Dodaj do ulubionych

Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha

21.07.19, 17:58
Urodziłam córeczkę przez cesarskie cięcie 19 lipca po południu. Niestety, pomimo optymizmu że na pewno się uda karmić, jeśli tylko się zrelaksuje i pozwolę dziecku ssać, z naszego karmienia na razie nici.
Teorie mam obcykana, chyba. Mleko rodzi się w głowie, dziecko wyssie ile potrzebuje itp. W praktyce zwyczajnie nie mam nic w piersiach. Postaram się opisać w punktach.
1) Jestem w szpitalu w UK, promującym wyłącznie karmienie piersią. Do podania mleka sztucznego trzeba mieć bezwzględne wskazanie medyczne. Super myślę.

2) dziecko nie potrafi złapać moich brodawek - po dniu męki i żałosnych płaczów, doradzono mi nakładki na sutki. Stał się cud. Córka się przyssała na całą noc, oderwać się nie dała. Spędziliśmy cała noc na ssaniu. Super myślę. Ale...

3) Po całej nocy ssania, w nocy i rano pieluszka suchutka. Mala przestała robić kupkę i siku. Ponowna kontrola karmienia przez położna - dziecko ssie, ale NIC nie przełyka.

4) Próba wyciśnięcia czegokolwiek z piersi - wg położnej nic nie ma. Wcześniej położne mówiły że "rosa" która pojawia się na sutkach to jest kolostrum. Teraz inna położna mówi, że nic nie leci. Dziecko ssało cała noc i nic nie wyssało.

5) No i mam nakaz dokarmiania. Dziecko słabe, nie robi siku. Bezwzględne zalecenie bo mała ma zrobić pieluchę. Nie dyskutuje, podaje 2x40ml z zamiarem przystawiania dziecka do piersi. Córka odmawia współpracy. Wygląda na przekarmiona. Pielucha pełna.

W międzyczasie co 3 godziny stymulacja laktatorem, kontakt skóra do skóry, zachęcanie do ssania.

Kolejny mój pomysł to dokarmianie przez rurkę, ale czekam aż mała zgłodnieje.

Co robić?
Obserwuj wątek
    • indjanek Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 21.07.19, 23:00
      Wędzidełko miała sprawdzone? Czy córka jest wcześniakiem? Szukaj przyczyny dlaczego nie zassała prawidłowo. Złapała otoczkę, warga wywinięta itd? Kanguruj jak najwięcej. Laktatorem też stymuluj. Za chwilę pewnie będzie nawał - wtedy ostrożnie.
    • born_to_sea Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 21.07.19, 23:33
      Pewnie zaczyna się żółtaczka fizjologiczna i maleństwo jest senne, nie ma siły ssać. Dobrze, że dokarmiłaś, musi koniecznie sikać i kupy robić, bo tak wydala bilirubinę. Bez tego żółtaczka się nasili i będzie jeszcze gorzej ze ssaniem.
      Nie panikuj - teraz będziesz miała nawał i baby blues, więc będzie ciężko, ale to szybko mija. Trzymam kciuki.
      Moja najmłodsza w 2/3 dobie też słabiutko ssała - nie było kupy przez 36h, ale chociaż siusiała trochę. Żadne smyrania pod brodą, przecieranie twarzy wilgotnymi gazikami nic nie dawało. W końcu zawzięłam się, wsadziłam jej głowę pod kran i umyłam trochę taką letnią wodą i jeszcze na klatkę piersiową chlapnęłam - wtedy się obudziła i zassała porządnie. Poszła w końcu kupa i już dalej problemów nie było.
      Dobry pomysł z rurką zamiast smoczka, ale to tylko w razie konieczności dokarmiania. Radzę skupić się na porządnym budzeniu. W razie przepełnienia piersi w nawale możesz nawer ręką spróbować nieco mleka upuścić, maluchowi będzie łatwiej chwicić otoczkę. Jak już będzie mieć więcej energii. To i z tym sobie poradzi.
      W UK chyba LLL prężnie działa, szukaj pomocy. Sprawdź wedzidełko kellymom.com/health/baby-health/bfhelp-tonguetie/
      Powodzenia!
    • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 22.07.19, 06:09
      Dziękuję za odzew i wsparcie i że nie nakrzyczalyscie na mnie za to dokarmianie. Na razie nadal dokarmiam (przez specjalną butelkę wymagająca ssania), ale lekarka bezwzględnie zaleciła i mała kontrolują i rozliczają z każdej pieluszki. Przystawiam do piersi przed dokarmianiem, no i stymuluje laktatorem.
      Wędzidełko sprawdzone, jest ok, doradczyni laktacyjna czyniła cuda nad moimi brodawkami z dzieckiem ze wszystkich stron. No nie da rady chwycić brodawki, mala żałośnie zawodzi tylko. Jak wyjdziemy do domu to będzie czas na dalsze próby z doradczynią, ale na razie nakładki muszą zostać żeby w ogóle mi mała piersi stymulowała. Żółtaczka na razie poniżej poziomu interwencji, wiec jest ok. Czekam aż zacznie robić się mleko przejściowe, ale na razie nie widu ni słuchu... Mówicie że będzie?

