze. Budzić? Czekać?
Położne mówią, że może być zmęczony, opił się wód płodowych itp.

Myślałam, że z drugim będzie prościej ale chyba wszystko zapomniałam bo starszak kp do 3r.ż. obsługiwał się sam ;)
Aha, waga ur 3680, niespodziewałam się cc, krwawiłam i zaczęło się odklejać łożysko.
Obserwuj wątek
    • amiralka Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 20.03.19, 18:49
      Jeszcze raz gratuluję! To duzy młodzian! :) Dla mnie najlepszą radą jaką dostalam bylo to, ze dziecko przez wtyg potrzebuje zwlaszcza pozywienia uczuciowego, bo ma jeszcze zapasy! Tak ze ja nie budzilam, polozne byly zdziwione, ze przespal całą noc bez spania. To dopiero pierwszy dzien zycia:)
      Jak sie czujesz po cesarce?
      • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 20.03.19, 19:21
        Dziękuję :) duży, starszak też był duży - 3950 a teraz nawet nie 13kg na 3 lata..

        Po cesarce jest zupełnie inaczej. Mniej wyczerpana niż po zwykłym porodzie ale za to dużo większy dyskomfort, muszę spać na plecach czego nie lubię, ciężko wstać, nie mówiąc o wyjściu z łóżka itp.
        • eowen Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 20.03.19, 20:36
          Spokojnie możesz na boku. Ja synka prawie cały czas miałam z sobą w łóżku, w nocy karmiłam na leżąco, w dzień, na siedząco. Jak dziewczyny pisały - dużo się ruszaj, naprawdę pomaga. Z 1 dzieckiem już miesiąc po cesarce nosiłam wózek z 4 piętra z córką w środku :) Poproś też położne, by Ci pokazały, w jaki sposób np. kaszle się po cc.
          Jeśli chodzi o spanie, to teraz wszystkie na sali byłyśmy z tego samego dnia (sn i cc), dzieciaki rozkręciły się po 2 dniach z apetytem w nocy. Inna sprawa, że senność może być wynikiem żółtaczki. Z synkiem mieliśmy szczęście, jako jedyni z sali jej uniknęliśmy, ale trafiłam na głodomora.
          • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 21.03.19, 12:11
            Właśnie psychicznie dzisiaj gorzej. Hormony chyba spadają... bardzo przejmuję się starszakiem, który beze mnie mniej śpi a to się przekłada na gorszy apetyt i samopoczucie.

            Co do kp, to ze starszym byliśmy w szpitalu tydzień przez infekcję no i miałam problemy z przystawianiem.
            Teraz z młodszym teoretycznie łatwiej, już chyba godzinę po cesarce położna go przystawiła i ssał :) potem trochę było trudniej, teraz już lepiej. Domaga się, chociaż w nocy spał 5h. Mam ciągle te obawy o przyrosty, z drugiej strony ciężko mi i niewygodnie więc nie walczę aż tak zaciekle jak widzę, że śpi spokojnie. I się obwiniam, że może za mało robię by więcej karmić i szybko wyjść do domu.
            Dzisiejsze ważenie 3444, to druga doba życia.
            • ela.dzi Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 22.03.19, 07:12
              Wstając z łóżka staraj się pomagać sobie dłońmi, ja wstawałam z rękami ułożonymi w pięści i ma tych pięściach podnosiłam się. Mi bardzo pomagał rogal i pod głowę dziecka jasiek - siedziałam prosto i było mi względnie wygodnie.

              Daj sobie na totalny luz, wszystko się ułoży.
            • amiralka Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 22.03.19, 08:39
              5h nocnej przerwy to ok! Pamiętaj ze spadek wagi do 10% jest fizjologiczny. Wiem, ze latwo mowic ale starszak da rade, gorszy sen i apetyt ma prawo przytrafic sie kazdemu przy tak waznym wydarzeniu. Pomysl, ze jest z tatą (moze babcią) więc krzywdy mu nie robisz! W tym wieku rozstania z mamą są bardzo dobre dla dzieci, takie poluźnianie pępowiny. Staraj mu sie nie przekazac swojego zmartwienia. Babyblues po porodzie to tez norma, podobno 3 dzien najtrudniejszy. Fajnie ze nowo przybyły ssie bez problemu:)
    • duniacha Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 20.03.19, 21:57
      Przyrosty są kluczowe: teraz i przez nadchodzące tygodnie. Jeśli młodzież za mało przybierze na pewno o tym się dowiesz a piguły przybiegną z butlą. Mnie też straszyli w drugiej dobie, że córka za mało przybiera i że nas nie wypuszczą z tego powodu. Jak nie zgodziłam się na podanie mm usłyszałam, że głodzę dziecko (młoda wisiała na cycu).
      • eowen Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 21.03.19, 17:15
        U nas akurat były sensowne położne, ale zdecydowana większość dziewczyn miała duże problemy z kp. I mimo chęci i starań - myślę, że spora część z nich w domu skończyła na mam, bo zabrakło im wsparcia i wiedzy dobrej (w szpitalu były różne) doradczyni kp.

        Też przypominam, że zawsze można wyjść na żądanie. Czasami to dobra opcja, by w domu, już na spokojnie, ogarnąć dziecko i kp.
        • duniacha Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 21.03.19, 22:34
          Zostałam w szpitalu 3 doby tylko dlatego, że w ciąży wyszedł mi pozytywy GBS. Poród był tak szybki, że osłona nie zdążyła zadziałać. Młoda była więc w grupie ryzyka i wolałam tego nie lekceważyć. Karmienie ogarnęłam sama i dobrze wiedziałam, czego chcę i że sobie poradzę bez butli. W domu karmiłam młodą, ile chciała a chciała bardzo dużo i już po pierwszym tygodniu przyrosty były po 54 gramy na dobę. Szkoda, że nie wierzyłam w siebie i w swoje piersi za pierwszym razem.
    • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 23.03.19, 09:51
      Schody się zaczynają.. nawał mam.

      Na jednej brodawce pojawiły się rany, jest trochę większa, zaczerwieniona.. ogólnie piersi robią się twarde, nabrzmiałe.
      Młody mniej chętny do tej bolesnej piersi. Staram się proponować mu częściej, przystawiać z różnych stron.
    • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 03.04.19, 20:11
      Dziś była polożna i po ważeniu okazało się, że młody przybrał 400 gram w tydzień. Ona twierdzi, że to niedobrze, że może to powodować bóle brzucha, które ja odbieram jako sygnał głodu i karmię, co te bóle nasila. Fakt, zdarza się, wieczorami, że nie zasypia tylko kręci się i stęka, nie wiadomo o co chodzi. Czasem się przyssie, czasem dopiero po godzinie się uspokaja. Miał ktoś tak? Powinnam zmniejszyć ilość karmień? Moze w nocy by się udało? Ale jak to sie ma do karmienia na żądanie?
        • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 12.04.19, 09:07
          amiralka napisał(a):

          > Ale jaki jest problem? Widac ze jakos bardziej cierpi niz przeciętna krajowa z
          > tym brzuchem?

          Nie wiem. Chyba nie. Wymaga trochę noszenia po prostu.

          Problem jest taki, że po nocnym karmieniu nie usypia normalnie tylko się godzinę kręci niewiadomo po co. Zastanawiam się czy to przez dolegliwości trawienne czy może nie odróżnia tego dobowego rytmu albo za dużo w dzień śpi?
          • ela.dzi Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 12.04.19, 09:49
            Jeśli kręci się przez sen, to załóż sobie stopery :) Mój młodszy strasznie długo wydawał przeróżne odgłosy w nocy. Czy Twój da radę odłożony poleżeć czy trzeba się nim zajmować ? Twój jest jeszcze malutki, ma prawo mieć problemy trawienne, nie odróżniać rytmu dobowego, spać za dużo w ciągu dnia. Wszystko się unormuje z wiekiem, a im bardziej będziesz to analizować, tym bardziej będziesz się niepokoić.
      • eowen Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 04.04.19, 09:46
        A są pieniste i strzelające kupy? Bo jeśli tak, to dziecko najada się za dużo mleka 1 fazy. U nas był ten problem. Jeśli był głodny szybciej niż 1,5-2 godziny id ostatniego karmienia, podawałam mu tą samą pierś. Kupy się unormowały, brzuch uspokoił, chociaż dalej przybierał sporo :)
        • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 12.04.19, 08:59
          eowen napisała:

          > A są pieniste i strzelające kupy? Bo jeśli tak, to dziecko najada się za dużo leka 1 fazy.

          Pieniste raczej nie są. Czasem trochę rzadkie, czasem normalna jajecznica ;)
          Co do strzelania - szczerze to nigdy nie rozumiałam do końca tego określenia. Zdarza się, że robi z dość dużym ciśnieniem, że tak powiem. dźwięk jest wtedy podobny do koncówki keczupu wyduszanego z plastikowej butelki ;)

          A w ogóle pamiętacie od którego miesiąca przestałyście przewijać w nocy? Wiem, że starszak w końcu zaczął robić kupę raz na kilka dni, w dzień, na noc starczał wtedy większy pampers..


          > Jeśli był głodny szybciej niż 1,5-2 godziny od ostatniego karmienia, podawałam mu tą samą pierś.

          Z tym w nocy bywa problem, bo jestem tak zaspana, że nie pamiętam na którą pierś teraz kolej. A nawet jak wydaje mi się, że pamiętam to młody sie kręci i stęka i nie chce jej złapać. Albo daję mu tą bardziej pełną a on nie chce :/ efekt bywa taki że on sobie powolutku ciumka a druga pierś pęka w szwach. - może wtedy już nie jest głodny? Albo denerwuje go za duży wypływ z tej przepełnionej? Tylko czemu ona się tak przepełnia?
          • ela.dzi Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 12.04.19, 09:53
            Za bardzo to wszystko analizujesz, już się trochę zapomniało ;) Weź się napij melisy :) Masz dwoje dzieci, każde będzie inne i z każdym będziesz mieć różne doświadczenia.

            Jak nie chce pełnej, to daj na chwilę tę drugą i zaspokój pierwszy głód. Potem podaj ponownie cb tę pełną.
          • eowen Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 12.04.19, 11:46
            Karmisz na leżąco? Bo jeśli tak i mały leży ciągle w tej samej pozycji do karmienia, to może utrwalić sobie tą stronę jako preferowaną. A stąd łatwo do asymetrii - mój chyba ma, wybieram się do lekarza z tym. Dlatego najlepiej dziecko przekładać z jednej strony na drugą podczas karmienia nocnego, przez to też będzie pić z obydwóch piersi (przy przekładaniu zawsze wiesz, z której je ;))

            Co do nocnych kup, to u mnie przez większość czasu ich nie było, tylko rano, ale konkretna. Przy karmieniu w nocy 2-3 nie musiałam dodatkowo przewijać. Przy częstszych karmieniach, czasem się siku przelewało. Natomiast w tym tygodniu to jakiś maraton nocnych kup, codziennie jedna, więc nie ma co się przyzwyczajać.

            Mój też się kręci, ale, jeśli nie ma potrzeby mojej obecności, to go zostawiam w kołysce. Leży sobie obok mnie i sam się wycisza powoli. To dla mnie też nowość, bo starsza córka tylko raz w okresie niemowlęcia tak zasnęła. Delektuję się tym ;)

            Co do strzelających, to widać wtedy, jeśli dziecko robi kupę podczas zmiany pieluszki. Wtedy dosłownie kupa strzela pod dużym ciśnieniem, coś jak korek od szampana. Normalna sobie wypływa.
              • eowen Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 13.04.19, 08:49
                Mój za kilka dni skończy 3 miesiące.

                Jeszcze odnośnie krzyku, im dłużej obserwuję małego i porównuję z siostrą, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że płacz i marudzenie wynika ze zmęczenia.Moje, gdy regularnie śpi i nic nie przeszkadza mu w zasypianiu, jest promocyjnym egzemplarzem. Ale wystarczy, że coś się przesunie w drzemce czy broń boże - w nocnym zasypianiu, to mam bardzo smutnego i płaczliwego niemowlaka.
            • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 13.04.19, 14:55
              Zaczęłam go przekładać w nocy. Podaję też bobotic, pomaga.

              Teraz w dzień zaobserwowałam, że pokrzykuje i popłakuje robiąc bąka/kupę. Widać, że sprawia mu to wysiłek. Potem śpi dalej. Czyli nie muszę od razu jak płacze z cyckiem lecieć.


              Co do tego zmieniania stron i piersi. cały czas mam wrażenie że jedna się bardziej przepełnia, prawa - dziwne bo wygodniej mi z niej karmić więc technika powinna być ok. Widzę, że młodemu przeszkadza to, że leci z niej na początku ze sporym ciśnieniem mleko 1 fazy. Odrywa się a mleko dalej leci.
              • piekna_remedios4 Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 18.05.19, 22:32
                indjanek, jak sobie poradziłaś z ta jedną bardziej pełną piersią? Moja lewa też taka full, wyglądam komicznie bo piersi różnią się o 2 rozmiary, leci z niej pod ciśnieniem, mały nie nadąża łykać, krztusi się, połyka powietrze, potem ma gazy, boli go itp. itd. Prawa jest ok, produkuje tyle ile mały wypija, po karmieniu robi się puściutka, a ta lewa dalej wielka i nie do końca opróżniona. Nie wiem co począć.
                • amiralka Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 19.05.19, 09:41
                  Mam dokladnie tak samo. Proponuję upuszczac z lewej do uczucia ulgi, w trakcie karmienia z prawej i przed karmieniem z tej lewej, zeby sie przelal ten najszybszy strumien;) po drugie - karm pod gorkę, ty polozona z podpartą glową a maly na Tobie naTwoim brzuchu (poduszka do karmienia pod Twoimi nogami, lewym ramieniem i plecami, na lewym ramienu jeszcze jedna mala poduszka do podtrzymywania glowki). W ten sposob pomoze Ci grawitacja. Pilnuj techniki, bo dzieci często splycają chwyt wtakich sytuacjach i polykaja jeszcze wiecej powetrza - pamietaj zeby maly byl wprasowany w ciebie i cala otoczka w ustach szeroko otwartych, wywinietych jak u rybki. Odbijaj jak tylko tego potrzebuje, a potem przystawiaj do tej samej piersi, zeby sie najadl do konca. Po kp zlewej daj zimny oklad (zamyka kanaliki) albo rozgnieciony lisc kapusty (przeciwzapalnie). Karm raz z lewej, raz z prawej (chyba ze wraca do piersi po odbiciu, wtedy jak pisalam wraca do tej samej) nawet jesli masz ochote ulzyc tej lewej - lepiej upuscic do ulgi, inaczej robi sie bledne kolo i lewa bedzie ciagle nadprodukowac. Sprawdz czy nie robią się bolesne złogi w tej lewej i ew rozmasuj je upuszczając nadmiar mleka (i uzyj wtedy ciepla przed kp). Daj znac, u mnie juz lepiej.
                  • piekna_remedios4 Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 19.05.19, 11:21
                    dziękuję :)
                    mam parę pytań technicznych:
                    - w nocy mały jada spokojniej, jakby przez sen, stąd też raczej będę kontynuowała karmienie na leżąco, ale tu pojawia się taki epizod, że po jakimś czasie powiedzmy po max godzinie po pierwszym najedzeniu się, synek się przebudza i szuka (śpimy razem), ja leżę z tym gołym cyckiem ;) na boku, bo oczywiście w trakcie karmienia zasnęłam, więc podaję mu po raz drugi, wtedy on sobie ciumka przez jakiś czas lub też dalej pije - a pytanie brzmi: czy traktować to jako kontynuację jak po odbiciu (faktycznie w czasie przerwy sobie beknie, albo puszcza gazy albo zrobi kupę), czy zmieniać pierś na drugą?
                    - upuszczanie z lewej w trakcie karmienia z prawej: ale jak? nie mogę sobie tego wyobrazić
                    - prawa pierś produkuje mniej mleka, więc zdarza się, że po karmieniu z niej mały chce dopić z prawej - co wtedy?
                    • amiralka Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 19.05.19, 15:41
                      A to wtedy niech dopije! Jak nie oprozni ale masz ulgę i nie robią się zastoje to spoko. Co do nocy.. sama nie wiem bo tez odplywam i wlasciwie niczego nie kontroluje w nocy;) Tez chyba podaje pare razy jedną piers, albi zmieniam bo w nocy produkcja weksza i piersi mnie bolą, a cudowac z upuszczaniem nie mam zamiaru, sen najcenniejszy;) Wiec rob jak Ci wygodniej, jak Wam lepiej. W nocy jedzą spokojniej, a fontanny i ciśnienie mniejsze wiecto mniej wazne.- upuszczanie podczas karmienia- u mnie to proste bo i tak z drugiej piersi samo leci wiec tylko pomagam. Dziecko mam oparte na poduszkach i jednej ręce więc druga.wolna do wyciskania, jesli o to pytasz.
                • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 19.05.19, 14:27
                  Właściwie to nie wiem. Samo jakoś poszło. Teraz zdarza się to w obu piersiach więc po prostu wracam do tej mniej pełnej aż dopije do końca (chociaż ta druga pierś pełna i aż się prosi by ją podać). Czasem dopiero po kilku karmieniach młody chce tą "pełną" pierś. Tak, jakby nie opróżniał jednak przy jednym całości.. albo woli inną pierś do usypiania a inną do najedzenia się?
      • duniacha Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 05.04.19, 20:59
        Moja przybierała w tym "wieku" bardzo podobnie, bo po 54 gramy na dobę i położnej wcale to nie martwiło. U nas problemem było to, że młoda jadła bardzo zachłannie i obficie ulewała oraz musiała sobie odbić po kilka razy. Miewała też trochę wzdęć wieczorami, ale delikatny masaż czy rowerek pomagały. Ja bym nadal karmiła na żądanie i obserwowała dziecko. Płacz o jedzenie jest raczej inny od płaczu z bólu. Moje obie córy o jedzenie płakały takimi okrągłymi dźwiękami: "łaa , maa" a o ból brzucha był krzyk zahaczający o pisk. Starsza miała tendencję, żeby nie dojadać a na wieczorne wzdęcia też cierpiała.
        • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 11.04.19, 09:20
          No właśnie mój syn raczej nie płacze tylko pokrzykuje coś w stylu ła, jest ewidetnie zły jak głodny - wręcz wyrywa się mężowi z rąk.

          Natomiast nie bardzo rozumiem to stękanie, pamiętam że starszy też to miał, często nad ranem. To jakby takie EH EH EH i kręcenie się. Noszenie do odbicia nie pomaga. Potrafi tak z godzinę w nocy, nie zasypia przy tym.
    • indjanek Re: Noworodek - pierwsze doby - budzić? 08.07.19, 22:14
      Hej dziewczyny :)
      Nie chce już zakładać nowego wątku..

      Tym razem problem kup.. synek ma już 3,5 miesiąca, słodziak :D
      Jakiś czas robił kupy raz a dobrze, raz na 1-2 dni, aż po pachy że tak powiem, w kolorze musztardy z tendencją do rzadkich, lekko ciągnących. Nie takie jajecznice jak u starszego. Od około 2 dni robi kupy częściej - 4-5 na dzień, rzadkie, zielonożółte, jedna wczoraj śluzowata. To biegunka? Zadowolony raczej jest, bez gorączki, tylko trudniej mu beknąć. Czy to może być od probiotyku który ja łykam? (Lacibios femina).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka