kasia8112
05.02.05, 17:08
Witam!Michaś niedawno skończył miesiąc.Próbuje (za rada zaklinaczki) karmić
go co 2,5-3h,ale w naszym przypadku to nie skutkuje.Może raz czy dwa razy
dziennie uda sie nam zachować ten odstęp czasu,ale przeciętnie domaga się
piersi co 2h a nawet 1,5h.Staram sie odczytywać jego komunikaty i kiedy
płacze wykluczam pozostałe powody,ponieważ mały bardzo ssie wtedy
piąstkę,wkłada rączkę do buzi lub ssie kocyk,którym jest owinięty.Próbuje
wtedy dać mu smoczka ale on nie chce (jak mu go daje to płacze jeszcze
bardziej).Dlatego zastanawiam się czy to wynika z silnej potrzeby ssania-bo
jak juz daję mu pierś to ssie ją zachłannie tylko przez 10 min,a pozostałe 30
min trzyma ją w buźce i ssie jakby to był smoczek,staram się wtedy pobudzic
go do jedzenia a nie tylko do trzymania w buzi,albo chcę mu ją zabrać-wtedy
protestuje.I tak "je" ok 45min,dopiero wtedy jest zadowolony.Albo może za
mało pokarmu wydobywa się z moich piersi(czasami podczas jedzenia on
denerwuje się-mam wtedy wrażenie,że złości się,że mu nie leci
mleczko).Czasami karmię go z dwóch piersi,a mimo tego po 1,5h strasznie
płacze i ssie piąstkę.Rozumiecie coś z tego???Przeczytałam "Język
niemowląt",ale muszę się przyznać,że jestem zasmucona-staram się obserwować
synka i zrozumiec dlaczego często płacze-jednak mi nie wychodzi.On płacze-a
ja jestem coraz częściej bezradna...