Dziecko je 5 min. i sie nie najada...

17.12.04, 15:43
Witam!!!
Chciałabym żeby napisały do mnie dziewczyny, które mają taką samą sytuacje co
ja. Moja córka wczoraj skończyła 1 m-c i podobno pięknie przybrała na wadze,
bo 700 g, ale ssie pierś tylko 5 min i za żadne skarby świata nie chce jeść
dalej a widać, że się nie najadła, bo odstwia mi histerię i po jakimś czasie
w końcu kapituluję i podaje Jej swój pokarm z butelki. W nocy budzi się co
1,5 godz i je te swoje 5 min. Za radą lekarza przez dwa dni wycofałam butelkę
i dawałam Jej tylko pierś, histeryzowała, ale dawała się udobruchać
smoczkiem, je co 2 godz. Dziś jednak po 4 godz. histerii skapitulowałam i
dałam Jej swój pokarm, ale z butelki, bo nie chciała się chwycić piersi.
Wiem, że to doprowadzi do rezygnacji z piersi, ale co robić jak dziecko
odmawia piersi po 5 min a widać, że głodne???Bardzo chce karmić piersią, ale
wykańcza mnie takie Jej jedzenie i zaczyna mi brakować pokarmu z tego
stresu!!!Jak sobie z tym poradziłyście???Do tego dochodzi fakt, że nie
toleruje w dzień prawej piersi chyba, że jest zaspana!!!Czy któraś z was ma
takie dziecko???Jak sobie poradzić bez dokarmiania z butelki nawet swoim
pokarmem???Zauważyłam, że kupek robi mniej, ale może to się już normuje z Jej
wiekiem...prosze Was o pomoc, bo zwariuję!!!
Pozdrawiam Aneta
    • aiszka4 Re: Dziecko je 5 min. i sie nie najada... 17.12.04, 16:40
      Nie pomogę Ci, ale podciągam wątek, bo mam ten sam problem.
      Mój synek też skończył wczoraj miesiąc:)
      Nie wiem, ile przybrał, bo do przychodni mam daleko, a poczekalnia, to
      wylęgarnia chorób, więc nie pojechałam. Ale po ciuszkach widzę, że rośnie.
      Też krótko ssie pierś, a potem zasypia twardo i żadne zabiegi nie pomagają,
      żeby kontynuował jedzenie. Ale wiem, że się nie najada, bo po 40-60 minutach z
      krzykiem, nawet w półśnie, domaga się kolejnego karmienia. I sytuacja się
      powtarza.
      Wczoraj mąż chciał mi ulżyć i wziął małego na przetrzymanie. Nie karmiłam więc
      po 40 minutach, tylko po ok. 1,5 godziny. Rzeczywiście synek zjadł więcej i
      dłużej pospał. Ale "przetrzymanie" wymagało pomocy drugiej osoby (ja poddałabym
      się pewnie po kilku minutach) oraz noszenia i uspokajania płaczącego malucha. A
      na smoczek, nawet umoczony w moim mleku - mały reaguje ksztuszeniem, kaszlem,
      wręcz odruchem wymiotnym.
      • aiszka4 sprostowanie 17.12.04, 16:55
        Najpierw dopisałam się w tym wątku, a dopiero potem zauważyłam, że P. Monika
        odpowiedziała na mój wczorajszy post.
        No więc u mnie przyczyną jest choroba serca mojego synka. I nic nie poradzę na
        taki sposób jedzenia.
        A Tobie życzę, żeby mała pokochała ssanie piersi, bo z doświadczenia uważam, że
        to zdrowie dla maluszka i wygoda dla mamy (dwójka starszych dzieci pięknie
        mi "na piersi" wyrosła)
        Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
    • syla27 Re: Dziecko je 5 min. i sie nie najada... 17.12.04, 21:48
      Hej dziewczyny. Ja miałam podobny problem, mała też ssała 5 min (gdy mleko
      dobrze płynęło), a potem to histeria. Ja skapitulowałam i od jakiś 2 tygodni
      podaję mleko z butelki. Mała ma obecnie 2,5 miesiąca. Nie obeszło się
      oczywiście bez moich łez, ale teraz muszę powiedzieć, ze jestem zadowolona. To
      wcale nie takie męczące, choć czasem mam dość laktatora, ale cóż. Teraz obie
      jesteśmy szczęśliwe. Ja, ze w końcu mała je, no i mała, ze w końcu jej leci bez
      kłopotu. Na szczęście w nocy ssie mi pierś, ale też tylko 5 min, góra 10 i
      chyba jej wystarcza, bo odkładam ją i śpi dalej, więc nie robię sobie z tych 5
      min kłopotu. Pokarm w dzień ściągam 4-5 razy, w zależności od której zacznę.
      Doprawdy lepsze takie karmienie niż przy piersi stres twój i dziecka. i niech
      mi nikt nie mówi, że tylko przy piersi buduje się więź, bo wcześniej to raczej
      niczego takiego nie mogłam budować, a teraz ślicznie i spokojnie ptrzymy sobie
      w oczka jak małą karmię.
      pozdrawiam
    • danetdd Re: Dziecko je 5 min. i sie nie najada... 18.12.04, 08:30
      Hej!!!
      Problem w tym, że moja córcia z butelki je niechętnie, czasami zje bez
      problemów, ale np. wieczorem urządza histerię nawet o butelkę, tak było wczoraj
      i dwa dni temu. Najpierw zjadła z piersi a potem dałam butelkę, ale Ona possała
      chwilkę i zaczęła płakać a widać, że chciała jeść. Lekarka przepisała mi lek na
      kolki i podaję Jej od 3 dni, ale ja już nie wiem czy to kolki, czy Jej
      kaprysy :-(. Od 2 dni ma katarek i nawet piersi nie chce ssać :-(, minęły już
      te chwile, że Ona mi spała 2-3 godziny, teraz budzi się co godzine i najpierw
      marudzi a potem płacze. Cały czas tylko słyszę karm piersią i nie poddawaj się,
      ale ja mam w domu jeszcze dwoje dzieci, które teraz zaniedbuje przez to
      wszystko, dodam, że z Nimi miałam to samo i szybko się poddałam :-(...
      Dziękuję za Odpisanie mi :-).
      Nadal walczę :-(.
      Pozdrawiam
      Aneta
    • amaterasu79 Re: Dziecko je 5 min. i sie nie najada... 19.12.04, 17:03
      Mam ten sam problem i też nie wiem co poradzić... Próbuję małą trochę wziąć na przetrzymanie, ale jest ciężko, bo wrzeszczy. U mnie jest jeszcze to, że Zuza może i zaczyna po iluś tam próbach ssać (karmienie często trwa i godzinę) ale leniwie i też zaczynają się fochy i nerwy. Myślałam, że łyka powietrze - to staram się żeby się jej odbiło kiedy zaczyna wyć, próbowałam też ze zmianą pozycji - nie pomaga. Nie wiem już co mam robić. Chyba tylko przeczekać z nadzieją że minie.
Pełna wersja