flora78
29.11.04, 17:46
Mój problem polega na tym, że mój dwumiesięczy synek od jakiegoś czasu
(dokłądnie dwóch tygodni) zaczął mi się częsciej budzić w nocy. Potrafi
obudzić się z 5-6 razy, a nawet co godzinę i domagać się jedzenia(chyba).
Zawsze macha rączkami i nóżkami i pomiałkuje (nie dopuszczam do płaczu).
Karmię piersią a po kapieli odkąd skończył 3-tygodnie dostaje butelkę. Dopóki
nie skończył dwóch miesięcy było wszystko ok jadł w nocy 2-3 razy, a teraz
jest to poprostu nie do wytrzymania, ja padam z nóg. Próbowałam dawać smoczek-
niechce; przekładałam na boczki żeby zasnął; a także zmieniałam pampersa
nawet jak wydała mi się suchy nic nie pomaga tylko chce jeść; więc daję mu
pierś. Ale wydaje mi się, że chyba jest coś nie tak. W dzień nie mam
problemów je co 2-3 godziny po 20-30 minut. Bardzo proszę o radę czy dawać mu
może mieszanke w nocy czy może jest jakiś sposób żeby on porpostu zasypiał.
Wszystko by było w porządu tylko, że ja już tak dłużej nie dam rady spie po3-
4 godziny na dobę i poprostu jestem już taka zmęczona i zdesperowana, że sama
nie potrafię nic wymyśleć. Na koniec dodam, że urodził się z wagą 3920 a po 6-
tygodniach ważył 5140.
Proszę o radę i pomoc.