P. Moniko, mam pytanie...

09.12.04, 06:02
Moj syn 4,5 mies. przybral w ciagu dwoch miesiecy 585g (wczesniej przybieral
znakomicie). Zapewne przyczyna jest spadek laktacji, ale z tym sobie
poradze(nie pierwszy raz mi sie to zdarzylo). Lekarka zaproponowala
dokarmianie mlekiem modyfikacyjnym, ktorego moj syn niestety nie chce jesc.
Zreszta nie uznaje zadnych smokow, ani nie chce jesc z butelki. Dlatego mam
pytanie.
Czy moge juz wprowadzic nowy pokarm? Jesli tak, to jaki? I czy mi sie nie
zmniejszy i tak juz mala laktacja(chce karmic jak najdluzej).
Lekarka, u ktorej bylam, zasugerowala mi, zebym zagescila swoj sciagniety
pokarm kleikiem i podawala raz dziennie. Ale lekarza bede zmieniac, bo jej nie
ufam, takze nie wiem, czy slusznie mowi. I nie wiem jeszcze, jaka powinna byc
konsystencja tego kleiku.

Z gory dziekuje za odpowiedz.
joanna
    • monika_staszewska Re: P. Moniko, mam pytanie... 09.12.04, 17:03
      Laktacja sama z siebie nie zmniejsza się. A skoro synek nie ssie ani smoka na
      butelce, ani uspokajacza proponuję zrobić morfologię, badanie ogólne i posiew
      moczu. Czasami jedynym objawem zakażenia układu moczowego jest właśnie nagły
      gorszy przyrost masy ciała. No i alergia - ta atrakcja też potrafi namieszać w
      wadze.
      pozdrawiam
      monika staszewska
      • nanuk24 Re: P. Moniko, mam pytanie... 11.12.04, 05:21
        P. Moniko, dziekuje za odzew, oczywiscie biore pod uwage Pani rady, w
        poniedzialek mam wizyte u lekarza.
        Ale ja mam jeszcze problem:-( Problem z laktacja. Juz drugi dzien ja pobudzam i
        niestey nie moge. Syn co 10 minut domaga sie jedzenia i wisi na piersi nawet i
        1,5 h. Ssie pusta piers, bo nie slysze, zeby przelykal. Mleka modyfikowanego nie
        ruszy i koniec. Probuje dawac mu moje zamrozone zapasy z kieliszka lub z
        lyzeczki, ale to idzie strasznie opornie. Nie wiem, co mam robic, nie chce
        przeciez zaglodzic dziecko! I tak ma juz spora niedowage.

        pozdrawiam
        joanna
        • nanuk24 Re: P. Moniko, mam pytanie... 13.12.04, 00:27
          Dzien dobry. jeszcze raz ja:-)
          P. Moniko! Juz piaty dzien probuje pobudzic laktacje, ale nawet kapki nie wycisne.
          Sciagam pokarm co 1,5h przez 15min. z jednej i tyle samo z drugiej. W nocy co
          trzy godziny. Pije plyny, herbatki mlekopedne, staram sie byc zrelaksowana. Nic
          mi juz nie pomaga. Syn dalej nie pije z butelki(nie chce), z kubka tez nie chce
          pic, zostaje tylko lyzeczka.
          Karmiac go lyzeczka zauwazylam, ze je bardzo malo(60-80) i rzadko(3-4h)!
          Przeciez to jest bardzo malutko! On jadl tyle, jak mial dwa tygodnie.

          P. Moniko! Dwa razy mialam kryzys. Ostatnio mialam miesiac temu, ale po 3 dniach
          udalo mi sie "odzyskac" mleko. Wtedy sciagalam 120 ml. z jednej piersi.
          Postanowilam wiec pozniej juz nie sciagac mleka, za to zdac sie na syna. Teraz
          juz wiem, brak mleka spowodowany jest, tym , ze syn malo mi jadl i do tego zbyt
          rzadko.
          Ta jego niedowaga kompletnie mnie zalamala, zwlaszcza, ze dalej nie chce jesc!
          Nie wiem, co mam robic. Ide jutro do lekarza, ale przeciez nie da mi gotowej
          recepty, jak go nauczyc jesc mleko modyfikowane i do tego z butelki.
          Skapitulowalam p. Moniko! Nie wiem, jak go "zmusic" do jedzenia.

          Pozdrawiam.
          joanna i niejadek Natan
          • mkostki Re: P. Moniko, mam pytanie... 13.12.04, 14:29
            Cześc
            Wczoraj usłyszałam radę, że aby przyzwyczaic do mleka modyfikowanego trzeba
            mieszać ściągnięte własne mleko i modyfikowanym i coraz bardziej zwiekszac
            udział modyfikowanego.
            Dziś tak zrobiłam do 40 ml dodałam 10 ml Bebiko 1 - i zjadł, choć jak
            spróbowałam, to smak rzeczywiście zupełnie inny, nawet te 10 ml zmieniło go.
            Fakt jest jednak taki, że zjadł. A samego modyfikowanego nie chciał.
            Niestety nie wiem, jak Ci poradzić w kwestii butelki. Mój swego czasu chciał
            jeśc tylko ode mnie, od nikogo innego. Potem samo mu przeszło, więc może daj mu
            toche czasu... nie wiem.
            Pozdrawiam
            Magda
          • monika_staszewska Re: P. Moniko, mam pytanie... 13.12.04, 17:17
            Wcale się nie dziwię, że odciąganie się nie udaje. I to wcale nie dlatego, że
            laktacja ”umiera”, ale z powodu napięcia w jakim ostatnio Pani żyje. To ma
            niewątpliwie ogromny wpływ na zaburzenie wypływu mleka i dlatego tak trudno
            jest odciągnąć choć odrobinkę. Pomóc może stosowanie ziołowych tabletek
            uspokajających Herbapolu lub lampka (dwie) wina.
            I nadal myślę, że problem główny tkwi w maluchu, a nie w mleku.
            pozdrawiam
            monika staszewska
Pełna wersja