Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmienia?

02.01.05, 13:39
Witam serdecznie,
już tyle razy mi Pani pomogła, a ja znowu mam problem:(((
Byłyśmy ostatnio przez dwa tygodnie z moją Julką w szpitalu, wszystko było
dobrze (jak na szpital oczywiście:(()do czasu kiedy ja sama ze względu
na "grypę jelitową" nie musiałam zostawić Julki pod opieką pielęgniarek i na
butli:((
Dojeżdzalam pozniej do niej na caly dzień i tylko na nocki zostawała na
butelce... Czyli dwa dni jadła samą butlę a pozniej przez 5 dni nockami była
karmiona butelką a w dzień przeze mnie piersią.
Problem jest taki, że po powrocie do domu ona domaga się butelki, a ja mam
wrażenie, że pokarmu jest naprawdę malutko (na noc próbowałam odciągnąć
pokarm do butelki, bo Julka tylko butlę chciała w nocy i ściągnęlłam tylko 40
ml z dwoch piersi:(((
Pani Moniko co robić?????
Czy jest szansa na powrót do naszego "normalnego" karmienia>??
Proszę o odpowiedź bo już nie wiem co robić:(((
Pozdrawiam
Beata i Juleczka
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 04.01.05, 18:08
      Myślę, że wystarczy porzucenie butli i pierś na każde zawołanie. Proszę
      pamiętać, że mleko produkuje się non stop (problem z odciągnięciem nie świadczy
      o tym, że nie ma mleka tylko o tym, że jest problem z odciągnięciem) więc jeśli
      Julka potrzebuje zjeść więcej to niewątpliwie wyssie tyle ile potrzebuje -
      jedząc dłużej bądź częściej. Można co najwyżej zachęcać ją do aktywniejszego
      ssania wkraplaniem odrobiny mleka w kącik ust kiedy zaczyna denerwować się przy
      piersi a zmiana jednej na druga niczego nie zmienia.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • bettinaj Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 04.01.05, 20:01
        Oh gdyby to było takie proste...
        Pani Moniko Julka już wcale nie chce piersi:(( Wkurza się tylko i pręży, a
        wręcz krzyczy przy każdej probie dostawienia jej do brodawki.
        Mam wrazenie, ze posmakowala juz bardziej sytego mleczka modyfikowanego i moje
        jej nie smakuje:((
        Nie wiem jak ją przekonać do piersi...
        Wczoraj cały dzień musiałam jej dać butlę bo płakała z głodu, a przy piersi
        odstawiała cyrki z krzykiem w roli głównej...
        Czy jest szansa na odwrócenie tej sytuacji??
        Czy jak bardzo będzie głodna to w końcu "zje pierś"??
        pozdrawiam
        beata
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 05.01.05, 17:10
      Mam nadzieję, że uda się przebrnąć przez ten trudny czas przy pomocy dziewczyn
      z wrocławskiej poradni.
      trzymam kciuki i życzę powodzenia!!!
      monika staszewska
      • bettinaj Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 05.01.05, 18:37
        Pani Moniko,
        dziękuję za słowa otuchy bo wychodzi na to, że to one były mi najbardziej
        potrezbne:))
        własnie skończyłam karmić Julkę ...piersią:)))jadła bez przerywania 25 minut
        (jak na nią to rekord życiowy:))
        nie chcę krakać ale (tfu,tfu) wierzę że nam się uda...
        po prostu źle odczytywałam jej sygnały...mleko było (ale to wiem juz tylko od
        Pani:) bo ten paskudny laktator na to nie wskazywal)
        Pani Moniko jeszcze raz dziękuję , obiecuję, że będę twarda i się nie
        poddam...a o efektach niebawem da znać..mam nadzieję, że skończy się ten horror
        i będzie juz tylko lepiej.
        pozdrawiam cieplutko
        beata i Julka (najedzona cycem i śpiaca słodko):)))))
      • bettinaj Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 05.01.05, 18:40
        przez to wszystko zapomniałam napisać jak nam się udało, a moj sposób był może
        trochę na przekor ale zdał egzamin, mianowicie jak Julka zaczynała koncert
        darty na 8 głosów wtykałam jej smoka (uspakajacza z ktorym zasypia) a jak sie
        uspokoila dawalam jej piers i tak metoda prob i błedow w koncu zassala...
        mam nadzieje, ze jej sie nie odwidzi, a ja mam ochotę wyrzucić wszystkie
        butelki ( co by mnie nie kusiło):))
        pozdrawiam
        beata
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko -jak wrócić do "normalnego" karmi 06.01.05, 15:27
      Cieszę się z sukcesu razem z Panią. Tylko proszę nie obiecywać, że będzie Pani
      twarda - to strasznie trudne i powoduje niepotrzebny niepokój, a ja bym tak
      bardzo życzyła spokoju przede wszystkim :))
      pozdrawiam raz jeszcze
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja