Cesarka i karmienie.

25.10.04, 05:03
Jak dobrze się przygotować do karmienia naturalnego po cesarce. Bardzo chcę
karmić maleństwo piersią ale mam obawy:
o brak pokarmu - kiedy napływa po cc
o nawał pokarmu, w której dobie i jak sobie z tym można radzić. 9 lat temu
byłam w szpitalu 10 dni po cc i przy nawale pomogła mi oksytocyna, ale teraz
wypuszczaja wcześniej a oksytocyna chyba jest na receptę
    • kasperek Re: Cesarka i karmienie. 25.10.04, 08:31
      Witaj
      Zuzankę urodziłam ponad rok temu.Po 12 godzinach cięzkiego porodu lekarze
      zdecydowali o cesarce i słusznie bo okazało się później, że w życiu ne udałoby
      mi się normalnie urodzić. Ale mniejsza z tym. Jakąś godzinę, półtorej po
      operacji i moim przebudzeniu dostałam dziecko do piersi. Od razy ssało,
      chociaż ja miałam pierwszej nocy problemy z pokarmem. Raz dostała 20 ml glukozy
      od pielęgniarki - oczywiście na raty. Ale potem zdecydowałam, że będę ja
      przystawiać tak często jak się da. I powolutku pokarm napływał. Potem nie
      miałyśmy już żadnych problemów. Aha - najwiażniejsze - nie wiem z jakiego
      miasta pochodzisz, ale u nas w Lublinie - dziećmi opiekują się matki i tylko
      one. Zaraz po prorodzir i aż do samego końca.Pozdrawiamy
      • sta_mag Re: Cesarka i karmienie. 25.10.04, 09:15
        cześć, cesarkę miałam 4 m-ce temu i karmię bez problemu. Dziecko było ze mną od
        początku, miałam znieczulenie w kręgosłup, więc byłam cały czas przytomna.
        Pielęgniarka kładła dziecko na mnie, bo nie można przez 24 godz. wstawać po tym
        znieczuleniu a nawet podnosić głowę. Było to męczące i niewygodne, ale
        pielęgniarka pomagała a poza tym na początku dziecko nie potrzebuje jeść ale
        bardziej przytulać się do cycusia. Nawał przyszedł chyba w 4 dobie ale
        poradziliśmy sobie bez odciągania i liści kapusty. Żarłoczek wtedy zaczął jeść
        na potęgę. Wcześniej była siara i takie mleczko jak "adwokat" w małych ilościach
        ale widać to dziecku wystarczało. Życzę powodzenia, musisz nastawić się że
        będzie dobrze, ja od początku nie dopuszczałam myśli że mogę nie mieć pokarmu.
        Pozdrawiam,magda
    • basiak6 Re: Cesarka i karmienie. 25.10.04, 11:42
      Nie martw sie, tylko od razu przystawiaj dzidzie do piersi, siara w piersi
      zawsze jest wiec sie nie martw. Na poczatku dziecko i tak potrzebuje
      rownowartosc malej lyzeczki na jedno karmienie, pokarm wlasciwy przyjdzie
      dopiero po paru dniach (u mnie 5 dnia po porodzie,niczym nie dopajalam,
      szczegolnie ze glukoza podraznia uklad pokarmowy). Siara jest w malutkich
      ilosciach ale jest b. wazna, bo dziala tak ze przygotowuje uklad pokarmowy na
      przyjscie wlasciwego pokarmu, ma tez bardzi duzo przeciwcial, jesli beda dziecko
      dopajac, jej wlasciwosci ulegna zmniejszeniu.
      Nie martw sie, wszystko bedzie ok!
      • mruwa9 Re: Cesarka i karmienie. 25.10.04, 12:55
        W przypadku znieczulenia zewnatrzoponwego mozesz dziecko przystawic rownie
        szybko jak po porodzie naturalnym, nie ma roznicy. Moze ewentualnie zastrzez
        sobie u personelu, ze chcesz karmic i nie pozwalasz na dokarmianie lub
        dopajanie, raczej liczysz na pomoc przy przystawieniu maluszka do piersi. Moze
        to dopajanie przez personel nie wynika ze zlej woli tylko z nadgorliwosci
        personelu i jesli wykazesz chec karmienia, da sie uzyskac pomoc od poloznych.
        • nnika5 Re: Cesarka i karmienie. 25.10.04, 19:29
          witajcie,
          ja rowniez mialam cesarke.poczatek nie byl wesoly...dziecko po raz pierwszy
          przyniesiono mi po kilku godzinach. potem slyszalam jak przerazliwie krzyczy
          ale nikt mi jej nie raczyl przyniesc.w drugiej dobie ledwo chodzac musialam
          chodzic prosic o dziecko. raz czekalam 6 godzin i NIC! horror. jak bede rodzila
          drugie to albo w innym szpitalu albo po prostu na poczatku powiem czego
          oczekuje. potem lekarka sie dziwila ze mala tyle zjechala na wadze. ciekawe
          czemu?? moze dlatego ze szanowne panie pielegniarki mialy inne zajecia niz
          rozwozenie dzieci matkom po cesarce! w 3 dobie dostalam 40stopni goraczki i NA
          SZCZESCIE wywiezli mnie na oddzial izolacyjny. tam, mimo ze szpital ten sam,
          bylo wspaniale! dziecko na zawolanie, wedy gdy ono zawolalo i gdy ja zawolalam.
          gdy goraczka mi spadla dostalam juz mala do pokoju i bylo super. na szczescie
          wszystko dobrze sie skonczylo. 18 listopada mala skonczy rok a ja nadal ja
          karmie.
          pozdrawiam
    • rybka002 Re: Cesarka i karmienie. 28.10.04, 09:40
      Dziękuję wszystkim mamom za cenne rady. Mam nadzieję że jakoś sobie poradzę. To
      moja 3 cc. Synka karmiłam przez 3,5 roku:)))))) i mam nadzieję że to upragnione
      maleństwo też uda mi się karmić jak najdłużej
      Pozdrawiam
Pełna wersja