      • mika_p Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 22.07.19, 23:25
        40 ml to kilkadziesiąt ruchów łyżeczką, spróbuj tego zamiast butelki.
        Spróbuj też karmić bez nakładek, trzeba spłaszczyć pierś miedzy palcami, żeby ułatwic dziecku głęboki chwyt.

        Mleko przejściowe na pewno będzie, to dość automatyczne, jak jest ssące dziecko

        --
        Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
    • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 23.07.19, 03:21
      Miałam dziś kolejna konsultacje z doradczynią laktacyjna. Dziecko nie potrafi złapać moich brodawek, choćbym stawała na rzęsach. Opcja na teraz - nakładki. Dała mi skierowanie do specjalisty od wędzidełek. Zobaczymy.

      Piersi nadal puste. Poleciało odrobinę kolostrum z prawej, ale może ze dwa razy, wiecej się to nie powtórzyło. Dziś pusto.

      Na dziś wygląda to tak, że karmie co 3 godziny. Najpierw dziecko do piersi 2x15 plus laktator na drugiej piersi, potem butelka. Dziecko zasypia, zanim się ogarne, pół godziny mija i zostaje półtorej godziny do następnego karmienia. Próbuje zasnąc, w tym momencie dziecko się budzi i żąda żeby je przystawić do piersi. Ono śpi przy piersi, ssac na sucho, a ja się zastanawiam co dalej. Kiedy ja mam spać? Kiedy to mleko poleci?
      • born_to_sea Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 23.07.19, 09:39
        Siara produkowana jest już w ciąży, a po porodzie sygnałem dla organizmu, by ruszyć z dalszą produkcją mleka, jest oddzielnie się łożyska od ściany macicy. Ma to miejsce również przy cc, więc rodzaj porodu nie jest problemem.
        Siara się u Ciebie pokazała, więc piersi działają ok. Początkowo są to pojedyncze krople, nie ma nic dziwnego w tym, że nie możesz nic odciągnąć (zwłaszcza jak w napięciu czekasz na chociaż jedną kroplę, adrenalina blokuje wypływ mleka).

        Martwiące są za to problemy z przystawieniem. Czemu nie może złapać otoczki? Nigdy się nie udało? Pierś i otoczka jest miękka czy twarda jak głaz? Sprawdźcie te wędzidełka koniecznie. Czy przez nakładki ssie aktywnie i połyka?

        Wrzucam za Hafiją:
        Na początku przygody z karmieniem pokarm (czasem nawet i do 6 dnia) występuje w ilości która nie pozawala na to żeby hektolitry mleka tryskały przy najmniejszym dotknięciu ponieważ nie ma takiej potrzeby a noworodek nie zdołałby zjeść takiej ilości pokarmu.

        Aby laktacja się jakoś rozhuśtała dziecko musi stymulować brodawkę.

        Wykorzystuj jak najszybciej każdą okazję kiedy dziecko sygnalizuję potrzebę karmienia. Jeżeli pozwolisz żeby dziecko płakało lub krzyczało z głodu może okazać się zbyt zmęczone żeby wyssać potrzebną ilość pokarmu co z kolei pogłębi jego smutek i zdenerwowanie.
        A tu całość: www.hafija.pl/2011/11/problemy-z-iloscia-pokarmu.html
        • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 23.07.19, 16:20
          Brodawki moje łapie tylko wtedy gdy najpierw wyciągnie je przez nakładki. Po 10 minutach na nakładkach, robią się na tyle wysunięte, że mała je łapie na 2 sekundy i tak kilka razy. Na tym jednak koniec i dalej jest frustracja i żałosny płacz. Są dla niej za śliskie, za plaskie, nie ma jak tego chwycić, nie wiem jak to wytłumaczyć. Ale pracujemy nad tym.

          Przez nakładki ssie aktywnie ale NIE przełyka, bo nie ma czego. Właśnie ten brak przełykania był sygnalem na to, że siary nie wyprodulowalam, co potwierdziły też puste pieluszki. Ja się cieszyłam że mała ssała przez nakładki cała noc, cała szczęśliwa i w skowronkach zakomunikowałam położnej, a ona, a gdzie pielucha? Dziecko nic nie przełyka, z piersi nic nie leci, dziecko ssie na sucho. No i rzeczywiście jeszcze ani razu, ani ja, ani doradczyni laktacyjna nie zauważyliśmy choćby pojedynczego przelniecia.

          Dziś rano zaczęło mi się produkować mleko (hurra!), i piersi nabrzmiewają, wiec mam nadzieję że idzie ku lepszemu. Stymuluje Medela, palcami jestem w stanie wycisnąć parę kropel. Jak mała ssie to mleko zbiera się w nasadce. Ale to są malenkie ilości, nie wystarczaja żeby uruchomić odruch przełknięcia. Mam nadzieję jednak że idzie ku lepszemu i że te ilości zaczną się zwiększać.

          Na razie nie ma szans na wywalenie nakładek i butelek. Nie wiem jak miałabym mała nakarmić. Ja wiem że mogę nie spać 24 h i dozować jej strzykawka albo po palcu, ale nawet kurcze dając jej butle mam dosłownie godzinę/pol między karmieniami na sen/jedzenie/siku. Nie da się tak funkcjonować. Przynajmniej ja nie jestem w stanie.

          Spać topless przy dziecku nie zaryzykuję, niestety. W pierwszych dobach tak zrobiłam, ze zmęczenia, z niewiedzy trochę. Niestety, dla mnie to zbyt wysokie ryzyko dla dziecka.

          Zaczynamy to jakoś dziś ograniać, ja przespałam ciągiem godzinę i poczułam się lepiej. Na szczęście to mleko teraz się pojawiło, wiec walczymy dalej.
            • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 24.07.19, 01:06
              Myślę, że mówimy o innej kwestii tutaj. Nie chodzi mi o spanie z dzieckiem jako takie, ale o spanie podczas aktywnego karmienia noworodka. Jak karmie mała to jej nosek jest wtulony w moją pierś. Tak, że czasem muszę jej ten nosek odklejać od mojej piersi, odpowiednio uciskając pierś, żeby umożliwić jej swobodne oddychanie. Absolutnie nie zaryzykuję przystawienia kilkudniowego noworodka do piersi, gdy nie mam żadnej kontroli nad tym gdzie znajduje się nosek dziecka, bo śpię. Niestety, zdarzają się uduszenia dziecka w ten sposób i głównie o to ryzyko mi chodzi gdy piszę o spaniu podczas karmienia. Zrobiłam tak w noc zaraz po porodzie, potem zdarzyło mi się ze dwa razy przysnac podczas karmienia i do tej pory mi słabo na samą myśl.
          • born_to_sea Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 23.07.19, 22:48
            Sama sobie przeczysz - mleko (bez znaczenia jak je nazwiemy, siara, przejściowe czy dojrzałe) ewidentnie masz :-) Jakiś kłopot jest natomiast po stronie dziecka, bo ssie nieefektywnie lub wcale nie daje się przystawić. Mam wrażenie, że część personelu trochę Ci miesza w głowie. Byłaś już na tej konsultacji wędzidełek?
            • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 24.07.19, 00:59
              Personel mieszał mi bardzo bo każdy mówił co innego. Że siara na pewno jest, że dziecko ma się dobrze, potem że siary nie ma i trzeba dokarmiac. Naprawdę, te trzy dni w szpitalu to był kalejdoskop opinii najróżniejszych. Każdy się zna :-)

              Mleko pojawiło się dzisiaj. Wczesniej go nie było. Nie było siary (która mlekiem nie jest tylko siara). Siary wycisnelam kropelke wczoraj - konsystencja diametralnie różna od mleka, dlatego czynie różnice między jednym a drugim. Siary nie miałam (żadnego wycieku w ciąży również), mleko pojawiło się dziś. Dziecko ewidentnie nic nie wypijalo (sucha pielucha) pomimo że w nakładkach ssie normalnie. Udało mi się wycisnąć laktatorem dziś 12.5ml. i widzę że jak dziecko teraz ssie to sobie po odrobince wysysa ( widać ją w nakladce) ale mleka po prostu jest malutko. Wiec nie sądzę że jest problem z nieefektywnym ssaniem, bo dziecko ma aż nadto siły ssącej.

              Następne kroki to kontrola wędzidełka, na którą poczekamy parę tygodni, albo pójdziemy prywatnie. Jutro przychodzi położna lokalna to ja wypytam jeszcze o to. I o doradcę laktacyjnego.

              Dziecko się nie przystawia bo ja nie mam wystających brodawek. U mnie zakończenie sutka jest płaskie - dziecko próbuje wciągnąć do pyszczka powierzchnię kuli, bez wystającej wypustki, że się tak obrazowo wypowiem. Dopiero sutek się "robi" jak go wyciągnę kapturkiem. Ja wiem, że teoria głosi że to nie ma znaczenia, ale teoria sobie, życie sobie i po coś te nakładki na brodawki wymyślili :-) teraz już wiem po co. Sama 7 lat temu glosilam mądrości koleżance, która miała identyczny problem... U niej rozwiązanie było takie, że dziecko podrosło i buzia mu podrosła i jakoś zaczęło chwytać. Mam dobre te nakładki, naprawdę wydłużają brodawkę i wiem że dzięki temu w ogóle karmie.
    • amiralka Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 24.07.19, 16:14
      Hej, powodzenia dzielna Mamo! Robisz naprawde tyle dla tego dzieciątka. Ja tez przy pierwszym synku mialam ten problem z brodawkami i nakľadkami...
      A co z Twoim pomyslem dokarmiania rurką? Albo łyżeczką? Niestety, jeśli ma problemy z ssaniem to butelka to tylko strzał w stopę, te "fizjologiczne" smoczki na butelkę np calma to pic na wodę (tak mi wyznala moja doradczyni teraz, ktora sama polecała Calmę medeli 5 lat temu, ale i tak dopiero po 6 tyg, wczesniej dokarmialam drenem).
      Moja kolezanka podciela w UK wedzidelko bo jej kazali czekac 3 tyg (!) na NHS.
      A jak z wagą dzieciątka?
    • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 24.07.19, 18:29
      Wydaje mi się że kryzys zażegnany. Dzisiejsza położna powiedziała że wszystko w porządku i mała ssie mleko (zbiera się w nakładkach) i wysysa i że wcale nie musi być widać przełykania przy takich ilościach maleńkich. I że gdyby tak nie było to by dostawała histerii przy piersi, a nie jadła i przysypiala przez godzinę spokojna i zadowolona.
      Mam się nie kierować kupkami, pilnować żeby było siku. Mam dokarmiać po sesji z piersiami, żeby jak najszybciej żółtaczka zeszła i żeby mała lepiej się wybudzala między posiłkami. Ale generalnie spędzać czas na cycu.
      Laktatorem wyciągam ok 40 ml za każdym razem - to jest prawie całą porcja jaką mam dokarmiać, wiec sztucznego będzie tylko 10ml.
      Mała daje radę przez butelkę, ale nie zaburza jej to ssania. Już mi się nie chce kombinować z tymi rureczkami. I tak cały dzień na mnie leży 😃
      Wędzidełko pójdziemy załatwić prywatnie - położna twierdzi że to ono jest prawdopodobnie przyczyną, bo też próbowała dziecko przystawić i nici, a przez nakładki super.
      Mała spadła 200 gramów, czyli 6% tylko, wiec nie ma paniki.

      Dziękuję dziewczyny za pomoc. Najważniejsze było usłyszeć że to mleko się pojawi i dziękuję za te słowa bardzo bardzo.
      • dag-ger Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 24.07.19, 23:24
        Ojej, super, miałam podobna historie. Biedny też ssal ssal a nic nie leciało. Na szczęście pomogły doradczyni I praca z laktatorem.

        Jedna z doradczyn powiedziała, że taka sytuacja, przynajmniej u mnie, jest wynikiem wywoływanego porodu i braku naturalnej oksytocyny. U mnie mleko poplynelo dopiero ok. tydzień po porodzie w wystarczającej ilości, a pojawiło się chyba 3 dni po. Też dokarmialam niewielkie ilości mm. Teraz karmie już 8 miesięcy bez najmniejszych problemów.

        Pozdrawiam i gratuluję :)
      • amiralka Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 25.07.19, 15:11
        Piszesz, ze butelka nie zaburza małej ssania ale hm.. przeciez Twoja mała nie potrafi zlapac samej piersi wiec dopiero sie tego ssania uczy. Ssanie smoczka czy kapturka to inne ssanie niż z piersi. Z rurek oczywiście ze bedzie ssala slabiej niz z butelki, ale przeciez taki jest cel- zeby nie pryzwyczajala do mamlania smoczka z ktorego mleko samo cieknie. Ssając z drenów stymuluje Twoje piersi, ktorym ssanie przez kapturek nie zapewnia odpowiedniej stymulacji.
        Dziecko nie musi dostawac histerii przy piersi gdy sie nie najada - scenariusz moze byc taki, jak u mnie - bedzie spedzalo coraz wiecej czasu przy piersi ssając te niewielkie ilości, jakby przy kroplówce (czego Wam nie życzę, mi wtamtym rytmie zabraklo czasu na laktato i nakladki doprowadzily do rozleglego zapalenia piersi). Albo przez butelkę będzie chwytac nakładkę jak smoczek i tak sobie ssac bez efektywnego wyciągania mleka.
        Co do polykania - tez pierwszy raz je uslyszalam, jak małe w koncu zaczelo przelykac gdy chwycilo piers bez nakladki!
        • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 25.07.19, 17:29
          Chodziło mi o to, że z nakładka mała ssie pierś silniej niż z rureczkami Medeli i butelka tego ssania nie zaburza. Nawet z rureczka najmniejszej przepustowości mleko leci łatwiej i mam wrażenie że mała mi piersi nie stymuluje, za to sesja nam się wydłużyła o prawie półtorej godziny, bo wypływ z rureczki jest maly. Nie wiem więc, będziemy musiały nad tym popracować.
          Ja wiem że to wciąż półśrodek te nakladki, ale przynajmniej prawie udało nam się wyeliminować mleko sztuczne, ruszyła produkcja mojego. Trzymam ja na każdej piersi po 15 minut, nie pozwalając zasnąć, dzięki temu mam jeszcze czas na laktator i podanie jej mojego mleka, wiec sesje karmieniowe nie trwają 2 godziny jak ta dzisiejsza z Medela. A laktacja, mam wrazenie, coraz lepsza, coraz mniej czasu na laktatorze, coraz lepiej mała je sama. Nie od razu Rzym zbudowano 😃 Robimy wszystko malymi kroczkami i dla nas to chyba dobry sposób. Liczę na to że mała będzie coraz lepsza w te klocki i uda nam się zrezygnować z nakładek.
          Umawiamy dziś wizytę w sprawie wędzidełka.
    • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 25.07.19, 14:00
      U nas dziś pierwsza sesja z karmieniem z rureczkami. Dwie bite godziny 😀 Mam wrażenie, że z tym systemem mała słabiej ssie, wiec to chyba nie jest rozwiązanie dla nas na dłuższą metę. Ale może jeszcze spróbujemy.

      Karmienie kieliszkiem nam kompletnie nie wyszło 😃

        • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 28.07.19, 20:52
          Właśnie tak teraz robię. Ostatnie 5 minut karmienia ćwicze z małą łapanie bez nakładki. Jakoś udaje mi się teraz ścisnąć tak brodawki że mała się przyczepia, choć na kilkanaście sekund, bez krzyku, i coś tam sobie ciuma. Nie jest to jeszcze sukces, ale zawsze coś. Jeśli jeszcze nie śpi, daje jej piers po laktatorze.

          Wędzidełko jeszcze nie sprawdzone bo przez weekend nie udało mi się umówić konsultantki. Wg mnie język jest ok, ale specjalistka nie jestem. Stawiam bardziej na płaskie brodawki.
    • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 12:59
      Pomyślałam że dam znać co u nas, miesiąc po ostatnim wpisie. Mała ma 5 i pół tygodnia i jest wyłącznie na piersi. Ssie bez nakładek, po 7 min na każdej piersi, po czym jest najedzona i gotowa do spania, robi dużo kupy i siku i ładnie rośnie. Takze pozwalam sobie obtrabic sukces 😃

      Ominęły mnie, odpukac, zastoje, piersi są w miarę miękkie, ale mleka dużo, aż samoczynnie kapie czasem.

      Podsumowując to doświadczenie, pomogło mi forum. Żeby uwierzyć że to mleko jednak się pojawi 😃 także dziękuję za wsparcie.

      Od siebie dodam, trochę przewrotnie, że nie ma co demonizować butelki (uzywalysmy calmy Medeli), nakładek silikonowych, ani smoczka. Wszystko to było u nas w użyciu i wszystko się przydało. Butelka do dokarmiania dziecka najpierw w celu przegonienia żółtaczki, potem żeby podać odciągnięty pokarm - szybko i efektywnie. Rureczki Medeli to był kompletny niewypał u nas. Nie dość że kolejne próby to było 1.5-2h na piersiach, to technika ssania żadna imho.

      Nakladki silikonowe wg mnie uratowały mi karmienie piersią. Bez nich, mała nie przystawiła by się do piersi, nie byłoby stymulowania. Dzięki nakładkom udawało mi się wyciągnąć brodawki do momentu aż mała zaczęła chwytać. Teraz praktycznie poszły w odstawkę, wyciągam je czasem gdy mała robi sobie sesje ciumania wypoczynkowego przy piersi, bawi się brodawkami albo ma maraton ssania i brodawki zaczynają trochę boleć. Wtedy nakładka się przydaje.

      Smoczek. Podaliśmy ok 4 tygodnia do zasypiania. Zależało mi aby mała nie miała skojarzenia ze pierś służy do zasypiania. W dzień w zasadzie ssie do woli. Ale po wieczornym karmieniu jest odkładana do lozeczka, dostaje smoka i usypia sama w 5-10 minut. Dzięki tej procedurze bez problemu przesypia noce, samodzielnie zasypiając. Śpi po 3-4, a nawet 5 godzin między karmieniami. Nie trzeba jej lulac, nosić itp. Smoczek NIE zaburzyl nam ssania, a bez ssania mała nie zaśnie.

      Także chciałam oddemonizowac nakładki, butelki i smoczek. U nas wszystko się przydało i nic nie zaszkodziło.
      • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 13:06
        Jeszcze jedno. Na szczęście gdzieś na początku znalazłam stronę internetową na której napisali żeby w ogóle nie przejmować się koncepcja mleka pierwszej i drugiej fazy. Że to mit że dziecko musi się dokopać do tlustszego mleka, że badania tego nie potwierdzają i liczy się ogólna ilość wypitego mleka, a nie zawartość tłuszczu.

        Dzięki temu w ogóle się nie przejmowałam ile czasu mała jest na której piersi, czy ma pić z jednej czy z obu. Przystawialam na początku zgodnie z zasadą 7-5-3, czyli tak jak przy laktatorze. Z czasem zostawiałam na jednej, czasem na obu, teraz praktycznie został system 7 min z każdej przy każdej sesji. Także, też polecam nie przejmowanie się tym mlekiem drugiej fazy.
      • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 13:51
        A, i jeszcze jedno. Napisałam o tych nakładkach, butelkach i smoczkach, bo mnie uwagi pt "odstawić butelki i smoczki" bardzo dolowaly. Nie w tym wątku, ale na tym innych forach. Płakać mi się chciało jak w tych hormonach pierwszych dni myślałam ze jestem beznadziejna i winna że używam tego wszystkiego, że zrobię krzywdę dziecku i laktacji, a jednocześnie musiałam ich używać żeby nakarmić dziecko, albo nie karmić 24h na dobe. Teraz wiem że najważniejsze to matka wypoczęta, reszta się poukłada. Wyrzucenie butelki, nakładek i smoczka tylko by mnie sfrustrowalo bardziej (a swoją porcję lez przeplakalam walcząc przy piersi), odebrało cenne godziny snu. Myślę że ta presja pt. smoczki to zuo jest szkodliwa. Wiec apel do wszystkich aby wyluzować w tej kwestii. Nie taki diabeł straszny a presją nie jest nikomu potrzebna.
        • amiralka Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 18:51
          Hej brenya! Ogromne gratulacje! Karmienia tak długiego jak sobie życzycie :)
          Smoczek, butelki, nakładki to nie samo zło. Czasem są pierwszym wyborem. Jednak matka, która walczy o laktację musi być poninformowana jakie mogą nieść konsekwencje. Z tego co piszesz, to masz latwe dziecko, ktore sie adaptuje do roznych sytuacji. Są jednak dzieci, ktore juz po jednym podaniu butelki mają trudnosci wrocic do piersi, koresponduje z dziewczyną, ktora raz nalozyla nakładkę (by chronic pękniętą brodawkę) i jej 4 dniowa córka juz nie potrafi chwycic gołej piersi, dziewczyna jest załamana. Mnie też nikt nie uprzedził, że nakladki zmniejszą mi laktację, sprawią że dziecko potraktuję moją pierś jako kroplówkę, a na koniec dostane ogromnego zapalenia piersi (a wlasciwie informowali a nie wierzyłam).
          Tak więc nie chodzi o demonizowanie ale o informację czy poradę jak robic optymalnie. Z rad bierzesz co ci pasuje, tak jak to zrobilas. Nikt tez Ci nie sugerowal ze jestes złą matką;)Jednak Twoj jednostkowy przykład nie da się rozciągnąć na całą populację, i tak no to ze twoje dziecko spi 5h trudno polecac innym smoczka, wiele dziecu tez na piersi spokojnie przesypiają 5h. Wiele potrzebuje jednak lulania i kolysania nawet ze soczkiem czy czasem i piersią w buzi. To tez jest normą.
          Jeszcze raz gratulację
          • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 21:52
            Tak, wiem, wiele rzeczy jest normą i w żadnym miejscu nie pisze że moja droga jest ta jedyna, zwłaszcza że to dopiero początek i wiele może się jeszcze zdarzyc. Chciałam tylko napisać, że mi te rady pt. smoczek to zuo, a butelka zaburzy ssanie, robiły więcej złego niż dobrego, tak że prawie się poddałam. Bo gdybym nie zastosowała nakładek, butelki i smoka to po prostu zakonczylabym swoją przygodę z kp, po prostu. Nie wydałam psychicznie z tym obciążeniem za każdym razem jak zakładałam nakładkę, albo nalewalam butelkę. Niepotrzebnie to wpędza w poczucie winy.

            I wybacz ale nie wierzę w historię że jedno podanie nakładki zaburzyło ssanie u 4 dniowego dziecka. Moje dziecko w wieku 4 dni nie miało pojęcia jak złapać piers, nawet nie miałam co zepsuć.

            Nakladki mogą zmniejszyć laktację, ale to nie oznacza że trzeba ich unikać jak ognia. Żałuję, że dałam się nastraszyc na początku, niemal jawiły mi się jako krzywda na dziecku i porażka jako matka. To tylko spotęgowało stres a nie było do niczego potrzebne. Nakladki POMOGLY mi wyciągnąć brodawki, oraz odciągnąć mleko aż pierś była miększa i dziecko się w końcu przystawilo. Bez tego nie przystawiloby się może nigdy...
            • eowen Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 11:13
              Jak pisała amiralka - trudno porównywać Twoje dziecko z innymi. Sama napisałaś, że "moje dziecko w wieku 4 dni nie miało pojęcia jak złapać piers, nawet nie miałam co zepsuć". Moje już po kilku godzinach po cc się pięknie przyssało, ale ja mam za sobą 3,5-letnie kp z pierwszą córką, także wiedziałam, o co chodzi.
              Córka, jako wcześniak, też była dokarmiana butelką i trochę czasu nam zeszło, żeby nauczyć ją później prawidłowego ssania.
                • eowen Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 15:06
                  Było konieczne, bo córka trafiła do inkubatora. Była karmiona mieszanie, mm i moim mlekiem,. Jak wyszłyśmy ze szpitala to przeszłam na kp. I wiem, że dzięki mojemu mleku zaczęła odbijać, mm by jej tego nie zapewniło.
                  Natomiast w żaden sposób nie czułam się winna, byłam zbyt przerażona o stan i życie dziecka, by roztrząsać takie pierdoły.
                    • eowen Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 16:03
                      Zobacz sobie skład mm i potem skład mleka matki. Nie ma co porównywać. Wiem, że czasami trzeba sięgnąć po mleko sztuczne, natomiast to mieszanka mleka krowiego z witaminami. Córka, gdy miała przewagę mm, musiała dostawać jeszcze dodatki kaloryczne, bo miała niedowagę. Na moim mleku w 3 tygodnie przybrała 2 kg.
                      Możliwe też, że dzięki tym kilku tygodniom mm nabawiła się alergii na białko mleka krowiego. Według najnowszych badań podanie noworodkowi mm zwiększa ryzyko wystąpienia alergii, a nasze dzieci są w grupie ryzyka. 3 lata z tym świństwem się męczyłam. Gdy urodziłam synka wiedziałam, że zrobię wszystko, by mu mm nie podawać. No i się udało.
            • amiralka Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 23:12
              Spoko, właśnie napisała, że malutka chwyciła wreszcie bez nakładki. Na szczęście ta mama słuchała rad doradczyni laktacyjnej, która tez jej powiedziala, by nie uzywac nakladki.
              Ja bym na podstawie Twojego jednostkowego doswiadczenia naprawde powstrzymala sie od zaleceń.na zasadzie, ze tobie pomoglo;) I nie muszę ci wybaczac, bo kwestie wiary to zostawiam religiom.
              Ale zeby nie bylo, są różne sytuacje. Kazdy bierze odpowiedzialnosc za swoje dziecko, ale trzeba znac ryzyko. Ja tez zastosowalam nakladki, bo moj pierwszy maluch ślizgał się na nabrzmiałej powierzchni, za bardzo ospały żeby chwycic brodawkę. Pomagaly mi pielęgniarki calą noc, bardzo cierpliwe ale pod koniec mialam dosc, chcialam czegokolwiek co pomoze mojemu dziecku. Spotykalam sie co tydzien z doradczynią żeby je odstawic, tez nie.dawala rady go przystawic. Do dzis nie wiem czy gdybym zastosowala raczej, to co dzis robila moja kolezanka - upuszczanie mleka pod prysznicem, zeby zmiekczyc piers, wyciąganie wstępne brodawki siłą laktatora, to czy moglabym nakladki nie podac i 2 pierwsze miesiace kp bylyby mniej traumatyczne. A wcale sie nie czulam zlą matką, stosując je, przeciwnie, raczej i nakladki i dokarmianie uwazalam jako dodatkowe poświęcenie i wysilek dla dziecka.
              Tobie sie udalo z nakladkami bez efektow ubocznych, tym lepiej. To że się torturowalas psychicznie to szkoda, wiadomo ze kazda matka robi co moze dla swojego dziecka. Jednan nikt nie jest odpowiedzialny, że się wpędzałaś w takie stany.
              Ale jestes początkującą mamą więc spokojnie z uogólnianiem i "zaleceniami", które nie pokrywają się z tym, co zaleca LLL i certyfikowane doradczynie.
              • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 01:46
                Wszystko zależy co i jak się doradza. Ja też miałam certyfikowane położne i doradczynie. Jedna na codzien zawodowo zajmuje się dokarmianiem wcześniaków, inne spotkałam na grupach doractwa kp. I nikt mnie tu nie straszył tak wszystkimi rzeczami o których piszą na polskich forach. Wszystkie mówiły że nie ma się czego bać. Ten strach i poczucie porażki i niemal końca świata bo dziecku podano mam, bo butelka, mam po teoretycznym przygotowaniu do kp które wyniosłam z polskich forow :-) tylko o to mi chodzi.
        • dag-ger Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 26.08.19, 21:52
          Co do tego demonizowania zgadzam się. Ja nie miałam w ogóle pokarmu I w szpitalu dostał trochę mm, a wtedy myślałam że to koniec świata, bo wszędzie presja żeby nie podawać w ogóle. Teraz karmie już 9 miesięcy, wyłącznie piersią, oprócz kilku pierwszych dni, do momentu pojawienia się mojego mleka.
          • amiralka Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 13:15
            Gratuluję. To super. Ale na tej zasadzie informacja, WHO, ze najlepszym sposobem karmienia dziecka do 6m-ca zycia jest wyłączne podawanie mleka matki, jest odbierane przez matki ktore z roznych powodow karmią butelką jak presja i "laktoterroryzm". Przekazywanie informacji o "dziewiczych jelitach" i co robi z tym mm to tez pewnie "presja", ale jak bez tego o takim zjawisku się dowiedzieć. A przeciez kazdy robi z informacją co chce, a zadne forum Wam do kolyski nie zagląda sprawdzac czym karmicie, tyle w temacie presji. A co do "polskich forów" ja osobiście się szkolę we Francji.
            Życzę Wam dlugiego karmienia, cokolwiek to dla was oznacza i jeszcze raz się gratuluję przezwyciężenia trudności, w najlepszy dla Was sposób. Bo to jest przecież nasz wspólny cel, szkoda czasu na jakieś kłótnie i wymówki.
            • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 13:34
              A po co głosić wiedzę o dziewiczych jelitach w sytuacji gdy dziecko trzeba dokarmić mm i koniec kropka? Żeby wpędzić w poczucie winy matkę? Po co matke straszyć butelka, gdy dziecko pod lampą z żółtaczka? Po to, żeby po porodzie przez 24h na dobę, bez snu, męczyła się z rureczkami Medeli? W imię czego? Jak powiedziała jedna z moich doradczyn - mm ratuje życie, wiec nie straszmy się nim wzajemnie. Dziewicze jelita mojego dziecka mają się bardzo dobrze pomimo podania mm w pierwszych dobach, i ta formacja nie była mi do niczego przydatna. I nie jest nikomu przydatna.

              Nie chodzi mi o kłótnie i wymówki, ale danie wsparcia tym dziewczynom które z jakichś powodów używają tych wszystkich dodatków. Bo na polskich forach tego wsparcia jest jak na lekarstwo. Zamiast tego straszenie. Informacja że dodatki powinny być krótkoterminowe jest ok, ale informacja o dziewiczych jelitach którym szkodzi mm, o nakładkach które jednorazowo zniszczą karmienie - nie jest ok.
              • indjanek Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 27.08.19, 22:39
                Witaj Brenya, gratuluję :) miło, że napisałaś :) ogromnie się cieszę, że Wam się udało. Karmcie się na zdrowie ile się da :)

                Co do przespanych nocy, korzystaj ile się da :)
                Może Ci się nie spodoba to co napiszę - Myślę, że to nie jest zasługa ani smoczka, ani Twoja, ani niczyja. Ale korzystaj, korzystaj :)

                Co do straszenia i poczucia winy... wiem o czym piszesz. Sama przez to przechodziłam - lęki i niepewność w kwestiach karmienia i wiedza czerpana z różnych miejsc. Mi też to forum uratowało karmienie. Też brałam wszelkie informacje bardzo zerojedynkowo. Bałam się, że mi dziecko pierś odrzuci bo cośtam źle zrobię. I z tego lęku po 3 latach ledwo go odstawiłam.
                Przez pierwsze miesiące karmiłam tak jak piszesz 24/h. Tyle, że nie odbieram tego jako udrękę - raczej odpoczynek. Przy drugim dziecku jest to mniej możliwe. Ale mam już więcej zaufania do siebie. Wykarmiłam jednego to i drugiego dam radę.

                Jedną radę mam - obserwuj dziecko i podążaj za jego potrzebami.

                Smoczków jestem przeciwnikiem z innych powodów niż ewentualne problemy z kp.

                Pozdrawiam :)


      • brenya78 Re: Brak siary, brak pokarmu, SUCHA pielucha 04.11.19, 18:52
        Jak najbardziej doradca pomoże. Chyba że jest z frakcji fundamentalnych przeciwników dokarmiania dziecka, smoczka i terroryzowania młodej mamy karmieniem 24h na dobe itp. wtedy więcej szkody moze zrobić psychice młodej matki...

        Z perspektywy czasu mogę doradzić następujące sposoby, które u mnie się sprawdziły. Dokarmiać dziecko, bo najedzone dziecko to jest priorytet bezwzględny. Dziecko nie będzie ssało piesi lepiej tylko dlatego że jest głodne. A bezowocne wiszenie na piersi laktacji nie napędzi. Jak najwięcej czasu dziecko powinno spędzać na piersi, w międzyczasie, jak dziecko śpi, odciągać mleko metoda 7-5-3, co 3 godziny. Po paru dniach mleko zacznie lecieć, wtedy tym mlekiem dokarmiamy dziecko, jeśli nadal samo nie umie z piersi. Powoli, powoli dziecko zacznie jeść coraz lepiej.

        U mnie dodatkowo sprawdziły się nakładki - dziecko mogło chwycić, a jak sutek się wydłużał to przystawialam do sutka aż się nauczylo jeść bezpośrednio z sutka i mówię to z całą pewnością - u mnie nakładki uratowały karmienie piersią.

        U mnie trudny okres trwał około 2-3 tygodnie. Potem było już z górki. Obecnie mała ciągnie z piersi jak mały odkurzacz, w 5 minut się najada, jest w 75 centylu.

        Najlepsza rada jaka otrzymałam na początku to przetrwać pierwsze dwa tygodnie, potem z górki. I była to święta prawda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka