pomozcie zazenowanej matce!!!

04.02.05, 14:32
Blagam pomozcie mi bo czuje sie jak obrzydliwie wyrodna zboczona matka. Mam 4-
miesiecznego synka ktorego karmie wylacznie piersia. I tu zaczynaja sie
schody. dlugo zastanawialam sie co z tym fantem zrobic alezdecydowalam sie do
Was napisac. Dosc czesto zdarzylo mi sie ze podczas karmienia przezywalam
orgazm. Jest to bardzo krepujace nie wiem czy to zboczenie czuje sie jakby
molestowala wlasne dziecko. Jest mi z tym obrzydliwie zastanawiam sie czy nie
powinnam przejsc na butelke, moze wtedy ten koszmar sie skonczy?? A moze
powinnam isc do seksuologa zeby zrobil cos ze mna bo ja po prostu jestem
pedofilka. Nie mialam pojecia ze jest ze mna az tak zle a bardzo nie chce
wyrzadzic krzywdy mojemu dziecku. Blagam pomozcie. Zrozpaczona Eliza.
    • graszka25 Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 04.02.05, 15:37
      nie sądzę byś była zboczona. czytałam gdzieś ze np podczas przeżywania orgazmu
      wydzielana jest w organizmie matki oksytocyna co moze powodować, ze zaczyna
      płynąć z piersi mleko. to moze być druga strona tego o czym piszesz. mozę
      akurat Twoje piersi są tak unerwione, ze pobudzanie brodawek przez jedzące
      dziecko powoduje orgazm. myślę, ze wszystko jest też ok jeśli chodzo o
      molestowanie. z psychologicznego punktu widzenia jeśli Twoim celem jest
      nakramienie dziecka a nie wywołanie u siebie w ten sposób orgazmu to jest ok.
      jeśli natomiast celowo używasz dziecka do zaspokajania swoich potrzeb to już
      jest przemoc seksualna ale sądzę, ze ciebie to nie dotyczy. jeśli masz się
      poczuć lepiej to idź do seksuologa, ale przede wszytskim przestań się obwiniać.
      jeśli chcesz to napisz do mnie na mysiuniek@wp.pl to pogadamy.
      a propos jestem psychologiem i akurat sparwy przemocy nie sa mi obce.
      jeśli jednak poczujesz sie z tym lepiej to przestań karmić. twoje zdrowie
      psychiczne jest abrdzo ważne bo przekazujesz swój niepokój dziecku i w ten
      sposób mozesz mu wyrządzić większą krzywdę.
    • yvonnek2 Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 04.02.05, 19:27
      Nie martw się. Ja też słyszałam o tym, że przy karmieniu jest wydzielana
      oksytocyna, ktora jest także wydzielana w trakcie orgazmu. Dlatego możesz mieć
      podobne odczucia. Moje dwie koleżanki także porównywały karmienie do orgazmu .
      Ja tego zaś nie rozumiem, ponieważ dla mnie narazie to jest bolesne. Ale jak
      widzisz, nie jesteś wyjątkiem!
    • agusiah Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 05.02.05, 16:04
      Wiesz, nie jestem psychologiem, ale karmię już drugie dziecko. Gdyby mnie
      dotyczyła taka sytuacja, potraktowałabym to jak dodatkowy bonus:))). Karm
      synka, przytulaj go i ciesz się przyjemnością.

      Pozdrowienia dla małego ssaka:)
      • jolenkam Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 05.02.05, 20:31
        Droga Mamo Smoczka
        Tylko bez poczucia winy!Nie jesteś żadna pedofilką,masz poprostu niezwykle
        wrażliwe piersi.Dobrze,żeby mąz nauczył sie od synka jak sprawić Ci
        przyjemność:).
        Karm synka piersia nadal i nie rób sobie wyrzutów.Karmienie piersią to przecież
        bardzo piekne przeżycie, a ty przeżywasz to ze zdwojoną siła.Ja niestety mam
        odczucia bolesne,ale karmie nadal,bo wiem,że to najlepszy pokarm dla dziecka.
        Serdeczności
      • orus Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 08.02.05, 10:27
        Nie martw się, były chwile, że przeżywałam podobną przyjemność ( Mały ma teraz
        8 m-cy ). Czytałam, że jest to normalne i nie ma zadnego powodu do niepokoju -
        oksydocyna itd. Twoje brodawki są widocznie tak bardzo unerwione, że ich
        stymulowanie podczas ssania powoduje orgazm. Nie robisz nic złego, to hormony,
        a nie Twoja wina. Ciesz się, ze swojej kobiecości.
        • mama_smoczka Re: pomozcie zazenowanej matce!!! 08.02.05, 12:31
          Dzieki dzieczyny, ale jakos neipotrafie sobie tego racjonalnie wytlumacyc i
          ciagle mam wyrzuty sumienia. Dziwie sie ze od stresu jeszcze nie dostalam
          jakiegos zastoju czy zapalenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja