mały ssacz - proszę o pomoc

10.11.04, 11:20
Pani Moniko i koleżanki z forum.
Moja 3-tygodniowa córka urządza okropne histerie po odstawieniu jej od
piersi. Rozumiem, że mogłaby się denerwować gdybym zabierała jej pierś kiedy
je, ale ona zwyczajnie traktuje ją jak smoczek. W pogotowiu zawsze mam pod
ręką smoczek ale trudno ją przekonać żeby zassała, a jak już zassie to często
i tak jej ta forma przedmiotu do ssania nie odowiada. Żal mi bardzo dziecka
kiedy tak krzyczy, ale przecież nie mogę jej do piersi przykleić na całą
dobę. Czy można takiemu malchowi w jakikolwiek sposób pomóc - bez szkody dla
matki i dziecka?
    • edytahph Re: mały ssacz - proszę o pomoc 10.11.04, 16:25
      Witaj w klubie :) to tak jak u mnie. Cyc musi byc w buzi zeby zasnac. Ja
      pierwsze trzy miesiace niemal przelezalam przy dziecku. Teraz jest lepiej.
      Zaczelam mala karmic butelka z powodu moich problemów zdrowotnych. Poza tym
      jest wieksza ma 7 m-cy i interesuje sie tez czyms innym niz tylko piersia. To
      powinno minac, a teraz chce baaaardzo twojej bliskosci. Nie wiem czy Ci
      pomogłam, bo pewnie nie ale wiem co to znaczy.
    • monika_staszewska Re: mały ssacz - proszę o pomoc 10.11.04, 16:50
      Cały czas trzyma pierś w buzi? I w nocy i w ciągu dnia czy może ma maratony z
      piersią, a później przerwa? A może tylko w ciągu dnia chce tak dziwnie ssać, a
      nocą jednak jest inaczej?
      • radowinkaala Re: mały ssacz - proszę o pomoc 10.11.04, 19:12
        W ciągu dnia domaga się piersi co godzinę - z tym że nie od momentu kiedy
        skończy jeść, a od chwili kiedy zaczyna. Przy piersi jest od 20-30 minut, przy
        czym efektywnego ssania jest faktycznie ok. 1/3 czasu. Kiedy jej wyciagnę pierś
        z buzi bardzo się denerwuje - trudno jest ją oszukać smoczkiem. Próbowałam
        wkładać pierś z powrotem, ale zamiast jeść po prostu ją ssie jak smoczuś. W
        nocy jest nieco lepiej, bo chce jeść co 3 godziny(wtedy je efektywnie przez 2/3
        czasu ssania, potem zaczyna "smoczkować"). Czasem uda się jej przy piersi
        zasnąć i wtedy jest spokój, a jeżeli nie przyśnie to zaczyna się histeria -
        pręży się, szuka piersi, kopie nóżkami i krzyczy. Muszę ją wtedy mocno utulić i
        wręcz na siłę zatrzymać smoczek w buzi - aż zassie. W każdym razie uwielbia
        trzymać pierś w buzi i ją sobie ssać. Tragedia jest także w chwili, kiedy
        próbuję jej podać herbatkę trawienną z butelki (najwyżej raz dziennie)- nie
        odpowiada jej ten sposób karmienia. Krzyku przy tym jest okropnie dużo. Często
        cała akcja kończy się tym, że herbatkę ja wypijam, a ona dostaje pierś. Żal mi
        córci, ale nie mogę przecież cały dzień siedzieć z nią przy piersi. Rozumiem
        karmienie na żądanie, ale karmienie to karmienie, a nie użyczenie piersi by
        pełniła funkcję smoczka. Może ta jej chęć do ssania ma zwiazek z tym że
        urodziła się duża - 4600 g, albo z tym, że jako ssak ma silny odruch ssania,
        albo po prostu uwielbia moja bliskość. Niemniej jest to uciążliwe. Ledwo sie
        ubiorę, już muszę się rozbierać. Chcę pomóc córce i sobie, bo jak wcześniej
        napisałam to bezowocne ssanie piersi nie jest dobre ani dla niej ani dla mnie.
    • monika_staszewska Re: mały ssacz - proszę o pomoc 12.11.04, 15:15
      Po pierwsze prosze nie wciskac córeczce smoka, bo jeśli pogorszy sie technika
      ssania to będzie Pani miała ochotę uciec z własnego domu.
      Po drugie - takie ciumkanie zwane ssaniem nieodżywczym też jest dzieciom do
      rozwoju potrzebne, a i w usypianiu pomaga.
      Po trzecie, proszę pamiętać, że pierś to nie tylko jedzenie, ale i miejsce
      dające dziecku ogromne poczucie bezpieczeństwa. Jesli tylko maluch czuje zapach
      mamy czy jej ciepło od razu jest lepiej. I to własnie dlatego dzieci lepiej
      śpią w łóżku z rodzicami czy w miejscu, w którym były karmione.
      Na pocieszenie mogę tylko powiedziec, że mama wcześniej czy póxniej ale jednak
      zawsze przestaje być w końcu jedynym ”obiektem pożadania”.
      pozdrawiam gorąco
      monika staszewska
      • radowinkaala Re: mały ssacz - proszę o pomoc 12.11.04, 16:33
        Dziękuję za odpowiedź. Zawsze to jakieś pocieszenie. Najgorsze jednak jest to,
        że córcia w ciągu dnia okropnie ociąga się ze spaniem. I nie ważna jest to czy
        zasypia z piersią w ustach, czy ze smoczusiem - podrzemie parę minut i otwiera
        te swoje młodziutkie oczęta. Spokojnie poleży najwyżej 15 minut i znowu zabawa
        z karmieniem i "usypianiem" zaczyna się od początku. Potrzeba mi wiele
        cierpliwości ...
Pełna wersja