Pomóżcie, bo nie daję rady

30.01.05, 00:48
Moje dziecko przyszło na świat 21.01.04 z wagą 4100. W szpitalu miałam bardzo
mało pokarmu, mimo to musiałam karmić na żądanie, bo to pobudza laktację.
Poraqniłam sobie brodawki i pielęgniarki stwierdziły, że źle przystawiam do
piersi. Próbowały mnie nauczyć, wyglądało to tak, że na moją prośbę o pomoc
przychodziły i wsadzały dziecku moją pierś do buzi. Przyjechałam do domu,
pokamru nadal niewiele, próbuję nauczyć mała poprawnego ssania,gdy otwiera
szeroko buzię próbuję wsadzać brodawkę razem z otoczką, gdy się uda , okazuje
się,że dziecku to nie odpowiada i tak manipuluje żeby chwycić tylko za
brodawkę. Gdy trzymam jej główkę mała się denerwuje i jasię denerwuję, a
karmienie polega na siłowaniu się. Jestem już u kresu wytrzymałości. Efekt
jest taki że każde karmienie to dla mnie stres i płacz z bezsilności i bólu
bo brodawki są znowu poranione.Czy jest jeszcze szansa że nauczę małą
prawidłowego chwytania i jak to zrobić?
    • maja45 Re: Pomóżcie, bo nie daję rady 30.01.05, 10:45
      Wydaje mi sie , ze bez pomocy doradcy laktacyjnego się nie uda..
      Spróbuj moze karmić przez silikonowe kapturki, niektóre dzieci akceptuja, a
      nawet wolą taka formę karmienia.Spróbuj tez mimo wszystko tak sie nie
      stresować, bo pod wpływem stresu kurcza sie kanaliki i wypływa jeszce mniej
      pokarmu.
      Pozdrawiam.
      Marta
    • madziara2233 Re: Pomóżcie, bo nie daję rady 30.01.05, 11:14
      Nie martw sie!Ja tez tak mialam!Przez kilka dni w ogole nie moglam sobie
      poradzic z karmieniem,a polozne dokarmialy mi corke butla!To spowodowalo ze
      Mala ssala jeszcze gorzej!Tragedia!W koncu jedna z poloznych powiedziala zebym
      karmila przez kapturki aventu.No i udalo sie!Mala jadla super a mnie nic nie
      bolalo!Potem dowiedzialam sie ze kapturki moga spowodowac zmniejszenie laktacji
      wiec po ok.7 tygodniach postanowilam odstawic kapturki(choc niektore mamy
      karmia caly czas przez oslonki i jest wszystko OK)i zaczelo sie to samo!Znowu
      bole,rany i nieumiejetne ssanie Lalki.Ale bylam uparta i jakos dalysmy
      rade.Chyba 2 tygodnie sie uczylysmy i sie nauczylysmy.Teraz Ola ma 6 m-cy i o
      kapturkach nie pamietamy.Zreszta mysle ze gdybym wczesniej sie zaparla kapturki
      nie bylyby konieczne!Tak wiec nie martw sie!Twoje Malenstwo na pewno sie nauczy
      prawidlowo ssac-trzeba tylko duzo cierpliwosci a w ostatecznosci.....kapturki!A
      na poranione brodawki polecam masc PureLan 100 firmy Medela-jest droga(malutka
      tubeczka kosztuje 20 zl)ale rewelacyjna!POZDRAWIAM
    • isa2 Re: Pomóżcie, bo nie daję rady 30.01.05, 13:43
      Mialam dokladnie taki sam problem. Mozna sobie z tym poradzic. Karmie juz 5,5 m
      i teraz karmienie to przyjemnosc. Jezeli chcesz ze mna o tym porozmawiac
      zapraszam na gg lub napisz do mnie na Priv. Moj nr. gg: 3641565. Pozdrawiam
    • moofka Re: Pomóżcie, bo nie daję rady 30.01.05, 22:37
      ja tez miałam podobny problem na początku
      zwłaszcza przy nawale, kiedy dziecko moze złapac tylko to co sterczy a cała
      reszta jest tak napieta, ze i krokodyl by nie złapał, a co dopiero malutkie
      usteczka
      musisz troche sciągnąc, najlepiej paluchami i kubeczkiem, w kazdej broszurce
      chyba te metode opisują
      albo bez kubeczka samymi paluchami
      tak, zeby brodawka byla miekka
      jak juz bedziesz ją mogła spłaszczyc to taka płaską bardzo włóz głeboko z całą
      otoczka az do białej skóry
      nie pozwalaj ssac, dopoki nie upewnisz sie, ze nie złapała az za brodawką (tam
      własnie jest mleczko, a nie w tym sterczacym :)
      troche bolało bedzie na poczatku, wiadomo, ale da sie wytrzymac
      i badz spokojna
      nie denerwuj sie
      to najbardziej przeszkadza
      jak sie nie uda, to głeboki oddech i jeszcze raz
      wszystko jest trudne nim stanie sie łatwe :)
      powodzenia
Pełna wersja