p.Moniko,dlaczego nie je?

13.01.05, 16:27
Zwracam się do Pani z prośbą o radę zwiąnaną z moją trzymiesięczną córką.
Urodziła się z wagą 3330, przy 56cm długości, po sześciu tygodniach ważyła
4600, teraz w wieku 12 tyg. waży 5300 i lekarka stwierdziła niedowagę,
uważając, że mała powinna ważyć conajmniej 6 kilo.
Zleciła morfologię, żeby wykluczyć anemię.
Mam z dzieckiem następujący problem-córka je z piersi tylko i wyłącznie
wtedy, gdy się obudzi, muszę szybciutko przystawić taką mocno zaspaną jeszcze
pannę, inaczej pluje piersią, płacze i wrzeszczy w niebogłosy przy próbie
karmienia w jakimkolwiek innym czasie.
Wystarczy, że ją przebiorę, albo zwyczajnie nieco spóźnię się z wyjęciem jej z
łóżeczka,a za nic wtedy piersi nie chwyci.
Dopajałam dziecko herbatką-to był bardzo dobry sposób, by ją uśpić, pewnie
oszukać głód, kładłam spać, po drzemce zjadała normalnie z piersi.
Ale to chyba pogorszyło tylko sprawę.
Dostawała też po kąpieli, gdy była rozdrażniona 100-120ml., mojego
odciągniętego mleka, ale od kilku dni mam niesamowity problem z odciągnięciem
pokarmu, chociaż właściwie z tym nigdy nie było rewelacynie, pomimo "kulania"
i męczenia brodawek.

Mała ma mieć za dwa tygodnie kontrolę wagi, jeżeli nie przybędzie pół kg.,
lekarka zaleci mieszankę.
Co robić?
Jak utuczyć dziecię własnym mlekiem?
Co zrobić, żeby ściągnąć mleka na tyle, żeby podkarmiać dziecko w ciągu dnia?
W którymś z wątków radziła Pani "ruszanie" piersi przed ściąganiem.Co
dokładnie miała pani na myśli?
Dodam, że w nocy je bardzo ładnie, choć tylko dwa razy.
Proszę o pomoc.
Chciałabym karmić piersią jak najdłużej.
Lena
    • mary29 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 15.01.05, 13:23
      Nie rozumiem, dlaczego takim problemem jest podanie mieszanki? Wolisz głodzić
      swoje dziecko? Miałam podobny problem ze swoją córką, w wieku 5-tygodni miała
      znaczną niedowagę, dzięki nawiedzonym doradcom laktacyjnym,którzy mi wmawiali,
      że jak dziecko będzie jadło z butelki, to pokarm zaniknie. Dziecko głodne
      wiecznie płacze, jego mózg nie rozwija się prawidłowo z powodu niedostatecznej
      podaży glukozy, źle śpi...Ja sobie do tej pory nie mogę darować, że skazałam
      moją córeczkę na to... Zaczęłam ją dokarmiać, i karmię mieszanie (pierś i
      butelka) do dziś, a mała ma 6 miesięcy. I powiem Ci, że odkąd zaczęłam podawać
      mleko modyfikowane, odżyła. Stała się spokojniejsza, zaczęła się uśmiechać, i o
      nieboi lepiej spała. Jak się boisz, że mała nie będzie chciała piersi po
      butelce, to może spróbuj z butelką Habermana Medeli, polecanej przez
      Zaklinaczkę Dzieci. Naśladuje mechanizm wypływu pokarmu z piersi. Można ją
      kupić w sklepie internetowym, na forum Niemowlę są linki. Ja mojej daję
      fizjologiczną serię Balonik Canpolu.A tych cholernych terrorystów laktacyjnych,
      co to "wyłącznie mleko matki do 6 miesiąca życia" poślij do wszystkich
      diabłów... Moje dziecko naprawdę odżyło, jak dostało tyle pożywienia, ile
      potrzebowało. A ja dziko walczyłam (bo inaczej nie można tego nazwać:
      odciąganie laktatorem bez przerwy, herbatki, karmi) o laktację 2 miesiące,
      potem odpuściłam-i mleka jajest w tej chwili dużo więcej. Ale te pierwsze 5
      tygodni, to jeden wielki stres, zero radości, walka o pokarm... i po co? Po co
      to chore myślenie że TYLKO mleko matki? Dlaczego mają za to płacić nasze
      dzieci, niedożywieniem i anemią? Nie wszystkie mamy mają dość pokarmu. Acha,
      jeszcze rada: najpierw przystawiaj dziecko do piersi, a butelka potem. Bardzo
      serdecznie pozdrawiam i życzę dzieciątku zdrowia, a Tobie radości z
      macierzyństwa.
      • iza123 Do mary 29 17.01.05, 11:17
        Zgadzam się z Tobą i ja też zaczęłam dokarmiać od 3 tygodnia bo mała nie
        przybierała, była głodna itd... Teraz je pierś, a jak dalej szuka dostaje
        butelkę. Świetnie sobie radzi z jednym i drugim, zdecydowanie jednak woli
        pierś, co daje mi nadzieję, damy radę tak pociągnąć przez parę miesięcy. No i
        Twój przyklad tez daje mi taką nadazieję. Dzięki:-)Mam tylko jedno pytania, czy
        Twój dzidzius nie ma problemów z kupa przy takim sposobie zywienia? Julka teraz
        robi kupę raz na kilka dni i jest ona gigantycznych rozmiarów. Widzę że troszkę
        jej to dokucza. Stosowałaś jakieś herbatki na trawienie, etc...

        dzięki i pozdrawiam,
        Iza
        • mary29 Re:do izy123 17.01.05, 12:31
          Witam! Moja małej do skończenia 4 miesiąca zdarzało się robić kupę raz na 2 dni,
          zwykle robiła codzień. Jak miała co 2 dni, i widziałam, że nie może zrobić
          (wierciła się przy jedzeniu, prężyła, męczyły ją bąki)to przepajałam ją herbatką
          rumiankową hippa(2-3 razy na dzień po 100 ml), bo to jak u dorosłego- przy
          zatwardzeniu trzeba dużo pić. I można pomóc małej w czasie przewijania-
          termometr posmarowany linomagiem w pupcię na 30 sek.-minutkę, i przygiąć kolanka
          do klatki piersiowej. U mojej stosowałam ten sposób awaryjnie, i na 3 razy w 2
          był skuteczny. Odkąd wprowadziłam jej pokarmy stałe ( od początku 5 miesiąca),
          to potrafiła i 3 dni nie robić kupy. Ale znalazłam sposób: daję jej sok jabłkowy
          Bobovity, nie klarowny, tylko przecierowy- dotąd mnie nie zawiódł, kupa jest
          jeszcze tego samego dnia. Chyba lepiej byłoby jabłuszo-ale mała nie znosi
          przecieru jabłkowego, a sok o dziwo pije. Pozdrawiam Ciebie i małą
    • ninam2 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 17.01.05, 22:19
      Witam
      Jestem mamą 6 miesięcznej dziewczynki wazy 6700 i 66 cm wzrostu urodziała sie
      3160 i 52 cm wzrostu karmię ją piersia dostaje juz zupki i deserki jak widzisz
      waży tez bardzo mało i nie chce zbytnio jesc do tej pory wciskałam jej cycka co
      chwile ale teraz już tego nie robie dajE jej tylko jak sama chce czyli co 4 lub
      5 godzin, pani pediatra nic nie mówiła o dokarmianiu butelka mała jest w 2
      centylu od dołu ważne ze tyje . Zrób swojej córeczce badanie moczu może ma
      bakterie( ponoć dzieci wtedy nie maja apetytu) ja robiłam wszystko ok, i
      spróbuj nie dawac jej cycka na siłę może jak zgłodnieje to zachce sama, pierś
      nie powinna kojarzyć sie z przymusem dziecku ale z czyms przyjemnym, ile czasu
      najdłżej nie jadła? Twoja dziewczynka jest drobniutka ale mieści sie w siatce
      centylowej. Pół kilograma na 2 tygodnie to jest bardzo duzo moja nie tyje tak
      przez miesiac, i lekarz nie widzi problemu ja tez się martwiłam ale już dałam
      sobie na luz zrób badania i jezeli mała jest zdrowa to sie nie martw. Mam
      nadzieję że cię pocieszyłam Pozdrawiam
    • ninam2 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 17.01.05, 22:39
      jeszcze Ci napisze że moja gwiazdeczka jak miała 3 miesiące wazyła 5200 czyli
      jeszcze mniej niż Twój dzidziuś, i nikt nigdy nawet nie wpadł żeby dać jej
      mieszankę lekarka powiedziała lepiej mniej niech wazy ale na moim mleku niz
      więcej a na mieszance!
      Całuski
      • lena_giovanna Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 18.01.05, 13:14
        Dzięki za odpowiedzi.
        Co człowiek, to inne zdanie, gorzej tylko, że tak samo jest z lekarzami i nie
        wiadomo czyjemu zdaniu zaufać.
        Moja mała za nic nie chce piersi, nawet gdy bardzo zgłodnieje i płacze w
        niebogłosy, chociaż mleka mi nie brakuje. Myślę, że mała nie umie już ssać
        piersi przez podawanie butelki.
        Póki co problem się pogłębia, bo karmię ją odciągniętym mlekiem z butelki, daję
        też trochę mieszanki, gdy nie mogę ściągnąć tyle, ile trzeba.
        Teraz rozkręciłam laktację, ale wcześniej przez to niejedzenie małej miałam
        coraz mniej pokarmu.
        Pytasz, ile Mała nie jadła najwięcej. Tydzień temu zjadła ostatni raz z piersi
        około 17, potem uśpiłam ją herbatką w nadziei, że jak się obudzi to zje
        normalnie, tymczasem ona nie obudziła się wcale aż do 7 rano!
        Teraz wiem, że oszczędzała już energię z wygłodzenia, z tąd tak długi sen.

        Nie mogę sobie wybaczyć, że zaczełam poić ją tymi herbatkami tak często.
        Nie dość, że mała miała zaburzone uczucie głodu, to jeszcze zepsułam jej tym
        odruch ssania.No i, w rezultacie, głodziłam ją!
        Teraz do momentu kontroli wagi będę karmić jak dotychczas:
        odciągnięte mleko+mieszanka, + pierś, jak zechce, jak troszkę utyje (już się
        poprawiła) spróbuję nie podawać jej żadnych butelek, tylko powalczyć o normalne
        ssanie piersi.
        Nie chcę być wiecznie przywiązana do laktatora, a chciałabym karmić naturalnie
        jak najdłużej.
        Ale trzeba się pogodzić, że mała jest totalnym niejadkiem, to samo dotyczy
        piersi i butelki.
        Wystarczy, że się na coś zagapi i już za nic nie zje.Mimo głodu wypuszcza pierś
        i się rozgląda.
        Do karmienia potrzebny jest totalny spokój, nie daj boże, jak słyszy jakieś
        ludzkie głosy, od razu chce zobaczyć kto to mówi i o jedzeniu mogę sobie pomażyć.

        Jeszcze raz dziękuję, dziewczęta.
        I czekam na powrót p.Moniki.
        Może jeszcze jakieś sugesteie?
        • ninam2 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 18.01.05, 17:44
          nie dajmy sie zwariowac z ta wagą !
