kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY !

18.10.04, 22:37
do 6 tygodnia idealnie karmiłam msaluszka piersią przyrastał na wadze idealnie
i nale pewnego dnia kręcił się i wił przy sutku, denerwował i niemógł sutka
uytzymac w buzi, nie mógł się się zassać sytuacja już trwa dwa tygodnie co
drugie karmienie jest z piersi jak mam dużo mleczka twarde piersi je, jeśli są
miękkie choć mleko z nich ładnie tryska nie je buntuje się aż do spazmów, nie
je nawet kiedy bardzo głodny wkładam sutka on po sekundie oddaje i płacze.
dzisiaj zasugerowno mi że przez smoczkaktórego maluszek ssie praktycznie od
początku, mam pytanie czy któraś taki błąd smoczkowy popełniła i czy udało się
wrócić do spokojnego karmienia ? a może jest jaka inna przyczyna? dodam
żeoczywiście kiedy niudaje mi się głodnego dziecka uspokoić podaję mu mleko z
butelki , strasznie się boję że to koniec karmienia z piersi
    • basiak6 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 18.10.04, 23:54
      Mleko z butli leci o wiele latwiej niz z piersi, czesto jest tak ze dziecko po
      tym jak sprobowalo picia z butli, odmawia piersi lub ma problemy ze ssaniem.
      Ssajac piers musi sie duzo wiecej napracowac (porownianie: ssanie butli to tak
      jak ssanie kciuka, ssanie piersi to tak jak ssanie przedramienia;)
      Najlepiej odstaw butle i smoczki.
      • mmmmm Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 10:29
        dzięki za odpowiedz, ale zabranie teraz dziecku smoczka i awaryjnej butli to
        dla niego teraz straszna męczarnia spazmy jeden ryk próbuję,prawie zawsze się
        poddaję bo jak to widzę to myślę czy za błędy mamy karać dzidzię ?????
        zmotywowało by mnie gdyby ktoś potwierdził że to się może udać z 8
        tygodniowym dzidziusiem czyli z powrotem nauczyć ssać z piersi ,poprawić
        motorykę ssania ( już wiem że nie bierze sutka głęboko tylko płytko i wypadamu,
        je tylko wtedy kiedy samo leci ) dodam że np.jeszcze dzisiejszej nocy ciagnął z
        nerwami z cyca (ale najczęściej rano jeststraszny bunt) więc ....a może
        sytuacja jest do uratowania???czy pozostał nam laktatorek i butelka ???
        • basiak6 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 11:41
          Oczywiscie ze mozna! Ja bylam z moim synkiem w poradni laktacyjnej kiedy mial 10
          tyg i naprawilismy ssanie, ktore zepsulam wlasnie butelka. Ale do poradni bym
          sie udala na twoim miejscu.
    • syla27 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 10:21
      hej,
      jestem mamą 3 tygodniowej Amelki i coś mi się wydaje, że mamy podobny problem.
      Na początku mała bez problemu ssała pierś, jednak za namową kolezanki podałam
      jej smoczek dla uspokojenia odruchu ssania, bo choć mała była najedzona, cały
      czas pomlaskiwała sobie. Od tej pory jakby szlag trafił karmienie. Dopóki pierś
      jest nabrzmiała, mała chętnie spija mleka, ale skoro zrobi sie trochę wiotka
      zaczynają się problemy, mała pręży się, wyrywa brodawkę i wrzeszczy. Zaczęłam
      ściągać sobie pokarm i podaję jej go w butelce, ale zaczyna mnie to męczyć i
      jak długo będzie to trwało. Ktoś tam napisał, aby odstawić smoczek i butelkę.
      Jednak trudno tak w nocy po 2-3 godzinnym męczeniu się nie ułatwić sobie życia.
      Ja nie mam bynajmniej rady na to. Dobrze że chociaż ciągam własne mleko i
      podaję małej. Tobie też to radzę. Lepsze to niż mieszanka. utrzymujesz
      przynajmniej laktecję
      • mmmmm Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 10:36
        dokładnie, u mnie jest identycznie !!!!też pracuję z laktatorem ale po
        ściągnięciu podaję z butelki ( z łyżeczki czy zakraplacza mały nie przełyka
        próbowałam ) i boję że każdorazowo oddala mnie to od karmienia z piersi maluszek
        coraz starszy i lepiej wszystko pamięta
        pod koniec tyg. wybieram się do poradni laktacyjnej zobaczę co tam mi powiedzą
        dam znać czy to zassysanie można jeszcze poprawić przeklinam ten smoczek jak nie
        wiem co
        • pientaszek2 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 10:50
          Ratuj karmienie jeśli tylko się da.Faktycznie dzidzie sa wygodne,jeśli można
          jeśc bez wysiłku,to czemu nie.Moje maleństwa tez nie chciały jeść jak pierś
          była nabrzmiała.Nie odciągałam dużo,tyle tylko,żeby mleko nie tryskało na
          wszystkie strony.Tomaszka sama nauczyłam ciągnąc smoczek gdy miał 6 tyg.,Ola
          odmówiła ssania gumy.Do tej pory woli pić z kubeczka(ma 19 m.).Pamiętaj,że
          jeśli ty się denerwujesz,to wszystko udziela się dziecku.Zpowodu stresu może
          nawet zaniknąć laktacja,a więc spokój,spokój i jeszcze raz spokój.Przygotuj sie
          psychicznie do każdego karmienia.Pamietaj,że to dla dobra dziecka,że chcesz
          karmić,że teraz ono jest najwazniejsze.Napewno ci się uda.Pozdrawiam
          • kopytko1 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 12:37
            no to i ja coś napiszę...są okresu kiedy jest tzw zanik laktacyjny,niestety nie
            pamiętam dokładnie w którym tygodniu,zresztą u każdej mamy to się troszkę
            waha...więc moja rada podawać pierś jak najczęściej,odciągać żeby mleczka było
            więcej.Im więcej odciągniesz tym więcej się go wytworzy,wiecie to na zasadzie
            popytu i sprzedaży:)
            Smoczek moim zdaniem nie powinien zakłócić ssania,ale butla może,niestety.
            Druga rzecz przed podaniem piersi można troszkę odciągnąc mleczka wtedy mleko
            szybciej znajduję się w pysiaku dzidzi.Jak opróżni jedną pierś podaj drugą i tak
            nawet kilka razy podczas jednego karmienia.Pijcie płyny,tylko byle nie za dużo:)
            No i nie denerwujcie się,dzidzie to wyczuwają doskonale.Spokojnie,wszystko się
            uda!Bo musi!

            Życzę powodzenia,Ewa

            a to moje wytworne dwa ssaki:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • syla27 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 13:27
          napisz proszę co tam powiedzieli Ci w tej poradni. U nas w pobliżu niestety nie
          ma takiej poradni.
          Sama nie wiem jak mam podejść do tego problemu. Od rana czyli od 8.00 karmiłam
          małą już 4 razy i najadała mi sie przy z piersi bez żadnych scen i zaraz
          zasypia. Smoka staram się nie podawać, jak otwiera pyszczek to lepiej jej
          wcisnąć pierś. Niech tak zaspokoi swoją potrzebe ssania, nawet jeśli przy tym
          nie je. Boję się tego momentu, kiedy pojawią się znajome grymasy. Chyba nie
          będę w stanie tego przetrwać. Mała w takich atakach nie najada się, ciągle się
          wyrywa, jedynie pomaga wtedy odciągnięte mleko, próbowałam karmić łyżeczką, ale
          na nic się zdało.
          Bardzo proszę jeszcze raz daj znać jak przebiegła Twoja wizyta w poradni
          • basiak6 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 13:55
            Dziecko ma dopiero 3 tyg, caly czas uczy sie ssac, to troszke potrwa zanim
            wszystko znormalnieje... Pewnie najbardziej sie denerwuje poznym popoludniem?
            • syla27 Re: kłopoty z karm. pr o radę dośw mamy POMOCY 19.10.04, 14:20
              tak właśnie jest, najczęściej wieczorne karmienia przebiegają w taki
              buntowniczy sposób, choć ostatnio po kąpaniu i nakarmieniu zaraz mi usnęła.
              Problem zaczęł się o 2.00 w nocy i trwał do 4.30. Na poczętku ładnie mi ssała,
              po jakiś 10 - 15 min zaczęło się. po dalszych próbach zrezygnowałam i
              ściągnęłam sobie reszę pokarmu z piersi, którą ssała, było to 50 ml, a potem z
              drugiej, też z 50 ml. Na jakiś czas się uspokoiła, ale zasnąć nie chciała.
              Potem tak co 5-10 min wyrywał nas jej płacz. Już nie wiedziałam czy jest nadal
              głodna, czy może ma kolki. Podałam jej herbatkę Plantex i za 15 min mogłam
              położyć się spać. Teraz zastanawiam się czy to były kolki i ta herbatka
              pomogła, czy też mała była jeszcze głodna i zaspokoiła się tą herbatką.
              Przespała mi tak do 8.00. Juz sama nie wiem co o tym myśleć
          • mmmmm Re: kłopoty z karm. odpow dla syla27 02.11.04, 23:32
            odpowiadam jako że obiecałam:nie dotarłam ostatecznie do poradni laktacyjnej,nie naprawiłam tego ssania maluszka toteż nie poznałam ewentualnych sposobów i rad . dałam za wygraną ściągam 4x150 z piersi laktatorem resztę uzupełniam bebilonem pepti oczywiście wszystko z butli,o dziwo mały jak piersi są nabrzmiałe to ssie jeszcze troszkę ( pewnie mamie na pocieszenie:) potem jednak kategorycznie odmawia i podaje butlę.
            być może poszłam na łatwizne,pewnie troszkę szkoda tego cyca, ale teraz jestem już zadowolona, karmienie nie kojarzy mi się ze stresem( zje czy nie? czy się najadł jeśli po 5 min jedzenia zasnął i nie daje się dobudzić??, no i mały się nie męczy )po igorku też widać zadowolenie , a jak ty sobie radzisz ? twoja córeczka jest młodsza wiec może udało się powrócić do spokojnego cycka???pzdr
            • syla27 Re: kłopoty z karm. odpow dla syla27 03.11.04, 13:44
              Ja nadal karmię piersią, ale czasami sa dni, że muszę wspomagać się laktatorem.
              Mała ssie spokojnie, gdy piersi są pełniutkie, wręcz nabrzmiałe. Taka
              współpraca z laktatorem raz na kilka dni powoduje, że stan pełnych,
              nabrzmiałych piersi utrzymuje się przez kilka dni z rzędu, wtedy jest wszystko
              ok. Potem przychodzi jednak dzień, w którym mleko wprawdzi jest, ale piersi już
              nie są tak napęczniałe. Mała ssie ok 5-10 min i potem zaczyna mi się wyrywać,
              jednocześnie jednak łapczywie łapie brodawkę, 2x zassie i znowy wyrywa się.
              Wtedy biorę laktator sciągam co tam w tych cycuszkach jest, a że jest to jestem
              przekonana, bo w 5 min 60 ml bez problemu z piersi, którą wcześniej ssała, aż
              do momentu jak się nie wkurzyła, to chyba o czymś świadczy i podaję małej.
              Potem dociągam jeszcze, aż widzę, że ma dosyć. Tak było np wczoraj. Dziś
              bynajmniej od rana ssie z piersi i w nocy też ssała, ale spodziewam się, ze
              wieczorem, jeśli cycuszki bedą miękkie, to znowu odstawi teatrzyk.
              Nie zadręczaj się, że podajesz butelkę i mieszankę. Lepszy taki spokój Twój i
              Maluszka niż niepokój przy piersi. Szczęśliwa mama - szczęśliwy maluszek.
              Ja też zastanawiam się jak to dalej u mnie będzie. Jak mała przez kilka dni
              ładnie je z piersi, to już prawię wierzę w to, ze tak pozostanie do końca.
              Jednak piersi z biegiem czasu przyzwyczajają się do potrzeb dziecka i nie sa
              później już tak nabrzmiałe, więc raczej będę musiała podpędzać się co kilka dni
              laktatorem, aby zadowolić małą. Ale zobaczymy, ważne, żeby otrzymywała mój
              pokarm i to obojętne jakim sposobem
Pełna wersja