PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-problemy

11.11.04, 12:04
Droga pani Moniko i drogie dziewczyny,

Lada dzien urodzę pierwszego dzidziusia. Nasłuchałam a i naoglądałam się
strasznych rzeczy związanych z piersiami w pierwszych tygodniach po porodzie -
zastoje, zapalenia piersi, nawały, gorączka 40st itd. Dobrych rad w związku
z tymi pierwszymi momentami karmienia słyszę wiele, ale niestety jedne
sprzeczne z drugimi.
Moje pytanie:
Na co zwracać uwagę, co ma niepokoić i co wtedy robić?
Czy to prawda, że piersi po karmieniu muszą być puste (czyli czy wspomagać
się laktatorem?? A to z kolei czy nie spowoduje nawału?)
Pełne ciężkie piersi ogrzewać czy schładzać? A co z kapustą?-czy to bujda,
czy rzeczywiście pomaga, a jesli pomaga, to na co?
Dużo tych pytań, ale naprawdę obawiam się tych pierwszych dni i chciałabym
nabyć wiedzę, żeby w razie czego uniknąć cierpienia mojego i syneczka.
pozdrawiam
    • anucha57 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 11.11.04, 12:09
      witam
      jestem mama 7 tyg maluszka i w dwa tygodnie po porodzie mialam zapalenie piersi
      poniewaz malutki nie wypijal wystarczajaco duzo mleka a ja nie odciagalam go po
      kazdym karmieniu.Musze powiedziec ze boli to okropnie.Bole piersi glowy i 40
      stopni na termometrze.Pomogly mi chlodne oklady z bialej kapusty a dodatkowo
      kilka razu dziennie maz naoliwionymi dlonmi rozmasowywal mi powstale z nawalu
      mleka guzki.Wszystko zalezy od maluszka jesli bedzie dobrze ssal to nie ma
      zmartwienia.Zycze powodzenia
    • marzenka53 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 14.11.04, 13:28
      Witaj!
      Jestem mamą 3-miesięcznej Julki. Po jej narodzinach miałam duży problem z
      nawałem pokarmu, więc chętnie Ci poradzę jak sobie z nim radzic.
      Po powrocie do domu ze szpitala miałam piersi jak wielkie jak balony i twarde
      jak kamień. ( Efekt wypicia 3 litrów płynów - co jest konieczne po cięciu
      cesarskim) Wkładałam sobie do stanika odtłuczone schłodzone liście kapusty, a
      po karmieniu robiłam okłady z kostek lodu. Poza tym regularnie przystawiałam
      Małą, która na szczęście miała duzy apetyt. Wszyscy namawiali mnie, aby pokarm
      ściągnąc, ale to spowodowałoby tylko jeszcze większą produkcję. Wytrzymałam,
      chociaż u mnie nawał trwał 4 doby. Potem karmienie staje się przyjemnoscią.
      Zapomniałam o nawale i popękanej brodawce, i cieszę się swoim macierzyństwem.
      Pozdrawiam i życzę szybkiego porodu.
      PS..( Radze także mierzyc sobie często temperaturę, bo jej wzrost może byc
      oznaką zapalenia piersi i wtedy trzeba pokarm ściągnąc.)
    • adelle Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 12:47
      Wielkie dzieki za porady.
      Gdyby ktokolwiek jeszcze mógł coś napisać,poradzić, to z chęcią przeczytam i
      będę wdzięczna. Może właśnie opisałybyście przebieg Waszych pierwszych
      dni/tygodni karmienia? - byłoby super!
      pozdrawiam,
      adelle (a Tymeczek-leniwiec cały czas w brzuszku;))))
      • maja45 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 13:43
        Ja nie miałam najmniejszych problemów z karmieniem, czego i Tobie życzę .
        Jednak wiem, że na nawał dobre jest przystawianie malucha czeciej niż zwykle(
        usunie ten nadmiar własnie). Dobre jest też masowanie( bardzo delikatne )
        piersi, w celu rozbicia guzków. Lepiej jednak jak zrobi to fachowo polozna lub
        pielęgniarka, bo niefachowiec może Ci zaszkodzić. Okłady z kapusty też są ok.
        Ja miałam dobrze, bo moja ciotka jest pielegniarką pediatryczną i przeszła też
        kilka kursow na temat karmienia piersią wraz z ew. problemami z nim związanymi.
        Zyczę Ci , żeby karmienie było przyjemne i dla Ciebie i dla dzieciaczka.
        Pozdrawiam.
        Marta
      • mruwa9 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 13:54
        Moze niepotrzebnie nastawiasz sie na jakiekolwiek problemy? Ja bylam bardzo
        mocno motywowan, zeby karmic, i choc moja mama z cieniem zlosliwosci mawiala:
        poczekamy, zobaczymy!, ja wiedzialam, ze na pewno bede karmic. Przystawilam
        dziecko do piersi tak szybko, jak to bylo mozliwe (jakas godzine po cc), maly
        zassal i nie bylo zadnych problemow. Zadnych zastojow, zadnych nawalow, po
        prostu zaczelam karmic. Najwiekszy problem to... nienasycenie synka, ktory ssal
        niemal cala dobe przez pierwsze miesiace zycia. Przy coreczce problemem byla
        kondycja malej, nie miala sily ssac, a ja niemal nie mialam pokarmu, wiec
        walczylam o laktacje (odciagajac w trakcie, gdy mala spala), a jednoczesie mala
        musiala byc dokarmiana strzykawka (mieszanka). Odebralam to jako swoja porazke,
        ale walczylam o kazda krople siary i po tygodniu mozna bylo wyrzucic
        strzykawki. Nie wspominam tego jako wielkich problemow z karmieniem, tylko
        jako "przejsciowe trudnosci". W kazdym razie glowa do gory, mysle, ze nie
        trzeba oczekiwac zadnych problemow, bo naprawde nie musi ich byc. Powodzenia!
    • malgosiek2 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 22:17
      Pielęgnacja piersi
      1.Właściwa technika karmienia
      2.Przy nawale mlecznym
      -ograniczenie spożycia płynów
      -okłady rozgrzewające ze spirytusu(natłuśc najpirew pierś)
      -okłady z liści kapusty(nie dłużej niż 2 godz.)
      -okłady z chłodnego twarożku
      -ciepły prysznic na piersi(przed karmieniem)
      -wsadzic pierś do miski z ciepłą wodą
      -odciąganie mleka w ilości takiej,by piersi nie były napięte
      -delikatne masowanie i ręczna stymulacja wypływu pokarmu w celu zmiękczenia
      otoczki
      -zimne okłady po karmieniu
      -masaż okolic szyi i karku
      -środki przeciwbólowe
      -techniki relaksacyjne prowadzące do zmniejszenia napięcia nerwowego
      3.Przy popękanych brodawkach
      -utrzymanie piersi w czystości(2* dziennie prysznic)
      -do mycia piersi nie używac mydła,wyrobów na spirytusie(powodują pękanie
      brodawek)
      -właściwa technika karmienia( nie dłużej niż 25-30 min.dzieko powinno wziąc
      całą brodawkę wraz z otoczką)
      -zmiana pozycji podczas karmienia(brodawka ma byc naciskana w różnych
      płaszczyznach i punktach)
      -prawidłowe odstawienie dziecka-ucisnąc brodawkę przy buzi dziecka
      -częste wietrzenie piersi
      -smarowanie brodawek własnym mlekiem przed i po karmieniu(resztki pokarmu mają
      właściwości gojące)
      -przy bardzo popękanch brodawkach-wycisnąc na nią kroplę wit.E z kapsułki(przed
      karmieniem zmyc)
      -między karmieniami zakładanie wkładek laktacyjnych-co zapobiega ich drażnieniu
      -przy uszkodzonych brodawkach zacząc karmienie od mniej bolesnej piersi
      4.Przy zakażeniu gruczołu piersiowego
      -nie rezygnowac z karmienia
      -przystawiamy dziecko najpierw do chorej piersi
      -jezeli pokarm zalega-należy go odciągnąc
      -nie wolno nosic obcisłego biustonosza
      -noszenie biustonoszy dobrze podtrzymujących piersi
      -unikanie noszenia biustonoszy ze sztucznych tworzyw-najlepsza jest bawełna
      Pozdrawiam Małgosia

      -
      • mruwa9 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 22:33
        Moze jestem szczesciara, ktora nie miala zapalen piersi ani nawalow, ale Twoje
        rady brzmia jak koszmar, spychajac mloda mame do roli - przepraszam - "dojnej
        krowy". Jakos nie potrafie sobie w realu wyobazic nacierania biustu spirytusem,
        twarozkiem, kapusta, a potem zanurzania piersi w misce z woda... Litosci!!!
        Chyba najlepsza rada to prawidlowo nauczyc sie przystawiac dziecko do piersi,
        karmic je na zadanie ( na zadanie dziecka lub matki w przypadku nadmiaru
        pokarmu) i koniec! Jaka pielegnacja? Dokladnie taka, jak reszty ciala. Naprawde
        nie trzeba oczekiwac problemow, bo ich w ogole nie musi byc. Warto raczej
        uzmyslowic sobie, jaki jest mechanizm laktacji, co go moze zaburzac (stres
        matki, zwlaszcza zwiazany z obawami o jakosc pokarmu i o jego ilosc ),
        wyrugowac zawczasu te niepotzebne i nieuzasadnone obawy i do dziela! Precz z
        kapusta i twarozkiem!
        • malgosiek2 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 22:40
          Może to dla Ciebie koszmar,ale dla innych nie koniecznie.Małgorzata
    • malgosiek2 Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 15.11.04, 22:31
      Jeszcze o czymś zapomniałam
      Przy nawale jeśli piersi są bolesne,nabrzmiałe,ciepłe(a nawet gorące),twarde to
      wtedy odciągnij(po lekkim masażu)pokarm,ale tylko na tyle by Tobie ulżyło i
      znikł dyskomfort.Nie odciągaj pokarmu po karmieniu,bo robi się błędne koło
      (czyli będzie nadprodukcja pokarmu)Małgosia
    • arlettakubicka Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 16.11.04, 12:26
      Rady Małgosi wydrukuj i zostaw na biurku, żeby "jakby co" mieć je pod ręką. Ja
      nie miałam zapalenia piersi (synek 9 tygodni), nawał pokarmu trwał niecałe 48
      godzin i poradziłam sobie z nim dzięki tym sposobom. Przed karmieniem polewałam
      twarde, napięte piersi bardzo ciepłą wodą (wsadzałam je do zlewozmywaka i
      robiłam im prysznic wyciąganym kranem :-))), po karmieniu nakładałam najpierw
      schłodzone, stłuczone liście białej kapusty, potem okład z pieluch zmoczonych w
      bardzo zimnej wodzie, do tego wypiłam kubek szałwi i pomogło.Rozmasowywałam
      delikatnie każde zgrubienie, które sie pojawiło, najlepiej pod prysznicem.
      Ponieważ na początku źle przystawiałam Antka miałam poranione brodawki, ale to
      też szybko przeszło, bardzo mi pomógł Bepanthen, ale musi być MAŚĆ,można jej
      nie zmywać przed karmieniem.Maść homeopatyczna Castor Equi polecana na bolące
      brodawki w ogóle nie podziałała.Ja w ogóle nie odciągałam pokarmu - gorąca woda
      i masaże sprawiły, że sam wypływał. Masaż robiłam sama, delikatnie, ale długo,
      do całkowitego rozmasowania zgrubienia.Myśł pozytywnie, a kapusta ma działanie
      przeciwzapalne.Dobrze znać te wszystkie sposoby i mieć je pod ręką. Pozdrawiam,
      Arletta
    • monika_staszewska Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 16.11.04, 15:23
      Nie sposób opisać wszystkich sytuacji, które wymagają interwencji.
      Myślę, że to co naprawdę jest najbardziej potrzebne to spokój i nie myślenie o
      piersiach, ich wielkości, kształcie, o mleku jego ilości, jakości itp. Jeśli
      tylko dziecku nikt nie przeszkodzi w dobrym ssaniu to niewątpliwie ono
      najlepiej i najszybciej porozumie się z piersiami.
      Co do piersi to proszę tylko pamiętać, ze one nigdy nie są puste, bo synteza
      mleka odbywa się przez całą dobę bez przerwy - zresztą już od mniej więcej 16
      tygodnia ciąży.
      Kapusta bujdą nie jest jej sok ma działanie ściągające i nawet przeciwzapalne.
      Zresztą można ją stosować nie tylko przy problemach z piersią ale np. na
      spuchniętą po urazie kostkę. Pełnym, ciężkim piersiom potrzebne jest zabieranie
      po troszeczku nadmiaru mleka (jeśli oczywiście samoistnie nie wypływa) i okłady
      z owych kapuścianych, lekko zgniecionych liści. Pierwszy liść po karmieniu lub
      odciąganie powinien być chłodny, a następne mogą być w temperaturze pokojowej.
      Jeśli ma Pani ochotę poczytać o radzeniu sobie z nawałem , zastojem zapaleniem
      piersi to polecam czerwcowy i sierpniowy numer naszego miesięcznika.
      W razie problemów - jak widać - świetnym wsparciem jest forum i oczywiście
      zapraszam też na telefoniczny dyżur w redakcji.
      pozdrawiam i życzę braku piersiowych problemów
      monika staszewska
    • basit Re: PIERSI w pierwszych dniach PO PORODZIE-proble 17.11.04, 13:01
      Cześć adelle! Jestem mamą od 8 miesięcy i wiem, co to problemy z piersiami!!!
      Miałam popękane brodawki i myślałam już o rezygnacji z karmienia ale pomogła mi
      koleżanka pożyczając mi osłonki plastikowe na brodawki, ale nie takie do
      karmienia tylko do osłaniania brodawek między karmieniami. Uratowały mi piersi!
      Później znalazłam takie w sklepach internetowych. Radzę Ci kup je sobie. A
      kapusta jest rewelacyjna m. in. na zapalenie piersi. Ja się tak wyleczyłam mimo
      sugestii położnej żeby wziąć antybiotyk. I nie martw się na zapas - warto
      wszystko przejść, żeby karmić piersią! Ja karmię do dziś. POwodzenia!
Pełna wersja