          to fakt być może powodem jest butelka spróbuj dawać jej mleko z kubka niekapka
          kupuje sie dzióbek pasujący do butelki aventu powyzej 3 m, moja Natalka jesli
          cośw pije a rzadko się to zdaża to też tylko z kubka. Rzeczywiście długo nie
          jadła, u mnie również jest kłopot jeśli mała je to musi być spokój wszystko ja
          rozprasza.Może Twoja niunia jest leniwa i woli z butli bez wysiłku.WYRZUĆ
          BUTELKĘ MOŻE NIE WSZYSTKO STRACONE.TRZYMAM KCIUKI
    • monika_staszewska Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 19.01.05, 14:10
      Maluch powinien przybrać na wadze powyżej 450g w ciągu miesiąca. Jeśli zatem
      panienka jest zdrowa i dobrze się rozwija nie ma powodu żeby od razu stosować
      dokarmianie. Wydaje mi się, że Pani córka ma problem ze ssaniem i tu przydałoby
      się przede wszystkim spotkanie w poradni laktacyjnej lub z samodzielnym,
      doświadczonym doradcą laktacyjnym (tym bardziej, że trzeba jeszcze rozważyć
      inne przyczyny). Dodatkowo warto też zwiększyć ilość karmień nocnych.
      Odciąganie w czasie zdenerwowania czy niepokoju może się w istocie nie udawać,
      dlatego oprócz częstego, regularnego, intensywnego odciągania równie ważny jest
      odpoczynek, wsparcie bliskich (psychiczne i fizyczne) czy stosowanie
      uspokajających wspomagaczy (herbatka z melisy, syrop Melisal, ziołowe tabletki
      uspokajające Herbapolu, lampka wina).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • sabat_czarownic Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 19.01.05, 21:57
        Zwykle nie udzielam się na forach, ale tym razem niezabranie głosu byłoby
        sprzeczne z moim sumieniem.
        Prawidłowy przyrost masy ciała w pierwszych trzech miesiącach życia dziecka
        wynosi 700-1000g. W 4 miesiącu około 700g. 450 g miesięcznie to zdecydowanie za
        mało. Dane:
        "Zywienie dzieci zdrowych i chorych" pod red. J. Sochy, Akademia Medyczna w
        Warszawie, 2002 rok, a także informacje uzyskane przez mojego męża na 5 i 6
        roku studiów medycznych (mąż jest praktykującym lekarzem od 7 lat, siostra od
        2.) p. Moniko, widzę, że już kilka osób (p.dr n. med. wypowiadający się
        wcześniej, mój mąż i ja- tyle na pewno)zauważyło, że informacje, jakich Pani
        udziela, nieco mijają się z prawdą (żeby nie powiedzieć, że są niebezpieczne).
        Łączę wyrazy szacunku- W.K.
        • lena_giovanna Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 20.01.05, 12:56
          tu będę bronić p.Moniki, jako że spotkałam się z informacją podawaną przez WHO o
          tychże 450, czy 470 gr., jako określenie DOLNEJ granicy normy,wg. której powinno
          przybywać dziecko (bez określenia adekwatnego do tejże normy wieku dziecka).
          Każdy lekarz powinien zapoznawać się z najnowszymi raportami WHO, w miarę jego
          możliwości. 7 lat temu jeszcze zalecano ciężarnej zjadanie kilograma ziemniaków
          dziennie, jako źródło potasu potrzebnego rozwijającemu się dziecku.
          Dziś wydaje się to śmieszne.Uzyskiwane dla wydanego w 2002 r. podręcznika
          pochodziły pewnie sprzed lat kilku.
          Ponadto do swej rady p.Monika dołączyła zastrzeżenie "JEŻELI DZIECKO JEST ZDROWE
          I DOBRZE SIĘ ROZWIJA..." tak, że z pewnością nie doprowadziłaby do niczego
          niebezpiecznego zastosowanie się do jej rad o nie wprowadzaniu karmienia
          sztucznego, a karmienie własnym, odciąganym w odpowiedniej ilości i konsultację
          ze specjalistą w przedmiocie laktacji.
          Jak już napisała p. Monika gdzie indziej bierze pełną odpowiedzialność za
          udzielane rady, ja ze swojej strony bardzo p. Monice za udzielenie tejże dziękuję.

          Po za tym, rady te przez nikogo nie są traktowane, jako święte sugestie wyroczni,
          w razie czego można poradzić się lekarza, który, z całym szacunkiem dla p.męża
          również nie może być autorytetem i jego rady mogą być równie "niebezpieczne",
          stosując pani kryteria, co doświadczonej położnej, doradcy laktacyjnego.
          Mój lekarz mi nie pomomógł.Ani w zakresie słabego ssania małej, na co się
          skarżyłam, ani nie udzielił żadnych rad dot. problemów ze ściąganiem mleka.
          Moja rozmowa wyglądała tak:
          -Mała nie chce ssać piersi.
          -to laktatorem ściągać i podawać butelką.
          -ale nie mogę ściągnąć za dużo pokarmu
          -to częściej przystawiać do piersi
          -ale mała nie chce piersi za nic.
          -to laktatorem ściągać, jak nie przybędzie pół kilo w ciągu dwóch tygodni
          pożegnamy się z piersią i będzie spokój.
          Pozdrawiam.
          Lena W.
        • monika_staszewska Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 20.01.05, 16:07
          Szanowna Pani,
          różnica w normach bierze się stąd, że często nie rozdziela się dzieci
          karmionych wyłącznie mlekiem mamy od tych, które są karmione mieszanką. To raz.
          Dwa - w różnych krajach funkcjonują różne normy. I dlatego WHO ustaliło, że
          wzorem jest dziecko karmione wyłącznie pokarmem kobiecym i określiło dolną
          granicę przyrostów masy ciała takiego dziecka na 450g, nie określając
          jednocześnie granicy górnej.
          Inaczej jest w przypadku dzieci karmionych mieszanką¸ którym określa się i
          dolną (wyższa zresztą, ale i tu są rozbieżności), i górną granicę miesięcznych
          przyrostów masy ciała.
          Na dodatek jest jeszcze tak, że jeśli dziecko karmione wyłącznie mlekiem mamy
          przybiera powiedzmy przez dwa kolejne miesiące po 1500g, a w następnym nagle
          500 czy nawet niech będzie 700g to przyglądamy mu się uważnie. Jeśli jest
          zdrowy i dobrze się rozwija to przede wszystkim poszukujemy przyczyny takiej
          nagłej zmiany (zaburzona technika ssania, nieefektywne sanie, zbyt rzadkie
          karmienia, choroby układu moczowego, serca, anemia, alergia i inne), bo
          znalezienie jej i wyeliminowanie zwykle przynosi zdecydowaną poprawę. Co nie
          znaczy, że nigdy nie stosuje się dokarmiania ale przy zdrowym i dobrze
          rozwijającym się dziecku raczej nie od dokarmiania tylko od ”śledztwa” się
          zaczyna.
          Pozdrawiam
          Monika Staszewska - położna, doradca laktacyjny
        • basiak6 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 20.01.05, 22:08
          Pani Monika ma racje. Robie kurs na doradce laktacyjnego w UK przez National
          Childbirth Trust i 450g jest uwazane za minimum zarowno przez tutejszych lekarzy
          pediatrow jak i doradcow laktacyjnych
          Zrodlo informacji o wadze: Mohrbacher N and Stock J. The Breastfeeding Answer
          Book, Third Revised ed. Schaumburg, Illinois: La Leche League International,
          2003, p. 148-149
          Wiem ze w POlsce nie robiono konkretnych badan na dzieciach karmionych wylacznie
          piersia, stad dane podane w ksiazce "Zywienie dzieci zdrowych i chorych" sa
          oparte na dzieciach karmionych i butelka i piersia. Nie mozna uznawac przyboru
          wagi dzieci karmionych sztucznie jako norme.

          Tutaj jest wiecej badan i siatek centylowych na ten temat:
          www.kellymom.com/babyconcerns/growth/growthcharts.html
          Dodatkowe zrodla: siatka centylowa WHO dla chlopcow karmionych wylacznie piersia:
          www.kellymom.com/babyconcerns/growth/chart2.html
          Dla dziewczynek:
          www.kellymom.com/babyconcerns/growth/chart3.html
          Norma jest rowniez spadek na siatce centylowej, moj synek spadl z 75 centyla na
          25, a ze wazniejsze jest ogolne zdrowie dziecka, uznano ze wszystko jest w
          porzadku.
          • ledzeppelin3 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 21.01.05, 09:45
            Czasopisma cytowane przez Ciebie nie są żadnym wiarygodnuym źródłem wiedzy
            medycznej. Zródłem takiej wiedzy są czasopisma dostępne w bazie Medline,
            posiadające impact factor.
            Ponadto ich piśmiennictwo jest z roku 2000.
            Wiedza przekazywana na kursie na doradcę laktacyjnego różni się jak widać od
            wiedzy przekazywanej na studiach medycznych Akademii Medycznej w Warszawie,
            które w tym roku skńczyłam. Na 6 roku stódiów podawano prawidłowe przyrosty
            nmasy ciała w pierwszym roku życia dziecka. W ciągu pierwszego półrocza dziecko
            powinno podwoić masę urodzeniową, ale w pierwszym moiesiącu życia nie powinno
            przybrać na wadze mniej, niż 700g. Może wytyczne WHO są idealne dla dzieci w
            Etiopii? Jeśli chodzi o minimalną masę ciała, jaką jest 450g, to czas pokaże,
            jak przebiega rozwój takich dzieci. Uważam, że nadmierny radykalizm w kwestii
            żywienia dzieci wyłącznie pokarmem kobiecym może bardziej zaszkodzić, niż
            pomóc.
            • basiak6 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 21.01.05, 18:25
              A na jakich badaniach opiera sie Akademia Medyczna? Czy sa to badania na
              dzieciach wylacznie karmionych piersia do 6 miesiaca zycia, czy tych karmionych
              butelka tam gdzie wprowadzono posilki stale od 4 miesiaca? Poprosze o tytulu
              publikacji, jesli mozna, i dane tych badan, na ilu dzieciach i w jakim okresie
              zostaly przeprowadzone.
              Dlaczego badania WHO czy AAP sa mniej wiarygodne niz te podawane na Akademii
              Medycznej? Co czyni je mniej wiarygodnymi? Poprosze o konkretne fakty, jesli mozna:)
            • basiak6 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 22.01.05, 01:20
              Zachecam do przeczytania tego:
              pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/100/5/e8
              Wyjasnia skad zmiana w minimalnej wadze jaka moga przybierac dzieci karmione
              piersia.
              A tutaj inny zestaw badan, podaje przyklad dla chlopcow:
              www.halls.md/chart/boys-weight-w.htm
              I pare zrodel ze zwyklych szpitali:
              www.lpch.org/DiseaseHealthInfo/HealthLibrary/newborn/diffslow.html
              Skoro juz cytujemy Medline, jedno ze zrodel to PubMed, a tam jest np taki
              artykul:
              www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12885711&itool=iconfft
              (link do calego artykulu: www.ajcn.org/cgi/content/full/78/2/291)
              I widac wyraznie ze SREDNI przybor wagi miedzy np 3-6 miesiacem to okolo 600g,
              pamietajmy ze to srednia.
              I tutaj: pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/96/3/495
              gdzie to samo zrodlo pisze iz :"These results suggest that if growth charts are
              to reflect patterns consistent with those of infants following WHO feeding
              recommendations, new reference data based on breast-fed infants are needed."
              Przejrzalam tez inne zrodla, i wszedzie tak wychodzi, srednia to 600-700g na
              miesiac, minimum to 450g.

              • ledzeppelin3 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 22.01.05, 09:44
                Przytoczone artykuły nie zawierają wytycznych postępowania w dziedzinie
                żywienia dzieci i nie stanowią standartów postępowania w pediatrii. Artkuł
                pierwszy zawiera ogólnikowe stwierdzenia, i żadnych konkretnych danych, a jego
                piśmiennictwo jest sprzed blisko 10 lat. Artykuł drugi pochodzi ze źródła z
                którego lekarz nie może czerpać wiedzy ani argumentów. Ponadto zawiera siatki
                centylowe tylko dla chłopców i to powyżej pierwszego roku życia (dyskusja nasza
                dotyczy niemowląt, czyli dzieci do 1 roku życia). Artykuł trzeci, podobnie jak
                pierwszy i drugi, nie zawiera konkretnych danych, i dotyczy tylko noworodków
                (przypomnę-dzieci do ukończenia 1 miesiąca życia).Poza tym jest tam zawarte
                stwierdzenie, że należy zastanowić się nad dziećmi karmionymi piersią, które
                przybywają na wadze 15g/d do 4-5 doby po urodzeniu. Artykuł czwarty - a raczaj
                jego streszczenie-porównuje dzieci karmione piersią do 3 miesiącaz grupą dzieci
                karmionych w ten soposób do 6 m-cz życia. Wnioski nie dotyczą przedmiotu naszej
                dyskudji-prawidłowego przyrostu masy ciała niemowląt. Przytaczanie dowolnie
                znalezionych w sieci stron, z ktorych część pochodzi od nieznanych autorów lub
                z niewiarygodnych medycznie źródeł, nie jest najlepszym argumentem w dyskusji.
                Niestety, nie znajduję się obecnie w domu ani w bibliotece (jestem z dzieckiem
                u rodziców), ale jutro lub najoóźniej pojutrze przytoczę źródła mojej wiedzy w
                dziedzinie pediatrii. Pozdrawiam.
                • basiak6 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 22.01.05, 12:50
                  Podane przeze mnie badania to tylko przyklady, ale rozumiem ze Pani/Pan
                  dyskredytuje je z jakiegos konkretnego powodu? Nie wiedzialam ze AAP jest taka
                  malo wiarygodna instytucja podobnie jak WHO i pare innych.
                  Z niecierpliwoscia czekam na te wiarygodne zrodla, chetnie dowiem sie czegos
                  nowego, o czym reszta swiata zyjaca w niewiedzy, nie wie.
                  Jesli badania z okresleniem liczby dzieci badanych, okresu czasu, miejsca,
                  wlacznie z publikacja w miedzynarodowym pismie dla pediatrow nie sa wiarygodne,
                  a zarazem nie podaje Pani/Pan konkretnych faktow dlaczego.
                  Jedno ze zrodel ktore podalam patrzy na dzieci 3-6 mcy, karmione piersia, i nie
                  rozumiem czemu fakt ze sredni przyrost wagi u nich jest 640g na miesiac ma byc
                  niewiarygodne.
                  Nikt nie neguje faktu ze srednia przyrostu wagi dla dzieci karmionych piersia od
                  urodzenia jest 600-700g, ale jesli ktos wie cos na temat tego jak dziecko
                  rosnie, i ile roznych rzeczy trzeba wziac pod uwage oceniajac wage dziecka
                  (chociazby wzrost rodzicow), to trzeba dopuscic mozliwosc ze ten przyrost moze
                  byc nizszy.
                  Nie mam osobiscie nic przeciwko lekarzowi ktory uzna ze 500g miesiecznie to za
                  malo i zaleci wizyte w poradni laktacyjnej w celu poprawienia techniki ssania,
                  biorac jednak pod uwage ze dziecko moze pieknie ssac, byc perfekcyjnie zdrowe i
                  wlasnie tyle przybierac na wadze.
                  Moj synek byl takim 'okazem', w tej chwili jest 2 latkiem, wazacym 13.5kg.
                  • ledzeppelin3 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 24.01.05, 08:43
                    Wiarygodną wiedzę medyczną można uzyskać w czasoposmach znajdujących się na
                    Liście Filadelfijskiej, dostępnych w Bibliotece Akademii Medycznej, Głównej
                    Bibliotece Lekarskiej, bazie Medline, a także podczas studiów medycznych.
                    Wiedza dotycząca właściwych przyrostów masy ciala w pierwszym roku życia
                    dziecka jest przekazywana przyszłym lekarzom na 5 i 6 roku studiów, no i
                    mpodczas stażu. Konkretne informacje są dostępne w następujących
                    pozycjach: "Pediatria."pod red. R. Rokickiej-Milewskiej,Warszawska Akademia
                    Medyczna, 2002r., rozdział pt."Rozwój dziecka", str. 21, "Pediatria". pod red.
                    Bolesława Górnickiego, Barbary Dębiec i Jana Baszczyńskiego tom 1, Warszawa
                    2000r., rozdz. "Rozwój dziecka-okres postnatalny" str.47-48. Ponadto wiedzę
                    czerpię z wykładów i seminariów (V rok studiów: wykład pt. "rozwój fizyczny
                    dziecka" prowadzone przez p. prof. dr hab. n. med. Danutę Chmielewską-Szewczyk,
                    VI rok studiów:seminarium pt."Zaburzenia wzrostowe" prowadzone przez prof. dr
                    hab. n. med. R. Rokicką-Milewską. Podkreślam, że inne są minimalne przerosty
                    masy ciała w pierwszym, inne w drugim, i inne w trzecim miesiącu życia dziecka.
                    I pytanie z czystej ciekawości: Czy doradcy laktacyjni są w stanie dopuścić
                    sytuację, że kobieta ma po prostu za mało pokarmu, i właściwa technika ssania i
                    częste przystawianie (dwie podstawowe rady doradców) nie pomogą?
                    • basiak6 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 24.01.05, 17:18
                      Owszem sa sytuacje kiedy matka nie jest w stanie wyprodukowac odpowiedniej
                      ilosci mleka, niemniej bardzo rzadko, inaczej ludzkosc dawno by wymarla:) Sa to
                      sytuacje np niedorozwoju gruczolu mlekowego (nie wiem czy nazwalam to fachowo po
                      polsku) lub np operacja piersi gdzie podcieto kanaliki (zwykle przy operacjach
                      udaje sie tego uniknac). Takie kobiety czasem moga karmic, ale dziecko
                      potrzebuje suplementow, np u nas mozna dostac mleko z banku mleka, gdzie inne
                      matki oddaja pokarm, lub podajac mieszanke, mozna uzywac systemu SNS.
                      Dziekuje za zrodla, chetnie tam zajrze
                      Problem jest w tym ze gdyby patrzec na ilosc sprzedawanych mieszanek dla
                      noworodkow, ida one caly czas w gore (mam na mysli Polske), mimo iz podobno
                      rodzi sie coraz mniej dzieci. Ciezko uwierzyc ze nagle coraz wiecej matek ma
                      coraz mniej mleka?
                      Szczegolnie jesli porownac np do Szwecji, gdzie 99% matek po porodzie karmi
                      piersia, inna sprawa ze maja tam swietna i dobrze wykwalifikowana pomoc
                      laktacyjna. Bo zgadzam sie ze nie sztuka jest promowac karmienie piersia, po
                      czym wyslac matke do domu z obolalymi piersiami i zle ssajacym dzieckiem, bez
                      zadnej pomocy, po czym mowic o tym ze 'poddala sie'. Nie o to chodzi...


                      • maja45 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 24.01.05, 18:15
                        A ja myślę, że dopuki dziecko jest zdrowe i dobrze sie rozwija , to nie ma
                        sensu podniecać sie tym , czy powinno przybierac 450 czy 700 g. Po co z dziecka
                        robic na siłe małego pulpeta, któremu w przyszłości trudno będzie zrzucić wagę?
                        Otyłość wśród dzieci to już prawie problem spoołeczny, a zaczyna sie juz w
                        niemowlęctwie, gdy pod wpływem intensywnej reklamy firm farmaceutcznych
                        produkujących sztuczne odżywki, matki tuczą te biedactwa, bo ktoś tam
                        powiedział ze ma przytyć tyle a tyle.
                        Nie widzę tez powodu by kwestionować zalecenia i badania WHO, jak dla mnie są
                        bardziej wiarygodne od wszelkich badań i publikacji polskich, bo wiadomo na
                        jakim poziomie jest nauka polska....
                        Pozdrawiam.
                        Marta
                        • ledzeppelin3 Re: p.Moniko,dlaczego nie je? 24.01.05, 21:38
                          Rozumiem, że skoro kwestionuje pani wiarygodność polskiej nauki, to ma p.
                          właściwą znajomość tematu. W jakim stopniu ma p. do czynienia z polską nauką,
                          skoro ją p. tak nisko ocenia?
Pełna wersja